Posts Tagged ‘szybkie czytanie’

Jak wykorzystasz kolejne 365 dni?

Zwykle wszelkiego rodzaju podsumowania robi się na koniec roku, ale postanowiłem sobie, że przez okres świąteczno-noworoczny spędzę przy komputerze znacznie mniej czasu niż zazwyczaj. To był czas na przemyślenie tego co było i zaplanowanie tego co będzie. Zeszły rok był dla mnie całkowicie przełomowy:

  • Zacząłem pracę nad swoją produktywnością i efekty są bardzo zadowalające, aczkolwiek jest jeszcze kilka rzeczy, które chcę zmienić
  • Odbyłem świetny kurs z zakresu rozwoju działalności, ale dostarczonej wiedzy jest tyle, że będę ją wdrażał przez najbliższy rok :D
  • dołączyłem do Toastmasters, gdzie trenuję wystąpienia publiczne
  • Zacząłem wdrażać system Zen To Done, który doskonale się u mnie sprawdza
  • Był to rok poważnych decyzji nie tylko biznesowych, ale także w życiu prywatnym ponieważ w październiku oświadczyłem się mojej dziewczynie :D
  • poznałem wspaniałych ludzi, którzy wiele wnieśli do mojego życia-dziękuję wam.

Poza celami, z których jestem niesamowicie szczęśliwy było też kilka takich, których nie udało się zrealizować:

  • nie skoczyłem na bungy ani na spadochronie. Zdecydowaliśmy się na skoki gdy sezon praktycznie się kończył, a warunki pogodowe już nie sprzyjały
  • niestety w tym roku nie dane mi było podróżować.

Nowy rok zaczynamy z grubej rury. Dwa dni temu znaleźliśmy z narzeczoną fajne mieszkanko, więc najpóźniej za miesiąc będziemy już na swoim :) Zapewne przez pewien czas może być w związku z tym małe zamieszanie i nieco mniejsza aktywność na blogu.

Plany na 2010

Po raz pierwszy tak szeroko opublikuje swoje zamierzenia, ale mam nadzieję, że publiczna deklaracja będzie mnie motywować do produktywnego działania.

Nawyki

Oto pięć nawyków, które zamierzam utrzymać, poprawić lub wdrożyć w tym roku.

Wczesne wstawanie – ten nawyk chcę utrzymać ponieważ działa znakomicie. Rano ćwiczę, czytam lub uczę się słówek.

Upraszczanie życia – w tym obszarze zrobiłem wiele, ale chcę w tym większych zmian. To sprawia, że działam skuteczniej.

Zdrowe odżywianie – już w zeszłym roku jadłem zdecydowanie mniej wszelkiego rodzaju fast-foodów i innych śmieci, ale wielokrotnie ulegałem różnym pokusom. W tym roku chcę położyć większy nacisk na zdrowe odżywianie.

Ćwiczenia – co prawda w lato biegałem, a poza sezonem ćwiczę ok 30min rano, ale mimo czuję, że potrzebuję więcej aktywności fizycznej. Sporo czasu spędzam przed komputerem w pozycji siedzącej, co nie najlepiej wpływa na zdrowie. Dlatego wolę zapobiegać niż później leczyć.

Większa aplikacja zdobytej wiedzy – w minionym roku przeczytałem masę książek i głównie wynikało to z umiejętności szybkiego czytania. Wiele mi one dały jednak gdybym zastosował wszystkie rady tam zawarte i wykonał wszystkie ćwiczenia byłoby lepiej. W tym roku chcę aplikować do życia znacznie więcej.

Cele

Oto co planuję na rok 2010

magisterka – chcę dokończyć i obronić pracę magisterską.  Zastanawiam się czy nie zaprzestanę blogowania na jakiś czas, aby maksymalnie się skoncentrować na pisaniu pracy.

relacje – ten obszar został trochę przeze mnie zaniedbany. Dużo czasu poświęciłem na rozkręcenie kursów ochładzając jednocześnie wiele relacji. Bardzo chcę odświeżyć dawne znajomości i zawierać nowe. Tutaj jest wiele do zrobienia.

Tego bloga czyta regularnie ponad 300 osób, a osobiście znam zaledwie garstkę. Część ujawniła się w komentarzach, ale ogromnej ilości nie miałem szansy w żaden sposób poznać, a szkoda, bo każdy z was jest zapewne wyjątkową jednostką. Wiem, że do budowy relacji potrzeba otwartości, dlatego dzisiaj uchyliłem nieco informacji ze swojego prywatnego życia. Zachęcam was do komentowania wpisów, kontaktów mailowych lub telefonicznych.

blog – mam zamiar do końca roku co najmniej potroić liczbę czytelników. Wiem, że jestem w stanie to zrobić. Chcę w tym roku pisać posty, które będą mniej teoretyczne, a bardziej użyteczne. Liczę również na to, że obecni czytelnicy pomogą w promocji ;)

Na blogu być może pojawi się reklama ponieważ dostałem bardzo ciekawą ofertę współpracy, która moim zdaniem doskonale wpisuje się w charakter tego bloga.

grupa mastermind – chcę zorganizować grupę, która będzie się wspierała biznesowo i motywowała do działania. Kilka osób już powiadomiłem osobiście i wyraziły one chęć uczestniczenia w projekcie. Wkrótce pojawi się wpis dokładnie wyjaśniający o co chodzi.

wdrożenie kursu – jak napisałem wyżej brałem udział w pewnym szkoleniu rozwojowym które dostarczyło mi ogromnej ilości wiedzy z zakresu rozwoju własnej firmy. Mam nadzieję, że wszystko wdrożę w ciągu roku :)

Na realizację powyższego mam rok. Wiem, że czeka mnie dużo pracy i jestem na to gotowy.

Jak Ty podsumujesz miniony rok?
Co Tobie się udało zrobić?
Jakie są Twoje plany na nowy rok?
Jakie nawyki chcesz wdrożyć i jakie cele chcesz osiągnąć?

Zapraszam do dzielenia się planami w komentarzach :)

Bartek
Noworoczny planista

Jak znaleźć więcej czasu na naukę?

zegarZarządzanie czasem jest bardzo modne. Jednak do mnie bardziej trafiła sentencja, żeby zarządzać dobrze swoim życiem, a nie czasem. Kiedy ustawisz priorytety, kiedy zdecydujesz co naprawdę jest dla Ciebie ważne – to czas się znajdzie.

Czas to coś całkowicie niematerialnego, a uchwycenie go w godziny i minuty również nie do końca jest dobrym rozwiązaniem. Zapewne zdarzyło Ci się, że 5 minut wlekło się godzinami, a godziny spędzone na fajnej imprezie minęły błyskawicznie. Zatem odczuwanie czasu może być zupełnie inne. Co ciekawe zwalniania czasu można się nauczyć :D

Umiejętne gospodarowanie swoim czasem podczas studiów rozwiązuje wiele problemów. Szybciej i łatwiej się uczysz, a zaoszczędzony czas możesz poświęcić na swoje zainteresowania lub dodatkową, pozaszkolną edukację.

Poniżej przedstawiam kilka punktów, które możesz zaaplikować do życia.

Ucz się w odpowiednich blokach. Zazwyczaj stosuję taki blok nauki (w zależności od ilości materiału)
30 minut nauki – 5 minut przerwy
30 minut nauki – 5 minut przerwy
30 minut nauki – 10 minut przerwy
30 minut nauki – 30 minut przerwy.

Naprawdę rzadko kiedy siedzę przy książkach (mówię o książkach na studia) więcej niż 2h dziennie. Kiedyś uczyłem się 40-50 minut w jednej sesji, ale zauważyłem, że w tych ostatnich minutach mam spadek energii i nauka przestaje być efektywna, a po przerwie i tak muszę zrobić powtórkę z końcówki poprzedniego materiału.

Obserwuj jak się czujesz, jaki masz poziom koncentracji i wyznacz swój idealny blok. Oczywiście to, że wyznaczysz go raz nie oznacza, że tak będzie przez całe życie. To może się zmieniać w zależności od nastawienia, materiału i umiejętności koncentracji. Jednak co godzinę warto na chwilę się oderwać i po gimnastykować dla zdrowia.

W czasie tych krótkich przerw możesz się odprężyć, wziąć szybki prysznic, ale pod żadnym pozorem nie radzę siadać do komputera bo 5 minut zamieni się w 30. Po takiej przerwie ciężko będzie znów się wkręcić w materiał.

Znajdź dobre miejsce. Kiedy uczysz się w miejscu gdzie nikt i nic nie przeszkadza tej samej partii materiału nauczysz się przynajmniej o 1/3 szybciej. Niech to będzie miejsce gdzie będziesz niedostępny dla rodziny i znajomych. Wyłącz lub wycisz telefon, wyłącz komputer. Sprawdzanie poczty i portali społecznościowych co 10 minut to ogromna strata czasu. Jeżeli nie możesz się powstrzymać to idź się uczyć do czytelni szkolnej, biblioteki miejskiej lub spokojnej kawiarni.

Plan tygodniowy. Od dłuższego czasu prowadzę kalendarz i zawsze w niedzielę wieczorem ustalam najważniejsze rzeczy do zrobienia na dany tydzień. Kiedy znasz terminy egzaminów, oddania prac zaliczeniowych itd. to rozsądne planowanie pomoże zabrać się do roboty odpowiednio wcześniej.

Ustalaj priorytety. To bardzo ważne! Zapewne masz wiele zadań do wykonania, wiele książek do przeczytania i jeszcze znajomi polecili kilka filmów. Ty decydujesz co jest dla Ciebie najważniejsze.

Zacznij. Pisanie pracy mgr zacząłem od zebrania wstępnej bibliografii. Mam zrobiony wstępny plan i w dużej mierze napisany rozdział metodologiczny. Najważniejsze to zacząć! Wiem jaki jest ogólny kierunek i gdzie chcę dojść.

Wykonując większe zadanie nie będziesz w stanie poznać wszystkich szczegółów zadania. Mogą one ulegać licznym zmianom. Dlatego po prostu zacznij i powoli idź do przodu. Planowanie z najdrobniejszymi szczegółami nie ma sensu. Porzuć perfekcyjne plany i zwyczajnie zacznij działać! :)

Pomocne zasoby. Pomyśl co będzie Ci potrzebne i kto będzie mógł Ci pomóc przy realizacji zadania? Być może koledzy, którzy są rok wyżej, jakiś nauczyciel, profesor? Jeżeli nikogo takiego nie znasz to gdzie możesz znaleźć takich ludzi? Możesz poszukać specjalistów z konkretnej branży. Rady i pomoc od takich ludzi z pewnością zaoszczędzą czas.

Zagospodarowanie czasu. Być może jeździsz do szkoły autobusem lub pociągiem. Pomyśl jak możesz zagospodarować ten czas. Jeżeli nie chcesz powtarzać notatek to możesz posłuchać audiobooków, kursów językowych lub poczytać książkę. Weź ze sobą coś do czytania gdy idziesz np. do fryzjera. Być może spędzisz pół godziny w kolejce. Dobrze wykorzystaj ten czas.

Przeglądaj materiał po zajęciach. Dla pamięci kluczowe jest pierwsze 24 godziny od poznania nowego materiału. Jeżeli wykonasz kilka powtórek jeszcze w tym samym dniu materiał znacznie lepiej się utrwali. Po jakimś czasie będzie potrzebne zaledwie kilkanaście minut aby odświeżyć wiadomości. Więcej o tym jak robić powtórki pisałem w artykule „Jak uczyć się efektywnie?„.

Porady, które podałem w tym artykule w połączeniu z umiejętnością tworzenia map myśli, mnemotechnikami i szybkim czytaniem pozwalają zmniejszyć czas potrzebny na naukę przynajmniej o połowę. Pomyśl czy po przeczytaniu tego artykułu chcesz mieć tylko informacje czy umiejętności :)

A Ty znasz jakieś ciekawe sposoby na oszczędność czasu podczas nauki?

Foto:gadgets.boingboing.net

Jak się uczyć efektywnie?

Często dostaję zapytania o to, jak zacząć uczyć się efektywnie. To co jest poruszone w tym poście to zupełne podstawy szybkiej nauki zatem wracaj do tego wpisu tak często jak uznasz to za konieczne. Z tego miejsca dziękuję mojej dziewczynie za pomoc w zebraniu i opracowaniu poniższych wskazówek :)

Jeżeli się uczysz to zapewne wiesz czym jest stres-zwłaszcza ten przed ważnymi egzaminami kiedy czas przyspiesza a wiedza coraz oporniej wchodzi do głowy. Stres wywołuje ból głowy, mdłości i wiele innych reakcji fizjologicznych organizmu. Wywołany często jest obawą przed porażką, brakiem zaliczenia, oblaniem egzaminu.

Zredukuj stres i przygnębienie. Stres powoduje obniżenie zdolności do przypominania sobie informacji (pamięć odtwórcza) i pogarszają proces nauki. Często przed ważnym egzaminem towarzyszą Ci w głowie myśli, że nie zdasz, bo na przykład będziesz miał pustkę w głowie. I wiesz co? Masz rację! Nagle zapomnisz wszystko czego się uczyłeś lub po prostu trafisz na pytania na które się nie przygotowałeś. Takie podejście w znaczący sposób obniża twoje szanse na zaliczenie. Trzeba wyeliminować stres z codziennego życia. Myślisz, że to niemożliwe? Nic bardziej mylnego. Co więcej podam Ci kilka przydatnych rad jak zminimalizować stres, który pojawia się przed egzaminem.

Zanim przystąpisz do nauki zastanów się

  • Jakie tematy mogą być poruszane na egzaminie?

  • Czy wiesz coś na ich temat?

  • Odpowiedz sobie na pytania jaki jest poziom Twojej wiedzy

- podstawowy – mniej więcej orientuję się w temacie
- wystarczający do zaliczenia
-bardzo dobry – jestem spokojny
  • Dowiedz się czegoś o osobie, która będzie Cię egzaminowała – nauczyciele często podkreślają co jest dla nich istotne. Wyłapuj zwroty typu „zwróćcie uwagę na…” , „co ciekawe…” , „to jest bardzo ważne…” a jak nauczyciel mówi „to należy zapamiętać” to już nie ma żadnych wątpliwości :)
  • Odpowiedz na pytania:

- jak może wyglądać egzamin? Będzie test czy czy pytania otwarte?

- co się stanie jak nie zdam? Jakie mam opcje poprawki i w jakich terminach? Czy nie będzie to kolidowało z kolejnymi egzaminami?

- I najważniejsze!: Co się stanie jak zdam, co z tego będę miał? Wypisz 10 korzyści jakie przyniesie Ci zdanie egzaminu, napisanie klasówki itp.

Wszystkie odpowiedzi zanotuj na kartce, w ten sposób ukierunkowujesz się na osiągnięcie zamierzonego celu. Jak mawia Brian Tracy-myśl na papierze.  Również w ten sposób zawsze widzisz co jeszcze zostało do zrobienia, a odznaczając wykonane punkty nagradzasz siebie (możesz również nagrodzić siebie w sposób rzeczywisty np. kupując sobie jakiś gadżet ).

Kiedy już to zrobisz będziesz wiedział czy jest się czego bać czy też nie, bo jesteś dobrze przygotowany. Odpowiadając na te kilka pytań wiesz już jaką wiedzę posiadasz. Z łatwością określisz czego jeszcze musisz się nauczyć.

Teraz pozostaje Ci już tylko… dobrze przygotować się do egzaminu. I nie ma na to żadnego złotego środka. Najprostszą drogą jest po prostu nauczyć się wszystkiego co jest potrzebne do zaliczenia. Tylko jak to zrobić? Jest parę zasad, których przestrzeganie pozwoli Ci dobrze przygotować się do egzaminu i skutecznie wyeliminować stres, który przed nim Ci towarzyszy.

1. Ucz się odpowiednio wcześniej

Poświęć więcej czasu na naukę. Najgorsze co możesz zrobić, to odkładać przygotowywanie się do egzaminu na później tak, że w końcu na kilka dni przed godziną zero łapiesz się, że właściwie nie jesteś zbyt dobrze przygotowany i oto czeka cię kilka dni kucia non-stop.

Dlaczego?

  • Ucząc się parę dni przed egzaminem potęgujesz strach: „Och, tak mało czasu już zostało, a tyle jeszcze mam do nauki!”

  • Nauka jest nieefektywna – mózg po kilku godzinach asymilowania wiedzy męczy się i nie przyjmuje nowych informacji zbyt dobrze. np. jedna godzina uczenia się na świeżo np. rano jest równa trzem godzinom kucia po nocach!

  • Nie jesteś w stanie nauczyć się w dwa dni i zapamiętać wiedzy potrzebnej do egzaminu – zgodnie z prawem Murphy’ego, rzeczy zajmują zawsze wiele więcej czasu niż zaplanowaliśmy.

  • Działaj! Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Mozart osiągnął mistrzostwo nie dlatego, że miał talent, ale dlatego, że mając 21 lat miał już za sobą 10.000 godzin spędzonych przy pianinie? Trening czyni mistrza :)

2.Organizacja – dobrze zaplanuj naukę

  • Dobra organizacja jest podstawą ergonomicznej pracy i wpływa na motywację. Jeśli dobrze zorganizujesz swój czas i zrobisz wszystkie zaplanowane zadania, wolny czas będziesz mógł wykorzystać na przyjemności ( kino, gry, imprezy,  spotkania ze znajomymi czy co tam jeszcze chcesz)

  • Zaplanuj dokładnie cały czas który pozostał ci do egzaminu – np. że każdego dnia będziesz się uczył określoną ilość godzin. Zalecam zrobić to jak najwcześniej w ciągu dnia. Jak dajesz radę to ucz się rano. Jeśli chodzisz do szkoły to po przyjściu odpocznij trochę i zabierz się za robotę. Gdy odłożysz to na koniec dnia to prawdopodobnie przełożysz na kolejny dzień… i kolejny… i kolejny…

  • Swoją drogą skoro wybrałeś studia jakie wybrałeś to dlaczego przechodzenie przez sesję jest czasami takie ciężkie? Zdaję sobie sprawę z tego, że zdarzają się przedmioty, które ni w ząb nie pasują do wybranego kierunku. Sam na kierunku Komunikacja Społeczna mam w zdecydowanej większości zajęcia, które z komunikacją mają tyle wspólnego, że przychodzi wykładowca i coś mówi. Dlatego jeżeli masz pasję licz się z tym, że nawet idąc na studia w wybranym kierunku sporo będziesz musiał pracować na własną rękę.

  • Rozłóż materiał na cały ten okres i zostaw sobie jeszcze kilka dni luzu – na powtórki, relaks, nieprzewidziane okoliczności. Nigdy nie wiadomo czy na dwa dni przed egzaminem nie wydarzy się coś takiego, że na naukę nie będziesz mógł poświęcić ani minuty.Zadbaj o to.

  • Zrób Mapę Myśli. Potrzebujesz planu? Mapy Myśli pozwalają w kompaktowy sposób widzieć zarówno przegląd projektu, ogólną idee jak i szczegółowe punkty projektu. Z Mapami Myśli widzisz powiązanie pomiędzy tematami co pomaga w zrozumieniu tematu i lepszym zapamiętywaniu. Tutaj znajdziesz więcej o mapach myśli.

  • Skoncentruj się na tym co robisz. Poświęć 100% uwagi na to co studiujesz, nawet jeśli wydaje się to łatwe. W tym samym czasie pamiętaj, aby wyłączyć radio czy TV które podświadomie odwracają część Twojej uwagi. Przestań zamartwiać się problemami czy myśleć o czymś innym. Pilnuj skupienia! Jeżeli czujesz, że odlatujesz dyscyplinuj się słowami:”Wracaj do nauki”

3. Rób częste powtórki

Analizuj to, czego jeszcze musisz się nauczyć. Takie przetwarzanie informacji jest jednocześnie powtórką – co doskonale pomaga w zapamiętywaniu. Powtarzanie materiału jest bardzo ważnym elementem skutecznej i efektywnej nauki.

Najszybciej tracimy informacje zaraz po ich nauczeniu. Potem spadek wiedzy maleje, wraz z czasem. Można temu zaradzić, wyznaczając w odpowiednich odstępach powtórki (które są optymalne pod względem utraty danych i maksymalnych odstępów czasu, aby nie tracić go niepotrzebnie). Ogólnie, przyjmuje się że nowo nauczony materiał powinno się powtarzać:

1. zaraz po nauce (do 10 min.)

2. po upływie 1 godziny

3. 24 godzin

4. 48 godzin

5. tygodnia

6. miesiąca

7. 6 miesięcy

Po tym czasie, nowy materiał powinien trafić do pamięci długotrwałej, która jest niemal wieczna.

krzywa zapominania

………………………………………………..

Czerwona linia obrazuje spadek wiedzy po jednej powtórce. Linie zielone to kolejne powtórki.

4. Zrób przerwę!!!

Często skupiając się zbyt długo nad jedną czynnością, zaczynamy myśleć o czymś innym. Nasza koncentracja spada, a nauka staje się bezwartościowa. Niektórzy studenci mają taką taktykę, aby przed egzaminem całą noc siedzieć, po kilka godzin bez przerwy. Niestety okazuje się, że taka nauka, mimo wielu poświęconych godzin okazała się bezwartościowa.

Rób około 5-15 minut przerwy co każdą sesję studiowania (optymalny czas nauki wg różnych źródeł to 45 minut). Co 90 minut zaleca się zrobienie dłuższej, 20 minutowej przerwy. Przerwy relaksują umysł i pozwalają mu na absorbowanie wiedzy. Krótsze przerwy możesz wykorzystać na ćwiczenia, przekąszenie czegoś odżywczego lub owoców, wywietrzenie pokoju czy krótki relaks. Dłuższa przerwa jest doskonała na spacer, medytację, relaksację czy krótką drzemkę dzięki której osiągniesz jeszcze lepsze wyniki.

5. Naucz się krytycznego myślenia

Krytyczne myślenie składa się z procesów orientacji, analizy i oszacowania. W ten sposób unikniesz nieokreślonego strachu, że taki wielki egzamin Cię czeka. Jeśli jesteś przygotowany – to czego się bać? Bać się możesz tylko tego, że na egzaminie może być coś, do czego się nie przygotowałeś. Zatem wyeliminuj to i masz problem z głowy. Po prostu naucz się tego. Może jest to ciężkie do zrozumienia, ale od czego masz zdolnych kolegów, koleżanki, albo nauczycieli? Z doświadczenia wiem, że osoby które są w czymś dobre chętnie udzielają pomocy. Przy okazji same się uczą, więc jest to dobre nie tylko dla Ciebie, ale także dla osoby, która Ci pomaga :)

6. Stwórz sobie pytania testowe

Ucząc się zapisuj od razu pytania do studiowanego materiału – w ten sposób łatwiej będzie Ci zrobić powtórkę z materiału. Robienie testów sprawdzających Twoją wiedzę pozwoli zorientować się gdzie jesteś teraz, oraz czego jeszcze Tobie brakuje do opanowania materiału. Pamiętając o tym na co zwracał uwagę nauczyciel lub wykładowca być może stworzysz test bardzo zbliżony do tego, który przyjdzie Ci pisać.

Jak notować, żeby się wygodnie nauczyć?

Taki sposób notowania możesz czasem zauważyć w niektórych nowoczesnych książkach, w których obok zasadniczego tekstu, małymi literkami z boku zapisany jest sens, punkt, którego ten kawałek tekstu dotyczy, o czym mówi. Jest to bardzo pomocne, ułatwia szybką orientację w tekście, ułatwia uczenie się, przyśpiesza czytanie, ponieważ w ten sposób bez zagłębiania się w treść od razu wiesz czego on dotyczy. Skorzystaj z tego!

Podziel kartkę na dwie części – margines z lewej strony, kilka centymetrów i resztę przeznacz na treść zasadniczą notatki. Notuj w tej głównej „rubryce”, a po zakończeniu notowania możesz przejrzeć ją jeszcze raz i w tym lewym marginesie, zanotuj o czym dany kawałek notatki mówi. W ten sposób na lewej stronie kartki stworzysz sobie podtytuły, streszczające Ci zawartość akapitów.
Może to być zwykłe bezpośrednie nazwanie tego tematu. Ale może to być zapis odrobinę lepszy – np. rysunek, symbol, diagram lub śmieszne hasło – to wszystko pozwala łatwiej zapamiętać.

  • Używaj kolorowych pasków samoprzylepnych do zaznaczania ważnych informacji w książkach, rozdzielania działów, dziennika, notesu. Dzięki temu szybko znajdziesz to, czego szukasz, zyskując czas i oszczędzając sobie frustracji.
  • Używaj koszulek i segregatorów, wypracuj swój własny styl archiwizacji (tematycznie, chronologicznie, itd).
  • Stosuj znaki i symbole zamiast oznaczeń słownych, bo rysunki rozpoznaje się szybciej niż tekst.
  • Stosuj diagramy, Mapy Myśli, rysunki, schematy, wykresy. Mówi się, że jeden obraz często mówi więcej niż 1000 słów. Dzięki technikom wizualnym uruchamiasz swoją prawą półkulę mózgu.

Ok, zapoznałeś się z całym wpisem i co teraz? Możesz te informacje zaaplikować do życia albo nic z tym nie zrobić. Bo prawda jest jedna:

będziesz miał tyle ile wyćwiczysz i ani grama więcej :D

PS. Zależy mi aby wiedza o szybkiej i efektywnej nauce dotarła do jak największej liczby osób dlatego jeżeli znasz kogoś, komu te wskazówki mogą się przydać to prześlij adres do tego artykułu :D

Nie mogę zmienić systemu nauczania ,ale mogę pomóc ludziom odpowiednio się do niego dopasować ;)

Pozdrawiam optymistycznie,

Bartek

Na co Panu ten badyl? – klika słów o wskaźniku

Pewnego pięknego dnia gdy wracałem z uczelni autobusem wyjąłem z teczki jakieś materiały i zacząłem czytać. Śledzenie tekstu wskaźnikiem to mój nawyk i zawsze mam przy sobie swój szaszłykowy patyk. Na przeciwko mnie siedziała starsza pani i czytała gazetę.

Zauważyłem po chwili, że patrzy się na mnie więc podniosłem wzrok, a wtedy ona zapytała: „Na co Panu ten badyl?” Zacząłem jej trochę opowiadać o  czytaniu i o tym, jak ważne jest używanie wskaźnika.

Gdy zbliżał się mój przystanek i czekałem przy drzwiach zauważyłem, że sympatyczna pani wyjęła z torebki długopis i zaczęła wodzić nim po tekście :)

Po co ten wskaźnik?

Ze wskaźnikiem po prostu musisz się zaprzyjaźnić. Korzystanie ze wskaźnika przyspiesza czytanie przynajmniej o 30%. Ludzkie oko uwielbia za czymś podążać. Podczas czytania oczy wykonują masę różnych ruchów. Błądzenie i regresja (wracanie do tego, co już przeczytane) to najczęstsze błędy.

Palca jako wskaźnika używają małe dzieci i robią to zupełnie instynktownie. Kiedyś taka praktyka była w szkole tępiona i kazano śledzić tekst za pomocą poziomo przyłożonej linijki. Wskaźnikiem może być palec, patyczek do szaszłyka (polecam) czy długopis.

Inne korzyści:
- wskaźnik pomaga wyeliminować podstawowe błędy
- ze wskaźnikiem czyta się znacznie szybciej
- używając wskaźnika będziesz o wiele bardziej koncentrował się na tym, co czytasz
- dzięki temu, że oczy podążają za wskaźnikiem nie męczą się tak, jak przy czytaniu bez jakiejkolwiek pomocy
- wyeliminujesz czytanie w myślach i…

I wiele, wiele więcej :)

Techniki wodzenia

Podstawową techniką wodzenia wskaźnikiem jest technika liniowa. Wskaźnik należy przesuwać od pierwszego do ostatniego wyrazu. Rób to w takim tempie, żeby dobrze skoordynować wzrok ze wskaźnikiem. Zawsze czytaj tylko te wyrazy, które znajdują się w danej chwili nad wskaźnikiem.

Z czasem zacznij wodzić po tekście szybciej i przyzwyczajaj oko do szybszego poruszania się po tekście. Możesz także zmniejszyć zakres poruszania się wskaźnika pomijając pierwsze i końcowe wyrazy z linii. Twój mózg i tak je przeczyta :)

wskaznik…………………………………………………….

Kolejny sposób to technika punktowa. Wymaga ona wprawy w posługiwaniu się wskaźnikiem. Dla osób, które przejdą z wodzenia liniowego na punktowy tekst może początkowo wydawać się niezrozumiały, ale wynika to często z małego pola widzenia. Jednak wszystko jest kwestią treningu.

wskaznik2……………………………………………………………………….

Jak przyspieszać wodzenie liniowe i punktowe?

Świetnym sposobem na poprawianie prędkości czytania jest metronom. Osobom grającym na instrumentach muzycznych  służy on do utrzymania odpowiedniego rytmu. W czytaniu tykanie wyznacza rytm przechodzenia po punktach lub od pierwszego wyrazu do ostatniego.

Oto świetne metronomy znalezione w sieci:
http://www.metronomeonline.com/

http://simple.bestmetronome.com/

Osoby czytające liniowo powinny zacząć od ustawienia na 90. Pierwsze tyknięcie to pierwszy wyraz a kolejne to wyraz ostatni. Teraz należy dopasować prędkość wodzenia po linii tak, żeby było zgodnie z tym, co wybija metronom.

Czytanie punktowe to minimum 110 uderzeń.

Na początku ćwiczeń nie zważaj na rozumienie tekstu. Ono pojawi się z czasem. Najpierw naucz oczy pracować szybciej.

Najważniejsze jest odpowiednie podejście i przede wszystkim chęci do zabawy.

Czytasz ten blog więc jesteś człowiekiem otwartym na nowe rzeczy. Chcesz się zmieniać i być lepszym człowiekiem :)

Dlatego nie dowiesz się jak bardzo skuteczny jest wskaźnik, dopóki nie wykorzystasz tego w praktyce.

Pani z autobusu skorzystała :)

Zacznij żonglować!

Wbrew pozorom żonglowanie jest bardzo proste. Niestety wiele osób uważa, że jest to coś magicznego i bardzo trudno to opanować. Nic bardziej mylnego. Kiedy nauczysz się żonglowania przekonasz się, że tkwi w Tobie ogromny potencjał, który tylko czeka na swoje odkrycie.

Badania przeprowadzone na uniwersytecie w Ratyzbonie potwierdziły to, że żonglowanie powoduje wzrost istoty szarej mózgu. Mówiąc krótko żonglowania sprawia, że mózg rośnie :) Dzięki temu masz więcej połączeń neuronalnych, które stale się wzmacniają a to sprawia,że  potrafi pracować szybciej :)

Treningi żonglowania zostały wprowadzone m.in do takich firm jak Microsoft czy Apple. Żonglują biznesmeni, matematycy, naukowcy i wielu managerów. Żonglowanie w pracy redukuje stres, jest fajną zabawą, rozluźnia i pomaga się skoncentrować.

Jakie korzyści wynikają z żonglowania:

  • poprawia koordynację wzrokowo-ruchową
  • pomaga utrzymać prawidłową postawę ciała
  • poprawia refleks
  • żonglowanie uczy cierpliwości ponieważ na początku piłki będą uciekać
  • synchronizuje półkule mózgowe
  • poprawia koncentrację
  • poszerza pole widzenia – co jest podstawą szybkiego czytania
  • żonglowanie stymuluje wyobraźnię
  • Z pewnością wpływa na układ krwionośny bo trzeba za piłkami trochę pobiegać i się naschylać :)

Obecnie szlifuję żonglowanie 4 piłeczkami. Myślę, że niebawem dołożę kolejną piłkę :)

Dobrej zabawy!

Błędy popełniane podczas czytania

Czytanie jest umiejętnością, która kiedyś dawała przewagę tych, którzy ją posiadali nad tymi, którzy czytać nie potrafili. Obecnie czytać potrafi prawie każdy bez względu na miejsce zamieszkania czy status społeczny. Umiejętność ta nie daje więc już przewagi. Przewagę daje dzisiaj umiejętność szybkiego czytania ponieważ pozwala przeczytać znacznie więcej w tym samym czasie.

W dobie obecnego kryzysu nad wieloma osobami widnieje zagrożenie utraty stanowiska. Kim są więc Ci, którzy nie muszą się martwić o swoje stanowiska? To najlepiej przystosowane do działania i najbardziej elastyczne jednostki.Zawsze wygrywają Ci, którzy potrafią się dostosować do panujących warunków. Dokładnie tak samo było z dinozaurami. Mimo, że były swego czasu największe i najsilniejsze to nie potrafiły przystosować się do zmieniającego się klimatu i wyginęły.

Najlepiej przystosowana gazela
Kiedy stado gazeli gonione jest przez lwa zostają pożarte te, które biegną najwolniej lub są chore. Żeby gazela zachowała życie, musi więc nie tylko biec szybciej niż lew, ale także szybciej niż inne gazele. Dokładnie tak samo jest z ludźmi. Jeżeli nie chcesz zostać pożarty przez „lwa” trzeba ciągle się rozwijać by każdego dnia być jeszcze lepszym. Możliwości są ogromne: książki, ebooki, nagrania audio i video, szkolenia, warsztaty itd. Pozostaje kwestia chęci :)

Czytanie
Z badań wynika, że Polacy czytają średnio 170-220 słów na minutę. Natomiast naturalne tempo czytania dla mózgu to ok. 1000 słów na minutę. Dlaczego więc czytamy tak wolno? Wynika to z trzech podstawowych błędów, których niestety nie eliminowano w szkole a wręcz przeciwnie, pogłębiano je.

Fonetyzacja
Podstawowym błędem jest fonetyzacja czyli wymawianie tego, co się czyta. Dzieli się ona na dwa rodzaje:
- wokalizacja – czyli wymawianie czytanego tekstu na głos, lub szeptem (wtedy widać niewielkie ruchy ustami)
- subwokalizacja – wymawianie tego co się czyta w myślach. Tak naprawdę nie ma żadnej różnicy między tym, czy tekst czytany jest na głos czy tylko w głowie.

Wokalizacja spowalnia czytanie ponieważ trzeba konkretny wyraz wypowiedzieć a oczy mogą przecież obejmować za jednym razem całe grupy wyrazów.

Wokalizacja powoduje, że aby informacja dotarła do mózgu poza zmysłem wzroku angażowany jest także zmysł słuchu. Wygląda to mniej więcej tak:

czytany tekst → wzrok → słuch → mózg
a powinien wyglądać tak:
czytany tekst → wzrok → mózg

Aby wyeliminować czytanie w myślach należy zakłócać w jakiś sposób wymawiane słowa. Można stukać ołówkiem w odpowiednim rytmie o blat, liczyć podczas czytania, powtarzać na głos coś zupełnie innego np: „bardzo lubię czytać, bardzo lubię czytać itd”. Na początku niewiele zostanie zrozumiane, ale po jakimś czasie stopień zrozumienia czytanego tekstu znacznie wzrośnie.

Regresja
Regresja to powroty oka do tego, co już zostało przeczytane. Podczas czytania jednej kartki A4 wykonuje się kilkanaście takich regresji niepotrzebnie tracąc czas. Zwykle wynika to z braku rozumienia danego słowa lub całego zdania. Czym większy brak koncentracji tym częściej pojawiają się powroty.

Aby pozbyć się regresji należy przede wszystkim pozbyć się strachu przed brakiem zrozumienia tekstu. Wystarczy naprawdę ułamek sekundy aby ludzkie oko właściwie przeczytało nawet bardzo długie wyrazy. Poza tym, nawet jeżeli pominie się kilka wyrazów to zazwyczaj nie ma to znaczenia dla całego zrozumienia tekstu.

Kolejna rzecz, która pomaga zwalczyć powroty to wskaźnik. Kierując wzrok za wskaźnikiem nie pozwalasz na to aby Twoje oko wróciło do jakiegoś wyrazu.

Wskaźnik
Ludzkie oko pracuje znacznie lepiej kiedy za czymś podąża. Naturalnym odruchem jest podążanie za wskaźnikiem. Kiedy szukasz numeru w książce telefonicznej to automatycznie wodzisz palcem po stronie. Pamiętam, że w szkole tępiono śledzenie tekstu paluchem. Nie wiem jak to wygląda dzisiaj, ale mam nadzieję, że sytuacja trochę się zmieniła.

Wskaźnikiem może być palec, długopis czy patyczek do szaszłyka. Czytając na komputerze warto śledzić tekst kursorem. W panelu sterowania/ właściwości myszy jest możliwość powiększenia kursora i tym, którzy dużo czytają z monitora bardzo to polecam.

Wskaźnik pozwala na przyspieszenie czytania. Po jakimś czasie używania wskaźnika po prostu zacznij szybciej wodzić nim po stronie. To automatycznie zwiększy prędkość czytania. Poza tym wskaźnik eliminuje wcześniej wspomnianą regresję.

Co jeszcze wpływa na prędkość czytania?
Inne czynniki, które mogą wpływać na prędkość czytania to:
- skomplikowanie tekstu – inaczej czyta się ebooki, poradniki biznesowe a zupełnie inaczej skomplikowaną literaturę socjologiczną
- miejsce do nauki – światło, postawa, porządek, odpowiednia ilość świeżego powietrza
- motywacja i samopoczucie – znacznie inaczej czyta się kiedy człowiek jest w pełni wypoczęty a inaczej, kiedy jest po wielu godzinach pracy i nieprzespanej nocy

Jak prędkość czytania przekłada się na zrozumienie?
Okazuje się, że czym większa prędkość czytania tym lepsza koncentracja a co za tym idzie, lepsze zrozumienie tekstu.

Przeciętny czytelnik czytający 200- 230 słów na minutę zwykle osiąga od 50% do 70% zrozumienia tekstu.

Osoby czytające szybciej – ok. 400 słów na minutę osiągają stopień zrozumienia w granicach 70%.

Zgodzisz się ze mną, że jest to imponujący wynik. Kasia zdecydowanie jest „gazelą”, która wyprzedza nie tylko lwa, ale całe swoje stado. A jaką gazelą jesteś Ty?

Designed by: Business Web Hosting | Thanks to Buy Icons, travel tips and Used Cars