
Żyjemy w świecie konsumpcji i wiary w to, że posiadanie (domu, samochodu, dużego telewizora, iPada, iPhona itd) daje szczęście. Nic bardziej mylnego! Szczęście to stan niezależny od nikogo, ani niczego.
Są skromnie żyjący ludzie, których przepełnia szczęście i są tacy, którzy posiadają pieniądze i wszelkie luksusy jakie oferuje świat, a mimo to popadają w depresje, ćpanie i alkohol.
Zatem nawet jeśli otoczysz się niewiarygodnie fajnymi zabawkami, Twoje życie może być bardzo ubogie.
Moja propozycja: naucz się rozróżniać „chcę” od „potrzebuję”. Ludzie często stosują te pojęcia zamiennie i to jest bardzo zły sygnał.
Mówią: potrzebuję nowy samochód, muszę kupić nowy telewizor, potrzebuję kupić nowe ubrania. Czy aby na pewno?
Zastanów się ilu Twoich znajomych zmieniło kineskopowy telewizor na LCD lub plazmę nie dlatego, że tamten się popsuł, ale dlatego, że chcieli mieć taki sam, jaki widzą w gazetkach reklamowych?
Ilu znajomych kupiło lepsze auto po podwyżce nie dlatego, że stare się popsuło, ale dlatego, że nowe jest trochę ładniejsze i ma klimatyzację?
Czas na pobudkę! Nie potrzebujesz kolejnych gadżetów, kablówki, która ma 500 kanałów, luksusowego samochodu, domu z basenem w strzeżonej dzielnicy czy nowej komórki, z której i tak w 90% dzwonisz lub piszesz smsy.
(więcej…)