Posts Tagged ‘NLP’

ZTD (nawyk 4-działanie!)

Po nawyku planowania, który już wszedł mi w krew na dobre czas na kolejną część ZTD-Działanie. W zasadzie w tej kwestii niewiele mam do zrobienia ponieważ zdecydowana większość spraw, które zapisuję w planach jest następnie wykonywana. Znalazłem sposób na robienie rzeczy od ręki. Nie mam żadnych wytłumaczeń, że coś jest nudne, gorsze, czasochłonne itd. Wszystkie wytłumaczenia zostały usunięte. Teraz sprawdzam co mam do zrobienia, a następnie od razu przechodzę do rzeczy.

Dokonuję w sobie zmian, a to zapewne odbije się na stylu tego bloga i pojawiających się tutaj tekstów. Będzie więcej o produktywności, umiejętnym planowaniu i oczywiście o efektywnej nauce. Tekstów o motywacji będzie mniej, bo jestem krok dalej i już nie potrzebuję motywacji. Jednak pod koniec artykułu podzielę się z Tobą niesamowicie skuteczną technikę motywacyjną, którą jakiś czas temu stosowałem. Mam nadzieję, że będzie Ci służyć :) Ok, wracam do ZTD.

Opiszę w wersji skondensowanej jak wygląda działanie w ZTD. Cały tekst do przeczytania tutaj.

1. Wybierz „kamień milowy” i po prostu zacznij. Jak chcesz zacząć biegać to załóż dresy i wyjdź z domu. To dobry początek. Jeżeli jakaś czynność sprawia Ci problemy to wykonuj ją tylko 5 minut. Tyle czasu z pewnością wytrzymasz. Jeżeli zaś chodzi o inne czynności to zobowiąż się do robienia czegoś przez np. 30min.

2. Usuń dystraktory. Wyeliminuj wszystko co może przeszkadzać: zrób porządek, zgaś radio, ucisz domowników, zamknij gg, wyłącz powiadomienia o nowych mailach itd.

3. Skoncentruj się na zadaniu. Bądź konsekwentny i udowodnij sam sobie, że potrafisz. Żadnych nieprzewidzianych pauz, sprawdzania poczty itd. Tylko Ty i Twoje zadanie. Zrób kilka głębokich oddechów i do dzieła!

4. Usprawnij przerwy. Może się zdarzyć, że podczas wykonywania swojej pracy ktoś zadzwoni z pytaniem lub prośbą. Zaraz po odłożeniu słuchawki zapisz prośbę i odłóż kartkę na bok. Rzadko kiedy sprawy wymagają natychmiastowego działania. Ceń swój czas.

5. Bądź konsekwentny. Będziesz miał pokusy, żeby jednak przerwać zadanie i zająć się czymś innym. Koncentrację da się wyćwiczyć, więc jak chcesz sprawdzić pocztę zadaj sobie pytanie: „Czy to naprawdę jest konieczne właśnie teraz?”

6. Przerwy krytyczne. W przypadku gdy zadzwoni do Ciebie znajomy i powie: „słuchaj, uciekł mi autobus. Czy możesz zawieźć mnie do pracy?” musisz decydować szybko. Jeżeli wychodzisz, to zrób notatki z ostatnich myśli, zapisz gdzie była przerwa i od czego należy zacząć po powrocie.

7. Nagradzaj się. Kiedy dotrzymasz danej sobie obietnicy nagradzaj się. Sprawdź wreszcie pocztę, przejrzyj ulubione strony, odpocznij itd.

Na koniec opiszę technikę propulsion system , która jest genialnym usprawnieniem rozpisywania „zysków” i „strat” z wykonania lub zaniechania jakiejś czynności. Jako przykład wezmę niechęć do nauki.

Zapewne masz w życiu takie sytuacje, że nie chce Ci się uczyć. Nie masz ochoty na pisanie wypracowania, pracy licencjackiej, magisterskiej czy zaliczeniowej. Masz ciekawsze zajęcia: rozmowy na gg, granie na komputerze, spotkania ze znajomymi, oglądanie tv itd.

Teraz wyobraź sobie, że stoisz na tej drodze.

Ta droga to proces nauki. Na końcu tej drogi jest Twoje niebo. Wrzuć tam wszystko to, co może być konsekwencją dobrze wykonanej roboty. Tylko naprawdę daj upust swojej wyobraźni i maksymalnie zaszalej! Niebo może być jakimś konkretnym miejscem, albo wieeeelkim obrazem, na którym umieścisz swoje nagrody.

Gotowy do podróży? To pomyśl, że uczysz się systematycznie, stosujesz techniki pamięciowe, masz dobre przekonania na temat nauki i podchodzisz do niej z ogromnym entuzjazmem! Jesteś doskonale przygotowany na najbliższy sprawdzian Twoich wiadomości. Zdajesz doskonale wszystkie egzaminy w konsekwencji czego idziesz na wymarzoną uczelnię, otwierasz biznes lub trafiasz na wymarzone stanowisko. Ludzie Cię szanują. Jesteś dla nich prawdziwym liderem i chcą za Tobą podążać. Twój dom to piękna willa urządzona dokładnie tak, jak chcesz.

Masz piękną kobietę u boku i luksusowe samochody. Podróżujesz po świecie bo osiągnąłeś wolność finansową. Pracujesz bo lubisz. Zwiedzasz kolejne kraje, oglądasz cuda tego świata, słyszysz dobre słowa na swój temat i czujesz, że jesteś szczęśliwym człowiekiem. Wszystko dzięki temu, że kiedyś chciałeś siąść do książek zamiast marnować czas.

Twoje niebo jest w określonym punkcie i czeka na Ciebie. Pomyśl TERAZ o wszystkim czego szczerze pragniesz, a co może być konsekwencją tego, że dobrze się uczysz.

Czas na drugą stronę medalu. Za Tobą jest istne piekło.

Nie chce Ci się uczyć i oblewasz egzamin. Potem masz kolejne egzaminy i poprawki. Przytłaczająca ilość materiałów sprawia, że nie dajesz rady wszystkiego się nauczyć. Niestety, wylali Cię ze szkoły :(

Wracasz do domu i mówisz rodzicom co się stało. Są na Ciebie wkurzeni i każą Ci pakować walizki (jak mieszkasz sam to wywala Cię właściciel/administracja itd.) Jakby tego było mało okazało się, że kobieta, z którą planowałeś być do końca życia woli teraz Twojego przyjaciela. Ty już nie masz jej nic do zaoferowania. Cóż za rozczarowanie…

Tułasz się po mieście, ale w końcu kończą Ci się pieniądze. Jesteś zmuszony sprzedać wszystko co masz, ale zostałeś okradziony. Idziesz na dworzec i prosisz ludzi o parę groszy lub coś do jedzenia. Nigdy nie sądziłeś, że będziesz żebrakiem, a ludzie będą traktować Cię jak szmatę…

Nikt o Tobie nie pamięta. Wszyscy Cię opuścili… Kolejne święta Bożego Narodzenia spędzasz sam tuląc się do grzejnika na dworcu. Tym razem nie ma zastawionego stołu, masz tylko rybę z puszki. Ludzie nie chcą do Ciebie podchodzić i uciekają jak się zbliżasz, bo niemiłosiernie śmierdzisz!

Stoczyłeś się na dno. Poza tym nie lubią Cię inni menele. Pewnego dnia jak spałeś upojony tanim winem postanowili zrobić Ci żart i włożyli Ci w odbyt rozgrzaną do czerwoności lokówkę! Ten ból jest przerażający! Po tym incydencie nie możesz nawet normalnie się wypróżnić. Nie masz komu się poskarżyć, nie ma nikogo, kto by się za Tobą wstawił. Żaden lekarz nie chce Cię oglądać. Siadasz gdzieś w kącie i zaczynasz płakać. Rzęsiste, zimne łzy spływają po Twoich policzkach. Mówisz do siebie: „wszystko przez to, że mając wszystko co potrzebne byłem leniwy…”

Ten obraz Cię goni. Gonią Cię menele, aby ponownie załadować Ci piekielnie gorącą lokówkę w odbyt! Nadal nie chce Ci się uczyć? ;)

Zasada jest prosta: uciekasz przed piekłem, które Cię goni i pędzisz do nieba, które stoi w miejscu :D Pod naukę możesz podłożyć pisanie pracy mgr, przeczytanie książki, szukanie pracy i cokolwiek chcesz.

Enjoy!

Bartek
Działający na drodze do swojego „nieba”;)

Czego nie nauczyli Cię w szkole?

W szkołach brakuje nauki elementarnych umiejętności. Spędzasz tam ogromną część swojego życia, a efekty często są zatrważające. Już dzisiaj słyszy się, że mało która uczelnia wyższa kształci fachowców, że ciągłe zmiany w systemie edukacji powodują dezorientację nie tylko rodziców, ale także dzieciaków.

W szkole musiałem uczyć się wielu różnych dziwnych rzeczy. Uczono nas rozbioru zdania na czynniki pierwsze i pokazywano jak wygląda czas przeszły, a jak przyszły. Nikt na to nie wpadł, że potrafiłem porozumiewać się we wszystkich czasach mając zaledwie cztery lata! Nie wiedziałem jak to działa, ale potrafiłem z tego korzystać.

Pamiętam zajęcia z matematyki, na których obliczaliśmy objętość i pole powierzani kuli opisanej na sześcianie. Tylko nie powiedziano mi gdzie będę mógł z tego korzystać w życiu. Uczono mnie rozpisywania wzorów chemicznych związków, których nigdy nie widziałem, nie dotknąłem i nie powąchałem. Na fizyce pokazywano wzory na ruch jednostajny, ale bez demonstracji. Dzisiaj być może coś się zmieniło, ale chyba niewiele. Na moich kursach pojawiają się dzieciaki, które mają problemy z wymyślaniem abstrakcyjnych wizualizacji niezbędnych do mnemotechnik.

W szkole nie uczono mnie i Ciebie zapewne też wielu rzeczy, które są fundamentalne aby poradzić sobie w dzisiejszym świecie. Na szczęście mogę to wszystko nadrobić czytając odpowiednie książki oraz chodząc na różne szkolenia.

Poniżej znajdziesz listę tego, czego w szkole zabrakło mnie. Jak masz swoje propozycje to podziel się nimi w komentarzach :)

1. Jak pokonać stres? To jedna z pierwszych rzeczy, której w szkołach nie uczą, a powinni. Stres źle wpływa na rozwój ponieważ powoduje wydzielanie się kortyzolu, a kortyzol zabija neurony. To tak w skrócie. Stres jest obecny przed sprawdzianami, egzaminami, rozmowami o pracę. Ludzie stresują się gdy mają wystąpić na środku i przemówić do większej grupy ludzi, stresują się w kontaktach z nowo poznanymi ludźmi i stresują się na myśl o tym, że znów będą się stresować gdy pojawi się sytuacja stres powodująca :D

Jest wiele prostych technik na to, by poradzić sobie ze stresem, ale w szkole się tego nie uczy. Są odpowiednie techniki relaksacyjne, ćwiczenia mentalne i techniki NLP, ale nie-lepiej rozbijać związki chemiczne na tablicy bo to na pewno w życiu będzie przydatne :D

2. Przemawianie publiczne. Podobno lęk przed wystąpieniami to najczęściej występująca fobia na świecie. Jak to jest, że problemem jest wyjście na środek i powiedzenie kilku zdań do większej grupy ludzi. Może powiedzieć to jeszcze się powie, ale w jakiej formie?

Kończę w tej chwili studia i przez kilka lat miałem okazję słuchać wielu referatów przygotowywanych przez studentów (zresztą wykładowcy również nie są mistrzami sceny, a wręcz przeciwnie-wielu z nich to mistrzowie hipnozy). Zdecydowana większość nawet jeśli coś mówi na środku, to robi to bez żadnej kontroli. Zero modulacji głosu, zero budowania emocji, zero wywoływania odpowiednich stanów emocjonalnych u słuchaczy. Nie piszę tego dlatego, że ja już to robię doskonale bo nie robię. Jestem świadomy błędów jakie jeszcze popełniam przemawiając do grup dlatego postanowiłem dołączyć do klubu Toastmasters.

Toastmasters to międzynarodowa organizacja gdzie ludzie ćwiczą przemawianie publiczne. Na każdym spotkaniu mówcy dostają informacje zwrotne od całej grupy. Każdy mówi co było ok, a co należy poprawić.

Jeżeli jesteś z Katowic lub okolic to zapraszam! Poznasz wielu ciekawych ludzi i będziesz miał okazję stać się mówcą, który porywa tłumy! Jeżeli przygotowujesz się do matury, jesteś managerem, politykiem lub pracujesz z ludźmi to przyjdź-będziesz zadowolony. No i w końcu będziemy mogli się poznać :) Po więcej informacji kliknij tutaj.

3. Inwestowanie. Nie wiem jak było u Ciebie w różnych szkołach, ale u mnie tematy inwestowania potraktowane były bardzo powierzchownie. Pamiętam w liceum miałem przedmiot o nazwie „przedsiębiorczość”, na którym kazano nam uczyć się na pamięć co to jest spółka akcyjna, grupa kapitałowa i spółka z o.o. O ile teorie poznałem, o tyle z praktyką, przykładami i wyjaśnieniem dlaczego konkretna firma wybrała taki model, a nie inny było już gorzej.

Pojęcia takie jak dochód pasywny czy procent składany pominięto, a moim zdaniem te pojęcia powinien poznać każdy, kto chce zrobić w życiu coś więcej i zadbać o własną przyszłość, aby na starość nie narzekać, że renta mała, a leki drogie. O tym kto to jest rentier dowiedziałem się dopiero z książek Kiyosakiego.

Dlatego szczerze kibicuję takim przedsięwzięciom jak Alternatywne Lekcje Przedsiębiorczości
organizowane przez fundację Kamila Cebulskiego. Na lekcję przychodzi przedsiębiorcza i tłumaczy podstawy tego, jak wygląda biznes w praktyce. Jeżeli chociaż kilka procent licealistów zmieni dzięki temu swoje myślenie to za jakiś czas efekty będą odczuwalne w skali całego kraju.

4. Negocjacje. Umiejętność negocjacji przydatna jest praktycznie w każdym aspekcie życia. Jak potrafisz dobrze negocjować szybciej załatwisz sprawy w urzędach, w szkole i na uczelni (szczególnie w dziekanacie;) ). Umiejętność stawiania na swoim i odpowiednia argumentacja przydatna jest w pracy gdy: kupujesz, sprzedajesz, chcesz urlop, wolne lub podwyżkę. Z tą umiejętnością możesz także taniej kupić samochód, mieszkanie czy wczasy :)

Dobry negocjator nie zastanawia się długo. Ma pełen zasób do swojej wiedzy i potrafi błyskawicznie ripostować budując w ten sposób odpowiednią pozycję. Dobry negocjator wie kiedy zbliża się do punktu krytycznego i kiedy kategorycznie powiedzieć „NIE!”

Na temat negocjacji wydano wiele książek i dostępne jest wiele szkoleń. Jak chcesz być lepszy w tym temacie (a powinieneś) to zainwestuj w dobre książki lub szkolenie, a później koniecznie praktykuj bo wiedza dopiero wtedy nabiera wartości.

5. Inteligencja emocjonalna. Bardzo poważny temat, który w szkolnej edukacji w ogóle nie jest poruszany. Inteligencja emocjonalna to wiedza na temat emocji własnych oraz emocji innych osób. Kiedy jesteś świadomy swoich uczyć łatwiej nad nimi zapanować.

Dlaczego warto uczyć się inteligencji emocjonalnej? To proste-po to aby mieć lepsze życie. Kiedy ktoś Cię obrazi mówiąc; „Ty debilu!” zamiast wpadać w nerwy możesz się uśmiechnąć, a obelga kompletnie Cię nie rusza. Pomyśl o ile więcej luzu miałbyś przez całe życie! Ponadto gdy jesteś świadom swoich emocji możesz je wyrażać tak, żeby były lepiej zrozumiane przez innych.

Inteligencja emocjonalna pomaga mądrze reagować na agresję, smutek czy przygnębienie mogące w konsekwencji doprowadzić do depresji.

O inteligencji emocjonalnej jest wiele książek. Polecam D. Golemana „Inteligencja emocjonalna” oraz „Inteligencja emocjonalna w praktyce” tego samego autora.

6. Komunikacja. Ten punkt jest związany z przemawianiem publicznym i negocjacjami tylko na pewnym poziomie. Komunikacja międzyludzka to potężna ilość informacji jaką ludzie między sobą wymieniają bo wszystko jest komunikacją. To czy będziesz w garniturze czy w roboczych spodniach ubrudzonych smarem jest komunikatem dla Twoich rozmówców. To coś o Tobie mówi w zależności od miejsca gdzie jesteś i z kim rozmawiasz. Oczywiście są ludzie, którzy łamią wszelkie konwenanse i wszędzie idą tak jak chcą bo: albo mają duże jaja i mają totalnie gdzieś, co ktoś o nich pomyśli albo są już tak ustawieni, że etap udowadniania stanowiska strojem już dawno mają za sobą :)

Komunikacja to poza ubiorem mowa ciała, lingwistyka, umiejętność budowania raportu z rozmówcą, ale także słuchanie! Tak-słuchanie jest integralną częścią komunikacji. Pamiętaj, że mówiąc niewiele się nauczysz, ale słuchając nauczysz się bardzo dużo (tutaj pamiętaj aby właściwie dobierać tych, których naprawdę warto słuchać).

Komunikujemy się w pracy, szkole, na uczelniach, w związku i rozmowach z dziećmi. Warto w to inwestować. Warto mieć świadomość wypowiadanych słów i tego, co one wywołują u drugiej osoby.

Mentalność. Szkoła nie uczy i nie wpaja mentalności nastawiającej do życia optymistycznie. Częściej wytyka się błędy niż chwali ( podobno dzieci do 8 roku życia słyszą około 40 „nie” na jedno „tak”).

Poza tym źle nastawia się do samych porażek. Kojarzy się je z czymś przykrym, smutnym i często upokarzającym. W literaturze biznesu wielokrotnie przewija się wątek o tym, że porażki są nieodłączną częścią sukcesu i jak chcesz zwiększyć liczbę sukcesów, to musisz zwiększyć liczbę porażek (to chyba z jakiejś książki Briana Tracy’ego).

Kolejna rzecz to przekonania, które są niezwykle istotne w każdym aspekcie życia. Przekonania działają jak samospełniająca się przepowiednia-w co wierzysz tak masz. Jak wierzysz, że wszyscy politycy to banda złodziei, to będziesz ciągle szukał czegoś, co będzie to potwierdzało. Jeżeli uważasz, że zarabianie pieniędzy jest trudne, to będziesz miał ciężko. Jak uważasz, że nauka jest nudna i trzeba nad nią siedzieć godzinami, to tak właśnie będzie. Nad przekonaniami dotyczącymi życia, zarabiania, nauki, przyjaciół naprawdę warto popracować, i przerobić je na takie, które będą Ci służyć.

Tak naprawdę edukacja zaczyna się momencie kiedy szkoła się kończy. To co napisałem to z pewnością tylko część tego, czego szkoła uczyć powinna. Co Twoim zdaniem jeszcze powinno znaleźć się w szkołach? Podziel się przemyśleniami w komentarzach!

Przy okazji: 2 listopada rozpoczynamy kolejną edycję szkolenia szybkiego czytania i technik pamięciowych. Cena tego szkolenia to 970zł, ale mam jedno miejsce po znacznie niższej cenie 570zł. Cena podyktowana jest tym, że jeden komplet materiałów został trochę źle spięty i zamiast zbindowanego zeszytu jedna osoba dostanie zestaw luźnych kartek. Tylko tyle. Cała zawartość zeszytów jest idealna. Po prostu nie będzie okładek i spinającej zeszyty sprężynki :)

Zdaję sobie sprawę z tego, że zostało niewiele czasu, więc możemy tą kwotę rozłożyć na raty, ale to będę już ustalał indywidualnie. Drugi raz taka opcja raczej się nie powtórzy, więc skorzystaj z okazji.

Kamil Cebulski kiedyś powiedział, że biedni patrzą na formę a bogaci na treść. Zatem czekam na maila od tych, dla których treść jest znacznie ważniejsza niż brak okładki.

Pozdrawiam!
Bartek

Podstawowe elementy produktywności

czas

Świat pędzi jak szalony. Każdego dnia pojawia się nowa wiedza, nowe technologie i możliwości. Przemieszczamy się samochodami a mimo to wszędzie nam się śpieszy. Są pralki, mikrofale, kuchenki i zmywarki a mimo to ludzie wciąż nie mają czasu. Brakuje im czasu na rozwijanie własnej pasji, spędzanie czasu z rodziną czy na uprawianie sportu.

Chcesz zacząć pracować nad własną produktywnością? Myślę, że poniższy tekst będzie dobrym startem na drodze do większej efektywności.

Planowanie

„Planowanie to oprawianie przyszłości w ramy teraźniejszości. Możesz to zacząć już dzisiaj.”Alan Lakein

Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest zadanie sobie prostego pytania: „Co jest dla mnie naprawdę w życiu ważne? Czemu chcę się poświęcić i co osiągnąć?” Żeby podążać drogą musisz znać miejsce, do którego chcesz dotrzeć. Zaplanuj swoje cele i zapisz je. Jeżeli uważasz, że życie według planu jest bezsensowne muszę Cię rozczarować-i tak będziesz żył według jakiegoś planu tylko… ułożą go za Ciebie inni ludzie.

Zastanów się, jak to jest, że są na świecie ludzie, którzy w tym samym czasie potrafią osiągnąć o wiele więcej niż inni. Mieli dokładnie takie same lub gorsze warunki startowe, jednak udało im się odnieść sukces. Co takiego zrobili? Nasuwa mi się tylko jedna odpowiedź-dobrze wykorzystali swój czas. Skoncentrowali się tylko na rzeczach najważniejszych.

Ty także możesz to robić.  Kiedy już znasz swoje cele to mocno się na nich skoncentruj. Następnie kiedy wykonujesz jakąś czynność typu przeglądanie sieci, oglądanie tv zastanów się, czy to w jakikolwiek sposób przybliża Cię do wyznaczonego celu. Bądź świadomy i mądrze gospodaruj swoim czasem. Przeznaczaj go na realizację tego, co naprawdę jest dla Ciebie ważne. Początek świadomości wykorzystania czasu to moim zdaniem początek przejęcia kontroli nad własnym życiem.

Pozwól, że podzielę się z Tobą prostymi rozwiązaniami, które bardzo mogą podnieść Twoją produktywność. Całość sprowadza się do trzech zasadniczych rzeczy: eliminowanie rzeczy zbędnych i koncentracja na konkretach, automatyzowanie i delegowanie zadań innym.

Koncentracja na esencji i eliminacja rzeczy zbędnych

Aby wiedzieć co wyeliminować musisz skoncentrować się na swoich celach i marzeniach. Zdecydowana większość rzeczy, która nie przybliża Cię do ich realizacji powinieneś wyeliminować z życia. Nie wiesz jak dobrze zdefiniować swoje cele? Polecam program „Twoje Cele, Twoje Życie”, który za darmo można pobrać ze strony Adama Dębowskiego. Ściągnij go teraz i poświęć te kilka minut ponieważ może się okazać, że te kilka minut zmieni całe Twoje życie. Jak odpuścisz być może przejdzie Ci koło nosa niebywała okazja.

“Jeśli to, co robisz nie zbliża Cię do Twoich celów, oznacza to, że Cię od nich oddala.”
Brian Tracy

Jeżeli złapiesz się na tym, że marnujesz swój czas przerwij to co robisz, weź kilka głębokich oddechów i zabierz się za to, co naprawdę istotne. Osobiście doskonale sprawdza mi się planowanie kolejnego dnia tuż przed snem. Przykładowo na dzisiaj (post pisany 27.07) miałem spisane:
7:30-9:30 szkolenie z szybkiego czytania
10:00 spotkanie z Panią zajmującą się ubezpieczeniami
18:00-20:00 szkolenie z szybkiego czytania z grupą wieczorną
Tylko tyle miałem spisane na godziny. W między czasie miałem jeszcze zaplanowanie dokończenie strony internetowej dla znajomego, godzina ćwiczeń oraz napisanie tego posta :)   Poza wieczornym szkoleniem wszystko już mam zrobione. Pozostały wolny czas przeznaczę na czytanie książek.

Wyeliminowanie zbędnych rzeczy zaowocuje większą efektywnością. Jeżeli zabierzesz się za to konkretnie, przekonasz się na własnej skórze co to znaczy „efekt kuli śnieżnej” ;)

Zdaję sobie jednak sprawę, że nie wszyscy muszą pracować z pasją, zarabiać na tym, co lubią robić, zwiedzać świat i realizować swoje marzenia. Jeżeli jesteś w tej grupie to możesz przerwać czytanie w tym miejscu i włączyć tv. Ktoś musi zamiatać ulice, kopać rowy i pracować na to, by szef mógł podróżować – masz wybór.

Automatyzacja

To proces, nad którym obecnie pracuję. Dostaję wiele zapytań w związku ze szkoleniami i wiele z tych pytań się powtarza. Dlatego niebawem na stronie pojawi się  FAQ (Frequently Asked Questions), dział z odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania. W ten sposób oszczędzę czas na odpowiadanie a klienci na pisanie pytań. Oczywiście, jeżeli tam nie znajdą odpowiedzi na swoje pytania będę do dyspozycji.

Pomyśl co jeszcze możesz uprościć i zautomatyzować? Może zamiast co miesiąc płacić stałe rachunki lepszym rozwiązaniem będzie wdrożenie stałych zleceń? Wtedy Ty nie denerwujesz się, że odcięli Ci internet bo zapomniałeś zapłacić i jesteś spokojny. Zadowolony jest również dostawca usługi bo regularnie dostanie pieniądze. Dzisiaj stałe przelewy można zdefiniować za pomocą strony internetowej w każdym banku.

Na tym blogu np. zautomatyzowana jest subskrypcja artykułów. Nie wysyłam każdemu z osobna maila z artykułem-robi to za mnie stworzony do tego program. Zapisujesz się na subskrypcję i w kilak godzin po publikacji artykułu dostajesz go na swoją skrzynkę. Ja tylko z radością obserwuję wzrastającą liczbę subskrybentów :)

Pomyśl co Ty możesz zautomatyzować w swojej pracy lub w życiu?

Delegowanie zadań

Jeżeli są pewne zadania, które zajmują czas i w dodatku nie lubisz ich robić to poszukaj kogoś, kto może to zrobić za Ciebie. Ty w tym czasie możesz zdobywać nową wiedzę, umiejętności lub zarabiać pieniądze. Pomyśl co jest dla Ciebie bardziej opłacalne.

Kto cały czas ciężko pracuje, nie ma czasu zarabiać pieniędzy” J. D. Rockefeller

Biznes rozwija się w momencie kiedy delegujesz wykonanie zadań innym ludziom. Nie będziesz w stanie stać się ekspertem w branży jeżeli będziesz zajmował się obsługą klienta, księgowością i wszystkimi innymi zadaniami, które muszą zostać wykonane.

Kiedyś oglądałem wywiad z Mariuszem Szubą, trenerem NLP, w którym opowiadał, że kompletnie nie zna się na papierach i księgowości. Koncentruje się na tym, w czym jest naprawdę dobry. Dzięki temu może zarobić więcej pieniędzy i wynająć księgową. To jest dobra opcja:)

Zastosuj trzy powyższe elementy w swoim życiu i obserwuj zmiany!

Na koniec jeszcze jedna sentencja, która jest świetnym podsumowaniem powyższego tekstu:

„To w teraźniejszości drzemie cała tajem­nica. Jeśli szanujesz dzień dzisiej­szy, możesz go uczynić lep­szym. A kiedy ulepszysz teraźniejszość, wszystko to, co nastąpi po niej, również stanie się lepsze.”

P. Coelho

Pozdrawiam,
Bartek

Photo by: clock-desktop

Chcesz polubić to, co Cię nie kręci? Poznaj Godiva Pattern!

Zapewne jesteś czasem w sytuacji, w której coś trzeba zrobić a wykonywanie tego czegoś nie bardzo sprawia Ci przyjemność. Może to być nauka przedmiotu, który kompletnie Cię nie interesuje, może musisz coś posprzątać, zrobić raport, sprawdzić bazę danych itd. Są czynności, których zwyczajnie nie da się ominąć.

Sam obecnie mam taką sytuację ponieważ studiując komunikację społeczną zmagam się z przedmiotem, który pasuje do tego kierunku jak do świni siodło. Krótko mówiąc kompletnie mi ten przedmiot nie leży. Jest to tylko teoria, której w życiu nie mogę nigdzie zastosować (chyba, że zabłysnę na jakiejś imprezie, że wiem to i to) a moim zdaniem człowiek najlepiej uczy się w praktyce.

Zgodzisz się ze mną, że nauka jazdy samochodem tylko z podręcznika nie jest najlepszym pomysłem. Podobnie jak z wieloma innymi czynnościami, które są bardzo przyjemne gdy się je robi, a nie gdy się o nich gada.

Jednak praktycznie na każdych studiach i na każdym roku znajdzie się taka właśnie przedmiotowa perełka. Trzeba zdać i koniec. Jak do tego podejść skoro sama myśl o siedzeniu nad notatkami z tego przedmiotu może człowieka przyprawiać o mdłości? Przyznam szczerze, że sam ze sobą toczę ostre boje gdyż mam w kolejce do przeczytania listę niezwykle ciekawych książek i zamiast się uczyć na ten przedmiot wolałbym poczytać coś, co podniesie jakość mojego życia.

Pierwsza technika, która może być pomocna w takich sytuacjach nazywa się Godiva Pattern. Jest niezwykle prosta i bardzo efektywna jeśli chodzi o skłonienie się do nauki. W takim razie po kolei:

1. Stwórz sobie obraz czegoś co uwielbiasz robić. To może być wykonywanie jakiejś czynności, spędzanie czasu w jakiś określony sposób, sex, jedzenie czegoś pysznego itp. Przypomnij sobie taką sytuację i podkręć wszystkie uczucia i emocje. Jaki wtedy tam był zapach? Co czułeś? Co widziałeś? Niech przyjemność z tej chwili jeszcze bardziej wzrośnie! Rozjaśnij ten obraz i włącz niesamowicie wkręcający kawałek jak np:

I jak?

2. Teraz zrób drugi obraz, na którym umieszczasz to, do czego chcesz się zmotywować. To jest obraz Twojego celu. Pomyśl, czy nie lepiej będzie się uczyć tego, co obecnie jakoś Cię nie kręci z fajnymi emocjami? Jeśli już trzeba, to moim tak będzie lepiej, czyż nie? Zobacz oczyma wyobraźni jak się czegoś uczysz, jak sprzątasz, ćwiczysz czy jeszcze coś innego. Masz?

3. Teraz ustaw te obrazy jeden za drugim w taki sposób, aby to, co Cię pasjonuje, wkręca i podnieca było na pierwszym planie. Obraz z Twoim celem znajduję się za nim.

godiva-pattern

…………………………………………………………..

4. Teraz masz przed sobą tylko i wyłącznie pierwszy obraz. Wiesz, że z tyłu jest ten drugi, ale póki co, to nie bardzo Cię interesuje. Wyobraź sobie, że w tym pierwszym obrazie robisz małą dziurkę, na samym środku. Jeszcze raz włącz piosenkę z Rocky’ego i powoli niech ta dziura się powiększa i odsłania ten drugi obraz. Chodzi o to, aby wszystkie fajne uczucia i emocje przeszły na ten drugi obraz. Jeżeli zauważasz, że uczucia znikają zmniejsz dziurę. Powtórz to w takim tempie, które pozwoli utrzymać emocje z pierwszego obrazka aż do całkowitego odsłonięcia tego, na którym jest Twój cel. Jak piosenka się skończy odpal raz jeszcze :)

5. Jeżeli potrzebujesz powtórz to ćwiczenie kilka razy. Teraz policz żarówki w pomieszczeniu, w którym właśnie siedzisz. W jakim mieście się urodziłeś? Ile lat ma Twoja mama? te pytania powodują mały reset mózgu, więc odpowiedz na nie drogi przyjacielu.

6. Sprawdź działanie. Pomyśl teraz o sytuacji z obrazu nr 2. Czy coś się zmieniło? Gdy teraz myślisz o tym, czego wcześniej nie lubiłeś robić pojawiają się fajne emocje? Czy automatycznie włącza się w Twojej głowie piosenka z Rocky’ego? Pobaw się tym i daj znać o efektach!

Model Miltona cz.2 – presupozycje

Model Miltona -  Presupozycje

Tak naprawdę każde zdanie jest presupozycją, bo każde zdanie coś zakłada. W zdaniu:
„Mały Stefanek wybił piłką szybę” jest całe mnóstwo założeń.
- jest jakiś Stefanek
- jest założenie, że to chłopiec
- mały Stefanek – założenie, że jest jeszcze dzieckiem, chociaż może to być po prostu pan Stefan niskiego wzrostu
- Stefanek musiał rzucić lub kopnąć w miarę mocno aby wybić szybę
- piłka musiała być dość twarda aby potrzaskać okno
Te wszystkie informacje są gdzieś w domyśle.

Rozmówca musi podświadomie zaakceptować pewne stwierdzenia po to, aby cała wypowiedź brzmiała poprawnie i sensownie. Jak już opanujesz presupozycję przekonasz się, że są bardzo użyteczne. ← To zdanie zawiera presupozycję. „Jak już opanujesz” – jest założenie, że opanujesz i kiedy to nastąpi to „przekonasz się, że są użyteczne”. Na dobrą sprawę możesz się nauczyć i nie korzystać z tego, więc wtedy będą nieużyteczne.

Zakładam jednak, że skoro czytasz ten tekst to chcesz się tego nauczyć i korzystać :) ← Kolejna presupozycja. Możesz czytać ponieważ trafiłeś tu przypadkowo lub czytasz, bo coś kiedyś zainteresowało Cię na blogu i wracasz tu regularnie.

Presupozycje czasowe:

w trakcie
w chwili
podczas gdy
zanim
zacząć
skończyć
jeszcze
nadal
przestać
już
ciągle
kontynuować
po
przed

Przykłady:

Podczas gdy czytasz te słowa na Twojej twarzy z jakiego powodu pojawi się duuuuuuży uśmiech :)

Zanim się uśmiechniesz ( założenie, że tak się stanie ) możesz pomyśleć o tym, jak wspaniale byłoby spędzić wakacje na Kanarach”

„Możesz kontynuować czytanie tego artykułu i jednocześnie zacząć się relaksować”

Zanim podejmiesz studia ( założenie, że je podejmiesz ) popytaj innych studentów co sądzą o interesującym Cię kierunku”

Mama do dziecka: „Zaraz po tym jak ładnie zjesz kolację włączę Ci bajkę”

„Czytasz ciągle te słowa i może już zastanawiasz się gdzie to wykorzystać”

Niektóre firmy szkoleniowe oferując swoje usługi piszą na początku coś takiego:”Zanim zapiszesz się (założenie, ze się zapiszesz) na nasze szkolenie przeczytaj dokładnie program i kiedy już zdecydujesz, że to właśnie to, czego szukasz ( założenie, że tak właśnie zdecydujesz ) wypełnij formularz zgłoszeniowy”.

Presupozycje świadomości:

wiedzieć
zdawać sobie sprawę
uświadamiać sobie
zauważać
czujesz
dociera do Ciebie
dostrzegać

Przykłady:

Czy zdajesz sobie sprawę z tego jak ważne jest czytanie książek?” – założenie, że czytanie książek jest ważne. Pytanie tylko czy zdajesz sobie z tego sprawę.

„Nie wiem, czy już zauważyłeś, że dzisiejszy świat zmienia się z ogromną prędkością” – założenie, że tak się dzieje. Pytanie czy to zauważyłeś. Podświadomie musiałeś zaakceptować drugą część tego zdania.

Dociera do Ciebie to, że jeżeli chcesz dobrze zarabiać musisz uczyć się od ludzi, którzy osiągnęli sukces a nie od tych, którzy tylko o nim gadają?” – podobnie jak wcześniej. Druga część zdania musiała zostać przyjęta za pewnik.

Czy zauważyłeś już co się zmieniło na tym blogu od Twojej ostatniej wizyty?” – HAHAHA!, pewnie zacząłeś błądzić wzrokiem po monitorze i szukać zmian. Zostało przyjęte, że coś się zmieniło, pytanie czy Ty to zauważyłeś ;)

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak wiele czasu zaoszczędzisz przez całe życie zapisując się na kurs szybkiego czytania?”

Czy uświadamiasz sobie jak potężne możliwości daje sprawne posługiwanie się językiem obcym?”

Presupozycje porządkowe:

kolejny
drugi
bez przerwy
nieustannie
permanentnie
trzeci
ostatni
inny
następny
pierwszy
początkowy
znowu

Przykłady:

„Kiedy kolejny raz weźmiesz oddech poczujesz, że jesteś coraz bardziej zmotywowany do działania”

Chłopak do dziewczyny: „Następnym razem gdy się spotkamy (zakłada, że tak się stanie) opowiem Ci co mi się przydarzyło kiedy pracowałem w Portugalii.”

Gdy następnym razem się uśmiechniesz, znowu przypomnisz sobie wakacje, na których doskonale się bawiłeś”

Kiedy kolejny raz przyjdzie Pan na zakupy otrzyma Pan od nas specjalną zniżkę – założenie, że przyjdzie kolejny raz.

Presupozycje wyboru:

lub
albo
czy
też
chyba że

Przykłady:

Mama do dziecka przed wyjściem na spacer: „Założysz czerwoną czapeczkę czy niebieską?” – tak czy siak dziecko założy czapkę, więc efekt osiągnięty.

„Bardziej pasuje Ci umówić się ze mną we wtorek czy w środę?” – ważne, że się umówimy :D

„Możesz być szczęśliwym człowiekiem lub odczuwać niepohamowaną radość z każdej chwili” – nie ważne co wybierzesz bo i tak będzie fajnie.

„Możemy iść do kina na 16 albo na 17 co wybierasz?” – ważne, że idziemy do kina.

„Wejdź w pozytywny stan teraz albo za 5 minut- jak wolisz  :)

Przymiotniki i przysłówki:

łatwo
szybko
ciekawie
przyjemnie
radośnie
głęboko
potężnie
doskonale

Jak dobrze się dzisiaj czujesz?” – założenie, że dobrze. Kwestia tego jak bardzo.

Czy uświadamiasz jak radośnie możesz spędzić każdy dzień?”

„Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak szybko można robić postępy w nauce języków obcych?”

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak łatwo możesz zawierać nowe znajomości?”

To jest coś, czego ja używam ciągle gdy się z kimś witam. Mówię wtedy: „Cześć, co dobrego słychać?” – i zazwyczaj rozmówca zaczyna szukać tych dobrych rzeczy. Jak zapytasz tradycyjnie czyli: „Co u Ciebie?” W większości przypadków usłyszysz „stara bieda”, „po staremu”, „jakoś leci” itp. Czyń ludziom dobrze językiem (to dopiero dwuznaczność :D ) i pytaj: „Jak dobrze bawiłeś się na wakacjach?”, „Czym wspaniałym się zajmujesz?”, „Jak Ty to robisz, że jesteś taki dobry w komunikacji z innymi ludźmi?”, ”

Masz tu listę bardzo przydatnych rzeczy. Wymyśl po kilka przykładów do każdej grupy presupozycji. Bo nie wiem czy uświadamiasz sobie jak potężnym narzędziem są presupozycje. Kiedy w końcu się ich nauczysz przekonasz się, że język daje potężne możliwości. Czy już zastanawiasz się nad tym gdzie i kiedy będziesz korzystał z presupozycji?

Oczywiście powyższa formułka jest tak naszpikowana presupozycjami, że aż razi w oczy, więc korzystaj z tego mądrze i w odpowiedniej ilości :)

Udanego weekendu!

PS. Dzisiaj w Empiku przeczytałem książkę „4 godzinny tydzień pracy” Timothego Ferrissa i bardzo polecam tę książkę. Całe mnóstwo świetnych porad dotyczących rozwoju osobistego, produktywności, prowadzenia działalności w internecie. Mimo, że już zapoznałem się z treścią to i tak kupię tę książkę bo wiem, że chcę często do niej wracać. Książka kosztuje ok.50zł, ale wiedza w niej zawarta warta jest wiele więcej :)

Model Miltona cz.1 – Cytaty

miltoneriksonMilton Erickson był jednym z najlepszych hipnotyzerów na świecie. Prężnie działał i propagował hipnozę. Był założycielem Amerykańskiego Towarzystwa Hipnozy Klinicznej. Człowiek legenda. Podróżował i prowadził seminaria z hipnozy i hipnoterapii.

Milton Erickson używał całe mnóstwo wieloznaczności np. ( uda-jako część nogi/ uda- się coś zrealizować ), metafory, ukryte polecenia i inne konstrukcje językowe pomagające wprowadzić w trans. Co ciekawe Milton Erickson sam nie do końca wiedział co w jego wypowiedziach odnosi skutek i dlaczego jest taki dobry. Model ten ma pomijać świadomość i docierać do podświadomości osoby, z którą się komunikujesz.

W 1974 John Grinder i Richard Bandler-twórcy NLP, spotkali się z Ericksonem. Obserwowali jego pracę, co mówi, co robi, spędzili setki godzin na przeglądaniu nagrań z jego udziałem. Efektem pracy było powstanie modelu Miltona. Bandler z Grinderem wychwycili powtarzające się wzorce i schematy. Okazało się, że gdy sami zaczęli uczyć się hipnozy na podstawie opracowanego modela osiągali efekty zbliżone do tego, co osiągał Erickson.

Na temat wzorców hipnotycznych Miltona powstała książka pt. Patterns of Hipnotic Techniques of Milton H.Erickson.

Być może zastanawiasz się już gdzie to można wykorzystać. Dziś te wzorce językowe stosowane są w negocjacjach, biznesie, hipnoterapii, polityce, PR itd.

Dzisiaj będzie o cytatach

Cytaty

Cytaty są fajną sprawą ponieważ pomagają wprowadzać sugestię wsadzając odpowiednie słowa w usta kogoś innego. Rozmówca świadomie myśli, że przytoczona wypowiedź odnosi się do innej sytuacji, ale podświadomość wszystko gładko przyjmuje bo przekaz jest w drugiej osobie liczby pojedynczej.

Przykładowo wykładowca prowadzący zajęcia może uciszyć grupę nieco ostrzejszymi słowami nie obrażając nikogo. Wyobraź sobie, że cała grupa gada a wykładowca mówi:

  • Jeden z moich przyjaciół kiedy jego grupa jest tak rozgadana mówi:(I tu podnosi głos) „Zamknąć się wreszcie i słuchać!” ,ale ja jestem nieco spokojniejszy dlatego proszę grzecznie o ciszę.

Wykorzystując cytat możesz zwracać się do ludzi na Ty, nawet jeżeli formalnie zwracasz się per Pan.

Pracownik podczas rozmowy ze swoim szefem:

  • Wczoraj oglądałem film o pewnej korporacji i tam była taka scena, gdzie jeden z pracowników powiedział do szefa: ” Ty nadęty bucu świetnie pracujemy i należy nam się podwyżka!”. W firmie tej panowały sztywne zasady i każdy do tego człowieka zwracał się -Panie prezesie-, ale ten jeden już po prostu nie wytrzymał. Co ciekawe, szef przyznał podwyżki jemu i jego współpracownikom.

Chłopak i dziewczyna na pierwszej randce. On może pewne komentarze włożyć w czyjeś usta i zręcznie zacytować.

  • Wiesz, kiedy stałem dzisiaj pod uczelnią podszedł chłopak do dziewczyny i powiedział jej prosto w oczy: (i zaczyna patrzeć jej prosto w oczy) ” Ale z Ciebie niesamowita dziewczyna! Masz cudowną figurę i jestem ciekaw, jakby to było gdybyśmy spędzili razem noc”. Po czym pobiegł gdzieś dalej a ona stała zaczerwieniona. Nie wiem, czy ja miałbym odwagę tak powiedzieć.

Kobiety w Polsce jako, że wychowane są w dość konserwatywnym społeczeństwie mają czasem problem z mówieniem o swoich fantazjach i potrzebach. Kobieta obawia się, że chłopak będzie się śmiał albo uzna ją za wyuzdaną. Dlatego cytat może być dobrym rozwiązaniem na społeczne kajdany.

  • Kiedy jechałam dzisiaj autobusem do szkoły siedziała za mną pewna para. I ni stąd ni zowąd dziewczyna mówi do chłopaka: (całość z odpowiednią intonacją) „Chcę dzisiaj uprawiać z Tobą baaaardzo dziki sex! Pragnę puścić wszelkie hamulce i zabawić się na maxa! Co Ty na to?” On poczerwieniał bo chyba nie spodziewał się, że będzie taka bezpośrednia.

Do wprowadzenia cytatu możesz użyć zasłyszanej rozmowy, książki, filmu, strony internetowej itp.

Swoją drogą wczoraj odwiedziłem pewną stronę www, na której napisane było: „Czytelnicy tej strony to wyjątkowe osoby, które zmieniając siebie zmieniają cały świat” i bardzo mi się spodobało to stwierdzenie :)

Następnie przeglądałem oferty szkoleń i jedna z nich zwróciła moją uwagę ponieważ fajną, kolorową czcionką napisane było:„Przychodząc na moje szkolenie dostaniesz dużo więcej niż się spodziewasz” I to bardzo mnie zaciekawiło.  :D

W kolejnych postach będzie o metaforach, postulatach konwersacyjnych i presupozycjach. Sporo fajnych i użytecznych rzeczy zatem ucz się i wracaj po więcej ;)

„Błogosławieństwo szklanego ekranu” – czyli o uczeniu się z telewizji

Autorem artykułu jest Artur Król. Bardzo się cieszę, że Artur zgodził się na zamieszczenie w tym miejscu swojego artykułu ponieważ jest to trochę inny punkt widzenia niż ten, który opisałem w tym poście.

Artur jest coachem rozwoju osobistego i zmiany osobistej, specjalizującym się w pracy z emocjami (nieśmiałość, fobie społeczne) oraz pomocy innym coachom. Jego artykuły publikują „Dziennik” oraz „Odnowa”, jako ekspert medialny udzielał się w „Dzienniku”, portalu Wirtualna Polska oraz TVP1 (program „Kawa czy Herbata”). Jest właścicielem serwisów www.krolartur.com oraz www.changemasters.pl .

Artur organizuje także szkolenia zapraszając do Polski światowej sławy trenerów takich jak:

Andrew Austin - jeden z najbardziej kreatywnych i skutecznych terapeutów, o bogatym doświadczeniu w pracy z pacjentami psychiatrycznymi

Emma James - dwukrotna Mistrzyni Świata w Trójboju Siłowym i coach zajmująca się psychologią sportu i motywacji

Nick Kemp – twórca metody Provocative Change Works, uczeń legendarnego Franka Farrelly’ego

Michael Perez – wybitny hipnotyzer i terapeuta

____________________________________________

„Wyłącz w końcu ten przeklęty telewizor i weź się do nauki!”

„Zrób coś pożytecznego, zamiast ciągle ślepić oczy w ten telewizor!”

Tak, tak – w naszym społeczeństwie, zwłaszcza wśród ludzi zainteresowanych w jakimś stopniu rozwojem osobistym swoim lub swoich dzieci, oglądanie telewizji uznaje się zwykle za marnotrawienie czasu, bezsens, „ogłupianie się.” Chociaż gry komputerowe powoli zaczynają zastępować telewizor w roli „głównego pożeracza czasu młodzieży”, wciąż jednym z najpopularniejszych sformułowań, jakie może usłyszeć nastolatek jest „Wyłącz to pudło i siadaj do książek!”

Być może jest w tym podejściu dużo racji. Z pewnością oglądanie telewizji bez większego celu, „dla zabicia czasu” jest marnotrawieniem jedynej waluty, której zapewne nigdy nie będziemy w stanie odzyskać – minut, godzin i dni naszego życia. Jednocześnie jednak zwróć uwagę na to, że gdy masz przed sobą odpowiedni, dobrze sprecyzowany cel i rozwijasz niezbędne do tego umiejętności, telewizor może być źródłem ogromnej nauki.

Dar Telewizji

Może wydać się dziwne, że osoba, która od kilku lat nie ma w domu telewizora opowiada o jego ogromnych zaletach i o możliwościach, które niesie. Po prawdzie – owszem, nie mam telewizora – jednocześnie oglądam dużo nagranych filmów, seriali i talk-show nagranych na DVD. Cała różnica polega na tym, że gdy przeglądam w sklepie płyty DVD, nie patrzę raczej na to „czy to jest popularny film” – ale na to „czego mogę się tutaj nauczyć?”

Co istotne, kiedy mówię o ogromnej nauce którą może oferować telewizor, nie chodzi mi bynajmniej o oglądanie programów przyrodniczych i popularnonaukowych – choć z tych pierwszych możesz wydobyć bardzo dużo wiedzy odnośnie procesów zachodzących w świecie zwierzęcym, które to procesy zdumiewająco często odpowiadają procesom zachodzącym u ludzi, zaś z tych drugich dostaniesz ogrom przystępnie podanej wiedzy ogólnej. Te wszystkie zyski są jednak niczym w stosunku do prawdziwego potencjału, jaki kryje w sobie szklany ekran – potencjału, który staje przed Tobą otworem wraz z cudownym zrozumieniem, że przy odpowiednim podejściu możesz się uczyć absolutnie z każdego kontekstu – i wyciągać z każdej sytuacji ogromną wiedzę i niezwykle przydatne umiejętności.

Modelowanie

Prawdziwy potencjał, jaki ukrywa telewizja, to fakt, że daje Ci pośredni dostęp do niemalże nieograniczonej grupy osób które posiadają zachowania, cechy charakteru, podejścia i przekonania które TY możesz od nich przejąć i wykorzystać w praktyce. Korzystając z procesu zwanego modelowaniem – biorąc określone kompetencje osoby, od której chcesz je przejąć (‘modela’) i rozkładając je na czynniki pierwsze:

- poszczególne fazy zachowania,
- procesy, które dzieją się w głowie modela podczas tego zachowania,
- przekonania, które posiada, które doprowadziły go do takiego zachowania lub sytuacji, w której się znajduje,
- elementy języka ciała i gestykulacji,
- wartości i tożsamość, jaką przyjmuje model
- środowisko, w którym model przebywa,
- oraz wszelkie inne czynniki, które model uzna za wartościowe,

osoba modelująca jest w stanie przejąć dla siebie interesujące ją kompetencje – język ciała ekranowego uwodziciela, popisowość showmana, przekonania doskonałego nauczyciela czy umiejętności wspaniałego mówcy.

Modelowanie świadome jest ogromnie przydatną działką – wymagającą wykształcenia w sobie odpowiednich umiejętności wydobywania ludzkich zdolności i rozbijania ich na podstawowe zachowania, ale oferującą Ci w zamian ogromny zakres umiejętności i niezwykłe przyśpieszenie w ich opanowywaniu – zwłaszcza gdy odkryjesz najbardziej podstawowe zastosowanie każdej umiejętności usprawniania nauki i tworzenia nowych rozwiązań – wykorzystanie jej do nauczenia się jeszcze skuteczniejszych metod nauki i tworzenia nowych rozwiązań.

Modelowanie Nieświadome

Jednocześnie, przy wszystkich zaletach modelowania świadomego, warto zwrócić uwagę na dodatkowy poziom – na modelowanie nieświadome. Podstawowym jego aspektem jest przejmowanie pewnych zachowań, gestów, powiedzonek z seriali, filmów czy programów. Któż z nas nie użył kiedyś sformułowań w rodzaju „Bo to zła kobieta była”, „Ciemność, widzę ciemność! Ciemność widzę!” czy innych ‘klasycznych’ cytatów? Kto jako dziecko nie bawił się w „Czterech Pancernych” czy „Janosika” (przedstawiciele młodszych i starszych pokoleń proszeni są tu o wstawienie tytułów i cytatów bliższych ich własnym doświadczeniom)? Sam proces wcielania się w daną postać w wyobraźni już buduje określoną postawę i zachowanie, albo wzmacnia zachowania już istniejące – czy nie było tak, że w tej zabawie w „Czterech Pancernych” pewne osoby częściej miały określone role, a inne częściej inne role? Patrząc z perspektywy kilku-kilkunastu lat – czy nie było tak, że te osoby w późniejszym życiu wykazywały jeszcze silniej te, modelowane w dzieciństwie, cechy?

Co ważne – nieświadome modelowanie zachodzi przez cały czas, również w dorosłości. Wpływa na to, jak ludzie postrzegają swoje życie i świat wokół siebie. Wpływa na to jak się poruszają, jak mówią, jak myślą. Czasami wydaje się wręcz wpływać na to jakie „zdarzenia losowe” pojawiają się w ich życiu, albo jakie osoby spotykają. Czy były w Twoim życiu sytuacje gdy osoba która Ci się spodobała, może nawet stała się twoim partnerem życiowym, okazywała sie mieć cechy zachowania, wyglądu bardzo podobne do postaci z filmu lub książki która jakiś czas wcześniej zwróciła Twoją uwagę? Czy był to „przypadek” – czy może zmiana Twojego postrzegania rzeczywistości tak, aby Twoja uwaga skierowała się akurat na tą osobę?

Zastosowanie Praktyczne

Teraz, gdy zaczynasz dostrzegać istotność procesu modelowania, możesz też zastanowić się jak zastosować to w praktyce. Jak wykorzystać telewizor czy kino do dokonania skutecznej zmiany osobistej w sobie? Poniżej znajdziesz kilka sugestii:

1) Nagle wybór programów, które oglądasz staje się jeszcze istotniejszy. Zaczynasz patrzeć na nie pod względem tego, co możesz się z nich nauczyć, czasami z bardzo nieoczekiwanych źródeł – np. grana przez Johnyego Deppa postać kapitana Jacka Sparrowa z trylogii „Piraci z Karaibów” może być dla kobiet doskonałym źródłem dla modelowania… chodu. Mimo płci aktora, specyficzny, na wpół pijacki chód tej postaci był określany przez wiele osób obojga płci jako „bardziej kobiecy niż ma wiele kobiet”.

2) Wyrabiasz sobie inne podejście do oglądanych programów, patrząc nie z perspektywy oceny, a z perspektywy tego co możesz się nauczyć. Np. kilka lat temu patrząc na talk-show Kuby Wojewódzkiego myślałem „rany, co ten gość robi, ot, rozrywka dla mało wymagającej publiczności”. Obecnie spędziłem już kilkadziesiąt godzin oglądając nagrane fragmenty jego show i rozbijając je na czynniki pierwsze – ponieważ z obecnej pozycji widzę dokładnie jak niezwykle skutecznym jest on showmanem, jak dobrze prowadzi swoich rozmówców, kontroluje publiczność, itp. – wszystko to zaś stanowi niesamowite umiejętności dla każdego trenera czy wręcz dla każdej osoby zainteresowanej kontaktem z innymi. Gdy zbudujesz sobie skuteczne filtry, przez które będziesz patrzeć na programy – wyciągniesz masę przydatnych umiejętności, zachowań i postaw z każdego programu, serialu, filmu czy reality show.

3) Zaczynasz tworzyć swoją własną grupę aktorów i showmenów do modelowania i wyszukujesz ich kolejne filmy i programy – gdyż z każdego można coś wyciągnąć. Czasami dany aktor będzie się specjalizował w bardzo określonym typie roli, co nieco ograniczy możliwy zakres modelowania (np. Harrison Ford – doskonały model dla wielu czysto męskich, dominujących zachowań, czy Jim Carrey – świetny do modelowania poczucia humoru, możliwości mimicznych twarzy, luzu i elastyczności), w innych wypadkach wszechstronność aktorów da Ci jeszcze więcej zasobów z których możesz korzystać (np. wspomniany już Johny Depp czy Al Pacino). Tak czy tak, posiadanie takiej ‘galerii sław’ może być dla Ciebie niezwykle przydatnym zasobem.

Nie tylko oglądanie

W powyższych akapitach dostałeś bardzo dobre narzędzie rozwoju osobistego i zmiany osobistej. Wymaga od Ciebie ono nieco więcej wysiłku niż typowe, bezmyślne oglądanie telewizji – ale i daje nieskończenie większe nagrody.

Jest jednak jeszcze jedna, dodatkowa ważna rzecz – samo modelowanie z telewizji nie wystarczy.

Jest to niezwykle przydatne narzędzie, pozwalające Ci na dostęp do źródeł wiedzy, które normalnie pozostawałyby poza Twoim zasięgiem. Wciąż jednak jest to tylko jedno narzędzie, jedno źródło wiedzy spośród wielu.

Wykorzystuj je z rozsądnym umiarem i wprowadzaj wyciągnięte nauki w życie w innych kontekstach. Wtedy dopiero faktycznie wyzwolisz się spod klątwy szklanego pożeracza czasu i otrzymasz prawdziwe błogosławieństwo telewizji…

Jak okiełznać wewnętrznego krytyka?

Każdy z nas posiada w swojej głowie wewnętrznego krytyka. Umiejętność wsłuchiwania się w niego kiedy trzeba i odrzucanie tego, co czasami podpowiada to niezwykle ważna sprawa. Ma to wpływ na wszelkie nasze działania i relacje z innymi ludźmi.

Wewnętrzny krytyk może być doskonałym doradcą i motywatorem kiedy brzmi mniej więcej tak:

„Uda Ci się! Wszystko będzie tak, jak chcesz! Jeszcze pokażesz tym wszystkim, którzy w Ciebie wątpili na co Cię stać!”

Gdyby tylko takie głosy pojawiały się w głowie życie prawdopodobnie wyglądałoby inaczej.

Jednak nasz wewnętrzny krytyk częściej podcina nam skrzydła i wtedy brzmi tak:

” Nie uda Ci się. Nie, to nie ma sensu. Po co się będę za to zabierał? I tak mi nie wyjdzie.”

Ile razy zdarzyło Ci się mówić do siebie w ten właśnie sposób? Jak byś postąpił gdyby ten „głos” w ogóle się nie pojawiał albo zamiast podcinać Ci skrzydła motywowałby Cię do działania?

Wyobraź sobie taką sytuację. Chłopak w klubie widzi niezwykle urodziwą dziewczynę. Chciałby ją poznać. Robi pierwszy krok i pojawia się krytyk:
- „daj sobie spokój, ona pewnie ma chłopaka”
- „chyba jej się nie spodobam”
- „nie mam super samochodu, więc nie będzie chciała się ze mną spotykać”
-”eeee, to bez sensu. Spróbuję innym razem”

Gdyby wyłączył te głosy być może by podszedł, zaczął rozmawiać i następnego dnia byłoby kolejne spotkanie :)

Z powodu wewnętrznego krytyka wiele osób sięga po alkohol i inne używki. Wtedy ich wewnętrzny głos zostaje stłumiony. Oczywiście taki człowiek sądzi, że te kilka piw dodaje mu odwagi :D

Czy wyobrażasz sobie co by było gdyby wszystkie kobiety na świecie potrafiłyby wyłączyć deprawującego krytyka? Cały biznes związany z urodą po prostu by upadł. Żadnych głosów typu:„to musisz sobie poprawić, to trzeba zakryć ,a to zamalować”. Jak by to było gdyby kobiety w pełni akceptowały swoje ciało i nie chciałyby wprowadzać żadnych poprawek?

Skąd się bierze wewnętrzny krytyk?
Jest on często składową tego, co mówili o nas inni. Jeżeli w dzieciństwie wiele razy padały w Twoją stronę słowa typu: ” jesteś ciamajdą, nic Ci się nie udaje, daj sobie z tym spokój” itd. to teraz sam powtarzasz te głosy w głowie. Dlatego zawsze zastanów się czy głos, który podpowiada Ci coś w głowie jest Twój, czy może należy do kogoś innego? Pomyśl, czy w pełni zgadzasz się z tym co mówi Twój wewnętrzny krytyk?

Wewnętrzny krytyk może być także instalowany przez media. Zdecydowana większość informacji jest o tym, że na świecie jest źle, same wojny, kłótnie na stołkach, korupcja i demoralizacja. Przyjmując takie informacje możesz zaniechać pewnych działań bo przecież „w tym kraju nie da się żyć. Podatki są wysokie i nie ma szans, żeby założyć fajnie rozwijającą się firmę.” W ten sposób podcinasz sobie skrzydła.

Z wewnętrznego krytyka można uczynić swojego sprzymierzeńca. Jak to zrobić? Należy zadawać mu konkretne i szczegółowe pytania. Gdy w Twojej głowie pojawia się np. głos:„W Polsce na ma warunków do robienia biznesu” rozbij go na drobne części i zapytaj: jakie w takim razie warunki są mi potrzebne? Czy mogę sam je stworzyć? Jak to nie można zrobić biznesu skoro na rynku jest tyle firm? Z kim mogę o tym porozmawiać? Gdzie szukać porady i wsparcia? Czy znam kogoś kto prowadzi firmę? Okazuje się, że krytyk nie ma racji :)

W NLP do zmiany dialogów wewnętrznych wykorzystuję się kilka ciekawych metod. Są to między innymi:

  • zmiana tonu głosu krytyka - powiedz w głowie „nieeee, to Ci się nie uda” głosem kaczora donalda lub takim, jaki powstaje przy wdychaniu helu. Powtórz to kilka razy. Następnie wróć do neutralnego stanu i powtórz to normalnym głosem. Czy wywołuje to w Tobie nadal takie emocje?
  • zwrócenie się do swojego krytyka o pomoc – gdy pojawi się krytyczny głos poproś go o pomoc słowami: „Hej, skoro już się pojawiłeś to zamiast mnie krytykować może byś mi pomógł? Co powinienem zrobić, żeby wyszło dobrze? „
  • metamodel – czyli to o czym pisałem wcześniej. Zdanie typu: „Jesteś brzydka i nigdy nie spotkasz prawdziwej miłości” należy doprecyzować i rozbić.

„Jesteś brzydka”
Brzydka dla kogo? Jakie ta osoba ma kompetencje, żeby wypowiadać się na temat urody? To, że nie podobam się jednej osobie nie oznacza, że tak jest ze wszystkimi. Dzisiaj założę buty na obcasie, spódniczkę, będę chodziła jak modelka na wybiegu i faceci będą się za mną oglądali (i tak prawdopodobnie będzie:)  )

„Nigdy nie spotkasz prawdziwej miłości”
Skąd ta pewność? Może dla mnie i dla Ciebie prawdziwa miłość to dwa różne pojęcia? Na świecie żyje kilka miliardów ludzi, mniej więcej równo podzielonych wg. płci. Na pewno jest wiele osób, które mnie pokochają. Gdzie mogę ich szukać? Kluby dla singli, portale randkowe itd.

Zadając odpowiednie pytania idziemy w stronę rozwiązania.

Pamiętaj, że wewnętrzny krytyk jest po to aby Ci pomagać. Dlatego wzmacniaj dialogi wewnętrzne, które Cię motywują a wyciszaj te, które nie pozwalają wyjść poza strefę komfortu.

Korzystaj z tego i ciesz się życiem :)

Motywacja, motywacja, motywacja

Motywacja to ostatnio bardzo popularny temat. Szkolenia z tego zakresu i książki robią furorę. Tony Robbins, jeden z największych guru zajmujących się motywacją na swoich szkoleniach ma 20-30tysięcy uczestników a szkolenie kosztuje 1000€.

Wiele informacji na temat motywacji można znaleźć zupełnie za darmo w internecie. I wszystko fajnie pięknie tylko co się dzieje z działaniem po takich szkoleniach czy lekturze książki? Skoro ktoś przychodzi na szkolenie to oznacza, że chce coś zmienić w swoim życiu, dostać kopa i zabrać się za realizację swoich marzeń.

W marcu zeszłego roku pojechałem na szkolenie motywacyjne do Mariusza Szuby .Szkolenie ciekawe, niesamowity power przez całe 8 godzin. Na szkoleniu poznałem wielu fajnych ludzi zainteresowanych rozwojem osobistym, NLP i właśnie motywacją.

Wśród poznanych osób był Wojtek. Wojtek był z Wrocławia i opowiadał, że odbył już wiele innych szkoleń, między innymi z motywacji. Opowiadał jak na innych szkoleniach skakał z bungy i chodził po rozżarzonych węglach. Potem wspomniał, że już ma zarezerwowane miejsce na kolejny trening z motywacji, który miał odbyć się za miesiąc od naszego spotkania.

Czy czasem nie jest to popadanie w pewnego rodzaju błędne koło? Kiedy przyjdzie czas na działanie i realizowanie życiowych celów? Szkolenia są fajne, poznaje się pozytywnie zakręconych ludzi i panuje niezwykła atmosfera, ale chwila: jaki jest główny cel takiego szkolenia? Masz dostać kopniaka i działać, działać i jeszcze raz działać! Tylko tyle i aż tyle.

Na szkoleniu poznałem techniki, sposoby na to jak nie stawiać sobie wymówek i jak sobie radzić z wewnętrznym krytykiem. Kilka prostych kroków pozwoliło mi bardzo się rozwinąć. Podjąłem się organizacji fajnego projektu szkoleniowego, odbyłem wiele spotkać i wykonałem mnóstwo telefonów do ciekawych osób. Obecnie szykuję kolejne projekty i cały czas uparcie idę do przodu. Mimo, że coś nie wyszło raz, może nie wyjść drugi, trzeci i kolejny, ale w końcu się uda – i wtedy będzie pięknie :)

We wrześniu tego roku Tony Robbins organizuje trening w Rzymie. Jednak gdybym miał na nie pojechać to nie po to, żeby się motywować ,ale zobaczyć jak on to robi. W jaki sposób mówi, jaki steruje emocjami publiki, jak kieruje grupami i jak wygląda cała otoczka marketingowa. Bo idąc na trening można nie tylko brać do serca treść szkolenia-tam jest dużo więcej fascynujących informacji.

W takim razie czy chodzenie na szkolenia motywacyjne jest przydatne? Tak, ale jeden raz wystarczy. Bo jak nie zaczniesz działać to choć będziesz chodził na nie co miesiąc i tak na niewiele się to przyda.

Czytałeś książkę o motywacji? Byłeś na szkoleniu lub słuchałeś nagrań audio? – Świetnie! Teraz czas na działanie. Nie od jutra, nie w przyszłym miesiącu - zacznij teraz!!!

Photo: footballandcoaching.com

Reframing – jak to wykorzystać?

Reframing to jedna z wielu technik NLP. Jest to niezwykle fajna rzecz gdyż pozwala na zmianę znaczenia konkretnej sytuacji lub zachowania drugiej osoby. Czy to jest przydatne? Oczywiście, że tak ponieważ na konkretną sytuację możesz spojrzeć z wielu różnych perspektyw, a nie tylko trzymać się tej, która nasuwa Ci się jako pierwsza.

Masz więc więcej możliwości do wyboru a to daje Ci więcej luzu. Więcej luzu to mniej stresu, który jest pierwszą i podstawową przyczyną wielu innych schorzeń w organizmie.

Wyróżnia się dwa rodzaje reframingu:
- pierwszy polega na zmianie znaczenia
- drugi na zmianie kontekstu

Zmiana znaczenia - założenie, że dana sytuacja może występować w innym, pozytywnym znaczeniu.

Przykładowo:

„Pada deszcz i mogę zmoknąć w drodze do pracy” – jakie może być pozytywne znaczenie tej sytuacji? Co pozytywnego wywołują opady deszczu?

- po deszczu będzie świeższe powietrze zawierające więcej ozonu, więc warto potem wybrać się na spacer
- deszcz sprawia, że rozkwita natura, rosną drzewa i rośliny, które dzięki zachodzącej w nich fotosyntezie oczyszczają powietrze
- lepszy taki deszczyk niż grad o wielkości piłki do tenisa itd.

Jest to pewnego rodzaju usprawiedliwienie konkretnej sytuacji. Najbardziej przydatne jest to przy sytuacjach, które mogą Cię denerwować i powodować, że się stresujesz. Jednak skoro nie masz na to wpływu (np. na pogodę) to po co się denerwować?

Zmiana kontekstu - zakłada, że konkretne zachowanie może być przydatne w innej sytuacji. Przykładowo rodzice mogą mieć problem z tym, że dziecko ma własne zdanie i uparcie go broni. Oni są wściekli, że dziecko nie słucha i twardo stoi na swojej pozycji. W jakim innym kontekście ten upór może być użyteczny?

Za kilka lub kilkanaście lat dziecko może być narażone na wiele pokus. Alkohol, papierosy, narkotyki. Warto aby w sytuacji kiedy ktoś będzie je namawiał do spróbowania potrafiło powiedzieć stanowcze „nie”. Wtedy zapewne rodzice będą dumni z tego, że dziecko jest uparte i potrafi się sprzeciwić takim pokusom :)

Inny przykład to osoba, która niezwykle skrupulatnie liczy każdy grosz. Niekoniecznie ze względu na ograniczone dochody. Po prostu zawsze wszystko przelicza i sprawdza co jest bardziej opłacalne. Tacy ludzie nigdy nie pozwolą sobie na chwilę szaleństwa i szastanie kasą. Z pewnością w towarzystwie takiej osoby nie chciałbyś za bardzo imprezować. Ciągle byś słyszał, że napoje takie drogie, że w sklepie za tą cenę to cały karton jest i tak dalej i tak dalej.

Teraz pomyśl gdzie taka drobiazgowość i dbanie o finanse mogłyby być przydatne? Wyobraź sobie, że prowadzisz firmę. Czy taka osoba nie jest idealnym kandydatem na księgowego lub kontrolera jakości?

Teraz zrób reframing poniższych sytuacji nadając im albo inne znaczenie albo inny kontekst:

- partner jest o Ciebie bardzo zazdrosny (co w tym może być pozytywnego? W jakiej sytuacji ta zazdrość będzie przydatna?)

- masz pedantycznego przyjaciela, który bardzo dba o ład i porządek. Nie znosi gdy gdzieś panuje bałagan (Jakie to ma pozytywne cechy? Jakie stanowisko powinien obejmować? Gdzie takie zachowanie jest potrzebne?)

- znasz kogoś, kto jest strasznym gadułą. Nie potrafi wysiedzieć cicho ani minuty (jakie znasz pozytywne strony gadulstwa? W jakich kontekstach jest to potrzebne i niezwykle przydatne?)

Pomyśl nad innymi sytuacjami z życia, które możesz przeramować w taki sposób, aby spojrzeć na nie pod innym kątem. Mogą to być zachowania innych ludzi, pogoda lub cokolwiek innego.

Powodzenia :)

Designed by: Business Web Hosting | Thanks to Buy Icons, travel tips and Used Cars