Posts Tagged ‘marzenia’

Jak znaleźć pasję? fragment ebooka cz.1

To jest kolejny fragment mojego ebooka: „Jak pokonać prokrastynację?” Dzisiaj będzie o tym jak odkryć swoją pasję. W części drugiej dowiesz się jak tę pasję możesz zamieniać na pieniądze.

Praca z pasją, to jedna z najcudowniejszych rzeczy jakie możesz zrealizować w swoim życiu. Kiedy robisz to co lubisz świat wygląda zupełnie inaczej: nie oczekujesz urlopu, jesteś gotowy pracować znacznie dłużej i jesteś szczęśliwym człowiekiem. Zorganizuj swoje życie w taki sposób, aby Twoja praca była jednocześnie Twoim hobby. Działaj w myśl amerykańskiego przysłowia, które mówi:

„Jeśli robisz to, co potrafisz najlepiej, robisz tylko to i robisz to konsekwentnie, to sukces przyjdzie sam.”

(więcej…)

Społeczny Matrix

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak bardzo świat w którym żyjesz jest zaprogramowany? Każdy kraj, każdy region, każda rodzina i jednostka ma swój własny „soft”. Dla systemu jest wspaniale jeżeli pasujesz do wzorca – każde odstępstwo jest źle widziane. Składowe tego programowania są bardzo dobrze Ci znane: religie, wartości, przekonania, że coś wolno lub nie wolno, system nauczania, kultura, sposób zachowania w dni „normalne” i tzw. „ważne” np. wszelkiego rodzaju święta.

(więcej…)

6 sposobów na stymulację mózgu

Twój mózg, to najlepszy komputer na świecie. Jego zdolności mimo wielu lat badań nadal pozostają nie odkryte. Możesz kreować nieskończenie wiele pomysłów i znaleźć rozwiązanie niemal do każdej sytuacji. Jednak aby Twój mózg pozostał we właściwej kondycji musisz o niego zadbać. (więcej…)

Czy jesteś najlepszą wersją siebie?

Wielu ludzi żyje pod dyktando tego, co wybiera dla nich społeczeństwo lub rodzina. Wiele osób żyje nie swoim życiem, lecz życiem innych. Rezygnują z własnych planów i marzeń bo…no właśnie-każdy ma swoje „bo”. Ostatnio często zadawałem sobie pytanie zawarte w tytule. Poniżej znajdziesz co moim zdaniem można zrobić by nasze życie, było „nasze” w pełni tego słowa znaczeniu.

Stephen Covey, autor książki „Siedem nawyków skutecznego działania” robi na swoich seminariach ciekawe ćwiczenie. Jego wykonanie daje niesamowite wręcz efekty. Ostrzegam, że zrobienie tego ćwiczenia może całkowicie zmienić spojrzenie na sprawy, które teraz wydają się dla Ciebie ważne.

Gotowy?

Usiądź wygodnie i puść wodze fantazji!

Wyobraź sobie, że oglądasz z boku swój własny pogrzeb. Nad Twoim grobem zebrana jest rodzina, przyjaciele, współpracownicy, klienci, znajomi z dzieciństwa, wszystkie Twoje szkolne sympatie i osoby, z którymi obecnie nie żyjesz w najlepszych relacjach.

Co by o Tobie powiedzieli Ci ludzie gdybyś odszedł z tego świata właśnie dzisiaj? Czy pracownicy z pełną spójnością i szczerością mogliby powiedzieć, że byłeś wspaniałym szefem i liderem, za którym chcieli podążać? Prawdziwym przyjacielem, który pomagał w trudnych sytuacjach? Czy Twoja dziewczyna/ żona/ powiedziałaby, że byłeś najcudowniejszą osobą w jej życiu? Osobą, z którą zawsze mogli porozmawiać? Osobą, od której biło ciepło i prawdziwa miłość? Czy Twoje dziecko mogłoby powiedzieć, że jesteś rodzicem, które zawsze ma dla niego czas? Bo ono woli Twoją obecność od kolejnej zabawki. Co mogą powiedzieć Twoi znajomi i klienci teraz na Twój temat? Bądź ze sobą szczery.

Teraz pomyśl, co chciałbyś aby o Tobie mówiono po śmierci. Wyobraź sobie, że wszyscy wspominają Cię jako wyjątkową postać, jako osobę, która wiele wniosła w ich życie. Jako człowieka, który nie bał się zmian i mimo porażek potrafił się podnieść i iść wytrwale przed siebie.

Kiedy już wykonasz to ćwiczenie najlepiej zrób od razu coś, co będzie choćby małym krokiem w kierunku tej drugiej wersji. Ja właśnie radośnie przywitałem mamę, która przyszła z pracy. Takie proste, a tak wiele znaczy…

Co robić aby być najlepszą wersją siebie? Po kilkudniowych przemyśleniach wyodrębniłem 5 kluczowych zasad.

Słuchaj intuicji

Jeżeli masz swoją pasje, masz marzenia, które chcesz zrealizować to zrób wszystko co możesz aby to osiągnąć. Powód jest prosty – życie jest za krótkie, żeby stracić je w pracy, która nie spełnia naszych oczekiwań. Rób to, co Ty chcesz, a nie koniecznie to, co inni uważają, że powinieneś robić. Być może zamiast zakładać rodzinę wolisz być samotnym podróżnikiem, muzykiem czy malarzem. Może chcesz kupić motor i objechać na nim świat, może chcesz zdobyć wszystkie ośmiotysięczniki lub pracować jako barman na Ibizie – to wszystko jest ok! Wybierz świadomie to kim chcesz być, co chcesz robić i co osiągnąć. Słuchaj serca.

Kiedy pierwszy raz wspomniałem w domu, że chcę działać na własną rękę nie spotkało się to z aprobatą. Mój tata uważał, że powinienem zostać na uczelni, ale na szczęście szybko zaakceptował moją decyzję. Rodzice często chcą dla nas dobrze zapominając o tym, że to, co im się podoba nie koniecznie musi pasować nam. A zarówno ja, jak i Ty jesteśmy osobnymi bytami, które mają wolną wolę i prawo decydowania o swoim życiu.

Dzisiaj nie ma czegoś takiego jak bezpieczna praca na etacie. Pewny jest tylko okres wypowiedzenia, a i to nie zawsze :D

Być może nie będziesz zarabiał tyle, ile ludzie na topowych stanowiskach w korporacjach, ale zamiast tego będziesz szczęśliwy i znacznie mniej zestresowany robiąc to, co kochasz.

Dzisiaj prowadząc szkolenia, szykując kolejne projekty i prowadząc tego bloga jestem szczęśliwszy niż kiedykolwiek wcześniej :D

Kiedyś jedna z moich klientek w rozmowie na podobny temat powiedziała, że „woli wychować szczęśliwego malarza niż sfrustrowanego managera”. Życzę wszystkim rodzicom takiego spojrzenia na sprawy wykształcenia czy przyszłego zawodu dziecka.

Przestań dłużej się zastanawiać nad tym „czy powinieneś coś zrobić, bo…”. Moja odpowiedź brzmi: Tak, powinieneś! Zacznij więcej działać. Jak nie wyjdzie to z pewnością odbierzesz niezwykle cenną lekcję życia.

Koncentracja na priorytetach

Gdybyś miał wyznaczyć jeden najważniejszy cel na ten rok, to co by to było? Pod jaki cel jesteś w stanie podporządkować wszystkie inne?

Plany są ważne bo wyznaczają kierunek. Kilka razy nie udało mi się zrealizować planu w 100%. Nie dlatego, że zabrakło chęci, ale zwykle w trakcie realizacji plany podlegały mniejszym lub większym zmianom. Człowiek nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego i to jest właśnie najfajniejsze! To czyni życie fascynującą przygodą :)

Znajdź swoją pasję, określ swoje cele i skoncentruj się na ich wykonaniu. Wybierz jeden główny cel na rok i kilka pobocznych wspierających cel główny, a zobaczysz jak potężne zmiany zajdą w Twoim życiu.

Rozwijaj relacje

Biblioteki i księgarnie pękają w szwach od książek o relacjach, komunikacji, rodzicielstwie, związkach i miłości. Na początek polecam „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”. Kiedy umrzesz nikogo nie będzie obchodziło to, jakim jeździłeś autem, jaki miałeś dom i ile kosztował twój zegarek. Ludzie zapamiętają to, kim dla nich byłeś i jak ich traktowałeś.

Rozwój i umacnianie relacji jest jedną z ważniejszych spraw, na które zamierzam w tym roku położyć nacisk. Chcę mieć wyjątkowy związek i cudownych przyjaciół wokół siebie. Wiem, że skoro tego oczekuję, to muszę zacząć od siebie.

Sięgaj po najlepsze wzory

Uczenie się od innych nie zakłada robienia z siebie kopii kogoś innego. Miałem w swoim życiu okres fascynacji różnymi osobami, ale prędzej czy później wychodziło, że pewne zachowania czy sposób myślenia nie jest mój.

Szukanie mentorów, czytanie książek i słuchanie osób mających kompetencje w danym temacie jest ważne, bo pozwala uniknąć wielu błędów i osiągać efekty szybciej.
Możesz być „konglomeratem” wielu osób, ale zawsze korzystaj z własnego rozumu.

Otaczaj się odpowiednimi ludźmi. Niedawno w pewnej rozmowie usłyszałem: „uważaj kogo słuchasz, bo kiedyś będziesz zarabiał tyle co on”. Biznesu ucz się od przedsiębiorców, budowy związku od tych, którzy są szczęśliwą parą długie lata itd. Możesz także stworzyć obraz siebie samego takiego, jakim chcesz być i sam sobie dawaj cenne rady :D

Pomagaj innym

Nie wiem ile godzin spędziłem pisząc posty na tego bloga. Nie ma to znaczenia nawet jeśli na samym blogu nie zarabiam. Dostaję wdzięczność w inny sposób bo czasami znajduje się ktoś, kto korzysta z darmowej wiedzy, ale w pewnym momencie chce zapłacić i przychodzi na kurs.

Dostaję wiele maili z pytaniami typu: „Jak uczyć się…” i zawsze prędzej czy później odpowiadam. Robię to zupełnie za darmo. Cieszą mnie późniejsze wiadomości, że dzięki mojej pomocy ktoś lepiej zdał egzamin. Wierzę, że to co puszczasz w świat prędzej czy później do Ciebie wróci.

Dzięki temu, że pomogę komuś się rozwijać sam rozwijam się jeszcze szybciej. Z tego samego powodu stworzyłem Grupę Mastermind, której uczestnicy będą sobie wzajemnie pomagać. Wiążę z tym projektem ogromne nadzieje :)

Każdy ma inny pomysł na samego siebie. Czy Ty jesteś najlepszą wersją samego siebie? Co jeszcze twoim zdaniem trzeba brać pod uwagę aby stać się kimś, kim pragnie się być?

Niech pytanie zawarte w tytule tego postu często Ci towarzyszy.

Pozdrawiam ciepło,

Bartek
W drodze do swojej najlepszej wersji

Foto: http://www.flickr.com/photos/beija-flor/

ZTD (nawyk 3-Planowanie)

Czas na kolejny etap implementacji systemu ZTD. Po gromadzeniu i przetwarzaniu danych czas na sprawę znacznie poważniejszą. Absolutnie wszyscy guru sukcesu piszą w swoich książkach o tym, aby mieć jasne i konkretne cele. Ludzie sukcesu, których miałem okazję spotkać na różnych szkoleniach i seminariach to potwierdzają, więc warto sprawę potraktować serio. Model na sukces w dużym uproszeniu wygląda następująco: Marzenia zamieniasz na plany, plany dzielisz na konkretne zadania i działasz!

Pełny wpis o planowaniu w ZTD dostępny tutaj.

Wskazówki odnośnie planowania:
Wyznaczasz cele w ważnych obszarach Twojego życia. Ich realizacja sprawi, że ogarnie Cię fascynujące uczucie zwane dumą :)

Kamienie milowe. Kamienie milowe to zadania, które wykonujesz w ciągu tygodnia. Wyznacz ich 4-6 na tydzień. Powinny być zgodne z Twoimi planami miesięcznymi i rocznymi. Kamienie milowe najlepiej ustalać w niedzielę wieczorem lub w poniedziałek rano. Wtedy nadajesz kierunek na cały tydzień. Szanuj swój czas.

Tygodniowy plan. Wykonuj 1-2 kamienie milowe dziennie. Niech to będą pierwsze zadania jakie wykonasz rano. Jeżeli to konieczne zacznij wstawać wcześniej. Zyskasz 2 godziny absolutnej ciszy i spokoju. Dobrze wykorzystaj ten czas.

Najważniejsze zadania. Po kamieniach milowych wrzucasz w harmonogram dnia inne ważne zadania. Zostaw sobie trochę luzu bo zawsze może coś wyskoczyć w ciągu dnia.

Działaj! Jak już wyznaczyłeś kamienie milowe, wyznaczyłeś ich miejsce w tygodniu to zabieraj się do roboty! To wymaga samodyscypliny i determinacji, ale pamiętaj, że możesz osiągnąć wszystko jeśli jesteś gotów zapłacić za to odpowiednią cenę.

Jeden z czytelników bloga napisał do mnie w ostatnim czasie, że chciałby przyjść na kurs, ale jeszcze chodzi do liceum i nie ma za bardzo skąd wziąć pieniędzy. Zapytałem na czym się zna i w czym może pomagać. Wkrótce skontaktowałem go z moim bardzo dobrym kolegą. Chłopak jest w klasie maturalnej, pracuje kiedy ma czas i już drugi miesiąc zarabia ok. 300 zł ( pracuje tylko kilka godzin tygodniowo, więc całkiem nieźle).

Po co o tym piszę? Bo podoba mi się taka postawa! Nie siedział i nie marudził tylko szukał rozwiązań.Miał cel (szkolenie), zamienił go w plan (mail do mnie), zaczął działać (współpraca z moim znajomym) i ma efekty! :)

Prawdopodobnie większość czytelników tego bloga ma w perspektywie zdanie jakiegoś egzaminu, zarobienia pieniędzy czy rozkręcenia własnego biznesu. Pamiętaj, że masz tylko jedno życie! Tylko jedno…. Kiedy sobie w pełni to uświadomisz to wiele Twoich problemów natychmiast się rozwiązuje.  Dlatego zaplanuj swoje życie tak jak chcesz. Osiągaj to co chcesz, łap okazje, a przede wszystkim dobrze się baw!

Świętuj małe sukcesy!

Czytasz ten artykuł na własną odpowiedzialność. Przeczytanie od początku do końca grozi poprawą humoru oraz pozytywnym nastawieniem do życia. Pamiętaj, że mieszkamy w Polsce a tutaj jak się cieszysz z byle czego to Cię biorą za wariata. Podejmujesz to ryzyko? :D

Podobnie jak wiele innych osób, które interesują się rozwojem osobistym nieustannie poszukuję wskazówek i porad aby swoje życie uczynić jeszcze lepszym. Aby mieć lepsze relacje, związek, lepiej zarządzać swoim czasem i pełnić posługę dla świata wyrażającą się w spełnianiu swojej misji życiowej ;)

Kiedy tak człowiek wytyczy już te wszystkie cele to cała ta droga wydaje się bardzo odległa. Przykładowo aby osiągnąć jakiś efekt musisz wykonać 100 konkretnych czynności. Powiedzmy, że wykonałeś 10. Prawdopodobnie zamiast cieszyć się z tego, będziesz myślał o tym, że zostało jeszcze 90. Podejście na zasadzie „wszystko albo nic” może zniechęcać do działania. Na co więc czekać? Ruszyłeś z miejsca? Kupiłeś i przeczytałeś fajną książkę? Szukasz w sieci informacji, które pomogą zrealizować Twój plan? Nagrodź się choćby za to!

Świętowanie małych sukcesów daje power. Kiedy jesteś wdzięczny za każdy mały sukces to nadajesz dynamikę swoim kolejnym działaniom. Pewnie nie raz słyszałeś opowieść o Edisonie, który podjął setki a może nawet tysiące prób zanim udało mu się skonstruować żarówkę. Zapytany o to, dlaczego się nie poddał odpowiadał, że odkrył jeszcze jeden sposób, który się nie sprawdza. Jeżeli wyeliminuje wszystkie w końcu dojdzie do celu. To jest dopiero podejście co? Życie to ciekawa droga a każdy osiągnięty sukces jest częścią Twojej życiowej podróży.

Świętowanie małych rzeczy powoduje, że sam do siebie nabierasz szacunku. Sorry, ale jak nie szanujesz sam siebie to zapomnij o szacunku ze strony innych ludzi. Mianowicie jak myślisz, że jesteś „dupa wołowa” ( przypomniał mi się dowcip o wujku Staszku mistrzu ciętej riposty :D ) to Twoi znajomi, współpracownicy i rodzina pomyślą podobnie.

Kiedy celebrujesz małe zwycięstwa to rośnie w Tobie duma i poczucie wartości. To z kolei wpływa na szacunek do samego siebie.

Świętowanie małych rzeczy zmienia sposób myślenia. Jeżeli zamierzasz wyznaczyć sobie nagrodę za wykonanie jakiegoś wielkiego projektu to możesz się nie doczekać. Kiedy przemierzysz choćby 1/10 swojej drogi to już jest sukces. Dlaczego powinieneś się za to nagrodzić?  Bo miałeś chęci, bo chciałeś coś zmienić, bo będziesz mógł bardziej pomagać innym, bo będziesz żył tak jak chcesz! Wystarczy?

Świętowanie cieszy. Po prostu. Każdy człowiek czuje się dobrze kiedy zrealizował jakiś plan. Jak się cieszy jest bardziej pozytywny, jak jest bardziej pozytywny to trudniej go zniechęcić, jak trudniej go zniechęcić to działa dalej, jak działa ma efekty. I co? I znów się cieszy :D Koło się zamyka.

Moim zdaniem ludzie są wobec siebie zbyt ostrzy. Nie cieszą się z tego co udało im się zdobyć bo wydaje im się, że nie zrobili wystarczająco dużo. Też masz takie podejście? Czy ono Ci służy? Popatrz wstecz, przypomnij sobie a najlepiej zapisz swoje dotychczasowe osiągnięcia i bądź z nich cholernie dumy!


Co ostatnio zrobiłeś fajnego i pożytecznego? Czy nagrodziłeś się za to, że dokonujesz w swoim życiu zmian na lepsze? Zaczął się weekend, więc baw się dobrze!

Pozdrawiam!

Spodobał Ci się ten artykuł? Dodaj go do wykop.pl i podziel się nim z innymi! Przy pomocy buttona nad tekstem możesz go dodać do innych serwisów społecznościowych :)   Dziękuję!

Prosty i praktyczny sposób na wizualizację marzeń

Wizualizacja to niezwykle przydatna technika w szybkiej nauce, relaksacji, sporcie a także w realizacji marzeń. Temat wizualizacji poruszony był w Filmie „The Secret” chociaż osobiście mam trochę zastrzeżeń co do tego filmu. Zbyt duży nacisk położono tam na prawo przyciągania, a zbyt mało na działanie. Po prostu nie wierzę, że zarobię określoną ilość pieniędzy tylko dzięki temu, że intensywnie będę o tym myślał.

Jeżeli chcesz mieć luksusowy samochód czy dom to sorry, ale czegoś takiego nie ma. Być może mówisz teraz:”Jak to nie ma, wystarczy spojrzeć za okno i widać wiele ekstra bryczek”. Zgadza się. Jednak są to zawsze konkretne samochody! Jeżeli chcesz mieć luksusowe auto to jakiej będzie marki? To ma być auto sportowe, limuzyna czy SUV? Znacznie lepiej będzie gdy pomarzysz o Audi Q8, Porsche Cayenne lub Porsche 911. Czym więcej konkretów tym lepiej.

Istnieje wiele sposobów na wizualizację swoich pragnień. Jednym z nich jest tablica, na której umieszczamy zdjęcia tego, co chcemy osiągnąć. To może być zwykła korkowa tablica. Kiedy codziennie widzisz swoje cele to wiesz, po co robisz, to co robisz :) Tablica ze zdjęciami to doskonały sposób na wizualizację swoich sukcesów.

Kiedy korzystałem z tablicy korkowej przyczepiałem do niej konkretne życzenia np.”napiszę bardzo dobrą pracę licencjacką” , „Z egzaminu xyz dostanę 4″ itp. To naprawdę działa i przypomina aby cokolwiek zrobić w kierunku realizacji marzeń. Wielkie było moje zaskoczenie kiedy dostawałem dokładnie takie oceny na egzaminach jakie przyczepiałem do swojej tablicy. Jest jedna bardzo istotna sprawa-ta tablica ma skłaniać Cię do działania! To, że przyczepisz na niej zdjęcie z pięknym domem nic nie da, jeśli nie wykonasz żadnego kroku aby taki dom mieć.

Tworzenie takiej tablicy marzeń to świetna zabawa. Daj upust swojej wyobraźni i baw się tym. Wybierz zdjęcia, które dokładnie odzwierciedlają to co chcesz mieć. Poszukaj fajnego zdjęcia swojego wymarzonego samochodu, znajdź projekt takiego domu o jakim marzysz, wklej zdjęcia miejsc, które chcesz odwiedzić. Czym żywsze będą na zdjęciach kolory tym lepsze emocję będą w Tobie wywoływać. Tablica pozwoli Ci stworzyć w Twojej głowie filtry, dzięki którym będziesz wyłapywał ciekawe możliwości i okazje. To jest dokładnie tak, jak kobieta zajdzie w ciążę to nagle wszędzie dostrzega inne ciężarne kobiety. Jak kupisz samochód, to dostrzegasz więcej takich samych na ulicach. I dziwisz się bo przecież wcześniej ich nie było :D Były, tylko nie zwracałeś na nie uwagi.

Co umieszczać na takiej tablicy? Co tylko chcesz! Samochody, domy, szczęśliwe rodziny, zakochane pary, kwoty jakie chcesz zarobić w najbliższych latach, zdjęcie osoby, które jest mistrzem w Twojej branży i zdjęcia z pięknych zakątków świata. Oto kilka przykładów:

Taką tablicę możesz umieścić w takim miejscu, aby widzieć ją zaraz jak wstaniesz. Wtedy dostaniesz motywacyjnego kopniaka na cały dzień. Zalecam trzymanie takiej tablicy w miejscu pracy. Jak przyjdą chwile słabości i spojrzysz na taką tablicę to nagle budzą się nowe pokłady energii. Obecnie tego typu tablice mam umieszczoną na pulpicie. Do stworzenia takiej tablicy polecam stronę http://www.scrapblog.com/. Dostępne są różnorakie tła, ramki i kształty. Ponadto można (a nawet trzeba) importować własne zdjęcia. Poniżej tablica, którą sobie ostatnio zmontowałem :) Za każdym razem gdy odpalam laptopa asocjuję się z każdą sytuacją przedstawioną na obrazkach. Poświęcam na to ok. 15min, ale czuję się po takiej sesji niesamowicie :D

vision_Page

Uważaj co umieszczasz na takiej tablicy bo co zrobisz jak to wszystko się spełni? ;)

Po co wyznaczać cele?

cele

Jakiś czas temu kolega wspomniał mi, że czyta mojego bloga i kilka innych o rozwoju osobistym. Mówił, że zna techniki wyznaczania celów. Wie, że cel powinien być mierzalny, realny, rozbity na mniejsze zadania itd. Zapytał mnie jednak po co wyznaczać cele? Powiem szczerze, że sam sobie nigdy podobnego pytania nie postawiłem. Po prostu jak coś chcę zdobyć, kupić czy osiągnąć to działam.

Okazuje się , że są ludzie, którzy płyną z prądem nie zastanawiając się co tak naprawdę chcą od życia. Mało tego, boją się odpowiedzialności, więc wolą aby to inni decydowali o ich życiu. Począwszy od tego, że rodzice wybierają szkołę np. prawo bo po prawie dziecko dostanie dobrze płatną pracę. To nic, że dziecko w ogóle się tym nie interesuje, ale skoro rodzice tak mówią to ok. Później trafiają na etat, który załatwili rodzice, więc głupio odmówić.

Bardzo się cieszę, że rodzice nigdy nie sugerowali mi co powinienem robić, jaką szkołę wybrać i gdzie iść do pracy. Za to zawsze będę im wdzięczny. Wychodzili z założenia, że jak będę coś uwielbiał i będę w tym dobry, to praca się znajdzie :)   Niestety, nie każdy tak ma, ale moim zdaniem wina nie leży tylko po stronie rodziców – oni chcą dobrze. Chcą, żeby dziecko miało dobrą pracę i szczęśliwą rodzinę. Wina leży także po drugiej stronie. Jeżeli nigdy nie powiedziałeś co chcesz w życiu robić, jakie masz cele, plany i marzenia to skąd ludzie, którzy Cię otaczają mają o tym wiedzieć!?

Cele są niezwykle istotne. Od kiedy je wyznaczam i realizuję moje życie całkowicie się zmieniło. Przedstawię Ci teraz listę tego, co dają mi cele i ich realizacja. Być może to Cię przekona, że naprawdę warto sporządzić listę swoich marzeń.

Motywacja- nie do końca pasuje tutaj to słowo ponieważ wydaje mi się, że człowiek potrzebuje motywacji do czegoś, czego nie lubi. Motywacji muszę szukać, gdy potrzebuję nauczyć się na egzamin z przedmiotu, który jest totalnie oderwany od rzeczywistości i nigdy mi się nie przyda. Jednak aby nie komplikować przyjmę taką nazwę. Kiedy czytam codziennie rano swoje cele dostaję mocnego kopa :) Wstaję energicznie i zabieram się za pracę. Kiedy małymi kroczkami zbliżam się do swojego celu odczuwam dumę i ogromną radość z tego, że ja i tylko ja jestem odpowiedzialny za swoje życie i wszystko co mnie otacza. Nazwa „kreator rzeczywistości” jest jak najbardziej odpowiednia

Sens życia – kiedy rozmawiam ze znajomymi i pytam ich o cele i marzenia bardzo rzadko słyszę precyzyjne plany. W większości padają odpowiedzi: „jakoś to będzie”, „skończę studia i zobaczymy”, „myślałem, żeby robić …, ale jeszcze nie wiem”. Nie chcę źle wróżyć, ale takie podejście prowadzi do życia według schematu: studia, praca, rodzina, kredyt. Własne marzenia idą w zapomnienie. Chcesz podróżować po świecie? Może lepiej zamiast na prawo czy socjologię idź na turystykę i zostań pilotem wycieczek. Świat potrzebuje malarzy, pisarzy, tancerzy, mechaników, hydraulików, barmanów itd. Jeżeli robisz to co lubisz zupełnie zmienia się rzeczywistość. Warto aby rodzice też mieli to na uwadze. Zamiast posyłać dziecko do dobrych szkół lepiej wspierać je w rozwoju tego, o czym naprawdę marzy.

Produktywność – od kiedy regularnie spisuję cele jestem znacznie bardziej produktywny. Nie zastanawiam się czy napisać kolejny artykuł czy może przeczytać książkę. Wszystko jest poukładane i na początku zawsze wykonuję zadania priorytetowe, które mają długofalowy wpływ na moje życie.

Przykładowo mam do wyboru: spotkać się z przedstawicielem znanej i szanowanej firmy, która chce abym przeprowadził tam szkolenia albo przesunąć spotkanie i pouczyć się na egzamin przypadający w kolejnym dniu. Co Ty byś wybrał? Dla mnie sprawa jest jasna-idę na spotkanie. To daje nowe doświadczenia, kontakty i kolejnych klientów. Do egzaminu można podejść, a jak się nie uda to przygotować się na kolejny termin. Zawsze pomyśl, co daje lepsze długofalowe możliwości. Za radą Tima Ferrissa wybieram trzy zadania, na których się koncentruję każdego dnia. Jak zostaną wykonane sprawdzam czytnik rss, odpowiadam na maile i zajmuję się luźniejszymi sprawami.

Przeszkody – zawsze się pojawiają i…dobrze :) Gdyby wszystko szło gładko jak po maśle nie odczuwałbym takiego zadowolenia kiedy cel zostaje osiągnięty. Gdy wyznaczysz duże cele łatwiej Ci będzie pokonać wszelkie niespodzianki. Jeżeli masz w głowie wizję aby zostać cenionym lekarzem łatwiej przyjdzie Ci przebrnięcie przez dziwne przedmioty i naukę całego układu szkieletowego po łacinie. Bardzo polecam mieć w głowie wizję końca. Zawsze wyznaczaj większe cele niż te, które chcesz zrealizować. Jak skoncentrujesz się na wielkich marzeniach to małe zadania będą „zaliczane” jedno po drugim :)

Proces - kiedy już zrealizujesz jakiś cel jest super! Jednak po jakimś czasie następuje przyzwyczajenie i nie ma takiej radości jak na początku. Jednak kiedy pomyślisz ile pracy i energii musiałeś włożyć w to, aby zdobyć upragnioną rzecz, to okaże się, że cała droga do celu jest dużo fajniejsza niż sama jego realizacja. Należy zdobyć wiedzę, pieniądze, kontakty i informacje. Milion dolarów osiągnięty pracą z pewnością cieszy dużo bardziej niż ten z loterii.

Tu i teraz – przeszłości już nie ma. Jeżeli popełniłeś błąd to wyciągnij lekcje i idź przed siebie. Zdarzenia z przeszłości z upływem czasu mogą być różnie filtrowane. Zdarzyło Ci się kiedyś rozmawiać z kimś o tym samym wydarzeniu z przeszłości i każde z was zapamiętało tę sytuację zupełnie inaczej? Pamiętaj, że istotne jest tylko tu i teraz! To jak będziesz żyć za rok czy dwa uzależnione jest od tego jak myślisz i działasz dzisiaj. Czytaj zatem wartościowe książki zamiast spędzać czas przed telewizorem

Pasja – kiedy wyznaczysz cele i będziesz realizował je z pasją odczujesz wzrost energii, entuzjazmu i radości. Co jakiś czas pojawiają się nowe mody na studia i pracę. Kiedyś modne było prawo, potem szał na informatykę, a jeszcze później na topie była psychologia. Ludzie nie studiują i nie pracują tam gdzie lubią, tylko kierują się trendami. Na dłuższą metę skutki takich decyzji są opłakane, ale wtedy gabinety psychologiczne zacierają ręce przyjmując sfrustrowanych managerów, którym dobrze się powodzi, ale nagle zauważają, że życie przelatuje im przez palce.

Podsumowując: planuj i działaj!

Poświęć godzinę dziennie i zostań ekspertem

Autorem oryginalnego tekstu jest Brian tracy- światowej sławy ekspert od zarządzania. Nie tłumaczyłem artykułu dosłownie, ale w dużej mierze tekst oparty jest na oryginale.

_________________________________________

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jedna godzina dziennie poświęcona nauce tego, czym się zajmujesz pozwoli Ci osiągnąć szczyt w Twojej branży w ciągu trzech lat?

Obecnie masz wiedzę o tym, czym się zajmujesz na jakimś określonym poziomie. Jeżeli chcesz robić postępy, mieć więcej klientów i zbierać zamówienia za większe pieniądze konieczna jest ciągła nauka nowych rzeczy w konkretnej branży.

Patrz na przyszłość długofalowo
Gdzie chcesz być za 5 lat? Co chcesz robić? Ile zarabiać? Tak naprawdę to jak będzie wyglądało Twoje kiedyś zależy od tego, co zrobisz dzisiaj. Marzenia są piękne, warto je mieć i pielęgnować, ale ważniejsze jest działanie w kierunku ich realizacji.

Ludzie sukcesu i najwięksi liderzy świata nieustanie są zaangażowani w swój rozwój. Tacy ludzie nigdy nie są wystarczająco zadowoleni z siebie. Mimo, że wiodą piękne życie to cały czas podnoszą sobie poprzeczkę. Sukces zawdzięczają tylko i wyłącznie sobie. Każdy, absolutnie każdy człowiek sukcesu ma w swoim domu biblioteczkę. To może dać trochę do myślenia. (Przy okazji zachęcam do zapoznania się z blogiem Alexa Barszczewskiego, który uruchomił projekt związany z wymianą książek, które często ciężko dostać na polskim rynku. Szczegóły tutaj ).

Zrób karierę w ciągu pięciu lat
Jedna godzina nauki dziennie tego, czym się zajmujesz spowoduje, że po trzech latach będziesz ekspertem w branży. W ciągu pięciu lat będziesz jednym z najlepszych specjalistów w kraju a po siedmiu latach możesz być jednym z najlepszych na świecie specjalistów w swojej dziedzinie. Uważasz, że to niemożliwe? Polecam przestudiowanie biografii kilku znanych dziś osobistości. Każdy z nich, od naukowców po szefów światowych korporacji codziennie poświęcał co najmniej godzinę na czytanie i poszerzanie swojej wiedzy.

Czytaj co się da
Czytaj wszystko co dotyczy Twojej dziedziny: książki, ebooki, magazyny branżowe, blogi, newslettery itd. Stwórz swoją własną bibliotekę i nigdy nie oszczędzaj na edukacji. Jeżeli zaczniesz inwestować 3% swojego rocznego dochodu we własny rozwój to prawdopodobnie nigdy nie będziesz musiał martwić się o pieniądze.

50 książek rocznie
Czytając godzinę, dwie dziennie prawdopodobnie będziesz w stanie przeczytać jedną wartościową książkę na tydzień. To pozwala przeczytać 50 książek w ciągu roku. Jeżeli utrzymasz dyscyplinę i czytanie stanie się Twoim nawykiem w ciągu 10 lat na swoim koncie będziesz miał 500 książek! Teraz wyobraź sobie jak wielkie postępy można zrobić czytając 2,3 książki tygodniowo.

Dołącz do 1% najlepiej zarabiających ludzi
Czytając jedną książkę w miesiącu będziesz po kilku latach należał do 1% najlepiej zarabiających osób w kraju. Czytając jedną książkę na tydzień czyli 50 na rok będziesz uznawany za jednego z najlepiej wykształconych, najzdolniejszych i najlepiej opłacanych osób w Twojej branży. Regularne czytanie całkowicie odmieni Twoje życie.

Praktyka
Znajdź ludzi z Twojej branży, którym udało się odnieść sukces i poproś o rekomendację książek. Jeżeli jest taka możliwość pożycz ją, zakup lub poszukaj w bibliotece. Czytaj codziennie rano zanim wyjdziesz do pracy lub szkoły. Wyrób w sobie nawyk wcześniejszego wstawania po to, żeby poczytać.

Czytając podkreślaj i notuj te rzeczy, które wydają Ci się bardzo ważne. Jeżeli możesz korzystaj z wynotowanych porad natychmiast. Systematyczna praca i posiadanie takich nawyków sprawi, że już po kilku miesiącach będziesz zdumiony tym, jak wielkie efekty uzyskałeś.

Powodzenia :)

Pasja kontra studia – co wybierasz?

Dzisiaj pojawi się post gościnny, którego autorką jest Paulina Lińska. Paulina uczęszczała do szkoły sportowej i trenowała pływanie zdobywając m.in takie tytuły jak: Wicemistrzostwo Polski na dystansie 100m stylem grzbietowym , Mistrzostwo Śląska na dystansie 100m stylem motylkowym.
Ze sportu z przyczyn zdrowotnych musiała zrezygnować, ale odnalazła inną pasję, w której doskonale się realizuje. Zrezygnowała ze studiów na rzecz realizacji marzeń :)
___________________________________________________

Moją pasją od zawsze było pływanie oraz ozdabianie swoich naturalnych paznokci. Z pływania musiałam zrezygnować z powodów zdrowotnych więc zostały mi paznokcie.
Dziś mija 290 dzień od matury a ja nawet nie myślę o studiach. Przeglądając oferty rozmaitych uczelni powiedziałam sobie stanowczo NIE! Nie będę się uczyć tego, co mi się w życiu nie przyda. Po co tracić ten cenny czas, który mogę wykorzystać na rozwijanie swoich umiejętności w praktyce a nie tylko przyswajanie „suchej książkowej wiedzy”.

Rodzina do tej pory zadaje pytania dlaczego nie studiuję. Nie mam już siły im tłumaczyć, że szkoda mi czasu na to, co i tak nie pozwoli mi osiągnąć czegoś więcej.

Od września zaczęłam się szkolić w kierunku stylizacji paznokci. Mój instruktor stwierdził, że nigdy nie widział osoby, która tak szybko przyswaja wiedzę w tym temacie. Po szkoleniu zaproponował mi prace. Z początku ciężko mi było pozyskać klientki. Oczywistą sprawą jest to, że przyzwyczajamy się do osoby, do której chodzimy od lat, czy to fryzjer czy kosmetyczka.

Ważna była rozmowa i wykonanie paznokci. Na moje szczęście na rynku jest wiele stylistek, dla których liczy się ilość a nie jakość. jednak nie zawsze chodzi tylko o pieniądze a prędzej czy później rynek to zweryfikuje.

Kocham to co robię i staram się wkładać całe serce w najdrobniejszy szczegół np. aby french był równy itp. Szefowa jest ze mnie zadowolona a klientek mam coraz więcej i więcej…a z tego i wyższą pensję, na którą nigdy nie narzekałam.

Jestem bardzo szczęśliwa z tego co robię, bo robię to dla siebie! Nie realizuję niespełnionych marzeń rodziców. „Ty musisz być lekarzem bo Twój ojciec kiedyś chciał być ale…”, „Jak to nie idziesz na studia? Ulice chcesz zamiatać w przyszłości?” Często słyszałam takie słowa, ale byłam na to obojętna. Mówiłam, że chce żyć dla siebie a nie dla innych. Dzisiaj wiem, że to była dobra decyzja :)

Czy wyższe wykształcenie pozwala osiągnąć wolność finansową? Oczywiście ze nie! Dzisiaj osoby z tytułem magistra roznoszą ulotki lub stoją za barem. Wykształcenie nie gwarantuje wysokich zarobków.

Uważajcie więc  jakie wybieracie studia i wybierajcie tylko te kierunki, które pokrywają się z waszą pasją. Są zawody (prawnik, lekarz, stomatolog), które wymagają kierunkowego wykształcenia, ale wybierając inny zawód warto się zastanowić czy jest sens wplątywać się w te zabawy. Nie mówię że studiowanie jest złe, ale złe obranie kierunku i studiowanie tego co jest modne i wygrywa w rankingach popularności to tragiczne rozwiązanie!

Czasem lepiej poświęcić się swoim pasjom, a decyzję odnośnie studiów odłożyć na później. Może okazać się że wcale nie są one potrzebne do szczęścia :)

Pozdrawiam serdecznie,
Paulina

Designed by: Business Web Hosting | Thanks to Buy Icons, travel tips and Used Cars