Posts Tagged ‘komunikacja’

Model Dobrego Słuchacza, czyli prosty sekret świetnej komunikacji

To jest artykuł gościnny napisany przez Artura Króla: psychologa, coacha, trenera, organizatora szkoleń. Więcej o Arturze i jego działalności dowiesz się z jego stron www: KrolArtur.com, ChangeMakers.pl, ChangeMasters.pl.

W każdej książce n.t. komunikacji, jaką miałem w swoich rękach, na licznych szkoleniach i warsztatach rozwojowych, w których brałem udział, a nawet podczas zajęć na wydziale psychologii, na którym studiowałem słyszałem jedną rzecz:

„Jeśli chcesz się dobrze dogadywać z ludźmi, musisz być dobrym słuchaczem.”

Problem w tym, że nikt nigdy nie mówił mi jak to konkretnie zrobić, a przynajmniej żadna z metod o których słyszałem nie była w tym celu skuteczna.

Na psychologii podkreślane było znaczenie parafrazowania. Parafrazując to, można by powiedzieć, że parafrazowanie było tym, na co zwracano uwagę na moich studiach. Problem w tym, że nigdy nie czułem się naturalnie stosując parafrazy, a słysząc je z ust innych ludzi w rozmowie, częściej brzmiało to komicznie, niż budowało dobry kontakt z nimi. Po prostu nikt na co dzień nie stosuje regularnie parafraz w rozmowie, jest to zbyt nienaturalne.

(więcej…)

Bądź nieskazitelny w swoich słowach

Czy zdarzyła Ci się kiedyś taka sytuacja, że przeczytałeś książkę z zapartym tchem od początku do końca? Kiedy ją czytałeś nie czułeś upływu czasu, nie myślałeś o jedzeniu, piciu czy wizycie w toalecie. To uczucie całkowitego pochłonięcia jest fantastyczne, a książka która zaaplikowała mi takie doznania to “Cztery umowy Tolteków” Ruiza Don Miguela.

Książkę przeczytałem kilka miesięcy temu, ale zrobiła na mnie tak OGROMNE wrażenie, że chętnie wracam do lektury co jakiś czas. Jest dość krótka, ale słowa w niej zawarte skłaniają do refleksji.

(więcej…)

Provoking Better Business – recenzja

Po szkoleniu Nicka Kempa, którego recenzję znajdzuesz tutaj odbył się warsztat Provoking Better Business, który prowadził Mark Zaretti z Sparticle Limited

W ciągu trzech godzin Mark przekazał OGROMNĄ ilość wartościowej wiedzy na temat skutecznej promocji w internecie. Pokazywał przykłady, statystyki i gotowe triki do zastosowania :)

(więcej…)

Intencja w komunikacji

Pytanie za milion punktów- jak bardzo chciałbyś wiedzieć co konkretnie kryje się za słowami, które kierowane są w Twoją stronę? Ile warta jest dla Ciebie komunikacja, w której doskonale rozumiesz się z partnerem, szefem, współpracownikami czy dzieckiem? Wyobraź sobie, że masz świadomość komunikacji, która przyciąga do ciebie ludzi, z którymi wspólnie się bawisz i robisz interesy. Świetnie dogadujesz się z rodziną i jesteś uważany za dobrego rozmówcę.

Ponownie zapraszam Cię do świata komunikacji i skoro czytasz te słowa, to zapewne znalazłeś już wystarczające powody, żeby przeczytać ten tekst do samego końca. Czytaj więc dalej!

Komunikacja to tylko pozornie odbieranie i wysyłanie informacji. Całość odbywa się na wielu poziomach począwszy od treści, przez intonacje, mowę ciała i na intencji skończywszy. Całe lata spędzone w szkole rzadko kiedy uczą jak komunikować się lepiej. Dziwne, że ten fundamentalny aspekt życia traktowany jest albo bardzo pobieżnie, albo wcale nie zostaje poruszony.

Istnieje wiele modeli komunikacyjnych: model Miltona, metamodel, sleight of mouth itd. Są niezwykle przydatne jeżeli przy ich pomocy zmieniasz komuś przekonania i czynisz życie tej osoby jakościowo lepszym. Można też użyć ich do zręcznej perswazji czy manipulacji. Wszystko działa jak nóż, dzięki któremu można posmarować chleb, ale można też zabić.

Treść

W procesie komunikacji następuje wymiana różnych treści. Co ciekawe, dla osoby mówiącej oczywiste jest to, że zostanie właściwie zrozumiana. Tymczasem to nieprawda! Każde słowo i każdy komunikat mogą zostać zupełnie inaczej odebrane. Oto przykłady, który dobrze to obrazują:

Żona do męża: – Kochanie powiedz mi coś słodkiego…
- Nie teraz, jestem zajęty.
- Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego…
- Naprawdę, teraz nie mam czasu.
- Ale kochanie, chociaż jedno słówko…
- MIÓD! do kurwy nędzy i daj mi spokój!

W autobusie siedzi młody chłopak i ciągle wpatruje się w dekolt młodej dziewczyny. Ona nie wytrzymuje i po chwili mówi:
- Chcesz w gębę?
- Taaaak, a drugiego do ręki.

Kobieta z pierwszego dowcipu zapewne liczyła na coś w stylu: kocham Cię, jesteś miłością mojego życia, uwielbiam spędzać z Tobą czas itd. Dla mężczyzny „słodkie słowo” oznacza zupełnie coś innego. Potraktował to bardzo dosłownie :) W drugim dowcipie kobieta była zbyt mało precyzyjna, a mężczyzna wiedziony fantazjami odebrał treść jej wypowiedzi na innym poziomie.

Ile razy byłeś w sytuacji, że coś powiedziałeś, ktoś odpowiedział i musiałeś się tłumaczyć słowami: „nie o to mi chodziło”? No właśnie!  Świadomość tego, że moje słowa mogą być inaczej zrozumiane jest ogromnym krokiem na drodze do lepszego porozumiewania się. Brak tej wiedzy prowadzi do wielu konfliktów zarówno w związkach jak i w pracy zawodowej.

Z czego to wynika? Krótko mówiąc z odmienności. Każdy z nas jest inny. Każdy ma inną mapę rzeczywistości i inne filtry. Te wynikają z różnych doświadczeń, wychowania, kultury w której przyszło nam żyć, religii czy wyznawanych wartości. Tu nie ma nic do nauki. To jest proste jak drut i po prostu musisz zaakceptować odmienność innych ludzi.

Weź odpowiedzialność za rozmowę! To ogromny błąd akademickich wykładowców, którzy brylują wiedzą i skomplikowanym językiem, a później mają pretensje do studentów, że nie rozumieją o czym szanowny profesor mówi :) Jeżeli coś mówisz, tłumaczysz, a druga osoba nie rozumie, to Ty ponosisz za to odpowiedzialność! Zatem dopasuj się na poziomie językowym do danej osoby.

Intencja
Intencja w komunikacji to warstwa, która jest pod spodem. Intencja nie zawsze dobrze odzwierciedlona jest przez treść i to może powodować nieporozumienie. Nie ma żadnej wątpliwości co do tego, że intencja jest bardzo istotną składową całego komunikatu Zobacz kolejny przykład:

Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- W jakich porach pan przyjmuje?
- W sztruksach :D

Intencją kobiety było dowiedzenie się w jakich porach dnia przyjmuje lekarz. Lekarz będąc innym człowiekiem mógł zrozumieć, że kobieta pyta go o rodzaj spodni. Oczywiście każde z nich uważa, że ma racje :) Znasz skądś takie sytuacje? Na takim poziomie odbiorca domyśla się co nadawca chcę powiedzieć. Przyjmijmy, że jest to intencja domniemana.

Wyobraź sobie parę będącą na spacerze w zimowy wieczór. W pewnym momencie kobieta mówi: „Jest mi zimno„. I nie dodaje nic więcej. Intencją w tej wypowiedzi jest: „chcę żebyś mnie przytulił lub jakoś ogrzał„. Oczywiście ona sądzi, że to powinno być tak samo jasne dla niego. W życiu jednak nie ma tak lekko :D On odpowiada:

Jest -10, więc się nie dziwie, że Ci zimno

Tak lekko żeś się ubrała to nic dziwnego, że teraz Ci zimno. Jeszcze sandałki mogłaś założyć!„.

To zapoczątkowuje reakcje łańcuchową. Tej nocy będą spać do siebie plecami zamiast spędzić namiętną noc :) Już zauważasz co tu jest potrzebne? Precyzja, precyzja, precyzja! Gdyby ona powiedziała: Jest mi zimno, przytul mnie proszę albo on mógł odpowiedzieć: skoro jest Ci zimno to już wracajmy, albo chodźmy do pubu napijesz się herbaty zapewne rozmowa skończyłaby się dla nich inaczej.

Intonacja

Zdajesz sobie sprawę z tego, że intonacja ma ogromną moc. Jako ludzie mamy automatyczne reakcje na konkretne rodzaje intonacji. Kiedy byłeś małym brzdącem być może poszedłeś do sklepu i powiedziałeś spokojnym głosem: „pomidory proszę„. Pani podała koszyczek lub odważyła, zapłaciłeś i wróciłeś do domu. Dokładnie te same słowa, ale z inną intonacją będzie wypowiadała kobieta na bazarze: „Pomidory proszę!!! Pomidory!!!” Wtedy jasne jest, że zachęca ona do zakupu.

Rozpoznajemy kiedy ton jest neutralny, kiedy pretensjonalny lub ironiczny. Umiejętność zachowania odpowiedniej intonacji jest niezwykle ważna dla prawidłowej komunikacji. Specjaliści od występów publicznych doskonale potrafią się tym posługiwać prowadząc grupy.

Skoro jako ludzie mamy rożne mapy rzeczywistości jak możemy dobrze się dogadywać? Moim zdaniem jedyną receptą jest takie ćwiczenie swoich wypowiedzi, aby były one jak najbardziej zbliżone do intencji. Pamiętaj jednak, że Ty się uczysz- inni niekoniecznie. Dlatego poza odpowiednim wyrażaniem swoich myśli niezwykle istotne jest również umiejętne odczytywanie intencji innych ludzi. To temat na inny artykuł :)

Korzystając z okazji chciałbym życzyć Tobie dużo uśmiechu, inspiracji, koncentracji na rozwiązaniach. Życzę byś spędził te święta w ciepłej rodzinnej atmosferze pełnej miłych wspomnień, a może i wzruszeń. Życzę byś zajrzał w głąb siebie i zdefiniował czego naprawdę pragniesz Ty, odrzucając wszystko, co wybrali za Ciebie inni. Bądź ze sobą absolutnie szczery.

Baw się rewelacyjnie w sylwestrową noc i wejdź w nowy rok z olbrzymią energią, uśmiechem, entuzjazmem, chęcią do rozwoju i podróżowania po swojej życiowej ścieżce.

Pozdrawiam Cię gorąco :)

Bartek

Jak poznawać i budować relacje z osobami zajętymi? cz.2

Dzisiaj kontynuuję temat docierania do zajętych, znanych itd. Przed Tobą kolejne punkty :)

6. Bądź wymagający

Nie dopuszczaj do kręgu swoich bliskich znajomych każdego. Na dłuższą metę te kontakty i tak się wykruszą. Prosty przykład: ilu masz znajomych na naszej-klasie czy innych portalach społecznościowych, a z iloma faktycznie utrzymujesz kontakt?

Szukaj ludzi, którzy mają wartości podobne do Twoich, szukaj ludzi zorientowanych na rozwój (zakładam, że Ty masz taki kierunek skoro czytasz tego bloga), szukaj ludzi o otwartych umysłach i chętnie wychodzą poza swoją strefę komfortu. Ludzi, którzy permanentnie narzekają i nic nie robią ze swoim życiem odcinaj ponieważ będą wysysać z Ciebie energię. Trzymaj ich na dystans. Przyjdzie taki czas, że pojawią się i zamiast marudzić „dlaczego…?” zapytają „Jak to zrobić?”.

Możesz określić jakich chcesz mieć znajomych. Jakie powinni mieć cechy? Gdzie możecie współdziałać? Jak możecie sobie pomóc? itd. Zbudujesz swego rodzaju filtr. Będziesz miał mniej znajomych, ale relacje będą znacznie lepsze.

Osobiście mam nieco inne zdanie niż Pavlina. Czasami lubię posłuchać kogoś o odmiennych wartościach i poglądach. To uczy mnie elastyczności i pokazuje różne strony medalu. Gdy będziesz miał wokół siebie tylko takich, którzy prawią Ci komplementy i poklepują po plecach to tworzysz strefę komfortu. Na pewno tego chcesz mój drogi Przyjacielu?

7. Pisz konkretnie

W świecie biznesu krótkie wiadomości i krótkie odpowiedzi  to coś bardzo powszechnego. Dlatego zanim coś wyślesz do osoby zajętej sprawdź trzy razy co można z tej wiadomości wywalić, aby zostawić samą esencję. Pisząc zwięzłe wiadomości pokazujesz, że oszczędzasz drugiej stronie czas. To dobre podłoże do zbudowania ciekawej relacji.

Pogódź się z tym, że nie dostaniesz odpowiedzi błyskawicznie. Osoby zajęte mogą swoją skrzynkę mailową przeglądać np. raz w tygodniu. Bądź więc cierpliwy.

Zaczynanie maila w taki sposób może spowodować, że od razu trafi on do kosza:
„Wiem, że dostajesz dużo e-maili. Pewnie jesteś bardzo zajęty i nie masz czasu, dlatego będę pisał krótko i zwięźle. Proszę przeczytaj całość bo Twoje zdanie jest dla mnie bardzo ważne. Mam nadzieję, że nie stracisz za wiele swojego cennego czasu.”

Przechodź do konkretu tak szybko, jak to możliwe ponieważ nikt nie lubi rozwlekłych maili. Kiedy napisz maila na 1000 słów to prawdopodobnie jego czytanie zostanie przerwane po drugim akapicie (nawet po pierwszym, jeżeli zastosujesz taki wstęp jak powyżej). Pisanie długich maili sprawia, że zabierasz automatycznie więcej czasu i robisz wrażenie osoby, która nie wie czego do końca chce. Jak wiesz, to pisz konkrety.

8. Bądź autentyczny

Ludzie zajęci dostają mnóstwo różnego rodzaju zapytań. Dziesiątki, a może nawet setki osób chcą je poznać, żeby coś od nich wziąć. Nie ma w tym nic złego, ale z punktu widzenia osoby zajętej jest to kolejna opcja pod tytułem: „Ciekawe czego ten ode mnie chce?”.  Wbrew pozorom tacy ludzie już nie muszą nawiązywać relacji tylko biznesowych. Jeżeli ich status finansowy stoi dość dobrze, to masz większe szanse na ich poznanie oferując autentyczną pomoc, szczerość, otwartość i przyjaźń.

Steve pisze, że zrobił wiele biznesów z ludźmi, z którymi najpierw miał dobre relacje. Robienie pieniędzy było kropką nad „i”. Najpierw relacje, najpierw dobre emocje i zabawa. Pomyśl jakie wartości Ty możesz wnieść do waszej znajomości? Pozostaje pytanie: jak z nimi nawiązać przyjaźń? Jest takie powiedzenie: „jak uczeń jest gotowy to nauczyciel się znajdzie”. W swoim czasie odkryjesz jego wspaniałość i głębię.

9. Spotkania

Maile, czaty czy komunikatory pozwalają komunikować się błyskawicznie z ludźmi z całego świata. Ich zasadniczą wadą jest to, że są pozbawione emocji. Nie ma intonacji głosu, nie ma mowy ciała, a to daje zdecydowanie więcej jeśli chcesz kogoś naprawdę poznać.

Spotykając się z kimś osobiście możecie zacząć nadawać na wspólnych falach już po kilku minutach. Zapewne wiele razy miałeś w swoim życiu takie sytuacje gdzie przy kimś świeżo poznanych czułeś jakbyście znali się od lat, chociaż faktycznie znacie się kilka minut. Do złapania dobrego kontaktu z drugą osobą bardzo pomocny jest raport. Najprościej mówiąc raport to dopasowanie na wielu poziomach: taka sama intonacja, tempo mówienia, gesty, sposób siedzenia, oddychanie itd. To temat rzeka i może kiedyś to opiszę.

Wielu networkerów do budowania sieci kontaktów wykorzystuje maile. Czy to naprawdę jest skuteczne? Dzięki internetowi możesz podtrzymać relacje, ale zbudować warto je osobiście.

Choćbyś przeczytał wszystkie artykuły z tego bloga i masz jakąś opinie o mnie to i tak mnie nie znasz. Tylko niewielki wycinek mnie jest tutaj pokazany. To jaki jestem naprawdę może być dla Ciebie dużym zaskoczeniem!

Pavlina pisze, że w sytuacjach oficjalnych wiele osób podnosi swoje tarcze ochronne. Często ich zawód nakazuje zachowywać się „jakoś” w określonych sytuacjach. Zupełnie inaczej będzie gdy zadasz pytanie trenerowi na szkoleniu niż jak zrobisz to przy wspólnym wyjściu na kawę. Czym mniej oficjalna sytuacja tym większa szansa na to, że tarcza ochronna będzie opuszczona.

CDN.

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis podziel się linkiem do niego w portalach społecznościowych, w których jesteś aktywny! Dziękuję :)

Część 1

Część 3

Kontrolujesz to co mówisz?

Porad odnośnie przemówień publicznych jest mnóstwo. Kontrola głosu, mowa ciała, kontakt z publiką, podkreślanie emocji itd. Człowiekowi, który nigdy nie miał do czynienia z takimi fachowymi poradami może to nieźle zamieszać w głowie. Czy to oznacza, że na takie kursy trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka? Oczywiście, że nie. Najlepszym sposobem aby zostać dobrym mówcą jest praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Dobry trener podpowie jak radzić sobie z emocjami i pauzami wypełnionymi: yyyyy, eeee itd. a to już znacznie może zmienić sposób komunikacji.

Osobiście zamierzam wybrać się na spotkania organizacji Toastmasters. Działają w wielu miastach Polski. Klubowicze spotykają się regularnie, wygłaszają przemowy i wzajemnie dają sobie feedback. Poza tym, w takim miejscu pewnie można spotkać wiele fajnych osób :)

Istnieje kilka podstawowych rzeczy, które można w swojej komunikacji poprawić od zaraz. Najlepiej wprowadzać je po kolei ponieważ kontrola wszystkiego od razu może być małym wyzwaniem.

Tempo głosu.  W fachowej literaturze pisze, że zbyt szybkie mówienie jest oznaką poddenerwowania i braku pewności siebie. Coś w tym jest. Jednak Tony Robbins też mówi szybko, a mimo to uznawany jest za jednego z najlepszych mówców na świecie. Mówienie wolne jest usypiające i mało przekonujące. Trzeba znaleźć odpowiednie tempo, które jednocześnie będzie brzmiało naturalnie.

Najlepszym rozwiązaniem aby sprawdzić swoje tempo głosu jest nagranie siebie. Najlepiej podczas rozmowy telefonicznej bo gdy zaczniesz po prostu się nagrywać będziesz to kontrolował. Chodzi o to, żebyś wiedział jak mówisz kiedy się komunikujesz. Na luzie, bez kontroli.

Oddech. Zawsze mówisz na wydechu. Jak nie wierzysz to spróbuj powiedzieć cokolwiek wdychając powietrze :) . Kiedy mówisz szybko, to przerwa na oddech jest znacząca. Kiedy mówisz wolniej i zrobisz przerwę na oddech jest to całkowicie naturalne. Kiedyś miałem okazję słuchać płyty chorwackiego uwodziciela Bad Boya, który robi dość długie pauzy między wypowiadanymi zdaniami ( możesz go zobaczyć TUTAJ ). Pauza sprawia, że rozmówca prawdopodobnie powtórzy sobie ostatnie słowa w głowie.

Ludzie kiedy się komunikują mają tendencję do zapełniania pauzy dźwiękami: yyyy,eeee itd. Cisza będzie zdecydowanie lepsza.

Mowa ciała. Jest tego tak wiele, że trudno wszystko spamiętać, ale wszystko jest do wyćwiczenia. Należy kontrolować postawę ciała, mimikę twarzy i wiele innych rzeczy. Jednak na początek wystarczy pamiętać o kilku podstawach. Kiedy mówisz używaj naturalnie rąk: kreśl nimi obrazy, wyliczaj, klaśnij, tupnij, uderz pięścią w stół. To zawsze zaznacza emocjonalność wypowiedzi. Zobacz w jaki sposób rozmawia ze swoimi gośćmi wspomniany już Tony: KLIK – zwróć uwagę jak pracują jego ręce.

Kontakt wzrokowy. Jak ktoś nie patrzy mi się w oczy to moim zdaniem albo ma coś do ukrycia albo jest nieszczery. W świecie zwierząt wzrok jest równie ważną sprawą jak wśród ludzi. Kto pierwszy zerwie kontakt wzrokowy okazuje słabość. Jednak nie polecam testować w autobusie z wracającymi z meczu kibicami :) . Pamiętaj, że oczy są zwierciadłem duszy dlatego gdy z kimś rozmawiasz to utrzymuj kontakt wzrokowy. Słuchacz wie, że go słuchasz i chętniej będzie z Tobą rozmawiał w przyszłości. Rozglądanie się na boki, szperanie w komórce, torebce lub notesie jest co najmniej nie na miejscu.

Entuzjazm. Kiedy mówisz z entuzjazmem i podkreślasz intonacją głosu najważniejsze słowa to stajesz się bardziej wiarygodny. Nie ważne czy jesteś trenerem, handlowcem czy pracownikiem biurowym. Emocje są zaraźliwe jak wirus i jeżeli mówi do nas ktoś pełen energii to ta energie po chwili przejdzie na nas. Wyobrażasz sobie mówcę motywacyjnego, który zachęcałby Cię do działania cichym i spokojnym głosem?! To dopiero byłby ubaw :D .Gdy będzie bił od Ciebie entuzjazm to będziesz 100 razy bardziej wiarygodniejszy w tym co mówisz.

Trzymaj się tematu. Ludzie mają tendencję do dygresji. Oczywiście, wszelkiego rodzaju anegdoty czy krótkie historie mające zbudować odpowiedni stan emocjonalny są jak najbardziej ok., ale zdarza się tak, że ktoś omawia jakiś temat, później robi dygresję, potem kolejną i kolejną aż w końcu zadaje pytanie „o czym to ja mówiłem?” Dlatego wracaj do głównego wątku i mów konkretnie to, co masz do powiedzenia.

To tylko zalążek tematu. Na temat komunikacji napisano opasłe tomy. Mnie zależało, aby przekazać Ci tylko i wyłącznie kilka prostych podstaw, które możesz od zaraz ćwiczyć. Po co się tego wszystkiego uczyć? Ponieważ wszędzie się komunikujesz. Im lepiej potrafisz się komunikować tym szybciej osiągniesz zamierzone cele.

Designed by: Business Web Hosting | Thanks to Buy Icons, travel tips and Used Cars