Obecność w social media, to dzisiaj podobno konieczność. Jak prowadzisz biznes, to powinieneś być na Blipie, Twiterze, Flakerze, Naszej-Klasie, Goldenline, Profeo i rzecz jasna na Facebooku. Powinieneś bo wszyscy tam są. Tylko czy Ty chcesz być taki jak wszyscy? Czy podążanie za tłumem, to konieczność?
Posts Tagged ‘efektywność’
7 kroków do większej wydajności
Luty 19th, 2010
Bartek 
Na ostatnim spotkaniu Grupy Mastermind rozmawialiśmy o tym, że aby osiągnąć efekty trzeba ciężko pracować. Pracowitość jest przewagą konkurencyjną z prostego powodu-ludzie są coraz bardziej leniwi. Dlatego Ci, którzy są pracowici osiągają efekty szybciej i zyskują więcej.
Ten artykuł zawiera siedem bardzo konkretnych kroków. Oczywiście po przeczytaniu go możesz zamknąć przeglądarkę i po raz kolejny dowiesz się czegoś ciekawego. Ale czy cokolwiek zmieni się w Twoim życiu? Zmieni się jeśli ruszysz dupę i weźmiesz się do roboty.
Z pewnością część tych rzeczy ( a może i wszystkie ) są dobrze Ci znane. Tylko ciekawe w jakim stopniu rzeczywiście z tego korzystasz. Tak naprawdę nic się nie zmieni jeżeli Ty sam się nie zmienisz.
1. Co chcesz zrobić?
Większość ludzi, którzy interesują się rozwojem osobistym wie, że trzeba zapisywać swoje cele. Wiedzieć to jedno, a robić to co innego. Obecnie na forum Grupy Mastermind mamy stworzony dział, w którym opisujemy swoje cele tygodniowe. Później na spotkaniach omawiamy co udało się zrobić i co chcemy zrobić w kolejnym tygodniu. Po pierwsze mam swoje cele spisane, po drugie deklaruję to głośno przed innymi ludźmi. Jako, że jestem założycielem tej grupy staram się dawać przykład i realizować to, do czego się zobowiązuję
Czy to działa? Ojjj jeszcze jak
Posłużę się tutaj przykładem pisanie pracy mgr. To może być każda inna czynność, ale to jest u mnie aktualna sprawa.
Zamiast zapisywać „będę pisał magisterkę” piszę „napiszę 20 stron mgr.” Ostatnio nie udało mi się tego w pełni zrealizować bo napisałem ok. 13 stron. Jednak gdybym założył, że napiszę 10 stron, to faktycznie mógłbym napisać tylko 6.
Swoje cele przeglądam codziennie zaraz po przebudzeniu, żeby nastawić się mentalnie na działanie.
2. Plan dotarcia na miejsce
Można mieć większy cel, ale on zawsze składa się z mniejszych kroków. Te kroki są prostsze w wykonaniu i zajmują mniej czasu. Nie schudniesz od razu 15 kilo, ale możesz zrzucić 1kg w tygodniu. Dlatego zaplanuj co zrobisz aby zrzucić ten 1kg tygodniowo. To może być jeden długi spacer w ciągu dnia, jedzenie częściej, ale mniej, ostatni posiłek przed 19.
Plan musi być konkretny, a wykonanie tych kroków ma zbliżać Cię do wyznaczonego celu.
3. Co zrobisz DZISIAJ!
Kiedy masz już konkretny cel, masz plan jak do niego dotrzeć, wiesz jakie zadania trzeba wykonać, to od czego zaczniesz? Wracając do pisania mgr: mam cel, wiem co powinienem zrobić. Zadaniem na dziś jest napisanie choćby 3 kartek A4. Co muszę zrobić aby wykonać to w spokoju? Zamknąć przeglądarkę, gg, wyciszyć telefon, skoncentrować się na pracy i postanowić, że przez godzinę nie robię nic innego poza pisaniem. Wyznaczam sobie małą nagrodę za wykonane zadanie, myślę chwilę jak będę się czuł już po wykonaniu tego zadania i biorę się do roboty
Czy Ty wiesz jakie jest Twoje zadanie startowe? Co możesz zrobić dzisiaj aby przybliżyć się do Twojego „nieba„?
4. Najpierw rzeczy ważne
Tego można się nauczyć. Wiele osób zaczyna dzień od sprawdzania poczty, for, blipa, twittera, goldenline, naszej-klasy itd. Zaglądaj na te strony dopiero kiedy zrobisz coś ważnego. Wstań, załatw poranną toaletę, poćwicz trochę aby dodać sobie energii do działania, zjedź śniadanie i ZRÓB TO, CO WAŻNE. Osobiście maila sprawdzam pierwszy raz dopiero ok. 10-11.
Powtarzaj to systematycznie a szybko przekonasz się o efektach. Trochę przypomina to wbijanie gwoździa: uderzasz raz, drugi i kolejny aż w końcu gwóźdź jest wbity-efekt osiągnięty. Za pierwszym razem może się nie udać, ale bądź konsekwentny.
5. Koncentracja
Wydano tomy na ten temat. Brak koncentracji jest moim zdaniem głównym powodem braku osiągania marzeń. Zbyt wielkie rozproszenie uwagi nie daje żadnych efektów. W jakiejś książce podano świetną metaforę odnośnie koncentracji. Brzmiała ona mniej więcej tak: „Promienie słoneczne kiedy grzejną nie powodują wielkich zniszczeń, ale wystarczy, że skorzystasz z lupy, która skupia światło i możesz rozpalić ogień”. Bądź jak ta lupa i koncentruj energię w jedno miejsce. Dokładnie w taki sposób karatecy łamią po 10 desek jednocześnie. Wiedzą gdzie uderzyć, wiedzą jak, i są maksymalnie skoncentrowani. Normalny człowiek jak podejdzie do desek bez przygotowania to mało tego, że żadnej deski nie złamie, to jeszcze zrobi sobie krzywdę
Moim najlepszym sposobem na wyćwiczenie koncentracji było wyznaczenie ramowego czasu. Obiecuję sobie, że będę wykonywał konkretne zadanie np. przez godzinę. Przez ten czas nie będę robił żadnych przerw, nie będę nigdzie zaglądał, z nikim rozmawiał – totalna izolacja.
Dzięki takiemu działaniu czytasz właśnie tej wpis
6. Naucz się odmawiać
Najlepszym sposobem do mówienia „nie” innym osobom jest nie dopuszczenie do takiej możliwości. Po prostu jak robisz coś ważnego, masz wyciszony telefon i ktoś dzwoni, to Ty nie musisz mówić: „Przepraszam, ale…” – bo nie odbierasz. Oddzwonisz jak skończysz. Sam musiałem się tego nauczyć, ale w końcu zdałem sobie sprawę z tego, że przez 18 lat nie miałem telefonu i było ok. Równie dobrze mógłbym właśnie lecieć samolotem lub siedzieć na zajęciach.
Wyzwaniem będzie mówienie „nie” sobie samemu. Kiedy zajmujesz się jakąś czynnością będziesz produkował różne myśli. Będziesz „wodzony na pokuszenie” aby zajrzeć do maila, czytnika rss czy sprawdzić jakieś forum. Wtedy właśnie ma paść głośne „NIE KUR@#$!” Pokaż, że masz jaja i jak się za coś bierzesz – to konkretnie. Pracowitość popłaca.
Przeglądanie for i blogów nie jest zgodne z celem, który chcesz osiągnąć, więc możesz zajrzeć później albo w ogóle zrezygnować z obecności na nich. Przynajmniej do czasu osiągnięcia wyznaczonego celu.
7. Informuj o postępach
Jeżeli masz taką możliwość to informuj kogoś o tym co zamierzasz zrobić i jak Ci idzie. Najlepiej ustal konkretny dzień i konkretną godzinę. Osobiście o swoich postępach mówię w każdy wtorek o 20:00 na spotkaniach Grupy Mastermind. To genialnie mobilizuje i zwiększa wydajność.
Jeszcze raz:
1. Wyznacz konkretny cel
2. Zaplanuj jak go osiągniesz
3. Zacznij od zaraz
4. Zaczynaj od rzeczy naprawdę ważnych
5. Koncentruj się – bądź jak laser!
6. Mów „nie!” – przeważnie sobie samemu
7. Składaj raporty ze swoich postępów
Mam nadzieję, że ten artykuł nie będzie po prostu kolejnym przeczytanym artykułem na Twoim koncie. Czytanie nic nie zmieni i jeżeli nic nie zrobisz w kierunku realizacji swoich marzeń to właśnie straciłeś kilka minut.
Jak chcesz podzielić się tym wpisem z innymi to blipnij go dalej! Dzięki
ZTD –(nawyk 2-Przetwarzanie)
Listopad 11th, 2009
Bartek Jak pisałem do gromadzenia informacji korzystałem z:
- notesika z marketu za 1,20 zł
- zeszytu w kratkę umieszczonego w kieszeni na drzwiach kierowcy
- komórki
- kartonowego pudełka, do którego trafiały: poczta, notatki wyrwane z zeszytu, notatki wyrwane z notesu
- plik stworzony w notatniku, w którym spisywałem swoje myśli i pomysły będąc przy komputerze.
System jest świetny i z pewnością będę stosował go dalej z małymi modyfikacjami. Spisałem 43 czynności w notatniku, 5 w notesie, 3 koperty trafiły do pudła, a w zeszycie mam zapisaną całą listę pomysłów jak mogę rozwinąć swoją działalność. Pomysły spisywała moja druga połówka podczas krótkiej przejażdżki. Dopełniłem listę o kilka pomysłów stojąc tu i ówdzie w korkach
Dzisiaj zajmę się kolejnym nawykiem czyli przetwarzaniem docierających informacji. To, że są one umieszczone w kilku miejscach nic jeszcze nie daje. Teraz przychodzi pora, aby coś z tym wszystkim zrobić.
Pełna treść artykułu o przetwarzaniu tutaj. Poniżej najważniejsze strategie:
- Przetwarzania informacji należy dokonać przynajmniej raz dziennie. Jeżeli to konieczne to rób to częściej. Wszystko w zależności od ilości
Skończ z odkładaniem decyzji na „kiedyś”. Od razu zdecyduj co dalej zrobić z informacjami.
- Jak przeglądasz skrzynkę to działaj z góry na dół. Każda informacja ma przejść przez Twoje ręce. Nic nie odkładasz z powrotem. Masz do wyboru pięć opcji co zrobić:
1 wyrzuć
2 przekaż komuś innemu
3 zrób natychmiast jeśli nie zajmie to więcej niż 2 minuty
4 wyślij w przyszłość jeżeli na wykonanie zadania potrzeba więcej czasu
5 archiwum – tutaj trafia tylko to, co może być przydatne w przyszłości
- Dbaj by skrzynki były jak najczęściej puste. Przez czas gromadzenia informacji zauważyłem, że dzielą się one na 2 zasadnicze kategorie:
1 pomysły
2 rzeczy do wykonania ( telefon, mail, przelew, zakupy itd. )
O ile pomysły są przechowywane wszystkie, o tyle z rzeczami do wykonania jest nieco inaczej. Trzeba po prostu wyznaczyć jasne priorytety. Zatem rozwiązuje temat spraw do wykonania w odpowiedniej hierarchii:
- ja i tylko ja mogę to zrobić, i nikt nie może tego zrobić za mnie
- są to rzeczy ważne w długim terminie
- są to rzeczy, które mogę wykonać za jednym zamachem łącząc je w bloki np: maile, przelewy, aktualizacja www. To wszystko robię przy komputerze. Zakupy mogę robić wracając z uczelni lub szkolenia. Pomyśl jak zagospodarować mądrze swoje działanie w ciągu dnia. Co z czym możesz załatwić? Skąd wracasz, gdzie zmierzasz i czy możesz załatwić coś po drodze?
Informacji wcale nie dociera do mnie tak wiele, więc z opróżnianiem „lądowisk” powinno być dobrze. Jak poczuję, że nawyk został dobrze opanowany dam znać.
Pozdrawiam!
ZTD – implementacja (nawyk 1)
Październik 28th, 2009
Bartek Dziennikarz Arnold Jacobs zrobił ciekawy eksperyment i postanowił żyć przez rok zgodnie z Biblią. o tym jak wyglądała jego podróż można zobaczyć w tym filmiku. Widziałem w Empiku również książkę, w której opisuje swoją przygodę.
Zainspirowany tym eksperymentem postanowiłem zrobić nieco podobną rzecz. Mianowicie zamierzam całkowicie zaimplementować do życia system „Zen To Done” Leo Babauty. Ebook w wersji polskiej ukazywał się cyklicznie w wakacje na blogu biz.blox.pl. Tam dostępne są informacje o samym systemie i poszczególnych jego elementach. Część z tego, co znajduje się w tym ebooku już znam i stosuję, więc z pewnością będzie mi łatwiej niż Jacobsowi
Będę opisywał krótko poszczególne etapy, a później napiszę jakie są tego efekty. Myślę, że to będzie ciekawe doświadczenie. Jeżeli chcesz popracować nad własną produktywnością to zapraszam do wspólnej podróży przez ZTD.
Nawyk 1 — gromadzenie
Pełna treść artykuł dostępna tutaj. Wypiszę tylko konkretne strategie:
- organizacja skrzynki spraw przychodzących: listów, dokumentów, notatek, paragonów, informacje o rozmowach telefonicznych. Wszystko zebrane w jednym miejscu na bieżąco czyszczone.
- Organizacja maila w taki sposób, aby wszystko było kierowane na jeden adres. Powiadomienia o wiadomościach z serwisów społecznościowych również kierowana tego maila. Czym mniej skrzynek tym lepiej.
Notatnik
- Umysł jest zawodny, a ważne informacje i pomysły mogą zostać zapomniane, więc notatnik staje się nieodłącznym towarzyszem
- Notuję pomysły, zadania, zobowiązania, projekty, nr telefonu, emaile, ciekawe strony www, sugestie i ciekawe myśli innych osób
- Na czym będę notował: jedna czysta kartka A5 złożona do portfela, zeszyt włożony w kieszeń na drzwiach kierowcy, notatnik w teczce, opcjonalnie telefon.
Dam znać jak to się spisuje za dwa tygodnie. Opiszę jakie konkretnie korzyści się z tym wiążą i na jakie trudności natrafiłem po drodze.
Pozdrawiam,
Bartek
Jak zacząć wstawać o wschodzie słońca?
Październik 14th, 2009
Bartek
Jeżeli chcesz zacząć wcześniej wstawać, ale nie wiesz jak to zrobić? W tym artykule znajdziesz odpowiedź! Kiedy dojdziesz do ostatniego zdania zdecydujesz czy chcesz zostać rannym ptaszkiem. Jeżeli to wprowadzisz w życie to zmiany będą potężne!
Wstaję o 5:30. To jest cudowne kiedy mogę obserwować jak słońce się budzi. Moim zdaniem wschód słońca jest o wiele lepszym zjawiskiem niż jego zachód. Wspaniała sprawa. Wcześniej lubiłem pospać sobie do 7,8. Do tego aby zacząć wstawać wcześniej skłonił mnie post Steava Pavliny. Nieco zmodyfikowałem sposób dojścia do celu na taki, który najbardziej mi odpowiadał.
Dzisiaj wstaję z miejsca bez drzemek. Okazuje się, że w ciągu dnia jestem wypoczęty i mam więcej energii niż kiedyś. Przypuszczam, że to nie tylko zasługa samego wczesnego wstawania, ale także pewnych zmian w moim całościowym podejściu do życia. Wstając rano zyskuję dodatkowy czas na czytanie książek lub szlifowanie angielskiego. O takiej porze nikt nie dzwoni, nikt nie puka, nikt nic ode mnie nie chce
Jak chcesz zacząć wcześniej wstawać aby zyskać dodatkowe 2-3 godziny spokoju na swoje sprawy (książki, blogowanie, pisanie ebooka, nauka, języki i setki innych) to przeczytaj poniższe rady. Mieszanka, którą zrobiłem była dla mnie zabójczo skuteczna.
Schodź stopniowo do wytyczonej godziny. Jeżeli normalnie wstajesz o 8 i chcesz zacząć wstawać o 5:30 to przyznasz, że taka zmiana może lekko szokować. Znacznie lepsza będzie powolna, stopniowa zmiana. Nastaw następnego dnia budzik na 7:55. Tylko 5 minut wcześniej. Tyle wystarczy na początek. Powoli małymi krokami dojdziesz do celu. Robiąc duży przeskok od razu mógłbyś się zniechęcić. Wstawaj o 7:55 przez 3-5 dni. Potem znów cofnij zegarek o 5 lub 10 minut. Po trzech miesiącach powinieneś osiągnąć swój cel. Daj sobie na tę zmianę 3-4 miesiące. Mniej więcej tyle wprowadzałem to u siebie.
Odsuń budzik. To chyba problem numer jeden. Kiedy masz zamiar wstać a rano budzik przerywa tą błogą podróż po krainie podświadomości to zapewne szybko go uciszysz. Jak chcesz zacząć wcześniej wstawać ustaw budzik co najmniej kilka metrów od łóżka. Postaw go w takiej odległości abyś musiał całkowicie wstać, żeby go wyłączyć. U mnie wygląda to tak, że telefon kładę na pufie, którą przesuwam w kierunku drzwi do pokoju. Jak już jestem przy drzwiach to dzieli mnie może 1,5m od łazienki. Dlatego zaraz po wyłączeniu budzika idę przemyć twarz zimną wodą.
Budzik nie powinien od razu drzeć się wniebogłosy. Jak masz taką opcję w telefonie to ustaw aby ton był wznoszący. Jeżeli takiej opcji nie masz, to możesz za pomocą jakiegoś prostego edytora mp3 przerobić jakiś fajny kawałek. Chyba nawet w Nero jest taka możliwość. Jeżeli nie masz opcji i nie masz edytora, to mogę taki budzik dla Ciebie przygotować. Oczywiście jak ładnie poprosisz
Zmieniaj dźwięki. Jeżeli budzisz się przy pomocy komórki możesz na każdy dzień ustawiać inną piosenkę. Takie zmiany wykluczają przyzwyczajenie i stopniowe powiększanie tolerancji na dzwonek. Jeżeli nie codziennie to przynajmniej raz na tydzień.
Wstawaj o tej samej porze systematycznie. Wstawanie o 5:30 sporadycznie będzie męczące. Dlatego zalecam wstawanie o tej samej porze od poniedziałku do piątku. W weekend można dać sobie trochę luzu
Ustawiając budzik na 6 czy 5:30 pamiętaj, że potrzebujesz odpowiedniej ilości snu. Zatem odlicz odpowiednią ilość godzin wstecz. Jednym wystarczy 6 godzin spania, inni potrzebują 8. Sam wiesz co jest dla Ciebie najlepsze.
Budzik, który działa jak już wszystko inne zawiodło. (Tego nie potrzebowałem, ale podaję dla tych bardzo opornych). Ostatnio w sprzedaży jest wiele ciekawych budzików, które po prostu zmuszają do wstania z łóżka. Przypuszczam, że na allegro lub w sklepach z gadżetami będą dostępne. Jednak wolałbym abyś z wczesnego wstawanie nie robił przymusu. Jak nie chcesz wcześnie wstawać to nic na siłę! Są tacy co śpią do 9,10, ale pracują lub uczą się do 3 w nocy. Jeżeli takie coś jest dla Ciebie lepsze, czujesz, że wtedy jesteś efektywniejszy, to zostań przy tym.
Znajdź naprawdę dobre powody do wczesnego wstawania. Po co chcesz to robić? Na co wykorzystasz ten czas? Będziesz ćwiczyć, czytać książki, powtarzać jakieś materiały czy może jeszcze coś innego? Pomyśl o tym wcześniej bo w przeciwnym wypadku spędzisz ten czas na wierceniu się, a to może wkurzać pozostałych domowników.
Wizualizacja pobudki i dnia następnego. Aby jeszcze lepiej wkręcić się we wczesne wstawanie przed snem wyobrażam sobie zegar. Widzę jak mijają godziny i wybija 5:30. Zaczyna dzwonić budzik a ja wstaję od razu! Żadnych drzemek! Wstaję pełen energii, idę do łazienki a potem zabieram się za to co zaplanowałem. Wyobrażam sobie co dokładnie robię aż do wyjścia na uczelnię. Następnego dnia po prostu realizuję film, którego scenariusz „napisałem” w swojej głowie przed snem.
Ten zestaw okazał się dla mnie zaskakująco skuteczny. Na początku chciałem tylko sprawdzić czy takie wczesne wstawanie mi pasuje i czy się sprawdzi. I sprawdziło się na tyle, że już przy tym zostałem. Teraz czas na Ciebie!
Inne miejsca gdzie możesz przeczytać o wczesnym wstawaniu:
1. stevepavlina.com - How to Become an Early Riser
2. personaldevelopment.pl - Dlaczego warto wstawać wcześnie?
Ps. Jeżeli spodobał Ci się ten post dodaj go do blipa lub innych serwisów społecznościowych przy pomocy guzika znajdującego się pod tytułem
Dzięki!


Posted in
Tags:

