Przygotowałem Dla Ciebie kurs składający się z czterech zasadniczych modułów:
1. Koncentracja
2. Produktywność
3. Działanie
4. Wyniki
Ten kurs jest skomponowany tak, żebyś szybko odniósł efekty. Wyciąłem w pień ogromną część teorii bo tą już pewnie masz opanowaną
Postanowiłem przygotować dla Ciebie taki zestaw wskazówek, których efekty będą szybko odczuwalne.
.
Moduł Pierwszy – Koncentracja
Żyjemy w zwariowanych czasach. Ciągle dostajemy telefony, maile, powiadomienia itp. Jednocześnie sektor usług wykonywanych za pomocą komputera nieustannie rośnie.
Jeżeli Twoja praca jest związana (lub zamierzasz ją związać) z przesiadywaniem przy komputerze, to sądzę, że masz wiele do zyskania.
Im większa koncentracja na celu, tym szybsze efekty – to jasne. Nie sądzę jednak, żeby ktokolwiek potrafił nieustannie skupić się na jednej rzeczy.
Dlatego zawsze poza głównym projektem mam dwa, trzy poboczne. Są moją odskocznią i odpoczynkiem dla umysłu. Zmiana zadań sprawia, że ciągle mam dużo energii i cały czas posuwam się do przodu.
Ponadto rezerwuję trochę czasu także na sprawy całkowicie spontaniczne. Zdarzyło mi się przeczytać książkę, która całkowicie zdruzgotała moje plany i obróciła mój biznes szkoleniowy o 180’.
Czy jest coś złego w tym, że porzuciłem wcześniejszy plan? NIE! Cel i wartości za nim idące pozostały takie same. Jedyne co zmieniłem, to drogę i środek transportu.
W tej części dostaniesz do wykonania ćwiczenia, które pomogą Ci uzyskać koncentrację i klarowność w działaniu, ale pamiętaj, żeby mieć umysł otwarty na nowe idee.
Jeśli będziesz miał dobrze zdefiniowane cele, jak będziesz wiedział czego chcesz od życia i mocno się na tym skoncentrujesz, to dotrzesz na miejsce szybciej niż myślisz.
Zacznij swoje marzenia traktować naprawdę poważnie, a wiele w Twoim życiu się zmieni.
Dowiesz się także jak zresetować umysł. Jak zrobisz krok po kroku to, co chcę Ci zaproponować, to poczujesz się rewelacyjnie
Doprecyzujesz swoje pragnienia. Musisz wiedzieć jaką dokładnie pracę chcesz wykonywać, komu chcesz służyć.
Staniesz oko w oko ze swoimi obawami. Jakie są Twoje lęki? Z czym musisz się zmierzyć? Krótko mówiąc – musisz poznać swojego przeciwnika.
Pozbędziesz się wszystkiego, co stoi na Twej drodze. Zajmij się wcześniej rzeczami, które mogą Ci przeszkodzić w działaniu. Mowa nie tylko o otoczeniu, ale także o ludziach i różnych zobowiązaniach.
Usunięcie negatywnych przekonań. Chcąc rozwinąć skrzydła trzeba się tego po prostu pozbyć. Nigdy nie zarobisz dużych pieniędzy wierząc w to, że bogaci to krętacze i złodzieje.
Zaczynamy!
.
Ćwiczenie pierwsze – reset mózgu.
Obiecuję Ci, jeśli wykonasz to ćwiczenie do samego końca, to poczujesz się znakomicie. Zrób to dla siebie. To ćwiczenie uświadomi Ci jakie rzeczy Cię blokują przed tym, żeby osiągnąć ogromny progres w życiu osobistym i zawodowym.
Weź kartkę i wypisz wszystko co powinno być zrobione. Wypisz zarówno rzeczy krótkoterminowe jak i długoterminowe. Oczyść umysł. Znajdź ciche miejsce albo idź do parku i sieć tam, dopóki nic więcej nie będzie przychodziło Ci do głowy.
Wypisz zadania, spotkania, rzeczy do zrobienia, telefony do wykonania, pomysły – po prostu wszystko! Pisz, pisz i pisz.
Przykładowa lista:
- iść do sklepu po bułki
- zadzwonić do dentysty
- dokończyć stronę internetową
- napisać artykuł do gazety
- posłuchać wykładu o pozycjonowaniu
- zadzwonić do byłych klientów i zapytać ich o spotkanie
- dopracować system sprzedaży przez referencje
- zrobić kurs blogowania
- nagrać produkt informacyjny o produktywności
- dodać opinie na stronę
- zapłacić rachunki
- zadzwonić do partnera biznesowego
- dokończyć notatki z książek
- przygotować szkolenia
ITD.
To bardzo proste ćwiczenie, ale właśnie w tej prostocie kryje się jego potęga. Po sporządzeniu takiej listy możesz przejść do planowania, którymi sprawami zajmiesz się natychmiast, które są naprawdę ważne i chcesz je zrealizować, a co sobie całkowicie odpuszczasz.
Zapewne nie raz zdarzyło się tak, że miałeś na komputerze włączone zbyt wiele różnych programów i aplikacji. Chciałeś coś przełączyć i…nic. Kursor stał w miejscu, a komputer nie reagował na żaden skrót klawiatury.
Jedyne rozwiązanie to restart komputera. Gdy załączy się ponownie nie odpala się żadna z wcześniej włączonych aplikacji. Znów wszystko szybko działa.
Powyższe ćwiczenie spowoduje dokładnie ten sam efekt w Twojej głowie.
To teraz kartka, długopis i do roboty!
.
Ćwiczenie drugie – kreowanie życia.
Dokładne planowanie i misja życiowa, to materiał na osobny kurs. Tak jak już wspomniałem: tutaj zajmiemy się tym, co szybko może zdecydowanie poprawić jakość Twojego życia.
Weź następną kartkę i wypisz wszystko co chciałbyś osiągnąć w życiu.
Co chciałbyś mieć? Kogo chciałbyś poznać? Jak chciałbyś spędzać czas? Gdzie chcesz spędzać wakacje i jak często chcesz wyjeżdżać? Jakie miejsca chcesz odwiedzić? Co chciałbyś zjeść? Z kim chciałbyś umówić się na randkę? Co chciałbyś po sobie pozostawić na świecie? Co chcesz zagwarantować dla swoich dzieci lub bliskich?
Może chcesz osiągnąć oświecenie, może chcesz ubierać się u najlepszych projektantów. Może marzy Ci się Porsche albo Mini Cooper? Wypisz wszystko.
To Twoja lista, więc odrzuć wszelkie hamulce. Napisz z kim chcesz nawiązać relacje? Może chcesz mieć domek na Mazurach albo nad Morzem Śródziemnym?
Wypisz wszystko co chcesz zrobić/ osiągnąć/ mieć.
Osobiście mocno wierzę w to, że głównym motywem w życiu powinno być dobre służenie innym ludziom. Jednak nie mam nic przeciwko takim celom i marzeniom, które korzyść przynoszą tylko i wyłącznie Tobie.
Mnie spełnianie takich marzeń dodaje energii, a mając więcej energii jestem w stanie więcej zrobić dla innych.
Zatem jeżeli masz cel, żeby sobie kupić Kawasaki Ninja bo szybka jazda dodaje Ci siły, którą spożytkujesz na czynienie świata lepszym miejscem, to zrób to.
Chris Guillebau w swojej książce: „The Art. Of Non-Confomity” napisał:
“Twoje marzenia i plany należą wyłącznie do Ciebie. Nie musisz za nie przepraszać ani się z nich tłumaczyć”.
Święte słowa!
Prawdopodobnie każda osoba, która zetknęła się z rozwojem osobistym przeczytała coś o planowaniu życia, wyznaczaniu celów itp. Przeczytać to jedno, a zrobić to zupełnie inna bajka.
Jeżeli nie chcesz skazać się na przeciętne życie, to musisz ustalić czego pragniesz, a następnie znaleźć sposób, aby marzenia stały się rzeczywistością.
Do dzieła bo kolejne dni mijają!
.
Ćwiczenie trzecie – Twoje smutki i zmartwienia.
Tak, tak – znów będę chciał, żebyś usiadł z kartką. Być może masz już tego dość – trudno. Właśnie takie rzeczy są filtrem, które oddzielają ludzi szczęśliwych od całej reszty, która na te grupę patrzy i mówi: „Oni to mają w życiu fajnie. Szczęściarze”
Na tej liście wypisz wszystko czego się boisz i o co się martwisz. Napisz wszystko co Cię przeraża. Kiedy ta lista będzie gotowa, czas na kolejny krok. Obok każdego zmartwienia wypisz co najgorszego może się stać, gdyby ta obawa rzeczywiście miała miejsce?
To jest ćwiczenie, które naprawdę powinieneś wykonać. Jak będziesz dostatecznie głęboko drążył, to okaże się, że wcale nie będzie aż tak strasznie.
Większość lęków jest tylko w naszej głowie i musisz mieć świadomość tego, że to, co projektuje Twój umysł bardzo często ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.
Np. jeżeli chcesz założyć firmę, to wypisz jakie lęki się z tym wiążą.
Kiedy startowałem ze szkoleniami miałem obawy, czy uda mi się utrzymać na rynku. Wtedy po raz pierwszy zrobiłem to ćwiczenie. Zadałem sobie pytanie: „Co się stanie jak mi się nie uda?”
I natychmiast nasunęły się dwie odpowiedzi:
1. Stracę zainwestowane pieniądze.
2. Jak skończą się oszczędności, to będę musiał iść do pracy na etat.
I w zasadzie tyle! Nie budowałem fabryki, nie zatrudniałem ludzi i nie brałem kredytu na start. W zasadzie to, czego się obawiałem miało śmieszną skalę
Po wykonaniu tego ćwiczenia rośnie Twoja pewność siebie. Poza tym, to ćwiczenie doskonale pomaga w przygotowaniu odpowiedniego zaplecza.
Sam się przekonasz, że w razie niepowodzenia świat się nie zawali i nikomu nie stanie się krzywda.
Przykład: czy wynająć biuro na mieście?
Obawa: dodatkowe koszty, które mogą uszczuplić domowy budżet.
Najgorszy scenariusz: co się stanie jeżeli koszty utrzymania biura znacząco się odbiją na domowym budżecie? Co się stanie jak biuro nie zacznie na siebie zarabiać?
Będę musiał z niego zrezygnować i wrócić do pracy w domu.
Czy to jest aż tak straszne? NIE! Co najwyżej stracę trochę pieniędzy, które trzeba będzie włożyć w opłaty za biuro. Pieniądze zawsze można odrobić
Dokładne przerobienie tego modułu pozwoli Ci podejmować odważniejsze decyzje. Najpierw będą to małe sprawy, ale pamiętaj, że robienie rzeczy małych dodaje odwagi do robienia rzeczy wielkich.
Te trzy ćwiczenia będą niezwykle pomocne. Dzięki nim o wiele lepiej się skoncentrujesz na tym, co naprawdę dla Ciebie ważne.
Jak masz za dużo spraw na głowie, jesteś przytłoczony wiedzą i różnymi działaniami, to nie masz możliwości skoncentrowania się na tym, co pomoże Ci ruszyć do przodu. Dlatego zresetuj się i zacznij działać ze świeżymi pokładami energii.
Powtarzając te ćwiczenia raz na dwa, trzy miesiące będziesz działał na wysokim poziomie koncentracji.
Wracaj do nich za każdym razem, gdy sprawy zaczynają Cię przytłaczać lub wymykają się spod Twojej kontroli. Ćwiczenia są proste, ale rezultaty naprawdę mocno Cię zaskoczą.
Bartek
CDN.
Po zrobieniu tych ćwiczeń napisz w komentarzu jak się czujesz po ich wykonaniu? Co Ci dały te ćwiczenia? Co się zmieniło?
Przeczytaj podobne wpisy:
- Dlaczego lifehacki mogą osłabić Twoją kreatywność?
- Podstawowe elementy produktywności
- Jak w końcu skończyć rozpoczęte zadania?
- Wracam!
- Jak znaleźć pasję? fragment ebooka cz.1
- Jak pokonać prokrastynację? – fragment ebooka
- Czy jesteś najlepszą wersją siebie?
- Prawo Parkinsona w praktyce
- Czy potrafisz cierpliwie czekać?
- Jak wykorzystasz kolejne 365 dni?

Lipiec 21st, 2011
Bartek
Posted in
Tags:
Powiem Ci, że wpis jest świetny.
Co dał mi ten wpis? To, że jutro zrobię więcej niż dziś
[...] To jest druga część modułu „Koncentracja” z kursu „Umysł Przedsiębiorcy”. Część pierwszą znajdziesz tutaj. [...]
zrobiłem reset mózgu.Wyszło 70 rzeczy:) No ale dwie już zrobiłem. Reszta cwiczen innym razem. Pozdrawiam.
Mi było łatwiej, miałem już częściowo te listy gotowe bo robiłem Twoje wcześniejsze ćwiczenia więc „efekt zaskoczenia” może nie taki wysoki, co nie znaczy, że ćwiczenie nieprzydatne.
Odkryłem, że to co mnie przeraża, czego się boję nie jest takie straszne jak to się wydaje na początku. Tak jak piszesz – wszystko dzieje się w głowie, jak człowiek sobie ubzdura, że „nie, nie da się; to straszne; nie dam rady bo…” to rzeczywiście tak będzie.
Z perspektywy kartki widać to wszystko z boku i o wiele łatwiej przystąpić do zadań.
Oki, to teraz czas na działanie (:
Pozdrowionka
Jak się okazało, najgorsze co może się stać to… depresja. W sumie to nie takie najgorsze, no ale z drugiej strony… :/
W jaki sposób trzeba myśleć, żeby nie dopuścić do depresji? Kto by się przydał w takiej chwili? Jakie korzyści byłyby z depresjonowania się?