Jak wykorzystasz kolejne 365 dni?

Zwykle wszelkiego rodzaju podsumowania robi się na koniec roku, ale postanowiłem sobie, że przez okres świąteczno-noworoczny spędzę przy komputerze znacznie mniej czasu niż zazwyczaj. To był czas na przemyślenie tego co było i zaplanowanie tego co będzie. Zeszły rok był dla mnie całkowicie przełomowy:

  • Zacząłem pracę nad swoją produktywnością i efekty są bardzo zadowalające, aczkolwiek jest jeszcze kilka rzeczy, które chcę zmienić
  • Odbyłem świetny kurs z zakresu rozwoju działalności, ale dostarczonej wiedzy jest tyle, że będę ją wdrażał przez najbliższy rok :D
  • dołączyłem do Toastmasters, gdzie trenuję wystąpienia publiczne
  • Zacząłem wdrażać system Zen To Done, który doskonale się u mnie sprawdza
  • Był to rok poważnych decyzji nie tylko biznesowych, ale także w życiu prywatnym ponieważ w październiku oświadczyłem się mojej dziewczynie :D
  • poznałem wspaniałych ludzi, którzy wiele wnieśli do mojego życia-dziękuję wam.

Poza celami, z których jestem niesamowicie szczęśliwy było też kilka takich, których nie udało się zrealizować:

  • nie skoczyłem na bungy ani na spadochronie. Zdecydowaliśmy się na skoki gdy sezon praktycznie się kończył, a warunki pogodowe już nie sprzyjały
  • niestety w tym roku nie dane mi było podróżować.

Nowy rok zaczynamy z grubej rury. Dwa dni temu znaleźliśmy z narzeczoną fajne mieszkanko, więc najpóźniej za miesiąc będziemy już na swoim :) Zapewne przez pewien czas może być w związku z tym małe zamieszanie i nieco mniejsza aktywność na blogu.

Plany na 2010

Po raz pierwszy tak szeroko opublikuje swoje zamierzenia, ale mam nadzieję, że publiczna deklaracja będzie mnie motywować do produktywnego działania.

Nawyki

Oto pięć nawyków, które zamierzam utrzymać, poprawić lub wdrożyć w tym roku.

Wczesne wstawanie – ten nawyk chcę utrzymać ponieważ działa znakomicie. Rano ćwiczę, czytam lub uczę się słówek.

Upraszczanie życia – w tym obszarze zrobiłem wiele, ale chcę w tym większych zmian. To sprawia, że działam skuteczniej.

Zdrowe odżywianie – już w zeszłym roku jadłem zdecydowanie mniej wszelkiego rodzaju fast-foodów i innych śmieci, ale wielokrotnie ulegałem różnym pokusom. W tym roku chcę położyć większy nacisk na zdrowe odżywianie.

Ćwiczenia – co prawda w lato biegałem, a poza sezonem ćwiczę ok 30min rano, ale mimo czuję, że potrzebuję więcej aktywności fizycznej. Sporo czasu spędzam przed komputerem w pozycji siedzącej, co nie najlepiej wpływa na zdrowie. Dlatego wolę zapobiegać niż później leczyć.

Większa aplikacja zdobytej wiedzy – w minionym roku przeczytałem masę książek i głównie wynikało to z umiejętności szybkiego czytania. Wiele mi one dały jednak gdybym zastosował wszystkie rady tam zawarte i wykonał wszystkie ćwiczenia byłoby lepiej. W tym roku chcę aplikować do życia znacznie więcej.

Cele

Oto co planuję na rok 2010

magisterka – chcę dokończyć i obronić pracę magisterską.  Zastanawiam się czy nie zaprzestanę blogowania na jakiś czas, aby maksymalnie się skoncentrować na pisaniu pracy.

relacje – ten obszar został trochę przeze mnie zaniedbany. Dużo czasu poświęciłem na rozkręcenie kursów ochładzając jednocześnie wiele relacji. Bardzo chcę odświeżyć dawne znajomości i zawierać nowe. Tutaj jest wiele do zrobienia.

Tego bloga czyta regularnie ponad 300 osób, a osobiście znam zaledwie garstkę. Część ujawniła się w komentarzach, ale ogromnej ilości nie miałem szansy w żaden sposób poznać, a szkoda, bo każdy z was jest zapewne wyjątkową jednostką. Wiem, że do budowy relacji potrzeba otwartości, dlatego dzisiaj uchyliłem nieco informacji ze swojego prywatnego życia. Zachęcam was do komentowania wpisów, kontaktów mailowych lub telefonicznych.

blog – mam zamiar do końca roku co najmniej potroić liczbę czytelników. Wiem, że jestem w stanie to zrobić. Chcę w tym roku pisać posty, które będą mniej teoretyczne, a bardziej użyteczne. Liczę również na to, że obecni czytelnicy pomogą w promocji ;)

Na blogu być może pojawi się reklama ponieważ dostałem bardzo ciekawą ofertę współpracy, która moim zdaniem doskonale wpisuje się w charakter tego bloga.

grupa mastermind – chcę zorganizować grupę, która będzie się wspierała biznesowo i motywowała do działania. Kilka osób już powiadomiłem osobiście i wyraziły one chęć uczestniczenia w projekcie. Wkrótce pojawi się wpis dokładnie wyjaśniający o co chodzi.

wdrożenie kursu – jak napisałem wyżej brałem udział w pewnym szkoleniu rozwojowym które dostarczyło mi ogromnej ilości wiedzy z zakresu rozwoju własnej firmy. Mam nadzieję, że wszystko wdrożę w ciągu roku :)

Na realizację powyższego mam rok. Wiem, że czeka mnie dużo pracy i jestem na to gotowy.

Jak Ty podsumujesz miniony rok?
Co Tobie się udało zrobić?
Jakie są Twoje plany na nowy rok?
Jakie nawyki chcesz wdrożyć i jakie cele chcesz osiągnąć?

Zapraszam do dzielenia się planami w komentarzach :)

Bartek
Noworoczny planista

Przeczytaj podobne wpisy:

  1. ZTD –(nawyk 2-Przetwarzanie)
  2. Wyluzuj!
  3. ZTD (nawyk 4-działanie!)
  4. O książkowych ćwiczeniach
  5. ZTD (nawyk 3-Planowanie)
  6. Jak zacząć dbać o kondycję?


Wpisz poniżej adres email i odbierz ZA DARMO audiobooki:
"Jak Wzbudzić i Utrzymać Motywację Do Działania?" oraz "Jak Podwoić Produktywność?"



You can leave a response, or trackback from your own site.

28 Responses to “Jak wykorzystasz kolejne 365 dni?”

  1. Orest Tabaka pisze:

    Patrząc na Twoje dotychczasowe osiągnięcia i produktywność nie powinieneś mieć większych problemów z realizacją planów…. ale stay focus! :)

    Co do moich to nic nie mówię. Wyciągnąłem wnioski z poprzednich lat, w których mówiłem publicznie o planach oraz tych w których nic nie mówiłem… i dużo lepiej działa robienie swojego, a ewentualnie publiczne dzielić się tylko efektami :) Więc cicho sza!, o przyszłych ruchach wiedzą tylko osoby wtajemniczone i bezpośrednio zainteresowane.

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

    • Bartek Popiel pisze:

      Orest
      W takim razie czekam na info o odniesionych sukcesach! :)

      mikolajczak
      Czasami niewiele potrzeba aby dokonać wielkich zmian. Zauważ, że tylko 1′C sprawia, że woda zaczyna się gotować :D Tobie również życzę powodzenia w realizacji planów!

      Wesoły
      Działaj! Tylko działanie sprawia, że w naszym życiu zachodzą prawdziwe zmiany :)

      Pozdrawiam,
      Bartek

  2. mikolajczak pisze:

    @Orest Tabaka jest chyba nawet taka teoria ze upubliczniając swoje plany zmniejszamy nawet o kilka procent szanse ich powodzenia, ktoś tam kiedy to badał.

    2009 to dla mnie przełomowy rok, zaczęło się od książki kiyosaki’ego, zmiana o 180 stopni, ale już przynajmniej nie psioczę na to dlaczego tak późno trafiła ona w moje ręce, bo jak by nie było w końcu trafiłem w takie miejsca jak chociażby ten blog :) .

    2010 to dalsza praca nad sobą, podnoszenie umiejętności itp., szczegółów również nie zdradzam, ważne że wiszą w widocznym miejscu by o niech nie zapomnieć :)

    Życzę wszystkim powodzenia w realizacji planów, mam nadzieje że spotkamy się tu za rok i wspólnie podsumujemy efekty tych planów.

  3. wesoly pisze:

    Po pierwsze, Moje Gratulacje :) , po drugie życzę Ci wytrwałości, (jak napisał Orest, chyba nie będzie z tym problemu) idąc za twoim przykładem, też zrobiłem noworoczne postanowienia, i biore się za nie , już!!!! właśnie teraz!!!

    Pozdrawiam :)
    wesoły

  4. piotrmanps pisze:

    Jestem drugi dzień niewyspany więc tylko tyle: zobowiązuję się do zostawienia jutro tutaj merytorycznego komentarza.

    pozdrawiam sennie

    • Bartek Popiel pisze:

      Hej! Dzięki za odzew :D

      piotrmanps
      No to wyśpij się porządnie i dziel się z nami swoimi planami :) ( Jak mi się zrymowało ładnie :D )

      Jan Mazurkiewicz
      U Michała już wisi jeden post gościnny mojego autorstwa. To dobra strategia. Kilka już zamieściłem i szykuję kolejne.

      Ja również życzę mądrych planów i konsekwentnej realizacji. Oby ten rok był dla Ciebie znacznie lepszy!

      Marcin

      Dla mnie rok 2009 był bardzo dobry – obroniłem pracę magisterską, dostałem sporą podwyżkę, rozpocząłem naukę języka japońskiego, zająłem się inwestowanie na rynku Forex, dużo podróżowałem, poznałem świetną dziewczynę i od kilku dni mieszkamy razem.

      Brawo! Z takich ludzi powinniśmy wszyscy brać wzór :)

      Odnośnie kursu szybkiego czytania – napisz skąd jesteś to będę mógł coś polecić. Siedzę w branży, więc dość dobrze znam ten rynek.
      Masz duże i ambitne plany – bardzo, ale to bardzo Ci kibicuje i jeżeli tylko będę jakoś mógł pomóc w ich realizacji to pisz śmiało. Jak to mówią – w kupie raźniej!

      Orest
      Jak wyżej – jeśli możemy sobie pomóc w realizacji celów to daj znać!

      Pozdrawiam serdecznie,
      Bartek

  5. Jan Mazurkiewicz pisze:

    Potrojenie frekwencji na stronie? Może popros właścicieli innych blogów o artykuł gościnny, np do Michała Pasterskiego. Jak dobrze wiem to tam jest około 1000 stałych czytelników, więc możesz wypróbować.
    Co do postanowień – życzę Ci wytrwałości w postanowieniach, wytrwałości w postanowieniach, i jeszcze raz wytrwałości w postanowieniach. Czas zacząć działać i dla mnie, bo wydaje mi się, że przeżyłem ten 2009 nie tak jak do końca chciałem. Pozdrawiam. :)

  6. Marcin pisze:

    Hej
    Dla mnie rok 2009 był bardzo dobry – obroniłem pracę magisterską, dostałem sporą podwyżkę, rozpocząłem naukę języka japońskiego, zająłem się inwestowanie na rynku Forex, dużo podróżowałem, poznałem świetną dziewczynę i od kilku dni mieszkamy razem.
    Plany na ten rok: do marca ukończyć jakiś dobry kurs szybkiego czytania (może coś polecicie?), czytać więcej książek (przede wszystkim z psychologi, motywacji i inwestowania), wstawać jeszcze wcześniej i uprawiać więcej sportów (narazie chodzę 3 razy w tyg na siłownie, chce do tego biegać każdego ranka), poświęcać więcej czasu na japoński i rozpocząć naukę hiszpańskiego, utworzyć swój blog, więcej inwestować na GPW i Forex, „uciec” z etatu i nareszcie rozpocząć własną działalność, poświęcać więcej czasu znajomym (ogólnie być bardziej zorganizowanym)
    Marzenie – kupić samochód!

    Wierze że się uda :)

  7. Orest Tabaka pisze:

    mikolajczak: Pewnie to zależy od osoby. U mnie publiczne cele nie przyczyniają się do realizacji.

    Bartek: Dowiesz się :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

  8. TesTeq pisze:

    Ambitny plan, ale wierzę, że nie będziesz miał problemu z jego realizacją. Powodzenia!

  9. Marcin pisze:

    Dzięki!
    Jestem z Wrocławia.Wczoraj szukałem w internecie kursów, ale nie wiem czy iść na jakieś szkolenie czy po prostu kupić dobrą książke-poradnik i spróbować samemu.

    Pozdrawiam.

    • Bartek Popiel pisze:

      TesTeq
      Plan ambitny, ale wierzę, że jestem w stanie to wszystko zrealizować. Tobie życzę abyś był konsekwentny w 52 przeglądach tygodniowych :D

      Marcin
      To zależy ile czasu możesz poświęcić na ćwiczenia i jakie efekty chcesz osiągnąć.

  10. piotrmanps pisze:

    Dziękuję za zrozumienie Bartek :) /byłem w całodziennej podróży.
    Życzę powodzenia w realizacji swoich planów CI i gratuluję tego co Ci się udało do tej pory osiągnąć -robi wrażenie, i świetnie, że Ci mało (czytaj, że chce Ci się dalej rozwijać).

    Miniony rok pomijając końcówkę był udany, skończyłem studia, oświadczyłem się, dostałem się na aplikacje radcowską, miałem pracę, trochę podróżowałem, zdałem egzamin na prawo jazdy
    Końcówka roku przyniosła wolność uczuciową (czytaj jestem singlem) wolność zawodową (poszukuję i mieszkania i pracy) i początkową depresję z tym związaną.
    Podniosłem się jednak i idę dalej niezłomny (choć czasami kolejne przeszkody tj. szukanie pracy/mieszkania/wspomnienia powoduje u mnie stan odrętwienia- i brak motywacji teraz już bardzo rzadko ale powodują).
    Zaniedbałem: czas dla siebie, siłownię, język angielski.

    Chcę dużo zmienić w swoim życiu. Chcę wrócić do biegania, siłowni i poprawić kondycje, której obniżka mnie irytuje. A złość przekuwam w działanie.
    Chcę w końcu zacząć rano wstawać, były momenty, że mi się udawało dłuższy okres czasu, ale będąc w domu ostatnio nie miałem motywacji aby wcześniej wstawać.
    Chcę przypomnieć sobie angielski i kontynuować naukę.
    Chcę pogłębić swoją wiedzę ekonomiczną i rozwinąć jak najszerzej inteligencję inwestycyjną (rezultat przeczytania książki Bogaty ojciec biedny ojciec) i rozpocząć inwestowanie.
    Tutaj chciałbym zauważyć, że Trójmiasto nie ma klubu Cashflow ani Toastmasters- jeżeli jest ktoś chętny do zmiany tego faktu to proszę o informację.
    Chcę poznawać nowe ciekawe osoby, dlatego czekam też m.in. na informację o grupie mastermind.
    Szybkie czytanie, hmm wyślę do Ciebie Bartek maila w tym temacie.
    Chcę rozpocząć przygodę z paintballem, ekstremalnymi sportami [może na początek nie aż tak jak tutaj (ale kiedyś pojadę tam i skoczę) : http://vimeo.com/1778399 ]
    Chcę dalej rozwijać się i rozwijać i rozwijać i korzystać z życia.

    pozdrawiam

    • Bartek Popiel pisze:

      Witajcie!

      Odpisuję na wasze komentarze dopiero dzisiaj ponieważ weekend spędziliśmy na przeprowadzce, a z tym zawsze się wiąże małe zamieszanie :)

      piotrmanps
      Pamiętaj, że prawdziwego lidera poznaje się po tym jak się podnosi. Wiesz jedni mówią, że czas leczy rany. I możesz uwierzyć, że za 3-4 miesiące to już wszystko będzie ok. Mam tylko jedno pytanie: po co czekać? :D Takie rzeczy jak pół roku rozpaczania po rozstaniu czy żałoba są często wdrukowane przez społeczeństwo i robimy to bo „tak wypada”. Tylko wtedy żyjesz prawdziwie dla siebie czy może dla innych?

      ps. te skoki są niesamowite. Ciekawi mnie ja jakiej wysokości rozkładają spadochron :)

      Andzia
      Przede wszystkim gratulacje!
      Twoje plany robią wrażenie. Popracuj nad ich wdrażaniem rozpisując na konkretne małe kroczki i po prostu zacznij! Póki nie zaczniesz wszystko zostaje pobożnym życzeniem. Działaj!

      Co to znaczy „normalna praca”? Co chciałabyś robić? Jakie jest Twoje idealne stanowisko pracy? Z kim chciałabyś współpracować i za co chcesz być odpowiedzialna? Czy na rynku już są firmy, w których widzisz siebie czy może musisz stworzyć dla siebie zawód „szyty na miarę”?

      Ola
      Masz racje – gotowanie dla narzeczonego to podstawa :P

      Daniel
      Oczywiście, że odpowiem:
      - chodzisz do kina/oglądasz filmy , “marnujesz czas” na rozrywki?
      Tak – zazwyczaj z dziewczyną. Nie uważam tego za czas stracony, ale za inwestycję w fajne relacje: kino, rolki, spacery, wycieczki, ścianka -to wszystko jest jak najbardziej ok. Oczywiście realizacja pewnych celów wymagała ode mnie pewnych wyrzeczeń, ale na spokojnie. Poza tym ja swoją pracę również traktuję jako rozrywkę :) Granica między pracą, a czasem wolnym praktycznie znikła.

      - ile godzin dziennie sypiasz? pisałeś że wcześne wstawanie to Twój cel, a nie lepiej ustalić sobie liczbę godzin snu np na 6h i każdego dnia to powtarzać?
      Być może dla kogoś to jest ok, dla mnie nie. Nie mówię, że to co działa u mnie musi sprawdzać się wszędzie. Wczesne wstawanie daje ten komfort, że przez 2-3 godziny nikt nic od Ciebie nie chce. Nie ma telefonów, spraw do załatwienia, jeszcze nie dostajesz powiadomień i próśb. Od 6 do 9 potrafię zrobić zdecydowanie więcej i szybciej niż np. od 10-13 choć to ten sam przedział czasowy :)

      Epoka
      Dzięki i wzajemnie!

      Co do pracy-czy już zrobiłaś coś w celu planowanej zmiany? Przeszukanie ofert pracy, powiadomienie znajomych, obserwacja potencjalnych pracodawców? To nic nie kosztuje! Samo „nic się nie uda”. Trzeba po prostu wykonać konkretne kroki :)

      Cieszę się, że ujawniło się kilka nowych osób :) To, że się wypowiadacie sprawia, że mam chęć pisać kolejne artykuły. Wiem, że mam dla kogo.

      Pozdrawiam ciepło,
      Bartek

  11. Andzia pisze:

    Witam wszystkich! :)

    Jakies czas temu przypadkiem natrafilam na strone Bartka i teraz zagladam tu prawie codziennie. Jestem pod wrazeniem ze jest tyle osob, ktorym chce sie cos robic, ktorzy maja ambicje, pomysl i fajne plany.
    Ja rowniez podziele sie reflekcjami z zeszlego roku… Poczatek nie byl zbyt udany: praca po 12 godzin, zero satysfakcji, rezygnacja z normalnego zycia na rzecz skladania pieniedzy na realizacje planow… Potem juz bylo coraz lepiej (na szczescie). Zdalam egzaminy w collegu, przygotowalam sie do certyfikatu z angielskiego co umozliwilo mi upragnione podjecie studiow magisterskich na angielskiej uczelni:) I oczywiscie moja pasja: podrozowanie… Udalo mi sie zwiedzic pare pieknych miejsc. A pod koniec roku wielki, niespodziewany sukces osobisty, mianowicie: niespodziewane zareczyny;)
    O polnocy w sylwestra razem z moim chlopakiem spisalismy plany na kolejny rok. Oto przyklady moich planow: napisanie pracy magisterskiej (in English wrrr), znalezienie w koncu normalnej pracy, czytanie ksiazek, praca nad pewnymi cechami osobowosci (pozwolicie, ze nie bede ujawniac…;), kurs tanca, odwiedzenie polskich gor, moze w koncu zadbanie o zdrowie i prawidlowe jedzenie oraz (co bardzo wazne) pracowanie nad moim zwiazkiem.
    Pierwszy raz podzielilam sie z kims moimi planami, mam nadzieje ze to jeszcze bardziej mnie zmotywuje do dzialnia.
    Pozdrawiam serdecznie!
    PS. A gdzie sie pochowaly inne zmotywowane kobiety? Mam nadzieje ze sie ujawnia:)

  12. Ola pisze:

    Witam wszystkich w Nowym Roku :)

    Rok 2009 zaliczam do udanych, mimo, iż nie wszystkie postanowienia udało mi się zrealizować. Jednak w moim życiu zaszły znaczące zmiany ;) Do największych sukcesów zaliczam rozpoczęcie przygotowań do mojego małego własnego biznesu! Choć jeszcze długa droga przed mną to już wiem co chcę robić w życiu! Poza tym awansowałam na narzeczoną :D

    Nowy Rok rozpoczął się dużymi zmianami. Obecnie jestem pochłonięta remontem naszego nowego mieszkanka, które wraz z narzeczonym :D wynajmujemy od początku roku. Co oznacza że muszę się nauczyć gotować :) Priorytetowym planem na rok 2010 jest napisanie pracy magisterskiej oraz wystartowanie z firmą.
    Moim marzeniem jest kupienie auta i wakacje w Egipcie :)

    Pozdrawiam radośnie i życzę wszystkim sukcesów w realizacji planów :)

  13. Daniel pisze:

    Mam kilka pytań, trochę prywatne, ale mam nadzieję, że odpowiesz : )
    - chodzisz do kina/oglądasz filmy , „marnujesz czas” na rozrywki?
    - ile godzin dziennie sypiasz? pisałeś że wcześne wstawanie to Twój cel, a nie lepiej ustalić sobie liczbę godzin snu np na 6h i każdego dnia to powtarzać? Bo wiadomo, czasem można iść spaćo 22, a czasem o 3 czy 4 rano..

    pozdrawiam i życzę sukcesów :)

  14. Jan Mazurkiewicz pisze:

    Ola – przypomniałaś mi właśnie o kursie gotowania, jaki mam brać od mojej babci :-)

  15. Epoka pisze:

    Bartku, szczytne cele sobie postawiłeś – trzymam kciuki za ich spełnienie, ale również wiele masz ich za sobą, czego serdecznie gratuluję.
    Kiedy zaczyna się nowy rok wyobrazam sobie, że zawsze będzie lepszy od poprzedniego. Niestety nie zawsze tak jest, czego przykładem był 2009.

    Tak więc… w tym roku nie zakładam, że będzie lepszy, zabieram się za realizowanie swoich marzeń związanych z: fotografią (poszłam na kurs i baaardzo jestem zadowolona :) ), pracą – może uda się coś zmienić, a co za tym idzie, mam nadzieję, że wreszcie wyjadę na wymarzony, długo oczekiwany urlop, czego również wszystkim życze.

  16. [...] Krótko o moich noworocznych postanowieniach: [...]

  17. Marek pisze:

    Dziwne że wcześniej nie nie znalazłem tego bloga! Opublikowany artykuł ma ręce i nogi – chciałoby się czytać takich znacznie więcej.

  18. Johnny pisze:

    Czy mógłbyś rozwinąć wątek: „upraszczanie życia”?

    • Bartek pisze:

      Johnny
      Generalnie nieustannie pozbywam się rzeczy zbędnych i tych, z których przestałem korzystać. Wyrzuciliśmy razem z narzeczoną wszystko co nie było używane przez pół roku: ciuchy, przybory kuchenne, notatki ze studiów itp. Poza tym zrezygnowałem z kilku zobowiązań po to, by mocno skoncentrować się na blogowaniu i szkoleniach. Z efektów jestem baaardzo zadowolony :)

      Pozdrawiam!

      Bartek

  19. Johnny pisze:

    Poruszyłeś ciekawy temat a nawet dwa. Być może warto o tym napisać szerzej ale to już zadanie dla Ciebie ;-) Generalnie podczas robienia porządków większość – oglądając daną rzecz – zadaje sobie pytanie: czy to się może przydać? W 99% odpowiedź nie może być inna niż: tak. Bo o ile przedmiot nie jest uszkodzony czy przeterminowany to zachował swoją użyteczność. W ten sposób nie udaje się nam pozbyć wielu gratów. Tymczasem, uważam, że samo pytanie jest źle postawione. Ono powinno brzmieć: czy użyłem tego w ostatnim roku (lub innym, uznaniowym okresie)? Nie? No to pozbywamy się tego. Odzież czy przedmioty codziennego użytku można oddać do Caritasu lub innej org. charytatywnej, inne rzeczy można odsprzedać. Reszta na śmietnik. Podobnym, aczkolwiek odrębnym zagadnieniem jest przeładowywanie swojej listy zadań a raczej celów. Jeśli postawimy sobie pytanie czy osiągnięcie tego celu może mi w czymś pomóc, dać satysfakcję, itp. w większości przypadków odpowiedź brzmi: tak. Tymczasem należy sobie zadać pytanie o *realną* użyteczność danego celu czy zadania.

    • Bartek pisze:

      Johnny

      Tak, sentyment do zebranych przez całe lata „pamiątek” może utrudniać porządki. Mam jednak podobne zdanie do Ciebie, przedmioty, które ja gdzieś odkładam wcale nie idą na zmarnowanie czy zniszczenie – komuś mogą jeszcze służyć.

      Pozdrawiam!

  20. monika pisze:

    Jestem na tej stronie po raz pierwszy. Podoba min się i na pewno wykorzystam pomysły w nie zawarte.

    Zacznę od oddania lub wyrzucenia nie potrzebnych mi rzeczy.
    Potem zacznę regularną naukę do matury (rozszerzona biologia i chemia).
    pozdr.

  21. [...] czytelnicy bloga być może pamiętają mój wpis z początku stycznia gdzie opisałem co chcę osiągnąć. Wracałem do tego wpisu co jakiś czas aby trzymać się [...]

Leave a Reply

Designed by: Business Web Hosting | Thanks to Buy Icons, travel tips and Used Cars