Potrzebujesz więcej czasu? Wyeliminuj social media!

Obecność w social media, to dzisiaj podobno konieczność. Jak prowadzisz biznes, to powinieneś być na Blipie, Twiterze, Flakerze, Naszej-Klasie, Goldenline, Profeo i rzecz jasna na Facebooku. Powinieneś bo wszyscy tam są. Tylko czy Ty chcesz być taki jak wszyscy? Czy podążanie za tłumem, to konieczność?

Ludzie lubią socjal media bo dają natychmiastową nagrodę. Wchodzisz, widzisz nowe zdjęcia znajomych, nowe komentarze i już jest emocjonalne uniesienie. Jak to jest u Ciebie? Czy obecność i aktywność w social media przyczyniają się do poprawy jakości Twojego życia, czy raczej są pożeraczem czasu? Czy kolejna godzina spędzona na Wykopie, Demotywatorach czy Blipie czyni Twoje życie wyjątkowym i niepowtarzalnym wydarzeniem? Może warto sięgnąć zamiast tego po dobrą lekturę, spędzić czas z ukochaną osobą, iść na spacer lub spotkać się z przyjaciółmi?

Osobiście mam konta na kilku portalach, ale od dłuższego czasu rzadko je odwiedzam. Zazwyczaj zaglądam jak dostanę powiadomienie o prywatnej wiadomości. Przez jakiś czas pisałem na Blipie, głównie dodawałem tam informacje o nowych wpisach na blogu.

Przeglądałem niedawno stream Blipa i kilka innych portali portali społecznościowych. Doszedłem do wniosku, że informacji ciekawych i przydatnych jest jak na lekarstwo. Wchodzisz rano i widzisz teksty w stylu:”Jem śniadanie”, „Kurwa, ale pada”, „Nie wyspałem się”, „Dzień dobry-idę na kawę” itp. Biję się w pierś bo przez krótki czas sam nieudolnie próbowałem informować o tym co robię. Zawsze jednak towarzyszyło mi pytanie: „Ale kogo to obchodzi, że ja teraz piję kawę?”. Tak samo jest w drugą stronę. Naprawdę nie interesuje mnie to, że się nie wyspałeś, nie interesuje mnie to, że o 11:37 robisz przerwę, nie interesuje mnie to, że masz spotkać się z klientem, że zerwała z Tobą dziewczyna, że stałeś w długiej kolejce itp. Na Facebooku to samo. Na 30 informacji może jedna coś pozytywnego wniesie do mojego życia. Może. O Twitterze już nie wspomnę bo tam ludzie piszą o każdym swoim wyjściu, rozmowie i pierdnięciu.

Mimo, że moja aktywność w social media i tak była niewielka, to postanowiłem zrezygnować ze sporej ich części (jak widać ramka z Blipa już zniknęła z bloga). Skąd ta decyzja skoro wszyscy tam są? Bo zamiast myśleć, co mogę wklepać na Facebooka czy Blipa, wolę popracować nad kolejnym artykułem, który coś zmieni w Twoim życiu, doda otuchy lub inspiracji do działania.

Social media są czasochłonne. Przepuśćmy, że poświęcę na surfowanie po social media tylko 1h dziennie. To 7h tygodniowo, 31 miesięcznie i 365 rocznie. To ponad 15 CAŁYCH dni. Naprawdę wolę ten czas spędzić robiąc inne rzeczy. Jest tyle cudownych miejsc do zobaczenia, tyle pięknych i wartościowych książek do przeczytania, tylu wspaniałych ludzi, których warto poznać osobiście, że po prostu szkoda mojego cennego czasu. To wyliczenia tylko dla 1h dziennie, a zapewne są specjaliści, którzy hodują wirtualne marchewki i kozy na swojej farmie po kilka godzin dziennie :D

Jak pisałem w poprzednim poście prowadzę obecnie bardzo duży projekt szkoleniowy. To wymaga zmian: chcę skoncentrować się na prawdziwej esencji. Na rzeczach, które wnoszą wartość do mojego życia. Najważniejsze projekty to:

szkolenia – chcę prowadzić je co najmniej na 100% swoich możliwości. Młodzież, z którą prowadzę zajęcia zrobiła już ogromne postępy. Jedna z uczestniczek szkolenia po dwóch tygodniach ćwiczeń przeszła z prędkości ok. 200 słów na minutę do ponad 2 tysięcy :) Pozostali średnio zwiększyli prędkość od 4 do 6 razy. To cieszy, że w tak młodym wieku są świadomi jak w świecie opartym na wiedzy ważna jest umiejętność jej zdobywania.

mgr – projekt szkoleniowy mocno mnie zaabsorbował i podjąłem decyzję, aby bronić się we wrześniu. Obrona nie ucieknie, a doświadczenie, które właśnie zdobywam w praktyce jest bezcenne. Co najważniejsze pisanie pracy idzie cały czas do przodu.

blog – pisanie i tworzenie treści to moja pasja. Dzięki pisaniu poznałem niesamowitych ludzi, pozyskałem nowych klientów i przede wszystkim zrobiłem duży krok do przodu w polu rozwoju osobistego. Chcę wzbogacić blog o treści video, podcasty, nowe wywiady i szkolenia online. Przygotowanie tego wszystkiego wymaga czasu. (Tak wiem, że blogi to też social media. Na tym polu też zrób porządek :)   )

Jak ograniczyć przebywanie w portalach społecznościowych?

Limit. Spójrz na zegarek i daj sobie tylko 30 minut na przejrzenie wszystkich portali na których jesteś. Koncentruj się na rzeczach ważnych. Pomijaj pyskówki bo czytanie tego nic Ci nie da. Przez te 30 minut skup się na informacjach ważnych – szukaj konkretów.

Usuń z ulubionych. Jeżeli jesteś fanem jakiegoś portalu, to z pewnością zrobiłeś jakiś skrót, który umożliwia szybkie wejście na swoje konto. To może być skrót na pasku przeglądarki, link w ulubionych, miniatura w przeglądarce. Pozbądź się tego. Jak będziesz musiał za każdym razem wklepać adres do przeglądarki prawdopodobnie będziesz robił to rzadziej. Kiedy masz widoczny skrót on krzyczy do Ciebie:”Hej! Tutaj jestem! Wystarczy, że klikniesz i już będziesz mógł zapomnieć o wszystkich ważnych sprawach. No chodź – tylko na 5 minut :D

Wyloguj się. Jak jesteś stałym bywalcem któregoś z portali być może masz włączone autologowanie. Utrudnij sobie dostęp. Wyloguj się, wyczyść pliki cookie w przeglądarce i zaznacz, że nie chcesz zapamiętywać hasła.

Wypisz się z powiadomień. Każdy portal powiadamia o konkursach, nowych wiadomościach i różnych innych wydarzeniach. Zostaw powiadomienia tylko z 3 najważniejszych portali – resztę usuń. Na chwilę obecną zostawiłem powiadomienia tylko z Goldenline i Facebooka. Tymi kanałami również można do mnie dotrzeć.

Rób więcej rzeczy, które Cię pasjonują. Być może tworzysz strony internetowe, robisz grafikę, piszesz programy, prowadzisz blog, trenujesz boks, rysujesz lub śpiewasz – poświęć temu więcej czasu, rozwijaj się, nabywaj nowe umiejętności. Zamiast przesiadywać w portalach rób rzeczy, które naprawdę czynią Twoje życie jeszcze lepszym.

Na chwilę obecną czuję, że portalowa absencja bardzo mi służy. Jestem bardziej produktywny i krótszym czasie realizuję wyznaczone zadania. Pozostaje mi liczyć na to, że zaangażowani w portale społecznościowe czytelnicy będę linkować do artykułów, które uznają za warte uwagi i rozważenia ( może ten? ;)   )

Zyskałem sporo czasu, który wykorzystuję pożyteczniej. Teraz czas na Ciebie przyjacielu!

Przeczytaj podobne wpisy:

  1. Jak znaleźć więcej czasu na naukę?
  2. 7 kroków do większej wydajności
  3. ZTD –(nawyk 2-Przetwarzanie)
  4. Jakie wymówki Cię powstrzymują?
  5. ZTD – implementacja (nawyk 1)
  6. Czas – Twoja najlepsza inwestycja


Wpisz poniżej adres email i odbierz ZA DARMO audiobooki:
"Jak Wzbudzić i Utrzymać Motywację Do Działania?" oraz "Jak Podwoić Produktywność?"



You can leave a response, or trackback from your own site.

33 Responses to “Potrzebujesz więcej czasu? Wyeliminuj social media!”

  1. Orest Tabaka pisze:

    O ironio… informację o poście dostałem przez FB ;)

    Szczerze polecam opcję „Ignoruj” na Blipie (wolę publicznie nie mówić ile osób tam mam ;) ) co oczyszcza ze zbędnych wiadomości a zostawia tylko te, co niosą wartość – artykuły, ciekawostki, filmiki itd.
    Na FB „Ukryj”.

    W zasadzie traktuję social media jak dodatkowy kanał z ciekawymi informacjami oraz jest to dla mnie możliwość inspirowania innych i dzielania się czymś ciekawym.

    A z przesłaniem postu się zgadzam – mniej komputera, więcej życia :)

    Uśmiechy!
    Orest

    • Bartek Popiel pisze:

      Orest

      Decyzja o limitach wynikała z pewnych przemyśleń i mojego dotychczasowego funkcjonowania na SM. Zgadzam się z tym, że mogą być źródłem ciekawych informacji jednak wychodzę z założenia, że jak coś jest naprawdę ważne to i tak do mnie dotrze :D

      mniej komputera, więcej życia

      Otóż to!

  2. Maju pisze:

    Powiem, że to najlepszy tekst na blogu. Pieszesz nie za często, ale teraz mocno ;) Od razu wprowadzam zmiany!
    „To wyliczenia tylko dla 1h dziennie, a zapewne są specjaliści, którzy hodują wirtualne marchewki i kozy na swojej farmie po kilka godzin dziennie :D ” ten tekst mnie rozwalił :)

    U mnie problemem jest teraz jedynie Facebook. Problem w tym, że mam tam kontakt z dużą grupą ludzi, którego potrzebuje przy koordynacji projektu itp. Ograniczę pisanie tam, nie będę publikował wpisów, nie będę ich czytał. Będę tylko sprawdzał wiadomości raz dziennie ;) O! :)

    • Bartek Popiel pisze:

      Maju
      Spróbuj prostego limitowania. Każda wiadomość musi się zmieścić w 10 zdaniach (właśnie to wprowadzam w odpowiedziach na komentarze). Skup się na konkretach – zero lania wody. Poza sprawdzaniem raz dziennie możesz ograniczyć to czasowo do 20-30 min.

  3. dzikabarakuda pisze:

    Ja powiem tylko tyle – z social media po prostu trzeba umieć korzystać. One nie mają (nie powinny, NIE MUSZĄ) służyć do tego by pisać/czytać o bzdurach. Mają za to ogromny potencjał komunikacyjny.

    • Bartek Popiel pisze:

      dzikabarakuda

      Tak mają, dlatego nie kasuję kont, a jedynie ograniczam swoją obecność na tych portalach. Jak znajdę sposób na odpowiednie wykorzystanie ich potencjału, to może wrócę :)

  4. jatoja pisze:

    Ja bym jeszcze dodał … wchodź na social media raz w tygodniu :]
    Wypisanie z powiadomień na prawde robi swoje + zasada wchodzenia na FB raz na tydzien …

  5. motti pisze:

    http://doktorrandka.pl/blog/?p=11 – tu jest o social media i związkach

  6. Podpisuje się pod stwierdzeniem barakudy.
    Rezygnacja z SM to zamknięcie potencjalnych kanałów „sprzedaży”.
    Rób krótkie, rzeczowe wpisy raz na tydzień i wykorzystuj SM efektywnie.
    Zamień 1h dziennie na 1h tygodniowo.

    • Bartek Popiel pisze:

      Tomasz Świder

      Efektywne wykorzystanie to zupełnie inna sprawa. Oczywiście, że SM można dobrze wykorzystać. Zwróć uwagę, że post dotyczył bezproduktywnego przesiadywania na SM.

  7. Kacper Bisanz pisze:

    Social media to z pewnością pochłaniacze czasu. Z drugiej strony, co wygląda na pierwszy rzut oka śmiesznie, są to świetne narzędzia biznesowe. W parę chwil możesz zareklamować swoje usługi, lub produkty, bądź skontaktować się z dowolnym znajomym, lub nieznajomych, który może być zainteresowany tym co oferujesz. Warto więc umiejętnie korzystać z narzędzi typu facebook, goldenline, czy naszaklasa, tak aby pomagały, a nie utrudniały życia, lub biznesu.

    Pozdrawiam,
    Kacper Bisanz

    • Bartek Popiel pisze:

      Kacper Bisanz

      Wszystko zależy od celów jakie przed sobą stawiasz. Na chwilę obecną chcę całą swoją energię ukierunkować w ważniejsze dla mnie sprawy. To prawdopodobnie przyniesie dużo lepsze efekty :)

  8. Kuba pisze:

    Social media jako mikroblogowanie mogłoby się jedynie sprawdzić… ale jak wyżej bije się w pierś i mówię MASZ RACJĘ !

    Demotywatory i Wykop tak potrafią wciągnąć że tracę kupę czasu…

    Pozdrawiam !

  9. Juraski pisze:

    http://www.facebook.com/home.php?#!/note.php?note_id=372113667047

    A temat powinien brzmieć: Potrzebujesz więcej czasu, przestać się opier….
    Nie SM jest winny, ludzkie uwielbienie do prokrastynacji :) http://www.youtube.com/watch?v=4P785j15Tzk

  10. Winner pisze:

    Sam wiem jak to wygląda u mnie w szkole. Część opowiada ilu to nie ma znajomych na nk, jakie zdjęcia dodały panienki o słitaśnych fotek, część o tym jakiego to zajebiaszczego demota widzieli (i co po nim robili przez jakiś czas. Ostatnio dołączyli do nich Ci co grają w jakieś gry przegladarkowe typu: prowadzenie farmy, menedzer piłki nożnej (ostatni hicior). Najlepsze jest jak na przerwie zaczna się chwalić ile godzin przesiedzieli na rozwijaniu swojej postaci w Metinie, jakiego bossa zabili i wogóle jacy to nie są panowie komputera/internetu/gier, a gdy przychodzi lekcja informatyki nagle okazuje się że wiedza jak włączyć Excela jest wprost niewyobrażalnym wyczynem.

  11. Orest Tabaka pisze:

    Winner:
    Wygląda na to, że rośnie młodzież, która będzie miała wspólne tematy z młodzieżą z zachodniej Europy, szczególnie wyspiarską. Tam głównymi tematami są właśnie takie rozrywkowe rzeczy plus imprezy, kosmetyki, filmy i piłka nożna. Tam trudniej niż w Polsce (narazie) jest znaleźć osoby, z którymi można pogadać o czymś rozwojowym. Sad but true!

    Uśmiechy!
    Orest

    • Monika pisze:

      No właśnie popisuję się pod tym obiema rękoma. W mojej klasie osób, z którymi mozna pogadać o czymś więcej niż tylko imprezy, klasówki, zdarzebia na FB itd jest jak na lekarstwo. Dokładnie 3-4. Zatrważające=(

  12. Winner pisze:

    Orest, cóż dodać do twojej wypowiedzi. Chyba tylko to, że zapożyczamy z Zachodu głównie to co najgorsze :(

  13. Zastanawiam się, jak wielu z pierwszej setki najbogatszych polaków używa i komunikuje się przez social media?

    • Bartek Popiel pisze:

      Wojtek
      Oni już mogą, choćby tak dla zabawy. Przy budowaniu biznesu prawdopodobnie żaden nie korzystał. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę to, że na ich majątek składa się praca setek, a nawet tysięcy osób. Powiedzmy prezes Bre Banku nie będzie blogował, ale sam mBank prowadzi korporacyjny blog.

  14. Winner pisze:

    Pierwszy raz widzę tyle komentarzy :)

  15. Adam pisze:

    Masz rację z tym, że SM pożerają strasznie dużo czasu. Na swoim blogu napisałem o tym jak można promować się na facebook nie marnując czasu.
    http://ksiegarnia.zarabiajwsieci.com/2010/05/23/pozeracze-czasu-social-media/

  16. Osobiście dodał bym jeszcze jeden punkt związany z czytnikiem RSS,tj. ustal jeden dzień na czytanie wartościowych treści np. niedziela. W tygodniu filtruj zawartość czytnika, posty wartościowe zaznacz do przeczytania tego wyznaczonego dnia.

    W moim przypadku zasada ta pozwala mi zaoszczędzić sporo czasu w tygodniu oraz bardziej skoncentrować się na przekazanej treści.

    Niestety są też i pewne minusy takiego podejścia, kiedy to jeden lub dwa weekendy wypadają nam z użytku np. z powodu wyjazdu. W takim przyadku po powrocie czeka na nas skumulowana ilosc widaomości, co mnie osobiście trochę demotywuje … dlatego min. dopiero teraz komentuje Twój post ;)

  17. [...] Potrzebujesz więcej czasu? Wyeliminuj social media! [...]

  18. kewals pisze:

    Polecam plugin do firefoxa rejestrujący czas spędzony na necie – Time Tracker

  19. Gal Anonim pisze:

    Najlepszym lekiem na portale społecznościowe jest „pospolite ruszenie”. Zauważyłam, że po usunięciu przeze mnie profilu na naszej-klasie, zrobiło to za mną parę osób z mojego otoczenia. Zrobiły to po tym, gdy wysłuchały mojej argumentacji dlaczego nie warto mieć profili na portalach społecznościowych. W ten sposób obdarowałam ich paroma dniami do wykorzystania, gdyż nikt z nich nie założył potem konta na innych portalach. Ciekawe artykuły, oby tak dalej. Pozdrawiam :)

Leave a Reply

Designed by: Business Web Hosting | Thanks to Buy Icons, travel tips and Used Cars