Nie ważne czy jesteś grafikiem, programistą, blogerem czy pisarzem. Być może zarabiasz na wiedzy, udzielaniu porad lub w programach partnerskich. Każda z tych działalności wymaga ogromnego zaparcia, chęci, samodyscypliny i motywacji.
Kiedy idziesz pracować do biura jest inaczej: jest miejsce pracy, czas przeznaczony na przerwę, konieczność spotkania się z klientami, przyjęcia lub wysłania zamówień, telefonowanie i jeszcze wiele, wiele innych spraw. Praca „gdzieś” niejako wymusza wykonanie konkretnych zadań.
Pracując w domu masz komputer, nikt nie filtruje Twojego komputera, nie blokuje naszej-klasy i allegro, i nie stoi nad Tobą z batem. A w sieci czai się tyle ciekawych informacji
Tutaj trzeba się nauczyć pracować w innym, bardziej przyjaznym środowisku. Jednym praca w domu służy-innym wręcz przeciwnie. Może są domownicy, być może jakiś zwierzak, w tv leci coś ciekawego itd. Zgodzisz się, że takie warunki mogą nieco zakłócać wykonanie obowiązków.
Poniższe porady skierowane są głównie do tych osób, które zarabiają w internecie bez konieczności wychodzenia z domu. Są zbiorem rzeczy, które przez ostatnie lata pozwalały mi utrzymać koncentrację na pracy.
Ćwiczenia
W zależności od pory roku i chęci robię coś, aby utrzymać odpowiednią wagę i zachować zdrowie. Praca przy komputerze jest łatwa i przyjemna, ale może odbić się na zdrowiu. Dlatego wyjdź z domu! Idź na spacer, pobiegaj, wyjdź na rower. Jak nie chcesz wychodzić to poćwicz w domu. Włącz muzykę i poświęć przynajmniej te 30-60 minut dla zdrowia.
Zostaw za sobą wszelkie rozterki i kłopoty. Bądź tylko w tej konkretnej chwili i poczuj jak pracuje całe Twoje ciało. Baw się tym! Po treningu będziesz bardziej produktywny i energiczny.
Organizacja
Czym większy bałagan wokół Ciebie tym więcej nerwów. Jeżeli Twoja klawiatura przywalona jest stertą papierów a dokumenty nie mają swojego stałego miejsca tracisz później masę czasu na szukanie tego, co potrzebne.
Posprzątaj biurko, przestrzeń wokół siebie, zrób porządek na pulpicie i komputerze. Jak tego dokonać pisałem na personaldevelopment.pl.
Siadając do pracy przygotuj wszystko, co będzie Ci niezbędne. Książki, puste kartki na notatki, mazaki itd. Kiedy masz wszystko pod ręką utrzymasz większą koncentrację na zadaniu. Szukanie jakiejś bzdury może całkowicie Cię wytrącić z transu pracy.
Powiedz domownikom, że pracujesz od x do y i wolałbyś aby Ci nie przeszkadzali. Pamiętaj, że zawsze lepiej ustalić zasady wcześniej niż później reagować w trakcie pracy.
Cele
Na każdy dzień przygotowują małą, krótką checklistę. Kiedy zadanie zostanie wykonane-skreślam je. Dążę do tego, żeby wszystko w ciągu dnia zostało przekreślone. To bardzo motywuje. Poza tym wiem, ile udało mi się dokonać w ciągu tygodni czy miesięcy. Wiem jaką drogę mam za sobą i ile jeszcze mam do zrobienia.
Krótka lista zawierająca 3-4 zadania.To wystarczy. Istnieje wiele narzędzi w sieci do robienia takiej listy. Po przełączeniu się na iGoogle możesz skorzystać z żółtej karteczki. Używasz gmail? Tam również jest zakładka „lista zadań”. Osobiście używam zwykłego, papierowego organizera, który zawsze mam przy sobie.
Czas na relaks
Zaplanuj sobie czas na robienie tego co lubisz, co sprawia Ci przyjemność. Jak chcesz, to w nagrodę za dobrze wykonaną robotę może to być lektura jakiejś książki, film, idź na zakupy albo połóż się spać jak masz deficyty
Nie samą pracą człowiek żyje a jak odwalasz kawał dobrej roboty to nagroda jak najbardziej się należy. To sprawi, że będziesz lepiej działał na następny dzień.
Wizja przyszłości
Jak masz swoje cele i prawdziwe marzenia to ich realizacja po prostu Cię pochłonie. Nie zawsze wszystko będzie z górki, ale to jest również próba charakteru. Dopracuj swoją wizję przyszłości. Pomyśl jaki chcesz mieć styl życia, co chcesz posiadać i gdzie podróżować. Do zrobienia wizji proponuję stworzenie swojej tablicy marzeń. Przeczytaj w tym artykule jak ją wykonać. Wizualizacja codziennie z rana tego wszystkiego to potężna rzecz.
To tyle. Z pewnością ta lista nie jest wyczerpująca. To tylko kilka rzeczy, które mnie pomagały i pomagają nadal działać na wysokich obrotach. I wiesz co jest najlepsze? To absolutnie nie męczy, a wręcz przeciwnie-niesamowicie cieszy!
Pracujesz w domu i masz jakieś inne sposoby aby robić to, co jest naprawdę wartościowe? Podziel się z innymi czytelnikami w komentarzach.
Przeczytaj podobne wpisy:
- 6 trików na całodzienną motywację
- Jak zbudować motywację na długoterminowe projekty?
- Proste kroki aby wystartować z miejsca
- Po co wyznaczać cele?
- Świętuj małe sukcesy!
- Jak skutecznie zaplanować swój tydzień pracy?
- Jak uwolnić się od złych nawyków i zastąpić je lepszymi?
- Motywacja, motywacja, motywacja
- O książkowych ćwiczeniach
- Podstawowe elementy produktywności

Wrzesień 28th, 2009
Bartek
Posted in
Tags:
Jedna rzecz bardzo istotna – znalezienie właściwej pory na pracę. Spotkałem się z kilkoma przypadkami osób, które zajmowały się pisaniem (recenzje, artykuły, strony www, programy) i jeśli pracowały z domu i było to dla nich bardzo ważne to z automatu uznawały, że muszą to robić z rana po wstaniu. I często męczyły się przez cały dzień (marnując go) bo nie mogły nic sensownego napisać, a dopiero wieczorem dopadała ich „wena twórcza”
Dlatego jeśli nie mamy narzuconych godzin pracy to wykonujmy rzeczy w czasie w którym zrobimy to najlepiej. Mi najlepiej pisze się ok. 13-15 i pod wieczór ok. 22. W innych godzinach mam czas na obmyślenie pomysłu, na ewentualne zrobienie researchu itd.
I tu odważę się na kontrowersyjny pogląd – jesteśmy ludźmi!
Pracuje nam się lepiej w określony porach, w innych lepiej myśli, w innych uczy i w innych odpoczywa. Korzystajmy z tego
Pozdrawiam radośnie,
Orest
Jestem świeżo po lekturze książki „Power of less” a w niej Leo Babauta wyraźnie zaznacza, aby zadania najważniejsze wykonywać jako pierwsze w ciągu dnia!
Piszę to pół żartem, gdyż wydaje mi się, że opisany przez Leo system można dostosować do własnych uwarunkowań i preferencji, ale gdyby chcieć się trzymać literalnie tego co mówi, to mogłoby być ciężko
Orest:
Właściwa pora to bardzo istotna sprawa. Podkreślam na kursach żeby obserwować swoje ciało i aktywność umysłową i znaleźć idealną porę do nauki. Są tacy co szybko przyswajają wiedzę rano, ale są i tacy, którzy potrzebują kilku godzin, żeby się rozkręcić. To samo jest z pracą – zaznaczam, że piszę teraz tylko o tzw „wolnych strzelcach” i samozatrudnionych. Ktoś woli pracę rano a inny popołudniu i wieczorem.
Jakież to musi być uciążliwe jak ktoś wpada w rytm pracy ok. 14 a pracuje od 8 do 16. Mam nadzieję, że w młodych ludziach uda nam się zaszczepić nutkę przedsiębiorczości i kreowania życia nie dla poklasku społecznego czy rodziny, ale dla siebie.
Adam:
Leo podkreśla również, żeby każdą jego propozycje dopasowywać do swoich potrzeb. On proponuje, żeby robić to rano. Jemu najbardziej to odpowiada, mnie również, ale jak ktoś ma inaczej to luz
BTW: zajmujesz się ciekawą branżą. Chyba będę miał do Ciebie interes
Gorąco pozdrawiam,
Bartek
Jednak zasada, aby najważniejsze zadania realizować jako pierwsze w ciągu dnia nie jest taka głupia.
Na podstawie obserwacji dzisiejszego dnia: miałem zaplanowane dwa najważniejsze zadania na dziś, ale pozwoliłem je sobie odłożyć na potem (podobnie jak Orest wolę pracować wieczorami, chociaż trochę wcześniejszymi). Jednak – prawo Murphiego – w ciągu dnia zaczęło napływać tysiące przerwań, do tego pojawiły się „ważne okoliczności życiowe” i – w efekcie najważniejsze zadania będą realizowane przez noc do godzin porannych, co raczej nie wpłynie pozytywnie na kolejny dzień.
Zmierzam do tego, że niezależnie od stylu pracy, dobrze jest mieć zrobione ważne rzeczy jednak jak najwcześniej. Wtedy, cokolwiek by się nie działo później, mamy komfort i poczucie dobrze wykonanej roboty. O tym chyba zresztą pisze Babauta. Oczywiście, w idealnym świecie moglibyśmy odrzucić te niepokojące nas przerwania, czy niewygodne „okoliczności życiowe”, i zrealizować swoje plany wg założeń. Poruszamy się jednak w rzeczywistości dużo bardziej bolesnej i świat jednak czasami czegoś od nas chce
PS.
Bartku, jeżeli mogę być Ci w czymś pomocnym to zapraszam – kontakt znajdziesz na stronie.
Adam:
A czy ktoś powiedział, że jest? Sam działam w ten sposób zupełnie naturalnie i to zwyczajnie mi odpowiada. Od przyszłego tygodnia zacznie się uczelnie i trochę mój rozkład dnia ulegnie zmianie, ale mam swoje technologie aby ze szkołą rozprawiać się dość szybko i osiągać efekty, które mnie interesują.
Dobrze jest ograniczyć ilość wykonywanych zadań, a z tych, które się robi czerpać fun! ( to podejście Bransona, ale cholernie mi pasuje
).
Adam:
Moje podejście jest takie, aby zajmować się tyloma rzeczami, abyśmy mieli sporo czasu na ich wykonanie. Przy czym staram się, aby rzeczy ważne były dla mnie atrakcyjne, przyjemne… przez co nie mam problemu za ich zabranie się wtedy, kiedy mam na to ochotę (a ochotę do rzeczy przyjemnych mam bardzo często)
Rozumiem, że nie każdy tak ma i może mieć już dziś… ale myślę, że warto w tym kierunku dążyć.
Pozdrawiam radośnie,
Orest
Zauważyłem że najlepiej mi się pisze kiedy nie mam żadnych ikonek na ekranie – dosłownie nic oprócz tekstu. Pracując w Wordzie wybieram ->Widok->pełny ekran i pracuję na widoku „normalnym” – w efekcie mam cały ekran biały i migający kursor (mam również włączone samoukrywanie się paska zadań Windows).
Zero rozpraszających ikonek – tylko ty, klawiatura i kartka papieru.
Wystarczy Alt-Tab żeby przeskoczyć np do przeglądarki internetowej i poszukać czegoś co potrzebujesz w necie – ale dopiero kiedy o tym pomyślisz – a nie dlatego że spojrzałeś na dół ekranu, zobaczyłeś zakładkę i sobie przypomniałeś że masz ją włączoną.
Dokładnie. Kiedy piszę posty korzystam z dokumentów google. Tam full screen robię jednym kliknięciem w F11. Piękna sprawa
Ps. Dzięki za przypomnienie alt-tab! Bardzo przydatny skrót. W ogóle warto nauczyć się skrótów klawiaturowych bo to oszczędza masę czasu
Też mam problem z czasem, najlepsze efekty są wtedy kiedy stanowczo nie odkłada się na potem. To mam być zrobione tu i teraz.