Model Miltona cz.1 – Cytaty

miltoneriksonMilton Erickson był jednym z najlepszych hipnotyzerów na świecie. Prężnie działał i propagował hipnozę. Był założycielem Amerykańskiego Towarzystwa Hipnozy Klinicznej. Człowiek legenda. Podróżował i prowadził seminaria z hipnozy i hipnoterapii.

Milton Erickson używał całe mnóstwo wieloznaczności np. ( uda-jako część nogi/ uda- się coś zrealizować ), metafory, ukryte polecenia i inne konstrukcje językowe pomagające wprowadzić w trans. Co ciekawe Milton Erickson sam nie do końca wiedział co w jego wypowiedziach odnosi skutek i dlaczego jest taki dobry. Model ten ma pomijać świadomość i docierać do podświadomości osoby, z którą się komunikujesz.

W 1974 John Grinder i Richard Bandler-twórcy NLP, spotkali się z Ericksonem. Obserwowali jego pracę, co mówi, co robi, spędzili setki godzin na przeglądaniu nagrań z jego udziałem. Efektem pracy było powstanie modelu Miltona. Bandler z Grinderem wychwycili powtarzające się wzorce i schematy. Okazało się, że gdy sami zaczęli uczyć się hipnozy na podstawie opracowanego modela osiągali efekty zbliżone do tego, co osiągał Erickson.

Na temat wzorców hipnotycznych Miltona powstała książka pt. Patterns of Hipnotic Techniques of Milton H.Erickson.

Być może zastanawiasz się już gdzie to można wykorzystać. Dziś te wzorce językowe stosowane są w negocjacjach, biznesie, hipnoterapii, polityce, PR itd.

Dzisiaj będzie o cytatach

Cytaty

Cytaty są fajną sprawą ponieważ pomagają wprowadzać sugestię wsadzając odpowiednie słowa w usta kogoś innego. Rozmówca świadomie myśli, że przytoczona wypowiedź odnosi się do innej sytuacji, ale podświadomość wszystko gładko przyjmuje bo przekaz jest w drugiej osobie liczby pojedynczej.

Przykładowo wykładowca prowadzący zajęcia może uciszyć grupę nieco ostrzejszymi słowami nie obrażając nikogo. Wyobraź sobie, że cała grupa gada a wykładowca mówi:

  • Jeden z moich przyjaciół kiedy jego grupa jest tak rozgadana mówi:(I tu podnosi głos) „Zamknąć się wreszcie i słuchać!” ,ale ja jestem nieco spokojniejszy dlatego proszę grzecznie o ciszę.

Wykorzystując cytat możesz zwracać się do ludzi na Ty, nawet jeżeli formalnie zwracasz się per Pan.

Pracownik podczas rozmowy ze swoim szefem:

  • Wczoraj oglądałem film o pewnej korporacji i tam była taka scena, gdzie jeden z pracowników powiedział do szefa: ” Ty nadęty bucu świetnie pracujemy i należy nam się podwyżka!”. W firmie tej panowały sztywne zasady i każdy do tego człowieka zwracał się -Panie prezesie-, ale ten jeden już po prostu nie wytrzymał. Co ciekawe, szef przyznał podwyżki jemu i jego współpracownikom.

Chłopak i dziewczyna na pierwszej randce. On może pewne komentarze włożyć w czyjeś usta i zręcznie zacytować.

  • Wiesz, kiedy stałem dzisiaj pod uczelnią podszedł chłopak do dziewczyny i powiedział jej prosto w oczy: (i zaczyna patrzeć jej prosto w oczy) ” Ale z Ciebie niesamowita dziewczyna! Masz cudowną figurę i jestem ciekaw, jakby to było gdybyśmy spędzili razem noc”. Po czym pobiegł gdzieś dalej a ona stała zaczerwieniona. Nie wiem, czy ja miałbym odwagę tak powiedzieć.

Kobiety w Polsce jako, że wychowane są w dość konserwatywnym społeczeństwie mają czasem problem z mówieniem o swoich fantazjach i potrzebach. Kobieta obawia się, że chłopak będzie się śmiał albo uzna ją za wyuzdaną. Dlatego cytat może być dobrym rozwiązaniem na społeczne kajdany.

  • Kiedy jechałam dzisiaj autobusem do szkoły siedziała za mną pewna para. I ni stąd ni zowąd dziewczyna mówi do chłopaka: (całość z odpowiednią intonacją) „Chcę dzisiaj uprawiać z Tobą baaaardzo dziki sex! Pragnę puścić wszelkie hamulce i zabawić się na maxa! Co Ty na to?” On poczerwieniał bo chyba nie spodziewał się, że będzie taka bezpośrednia.

Do wprowadzenia cytatu możesz użyć zasłyszanej rozmowy, książki, filmu, strony internetowej itp.

Swoją drogą wczoraj odwiedziłem pewną stronę www, na której napisane było: „Czytelnicy tej strony to wyjątkowe osoby, które zmieniając siebie zmieniają cały świat” i bardzo mi się spodobało to stwierdzenie :)

W kolejnych postach będzie o metaforach, postulatach konwersacyjnych i presupozycjach. Sporo fajnych i użytecznych rzeczy zatem ucz się i wracaj po więcej ;)

Nagłówek

  • http://kierys.pl Konrad Kierys

    Bardzo ciekawe wykorzystanie tych cytatów :) Będę je testowal w kontaktach towarzyskich :D

  • http://www.bartekpopiel.pl Bartek Popiel

    Testuj, testuj :) Mistrzostwo można osiągnąć tylko przez ćwiczenia.

    Pozdrawiam,
    Bartek

  • Pingback: Jak zbudować motywację na długoterminowe projekty? | Bartek Popiel.pl

  • Pingback: Intencja w komunikacji | Bartek Popiel.pl

  • http://path-of-power.com/pl-ekstremalne-zmeczenie-czujesz-sie-zmeczony,207 Andrzej ‚AndyPSV’ Jeziorski

    ja wykorzystam ta wersje 3ciego cytatu, tylko zamiast figury zasugeruje, ze mi zrobila loda z polykiem – jestem ciekawy reakcji; swietny artykul

  • http://annasornek.wordpress.com Anna

    Eee, ja tam wolę prosto z mostu niż posiłkowanie się cudzymi słowami (albo udawanie, że te słowa są cudze). Kawa na ławę! Ja po prostu taka bezpośrednia jestem i już :)

    • http://bartekpopiel.pl Bartek

      Ania, nie każdy tak ma :)

  • Damian

    trochę zboczony ten post :(

  • Jupi

    Ja chyba nie potrafię tworzyć tak świetnych zdań, nacechowanych emocjami, może nie mam „bogatego języka” ? co mam zrobić? jak to ćwiczyć?

    • Patrick Jane

      Tylko jak będziecie to ćwiczyć nie opowiadajcie bzdur że widzieliście jak gościu siedzący za wami się zaczerwienił. No chyba że roznawiacie z kimś o inteligencji przeciętnej rodziny roślin doniczkowych.

  • Andrew

    Hej, dziękuję za wartościowy post – bardzo przydał mi się w jeszcze lepszym rozumieniu modelu miltona, jednak dręczę się z powodu jednej rzeczy – cytatów.

    Trochę obawiam się z nich korzystać, ponieważ ktoś może powiedzieć: „Co to za film obejrzałeś?” „Czy tę historię zmyśliłeś, że spotkałeś tych ludzi koło uczelni, czy to się wydarzyło naprawdę?”.

    Co do ostatniego – ponieważ staram się być spójny, to wyszłoby na to, że jestem kłamca i bajkopisarz.

    Albo wyobraźcie sobie, że powiedzmy zainteresowałem kogoś sobą, czy to dziewczyna, którą chcę uwieść, czy to chłopak, z którym chciałbym się zakolegować korzystając z cytatów.

    Po jakimś czasie oni mówią:” Słuchaj, duże wrażenie na mnie tamta historia zrobiła – powiedz coś o tym więcej ” lub ” Cholera, sam chciałbym coś takiego przeżyć ” (w domyśle widzieć i słyszeć taką ‚akcję’).

    Po pewnym czasie ludzie mogą w ogóle brać Cię jako niewiarygodnego, bo skąd wiadomo, czy to, co opowiadasz, że przeżyłeś, naprawdę się wydarzyło było, czy po prostu znowu zmyślasz?

    Przykładowo widziałem niezłą akcję w Chorwacji (akurat mówię prawdę), na to szczególnie ci, co znają moje cytaty: „Dobra dobra, wiemy, że już byłeś wszędzie!” (w domyśle – w ich umysłach znowu zmyślam).

    Bardzo proszę o feedback. Zdaję sobie sprawę, że można posługiwać się wydarzeniami, które faktycznie przeżyłem byłem, jednak wiele rzeczy nie pasuje do kontekstu, a do tego jest raczej małe prawdopodobieństwo, że przeżyję coś w stylu: „Widziałem ostatnio, jak chłopak pod uczelnią spojrzał nieznajomej dziewczynie w oczy i powiedział:” podniecasz mnie! ” ” i wtedy trzeba tak czy owak zmyślić to, co się chce powiedzieć.

    Z kolei zdaję sobie również sprawę, iż sugestie typu: „zamknij się!”, czy „cicho bądź!” można zaczerpnąć z doświadczenia nie szmacąc się kłamstwami (np. kumpel kiedyś tak powiedział do innego kumpla, ale ja taki nie jestem itp.)

    Jak tym zgrabnie się posługiwać? Słuchajcie, może inaczej – jak się do tej sprawy odnosicie i jak rezultaty? W szczególności Bartka Popiela pytam ;) choć każda odpowiedź wyjaśniająca tę kwestię będzie ogromnie przydatna!

    Pozdrawiam!

    • Gosia

      Otóż to, jak również staram się być spójna, konsekwentna i taka jak wypowiadająca się tutaj Anna – „kawa na ławę”. Dlatego tez raczej nie zacznę stosować tych metod. Warto je jednak znać, by wiedzieć co się dzieje, kiedy ktoś je zacznie stosować wobec nas.
      Z moim mężem, który kiedyś stosował wobec mnie różne „strategie” (niestety…) nauczyłam się postępować w jeden sposób – mówieniem PRAWDY. Prawdy o tym, co widzę, co czuję, co myślę, co wiem i jak go postrzegam. Uważam, że prawda powiedziana wprost, prosto w oczy, szczerze jest jedyną metodą na prawdziwą relację z drugą osobą.
      Mój mąż też był nieśmiały i właśnie to mnie się bardzo podobało. Na szczęście nie zaczął „rzucać” zmyślonymi cytatami :-)
      Uważam, że z najbliższym człowiekiem nie powinno się stosować żadnych tego typu zachowań, aluzji itp.
      Co do rozmowy z pracodawcą, to nie wiem, trudno powiedzieć. Raczej bym się nie odważyła.

  • siara

    Cytat cytatem, ale to ty go używasz i za to możesz beeeeknąć.