Jak uczyć się historii?

To jedno ze słów kluczowych, za pomocą którego ludzie wpadają na tego bloga. Z podobnym problemem zgłosił się do mnie Maciek, który zadał mi kilka pytań za pomocą formularza. Z Maćkiem wymieniliśmy ok. 30 maili, ale to nie ma znaczenia bo liczy się efekt. Swoją drogą, mam wewnętrzne przekonanie, które wziąłem od Tony’ego Robbinsa o braku problemów- problemy zamieniam na wyzwania. Każdy bez wyjątku problem musi być rozwiązany bo ja się nie poddam :)

Maciek napisał tak:

Witam. Przeczytałem dużo artykułów, książek oraz innych publikacji na temat Map myśli, szybkiej nauki, technik pamięciowych. Jednakże, nie sprawia mi problemu zapamiętania listy np. zakupów, ale zapamiętanie 80 dat, organizacji itd. Jak to pojąć?

Z historią mam najgorzej, jest mi najmniej potrzebna, a muszę wykuć na blaszkę, bo zajęcia mam z ‚tyranem’.

Cały czas powtarzam, że pierwsze miesiące szkoły to powinna być nauka tego, jak uczyć się szybko, skutecznie i przez zabawę. Niestety szkoła o tym zapomniała.

Wracając do nauki historii. Czytanie tekstów i faktów historycznych może być bardzo nudne. Pamiętaj, że dla Twojej wyobraźni nie ma granic. Ja przy nauce historii wchodziłem w ten świat. Jeżeli i Ty drogi czytelniku stoisz przed podobnymi wyzwaniami oto kilka wskazówek z mojej strony:

  • Stań się dowódcą, komentatorem wojennym, fotoreporterem, dziennikarzem. Rozkazuj, planuj strategię walki, uciekaj przed wrogiem i goń go. Pomyśl jak opowiadasz swoje wspomnienia z wakacji. We wspomnieniach wszystko jest żywe i barwne ponieważ to przeżyłeś. Dla Twojej wyobraźni nie ma żadnych barier – możesz być kim chcesz i robić co chcesz. Korzystaj z tego.
  • Będąc uczestnikiem tej historii o wiele szybciej i łatwiej wszystko zapamiętasz. uruchom wszystkie zmysły. Twoje wyobrażenia muszą być: wielkie, zwariowane, niecodzienne, abstrakcyjne. Dodaj dźwięk, dotyk, smak, zapach. Niech obrazy będą bardzo kolorowe, pozytywne, jak najwięcej szczegółów, niech będzie tam erotyka, podniecenie, radość, strach i inne emocje.  Koniecznie umieść tam siebie!
  • Wyobraź sobie, że to czego się uczysz komuś opowiadasz.Dokładnie tak, jak wspomnienia z wakacji. W tej opowieści używaj swojego własnego języka. Tak jakbyś to miał wyłożyć jakiemuś swojemu ziomalowi. Gestykuluj, rysuj, tłumacz dokładnie co i jak się wydarzyło i jaką rolę Ty tam odegrałeś.
  • Jeżeli masz do zapamiętania postacie historyczne rób dokładnie to samo. Idź na ryby z Napoleonem, niech Ci trochę poopowiada o swoich podbojach. A może skoczysz na piwo z Juliuszem Cezarem? Twoja wyobraźnia to potężne narzędzie :) Barwne i wesołe historyjki sprawią, że wszystko dokładnie zapamiętasz przy niewielkiej ilości powtórek.
  • Z każdego rozdziału warto zrobić mapę myśli. Mapy pozwalają na robienie powtórek w zaledwie kilka minut. Oto mapki, które przygotowywałem na jeden z zeszłorocznych egzaminów. Cały semestr zajęć na 2 kartkach :) mapka1, mapka2

Zastosowanie tego wszystkiego może przynieść wspaniałe efekty i sporo wolnego czasu bo szkoła to nie wszystko. Jeżeli masz swoje pasje, hobby i zainteresowania koniecznie musisz mieć czas na realizację tego co kochasz. Wtedy czujesz, że żyjesz a nie tylko przeżywasz kolejny dzień.

Nagłówek

  • http://kierys.pl Konrad Kierys

    Chętnie bym się zapisał do Twojej szkoły od października, ale raczej dojazdy w każdy weekend prawie 400km z Wrocławia to chyba nie najlepszy pomysł ;)

    • http://bartekpopiel.pl Bartek Popiel

      Dlatego być może już niebawem do oferty zostanie dołączona kolejna usługa: http://szybkieczytanie.kursvideo.pl/ . Oczywiście czas z trenerem, który tam jest podany w moim przypadku będzie zupełnie inny, a mówiąc prościej nie będzie żadnego limitu. Bo mi zależy, żeby uczeń miał maksymalny efekt. Największą zaletą takiej usługi jest elastyczność.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Bartek

  • Iza

    Niestety u mnie to nie działa. Mój mózg nie akceptuje żadnych dat.Nie pamiętam kiedy jest Dzień Mastki czy Ojca, kiedy są urodziny rodziców, znajomych, więc niemożliwe jest dla mnie zapamiętanie nudnej historii, chociaż nie wiem jak bym się nie uczyła to i tak nic z tego.Niestety.W szkole nie mam problemów z niczym tylko z historią.A nauczyciel nie rozumie, że nie wiążę z historią żadnej przyszłości i nie umiem się jej uczyć. Już w przyszłym tygodniu się okaże, czy zdałam, czy też nie.Bo w poniedziałek odpowiadam z historii…

    • http://bartekpopiel.pl Bartek Popiel

      Iza
      Twój mózg jak najbardziej akceptuje daty, bo prawdopodobnie datę swoich urodzin pamiętasz :) Zobacz jakie masz przekonania na temat historii- nudna. Historia jest. Czy jest nudne czy nie, to zależy od sposobu jej wyłożenia przez nauczyciela, wcześniejsze doświadczenia z przedmiotem i zainteresowanie. Dla każdego w przeszłości znajdzie się coś, co mogłoby go zafascynować.

      Na szkoleniach, które ostatnio prowadziłem spora część osób miała podobne podejście do historii. Zrobiliśmy zmianę przekonań do przedmiotu i nauczyciela, kilka mnemotechnik na zapamiętywanie dat, odniesienie do innego kontekstu i okazało się, że nawet najbardziej oporni radzą sobie znacznie lepiej :)

    • sebo

      mi jak rodzice zalozyli haslo na komputer, to szybko zapamiętałem ich date urodzin ;]

  • Iza

    Dzień Matki miał być.. :)

  • Damian

    Twoje mapy mysli są naprawdę ładne. masz jakies sposoby na to jak pisac ladniej, gdyz mi sie ostatnio wydaje ze pisze „brzydko”. Bo jak znam życie są na pewno na to jakies metody. Moglbyc o tym napisac na swoim blogu.

  • Daria

    Ja właśnie mam taki problem, nie podoba mi się jak u nas nauczycielka opowiada, nie mogę nic zrozumiec. Chodzę do LO 2klasa i właśnie profil humanistyczny , czyli historia rozszerzona. Pamiętam rzeczy z zycia codziennego, co się kiedy wydarzyło, co miałam na randce prawie 3 lata temu. Pamiętam daty ale właśnie że np 5 czerwca 2009 robilam to i to i wgl, trudno mi się zabrać za historię bo sama nie mogę się zmusić bo wiem że bym musiała siedziec 4 godziny żeby na ocene dopuszczającą się nauczyć, aktualnie skończyłam w szkole wiosne ludów i teraz są te zjednoczenia włoch niemiec i wgl.

  • http://mnemonauka.pl MnemoNauka

    Wiadomo, prawo emocji. Każde wydarzenie, które wpływa dosadnie na twoje emocje zapamiętujesz. Chociaż lepiej, żeby te emocje były pozytywne niż negatywne. Najważniejsze żeby były silne.

    Wywołać emocje najłatwiej można właśnie przez umieszczenie siebie jako obserwatora. A najlepiej jako uczestnika patrzącego z oczu. Tak jak mówi Bartek.

    Właśnie wpadłem na koncepcję wspomnień. Bardzo fajną opcją jest stworzenie takiej historii, takiej opowieści, abyś myślał o niej jak o wspomnieniu. Możesz sobie przypomnieć historię z twojego życia, którą bardzo dobrze pamiętasz i powyciągać z niej cechy, czyli „dlaczego ją tak dobrze pamiętam?” i zaadoptować do swojego „nowego wspomnienia”.

    Synestezja (czyli to o czym pisze Bartek w kontekście używania wielu zmysłów) to jest naprawdę wielka moc. Dlaczego? Bo informacje z każdego zmysłu są zapisywane w innych częściach mózgu, a im większa powierzchnia mózgu jest zajęta przez informację tym łatwiej ją zauważysz. Jak jedziesz sobie autem i i mijasz pole, to nie ma opcji, żebyś go nie zauważył, bo zajmuję dużą powierzchnię. Wykorzystaj to!

    Aktualnie pomagałem mojej dziewczynie uczyć się z epoki Napoleona. Stworzyłem sobie film (ale jeszcze nie w stylu wspomnienia, bo dopiero na to wpadłem) w którym byłem współpracownikiem Napoleona i byłem z nim wszędzie. Piłem z nim herbatkę. Ogólnie było bardzo miło i… pamiętam!

  • Maciek

    Ponad 4 lata, kiedy napisałem do Ciebie maila! :-)

  • Marta

    Mam jutro sprawdzian i nic nie mogę zapamiętać. Czytam teksty już 5 raz, próbuje dostosować się do Twoich rad, ale wciąż mi to nie wychodzi.

  • NIEZNAJOMA

    Mam jutro bardzo ważny sprawdzian. O powstaniach i wgl. Mógłbyś mi jakoś pomóc się tego bardzo szybko nauczyć, bo to co zamieściłeś pomaga tylko z innymi przedmiotami. :( Z góry dziękuję :D