Jak szybko i skutecznie uczyć się języków obcych?

jezykobcy

Czy nauka języka obcego może być łatwa i przyjemna? Dlaczego mimo tego, że ludzie uczą się w szkołach całymi latami obcych języków nie potrafią dobrze się nimi posługiwać? Błędy w nauczaniu? Za mało praktyki? Brak motywacji? Zapewne wszystkiego po trochu.

Jest wiele programów i kursów językowych, za pomocą których można się uczyć w domu. Proponuję Ci jednak kilka niezwykle skutecznych metod, które w dodatku są dostępne za darmo lub za małe pieniądze. :)

Ciekawe jest to, że ucząc się języków obcych w szkole czy na kursach zaczyna się od podstaw gramatycznych. Moim zdaniem jest to błąd. Sam chodziłem do szkoły językowej jednak zrezygnowałem po dwóch latach i postanowiłem uczyć się na własną rękę. Obserwowałem moją siostrzenicę, która mając 3 latka potrafiła powiedzieć w czasie przeszłym, teraźniejszym, przyszłym, potrafiła zadać pytanie i wiele innych rzeczy bez znajomości jakiejkolwiek gramatyki. Uznałem, że skoro ona nauczyła się polskiego, który jest jednym z najtrudniejszych języków świata w 2 lata to dlaczego ja po 2 latach w szkole językowej nie potrafię się płynnie komunikować? Zacząłem się zastanawiać w jaki sposób ona ma kontakt z językiem i jak się go uczy. Kiedy zacząłem uczyć się tak, jak uczy się małe dziecko efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania.

Słuchanie – Małe dzieci najpierw słyszą język. Widzą jakie słowa padają w jakim kontekście. Kiedy ktoś wpada w nerwy i zaczyna odpowiednio gestykulować i ma określony wyraz twarzy. To samo kiedy ktoś jest bardzo wesoły. Widać u takiej osoby określone emocje. Każdy ma neurony lustrzane, dzięki którym wyczuwa się emocje drugiej osoby. Padają konkretne nazwy ludzi, przedmiotów, czynności i można zauważyć pewne powtarzalne wzorce. Dlatego jeśli chcesz poprawić znajomość języka słuchaj go jak najwięcej. Prawie zawsze słucham nagrań w języku angielskim. Są to wykłady o biznesie, relacjach, rozwoju osobistym – czyli tym, co mnie interesuje. Mam mnóstwo nagrań Briana Tracy, Robbinsa, McKenny, Bandlera i innych. Słucham ich pracując na komputerze, kiedy jadę samochodem oraz kiedy rano biegam.

Obecnie w sieci można znaleźć wiele ciekawych nagrań i podcastów np. na blogu Steava Pavliny

Modelowanie – Ucz się języka poprzez naśladowanie znanych aktorów czy prezenterów. Powtarzaj to, co mówią oni z takim samym tonem głosu, takimi samymi emocjami i gestykulacją. To naprawdę pomaga. Jedną z postaci, którą swego czasu naśladowałem jest wspomniany wcześniej Paul McKenna.

Śpiewanie – Świetnie sprawdza się też nauka na pamięć piosenek. Polecam zajrzeć na stronę tekstowo.pl gdzie znajdziesz ogromną ilość tekstów i tłumaczeń. Piosenek możesz poszukać na youtube.com lub wrzuta.pl. Ucząc się piosenek poznajesz podstawowe słownictwo oraz całe gotowe frazy.

Kolejnym źródłem dobrych materiałów do słuchania są wykłady zamieszczone na Ted Talks. Strategia jest prosta: oglądasz wykład z napisami (jeżeli jest to konieczne to nawet dwa razy). Potem ściągasz mp3 z wykładu i słuchasz cały dzień. Możesz zająć się innymi rzeczami a nagranie niech towarzyszy Ci w tle. Wieczorem załączasz wykład po raz kolejny, ale tym razem bez napisów :)

Jeżeli chcesz wyciągnąć dźwięki z filmu, serialu lub teledysku to polecam darmowy program Audio Extractor

Czytanie – Czytaj w języku, którego się uczysz. W szkole zniechęcenie do czytania tekstów pojawia się prawdopodobnie dlatego, że zawiera się tam przeróżne historyjki, które niekoniecznie muszą Cię interesować. Dlatego czytaj o tym co Cię pasjonuje. Chcesz wiedzieć więcej o sprzedaży i biznesie? Zapisz się na newsletter Briana Tracy. Chcesz zgłębić tajniki uwodzenia? Czytaj fora,blogi i newslettery poświęcone tej tematyce. Mimo, że na początku niewiele będziesz rozumiał to z czasem zrozumienie wzrośnie. Jeżeli nie będziesz rozumiał kontekstu tłumacz słówka za pomocą translatora google. Przy jego pomocy możesz także tłumaczyć całe strony www. Wtedy najeżdżając kursorem na zdanie w dymku wyskoczy oryginalny tekst. Oczywiście tłumaczenia są lepsze i gorsze-wszystko zależy od stopnia skomplikowania tekstu.

Polecam także dwumiesięcznik English Matters gdzie znajdziesz wiele ciekawych tekstów. Przy każdym tekście znajduje się lista słówek. Ponadto do części artykułów można pobrać pliki mp3. Jest to bardzo pomocne jeżeli chcesz uczyć się poprawnej wymowy. Gazetka kosztuje 8zł. Zgodzisz się ze mną, że 4zł miesięcznie to naprawdę śmieszny wydatek.

Pisanie-Jeżeli chcesz sprawnie posługiwać się językiem możesz zacząć udzielać się na forach,  pisać komentarze na zagranicznych blogach lub udzielać się na grupach dyskusyjnych. Co jakiś czas opisz: wakacje, swoje cele, marzenia, wymarzoną pracę czy szkołę. Za każdym razem będziesz lepszy.

Komunikacja – gdy poczujesz, że Twój angielski jest coraz lepszy zacznij szukać partnera do rozmowy. Zainstaluj Skype i jeżeli dobrze trafisz będziesz miał Native Speakera całkowicie za darmo. Jeżeli chcesz na początku porozmawiać z osobami, które również uczą się angielskiego zarejestruj się na portalu ang.pl. Jest tam lista ludzi z podziałem na stopień zaawansowania znajomości języka angielskiego, z którymi możesz rozmawiać na skype oraz gg.

Błędy-Są jak najbardziej ok. Przestań się martwić o to, czy dobrze i poprawnie coś powiesz. Po prostu mów. Z czasem sam naprowadzisz się na właściwe tory. Gdybyś spotkał obcokrajowca na ulicy i on powiedziałby: „Przepraszam, ja chcieć iść kupić kiełbasa na grill” to zrozumiesz o co mu chodzi pomimo tego, że zdanie zawiera błędy. Małe dzieci popełniają na początku wiele błędów. Później słyszą poprawne wersje od innych dzieci, rodziców czy z telewizji.

Nauka słówek

Nauka słówek jest prosta. Moim zdaniem robienie listy słówek z jej obcojęzycznym tłumaczeniem nie sprawdza się zbyt dobrze. Takiej listy można się bardzo szybko nauczyć, ale i bardzo szybko zapomnieć. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ pojedyncze słówka nie działają! Słówka działają kiedy budują język i tworzą zdania. Dlatego zawsze gdy uczysz się słówka zastanów się gdzie w przeszłości mogłeś go użyć? W jakiej sytuacji może być przydatne? Wyobraź sobie konkretną sytuację i zbuduj zdanie zawierające konkretne słówko. Jeżeli zrobisz żywy, barwny i emocjonalny film w swojej głowie istnieje duże prawdopodobieństwo, że słówko zostanie zapamiętane. Kiedy uczysz się słówek związanych z zakupami wyobraź sobie sytuację przy kasie, rozmowę ze sprzedawcą lub hostessą. Zapytaj o inny rozmiar lub kolor. W każdym zdaniu użyj słówka, które chcesz zapamiętać. Słówko użyte w kontekście wchodzi do głowy znacznie lepiej.

WizualizacjaTworzenie żywych, kolorowych, panoramicznych, dynamicznych i absurdalnych filmów w głowie to podstawa. Pamiętaj, że to Ty masz być bohaterem stworzonej do słówka historyjki. Ucząc się np. słówka Bizarre – dziwaczny wyobraź sobie, że jesteś na Ibizie i podjeżdża pod Ciebie taxi Seat Ibiza. Wsiadasz i taksówkarz jedzie cały czas na wstecznym Zauważasz, że wszyscy na Ibizie jeżdżą na wstecznym i to jest bardzo dziwaczne! Poleciałeś tam robić biznes. Dojeżdżasz do hotelu i widzisz, że panowie, z którymi się umówiłeś to Chip i Dale z kreskówki „Brygada RR„.

Jeżeli dobrze wyobrazisz sobie całą sytuację, usłyszysz dźwięk silnika kiedy rusza taksówka, zobaczysz konkretny hotel, poczekalnię, dodasz zapachy, odczucia dotykowe i dodasz uczucie zachwytu i zdziwienia tym wszystkim co Cię otacza, to raz na zawsze zapamiętasz, że bizarre oznacza dziwaczny.

Jeżeli trafisz na słówko, do którego ciężko będzie stworzyć wizualizację pozostaje odpowiednia ilość powtórek, wyobrażanie sytuacji z użyciem słówka oraz pisanie i wypowiadanie zdań zawierających słówko, którego się uczysz. Powtórki są niezwykle istotne ponieważ umacniają nowe ścieżki neuronalne. Milton Erickson opisał kiedyś, że gdy zimą wychodził z domu szedł zygzakiem zostawiając ślady. Następne osoby szły po jego śladach, potem kolejne i kolejne. Gdy wracał ze szkoły droga już była szeroka i dobrze wydeptana. Dokładnie tak samo jest z mózgiem. Zapoznaj się z tym artykułem jeżeli chcesz wiedzieć jak i kiedy robić powtórki.

Ucząc się zaledwie 10 słówek dziennie poznasz blisko 3000 słówek przez cały rok. Taka ilość pozwoli Ci porozumieć się w większości sytuacji.

Przy nauce języka niezwykle istotne są jeszcze dwie sprawy: cel i dyscyplina. Kiedy chcesz uczyć się jakiegoś języka zadaj sobie proste pytanie: po co? Chcesz tam zamieszkać? Wyjechać na wakacje? Robić interesy? Wypisz na kartce 10 powodów, dla których chcesz się uczyć wybranego języka. Im więcej ich znajdziesz tym łatwiej przyjdzie Ci nauka.

Język polski znasz dobrze ponieważ używasz go systematycznie. Dlatego bardzo istotna jest dyscyplina i codzienna nauka. Poświęć na to choćby kilka minut dziennie a przekonasz się, że tymi małymi kroczkami zajdziesz naprawdę daleko.

Nauka języka będzie prosta gdy Ty będziesz w odpowiednim stanie emocjonalnym. Zatem rysuj, tłumacz, śpiewaj, czytaj wszystko to, co Cię interesuje i baw się przy tym doskonale!

Na koniec zapoznaj się z mapą aby ugruntować zdobyte wiadomości.

Kliknij aby powiększyć :)

jezyki-mm


Nagłówek

37 komentarzy do “Jak szybko i skutecznie uczyć się języków obcych?”

  1. kasperski

    Świetny wpis, zresztą tak samo jak cały ten blog. Zawsze z niecierpliwością czekam na kolejny wpis. A co do nauki… na pewno to wykorzystam, ale najpierw muszę powalczyć z moim lenistwem :)

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Marcin

    Dziękuję za wpis. Przedstawione metody można streścić do „otoczenia się językiem”. Systematyczne słuchanie, czytanie i pisanie jest dobrym kierunkiem. Właśnie obrałem tą drogę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  3. Bartek Popiel

    @kasperski: Dziękuję za miłe słowa :)

    Z niczym nie musisz walczyć. Jeżeli czegoś bardzo pragniesz to staje się to frajdą. Moim zdaniem należy się przy tym przede wszystkim doskonale bawić! Jeżeli łączysz naukę z nudą i męczarnią to zacznij to zmieniać. Przedziel kartkę na pół i po jednej stronie wypisz wszystkie korzyści wynikające ze znajomości języków obcych a po drugiej stronie wszystko co stracisz jeżeli nie będziesz go znał. Masz jednocześnie kij i marchewkę co powinno dawać ostrego kopa.
    Dla mnie najważniejsze korzyści ze znajomości angielskiego:
    - komunikacja na całym świecie
    - dostęp do książek, których jeszcze w Polsce nie ma
    - strony i blogi www, które mnie interesują są pisane po angielsku
    - angielskie gazety znajdziesz w butikach na całym świecie ( Times, Harvard Buissness Review )
    - najlepsi trenerzy i mówcy prowadzą swoje zajęcia po angielsku ( Tracy, Robbins, Bandler )
    - angielski jest językiem biznesu i marketingu

    Byłbym głupcem gdyby to wszystko mogło mnie ominąć tylko dlatego, że nie chciało mi się poświęcić 20min dzienne :)

    Pozdrawiam,
    Bartek

    Odpowiedz
  4. Bartek Popiel

    @Marcin: Masz całkowitą rację. Niby wszyscy to wiedzą, ale z praktyką jest znacznie gorzej. Poza tym szkoły językowe mają się świetnie również dlatego, że ludzi mobilizują wydane na kurs pieniądze chociaż w dobie internetu każdego języka można można się nauczyć całkowicie za darmo.

    Pozdrawiam,
    Bartek

    Odpowiedz
  5. Orest Tabaka

    Podoba mi się podsumowanie Marcina: „Otoczyć się językiem” :)

    W ostatnim czasie dziennie przeznaczam około 2-3 a nawet do 4 godzin na samo czytanie książek po angielsku (czytam wolno). Choć nie umiałbym przetłumaczyć dosłownie tego co przeczytałem to czuję sens tekstu. Podobnie ze słuchaniem konferencji TED… rewelacja. Jeszcze większym wyzwaniem jest posłuchanie/obejrzenie całego seminarium Tonego Robbinsa które niedawno zamieszczałeś na blipie (prawie 3 godziny):
    http://www.youtube.com/view_play_list?p=1B7551D631AE52F2

    Potwierdzam, że metoda „na dziecko” przynosi efekty :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

    Odpowiedz
  6. gl0wa

    Kolejny świetny post – dzięki. Co do nauki słówek, w myśl zasady Pareto, warto się uczyć tych najczęściej używanych. Pomóc w tym może lista słów w danym języku posortowana w kolejności od najczęściej używanych. Takie listy z można znaleźć na tej stronie: http://corpus.leeds.ac.uk/list.html

    Mam pytanie, jakiego programu użyłeś do stworzenia mapy myśli?

    Odpowiedz
    • Bartek Popiel

      @gl0wa: Podobno wystarczy znać 1000 podstawowych słów z danego języka aby dogadać się w większości sytuacji. Tu masz listy kilku języków z tłumaczeniem na polski: http://tysiacslow.republika.pl/listy.html. Nie warto się uczyć słówek typu sekator-założę się, że w ciągu roku użyłeś go może dwa razy ( chyba, że przycinasz żywopłoty ;) ).

      Do stworzenia mapy użyłem http://mindomo.com/. Po zarejestrowaniu możesz tworzyć mapy w trybie online.

      Pozdrawiam,
      Bartek

      Odpowiedz
  7. Orest Tabaka

    Gdzieś zjadło mi środowy komentarz. Był tam link do seminarium Tonego Robbinsa (ten, który zamieszczałeś na blipie) – pewnie antyspam zaszył mnie w bazie, a w panelu nie pokazuje :)

    Generalnie bardzo podoba mi się podsumowanie Marcina, aby „otoczyć się językiem”. U mnie wygląda to tak, że obecnie czytam po 3 a nawet 4 godziny dziennie książki po angielsku (a wolno czytam), do tego blogi i często coś z TEDa. Z ok. 10 stron dziennie (przy większej ilościu już nie rozumiałem niczego) rok temu przeskoczyłem na 60 czy nawet 100 stron dziennie bez większego wyzwania. Da się? Chyba tak ;) Zachęcam do takiego „otaczania się językiem” :)

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

    Odpowiedz
  8. Bartek Popiel

    @Orest: Twoje komentarze od dawna pokazują się bez mojego zatwierdzania i szczerze mówiąc nie wiem co mogło się stać. Cóż to tylko technologia-czasem może zawodzić :)

    Przy okazji gratuluję postępów :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Bartek

    Odpowiedz
  9. Bartek Popiel

    Już poprawione. Rzeczywiście komentarz trafił do spamu. Nie wiem dlaczego. Muszę czasami zaglądać i tam bo szkoda przeoczyć wartościowe komentarze.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Bartek

    Odpowiedz
  10. Igor

    Świetny post (kolejny zresztą) i bardzo pożyteczny. Osobiście staram się „otaczać” językiem angielskim. Codziennie chociaż po 15 minut słucham przez internet BBC World News. zaczynałem od broadcastów ISEL (świetna rzecz dla początkującego: ciekawe tematy, ok lektorzy, polecam) ciekawy jest tez program BBC 6 Minutes English. Polecam. A co do uczenia się tekstów piosenek na pamięć to świetna rzecz, przyjemne+pożyteczne. Przy okazji angażujemy dwie półkule mózgowe.
    Jest tez jedna metoda. W sumie nie wiem czy jakaś ąłtwa i przyjemna bo z wrodzonego lenistwa nigdy jej nie próbowałem. Można uczyć się języków tak jak robił to Heinrich Schliemann (człowiek który odnalazł ruiny Troi). Znał 12 języków. „Uważał, że aby nauczyć się danego języka należy w nim głośno mówić. Z tego powodu musiał dwukrotnie zmieniać mieszkania na żądania zniecierpliwionych sąsiadów. Aby mieć słuchacza, za parę franków wynajmował człowieka, który go słuchał, choć nic z tego nie rozumiał, co Schliemannowi nie przeszkadzało.” Rzekomo najpierw uczył się tych tekstów – kilku, kilkunastu stron na pamięć. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • Bartek Popiel

      Ziad Fazah mówi 59 językami :D

      Jego metoda:
      1. Listen to the target language for at least half an hour a day. In a week you should be very familiar with the sound system of the language. – słuchaj
      2. Study the language (written form) for another half an hour a day. In two weeks you should have a good grasp on it.-pisz
      3. Ziad wanted me to emphasize this step. Shadow or recite the language out loud for at least fifteen minutes a day. What you recite isn’t nearly as important as doing it out loud for at least fifteen minutes a day.-mów na głos :)

      Więcej tutaj

      Odpowiedz
  11. doujinshi

    ciekawe metody, mozna we wlasny mzakresie dodatkowo latwo sie uczyc, ale nic nie zastapi klasycznego kursu, ucze sie w krakowskiej szkole Mały Rynek i niedawno zdalem CAE

    Odpowiedz
    • Bartek Popiel

      doujinshi:
      Wszystko zależy od tego po co się uczysz. Jak komuś zależy na tym, żeby się dogadać to nie potrzebuje certyfikatów. Te są przydatne w cv, chociaż i to się zmienia. Są ludzie, którzy nigdy nie ukończyli żadnego kursu i biegle władają kilkoma językami. No i kurs kursowi nie równy :)

      Odpowiedz
  12. alicja2

    A ja uwazam ze swietnie sprawdza sie tutaj szkoła językowa.To zdecydowanie najlepszy sposób na to aby dobrze i w miare skutecznie nauczyc sie języka.
    A mówie tak,dlatego sama jestem po kursie w speak’up.

    Odpowiedz
    • Bartek

      Alicja jeżeli nauczyłaś się komunikować to świetnie :) Niestety w wielu szkołach językowych gdy ktoś zaczyna od podstaw, to rozmawia z innymi początkującymi. To nie uczy poprawnej wymowy, ale utrwala błędy.

      Z drugiej strony płacąc za szkołę ludzie mają większą motywację by chodzić na zajęcia, odrabiać zadania itp.

      Bardzo dobrze, że znalazłaś dla siebie coś, co skutecznie zadziałało :)

      Pozdrawiam!

      Bartek

      Odpowiedz
  13. krzyzakk

    Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Mi bardzo dobrze uczyło się w grupie. Nie sądzę, żeby nauka w grupach kończyła się tak, że robi się jakieś mega błędy w wymowie. Ja byłam w speak upie i nie narzekam. Kurs spoko i zasady bardzo wygodne.

    Odpowiedz
  14. Agata

    Vera F. Birkenbihl – to badaczka metody nauczania jezykow obcych, ktora doszla do podobnych wnioskow, napisala dwie ksiazki w ktorych opowiada jak dziala nasz mozg i jak wykorzystywac go przy nauce jezykow „Jak szybko i łatwo nauczyć się języka?” oraz „Siano w głowie?”. Polecam.

    Odpowiedz
    • Bartek

      Agata

      Bardzo dziękuję za tytuły. Przeczytałem kilka książek z tej tematyki, ale przyznam szczerze, że tych tytułów nie znałem.

      Odpowiedz
  15. Aureas

    „Obserwowałem moją siostrzenicę, która mając 3 latka potrafiła powiedzieć w czasie przeszłym, teraźniejszym, przyszłym, potrafiła zadać pytanie i wiele innych rzeczy bez znajomości jakiejkolwiek gramatyki. Uznałem, że skoro ona nauczyła się polskiego, który jest jednym z najtrudniejszych języków świata w 2 lata to dlaczego ja po 2 latach w szkole językowej nie potrafię się płynnie komunikować?”

    Odpowiedź jest bardzo prosta. Nie siedziałeś 2 lat w szkole językowej, spędziłeś tam może 60, a może 120 godzin. Czyli ledwie 3 tygodnie „na pełny etat”, a dziecko ma kontakt z językiem non stop. Robiąc online rzeczy, które są związane z językiem i Cię interesują, zwiększasz swój kontakt z językiem. Metoda słuszna i godna pochwalenia, ale sama w sobie nie doprowadzi Cię do biegłości, co najwyżej da do ręki dość dobre narzędzie. Natomiast porównanie szkoły językowej z rozwojem dziecka – wg mnie zupełnie nietrafione i to nie z powodu metod, a ilości czasu.

    Odpowiedz
    • Ania

      Obserwowałem moją siostrzenicę, która mając 3 latka potrafiła powiedzieć w czasie przeszłym, teraźniejszym, przyszłym, potrafiła zadać pytanie i wiele innych rzeczy bez znajomości jakiejkolwiek gramatyki. Uznałem, że skoro ona nauczyła się polskiego, który jest jednym z najtrudniejszych języków świata w 2 lata to dlaczego ja po 2 latach w szkole językowej nie potrafię się płynnie komunikować?”

      Odpowiedź jest bardzo prosta. Nie siedziałeś 2 lat w szkole językowej, spędziłeś tam może 60, a może 120 godzin. Czyli ledwie 3 tygodnie „na pełny etat”, a dziecko ma kontakt z językiem non stop. Robiąc online rzeczy, które są związane z językiem i Cię interesują, zwiększasz swój kontakt z językiem. Metoda słuszna i godna pochwalenia, ale sama w sobie nie doprowadzi Cię do biegłości, co najwyżej da do ręki dość dobre narzędzie. Natomiast porównanie szkoły językowej z rozwojem dziecka – wg mnie zupełnie nietrafione i to nie z powodu metod, a ilości czasu.

      A ja sie z tm nie zgadzam i uwazam ze tak naprawde nia ma jednoznacznie potwierdzonej reguly iz dzieci ucza se szybciej. Moje dziecko od 4 lat chodzi do szkoly za granica i dopiero w zeszlym roku zaczela dobrze mowic po norwesku. dodam ze miala 5 lat zaczynajac swoja edukacje w jezyku norweskim. I gdzie sa te wszystkie badania ze dzieci to ….. nauka jezyka jest indywidualna sprawa i wszystko zalezy od checi i nastawienia psychicznego. Jak nie masz potrzeby uczenia sie jezyka obcego, a robisz to bo to modne albo tak trzeba to nie ma co sie dziwic ze nie osiagnales sukcesu. Moja corka nie chcial byc w Norwegii wiec wnioskuje ze mialo to duzy wplyw na jej checi uczenia sie. A i w szkole byla co dziennie po 6 godzin, sluchala, obserwowala i miala kontakt z norweskimi dziecmi. zreszta to co napisalam sprawdzilo sie tez u mnie. Jak potrzebowalam znalezsc prace to szybko mowilam po norwesku, a potem juz spoczelam na laurach,bo po co przeciez juz jeden cel zdobyty.Teraz mam kolejny, ale pierw musze znow odzyskac to zaciecie i przestac odkladac wszystko na jutro :) co do teorii uczenia slowek sprawdza sie w 100%, pojedyncze slowka to strata czasu, znajdz slowka ktore sa ci potrzebne, dzieki ktorym chcialbys cos wyrazic, a potem buduj zdania- sukces gwarantowany.

      Odpowiedz
  16. Aureas

    Poprawka. Przy 2 latach powinno być raczej „może 120, może 240 godzin”, czyli 3-6 tygodni :)

    Odpowiedz
  17. Alicja

    Masz całkowitą rację Bratek. Ta metoda naprawdę działa. W podobny sposób nauczyłam się języka hiszpańskiego i od kiedy mieszkam w Ameryce Łacińskiej wszyscy dziwią się, iż tak biegle się nim posługuję i trudno im uwierzyć, że nauczyłam się go z piosenek, seriali, czytając fora i artykuły. Teraz w ten sam sposób zamierzam nauczyć się innych języków. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  18. Karol

    W komentarzach został tu wspomniany „wspaniały” Ziad Fazah, który rzekomo zna 58 języków. Jeśli ktoś jeszcze wierzy w tego rodzaju bajki, to polecam obejrzeć wystąpienie pana Fazaha w chileańskiej telewizji, gdzie nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe pytania w językach, które „zna”: http://www.youtube.com/watch?v=_XA1Ifi-ntE

    Z większością artykułu się natomiast zdecydowanie zgadzam, z pojedynczymi kwestiami nie (chociażby z tym, że polski jest niby najtrudniejszym językiem świata oraz faktem nauki polskiego przez siostrzenicę w czasie szybszym niż sam opanowałeś angielski, co już we wcześniejszym komentarzu zauważył Aureas), ale języki obce mają to do siebie, że każdy ma do nich swoje podejście. Im bardziej jest ono przemyślane i związane z naszymi własnymi potrzebami tym lepiej.

    Odpowiedz
    • Jacek

      Przytoczony przez Ciebie film jest przemontowany i pokazane są tylko wpadki Fazaha. W rzeczywistosci spotkanie było dłuższe i całkiem sensowne. Z tego co wiem to facet to później „odchorował” – jako popularyzatora-hiperpoliglotę misiało go to z pewnoscią kosztować mnóstwo nerwów.

      Odpowiedz
  19. Zdrawko

    Ja mam nieco inne zdanie. Może trafiłeś na złą szkołę? Ja w liceum miałem przygodę ze Speak Upem i dało mi to wiele więcej niż prywatne korki, na które chodziłem w gimnazjum. Owszem, liczyła się gramatyka, ale do tego dochodziły multimedia, lektorzy i konwersacje z native’ami, co dawało bardzo obiektywną naukę, na wszystkich praktycznych poziomach. Nie mówię, że każdy się nauczy w szkole czy nie, bo to bardzo indywidualna sprawa, ale u mnie w grupie wszyscy byli zadowoleni.

    Odpowiedz
  20. Sprachcaffe -> Nauka języka za granicą

    Wszystko się zgadza jednak to co zostało napisane powyżej jest etepem nauki i nie można na nim poprzestać gdyż po pewnym czasie następuje stagnacja i postęp w procesie nauki jest już żaden niestety.
    Co do „osłuchania się z językiem” polecam http://www.bbc.co.uk/news/video_and_audio/
    Jednak tylko wyjazd za granicę (praca/studia/kurs) pozwoli nam na b.efektywną naukę! Pamiętać trzeba jednak o tym aby nie przebywać zbyt długo za granicą z Polakami gdyż każdy wyjazd będzie stratą czasu i pieniędzy! Kurs językowy za granicą ma ten plus, że przebywa się zwykle z osobami z całego świata w miejscu gdzie ten język jest językiem urzędowym czyli np. na Malcie, w USA, w UK czy we Francji. Takie wakacje językowe również mają tą zaletę, że łączy się naukę i wypoczynek jednocześnie – nie tracąć więc wakacji:-)

    Odpowiedz
  21. Agnieszka

    Szczerze to nigdy nie myślałam w ten sposób by uczyć się norweskiego . Fajnie że znalazłam twój blog. Teraz wiem jak całkiem inaczej się za to zabrać:) Pozdrawiam

    Odpowiedz
  22. Kasia

    Świetny wpis, fantastyczny blog.
    Gratuluje!! Niektóre rzeczy tak oczywste, proste,a ile trezba przeżyć, zeby je odkryć :):). Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  23. Kamila

    Ciesze sie ze tu trafilam, jezyk pozwala nam sie przenosic. Sposob w jaki mowimy czy jezyk jakim sie poslugujemy oddaje nasza osobowosc, charyzme. Trenuje nas. Ciesze sie, ze wracam :) Fajna strona!

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź