Kwiecień plecień :)

Tym razem podsumowanie będzie krótsze i w nieco innej formie niż zwykle.

Co ciekawego wydarzyło się w kwietniu?

.

Zakończenie projektów szkoleniowych

i ciekawa współpraca

Jestem na finiszu projektu szkoleniowego, który prowadzę od marca 2010. Długa współpraca, setki godzin spędzonych na sali i dużo nauki, która z tego doświadczenia płynęła.

Ostatnio pisałem nieco rzadziej ponieważ podjąłem współpracę z Pawłem Danielewskim przy organizacji szkolenia Expert 2.0. Przez ostatnie dwa tygodnie w każdej wolnej chwili siedziałem przy komputerze i nagrywałem swoją część kursu.

W chwili gdy piszę te słowa ostatni moduł wgrywa się na serwer.

Przygotowałem pięć tematów, które moim zdaniem są kluczowe do tego, żeby dobrze wystartować w ebiznesie:

1. Inspiracja (26 min.) – Video, w którym pokazuję skąd brać pomysły na nowe wpisy. Obserwując historię wielu znanych blogerów można zauważyć, że przez pierwsze miesiące blogowania byli niezwykle płodni i zamieszczali nowe artykuły prawie codziennie.

Dlatego taka lista źródeł, które mogą inspirować do pisania może być bardzo przydatna.

2. Wzrost RSS (40min.) – Wszyscy marketerzy promują budowanie listy mailingowej, ale moim zdaniem RSS również jest przydatnym narzędziem. Za jego pomocą można zbudować dużą grupę wiernych czytelników.

3. Jak napisać historię osobistą? (10 min.) – To video zawiera informacje na temat tego, co pisać w swojej historii, jak to napisać i dlaczego to jest takie ważne.

4. Jak pisać Pillar Article (22min.) - Dowiesz się jak pisać długie i interesujące artykuły, dlaczego to pomaga w promocji bloga oraz pozycjonowaniu, jakie elementy są potrzebne do stworzenia dobrego artykułu.

5. Personal branding (1h 23min.) – To najdłuższy materiał jaki nagrałem. Omawiam w nim jak zdefiniować klienta idealnego, jakimi kanałami docierać do klientów, jak sprzedawać swoje usługi za wysokie stawki.

W sumie dokładam do tego kursu trzy godziny materiału, którego nigdy i nigdzie wcześniej nie publikowałem.

.

WWW

Kwiecień był również miesiącem pracy nad stroną firmową i z tego miejsca składam wielkie podziękowania dla Michała oraz Marcina z MelonStudio.Eu. Musieli znosić moje prośby o poprawki, ale chyba aż tak bardzo nieznośny nie byłem ;)

.

Ostatnie przygotowania :D

Stali czytelnicy bloga wiedzą, że w czerwcu biorę ślub. Kto ma już to doświadczenie za sobą, ten wie, że ostatnie dwa miesiące to: dzwonienie, załatwianie różnych urzędowych spraw, ustalanie menu i inne bajery.

Robimy bardzo małe przyjęcie tylko dla najbliższych (co początkowo wywołało dezaprobatę rodziców, ale byliśmy nieugięci :D ), a i tak wymaga to sporo zachodu.

Dlaczego nie robimy wesela? No cóż – mam dużą rodzinę i Ola także. Musieliśmy zdecydować czy robimy przyjęcie na 30 osób, czy wesele na 130.

Poza tym mam nieco inne poglądy niż większość osób i uważam, że bliscy to niekoniecznie rodzina, a rodzina, to niekoniecznie bliscy. Mam wielu wujów, ciotek i kuzynów, których nie widziałem od lat. Mam też przyjaciół, na których mogę polegać bardziej niż na rodzinie.

Ci z was, którzy nas znają wiedzą, że robienie wesela w stylu: “zastaw się, a postaw się”, to nie nasza bajka.

.

Blog

W kwietniu pojawiło się sześć wpisów z czego dwa wywiady w ramach projektu “Pracuj z pasją!”.

Jak pokonać informacyjne przytłoczenie?

Jak doszczętnie zniszczyć konkurencję i pokonać obawy przez założeniem własnego (e)biznesu?

Pracuj z Pasją! – Rozmowa z Mirkiem Szmajdą

Pracuj z Pasją! Wywiad z Lechem Baczyńskim

Podsumowanie miesiąca – Piękny Marzec!

Dlaczego Ty też powinieneś mieć własny eBiznes? cz.2

Dlaczego Ty też powinieneś mieć własny eBiznes? cz.1


Jeśli chodzi o liczbę czytelników, to nie widać wzrostów, chociaż przez kilka dni wskaźnik pokazywał 967 osób. Dzisiaj jest 894. Nie mam pojęcia z czego wynikają te skoki.

Pojawiły się małe zmiany na blogu i w do sekcji “Subskrypcja” dołączyłem “Opinie czytelników”. Bardzo dziękuję za wszystkie nadesłane wiadomości. Są dla mnie niezwykle cenne.

.

Zarobki z ebiznesu

W kwietniu nie promowałem nic poza ebookiem. A w zasadzie nie promowałem go w żaden inny sposób niż ten, który widzisz po prawej stronie bloga. Nie brałem udziału w żadnej większej kampanii.

Ciekawostką jest jednak dla mnie fakt, że ebook wypadł już z listy bestsellerów, a w ostatnich tygodniach wrócił na nią ponownie i obecnie zajmuje drugie miejsce.

W kwietniu sprzedało się 187 ebooków i zarobiłem na tym 395 zł.

.

Przemyślenia z kwietnia

Przemyślunek pierwszy

- Cześć, jestem Bartek i jestem pracocholikiem.

- Cześć Bartek!!!

Tak, przyznaję – jestem pracocholikiem. Mógłbym bez przerwy pisać artykuły, tworzyć podcasty i produkty informacyjne. Połknąłem bakcyla i zauważam, że coraz bardziej mnie to kręci. Nawet przemknęła mi przez głowę myśl, żeby zająć się tylko tym.

Nie wiem czy to problem czy nie, ale w Wielkanoc nie potrafiłem wysiedzieć przy stole. Po kilku godzinach miałem ochotę złapać za książkę, albo odpalić komputer, zacząć zbierać materiały i stworzyć podcast, video albo artykuł. Miałem chęć na pracę. Nicnierobienie mnie męczy.

Z czego to wynika? Znalazłem dwa powody.

Pierwszy jest taki, że odwiedzam swoich rodziców bardzo często, więc jestem na bieżąco z tym, co się u nich dzieje, a oni wiedzą co się dzieje u mnie. Jak ich odwiedzam, to bardzo dużo rozmawiamy.

Pewnie sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej gdybym zaglądam do rodziców znacznie rzadziej.

Drugi powód: ogromna pasja. Wiem, wiem, niektórzy mogą pomyśleć: “Ale przecież w święta możesz odpuścić.” Tak, wiem, że mogę. Problem w tym, że ten “relaks” jest dla mnie bardziej męczący niż praca.

Jest coś jeszcze: mam cele, które bardzo, ale to bardzo chcę zrealizować. Być może jeszcze w tym miesiącu opublikuję listę rzeczy, które chciałbym zrobić/mieć/zobaczyć zanim umrę. Coś na wzór listy marzeń Michała Maja.

Jeden z takich celów śmiało mogę już ogłosić. Otóż w ciągu najbliższych pięciu lat chciałbym kupić mieszkanie za gotówkę. To duży cel, ale duże cele motywują.

.

Przemyślunek drugi – Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Książki i ebooki, które przeczytałem o sukcesie, bogactwie i szczęściu spokojnie mogę liczyć w setkach. W wielu z nich jest praktycznie to samo, tylko podane nieco w innej formie.

Poznałem wiele zasad na temat gospodarowania pieniędzmi, ale niestety nie pamiętam zbyt wiele informacji, na temat pokus, które pojawiają się gdy zaczynasz więcej zarabiać.

Kwiecień był miesiącem, w którym spłynęły na konto różne prowizje i wynagrodzenia za szkolenia. Oczywiście kiedy masz więcej pieniędzy na kocie czy w portfelu, to możesz sobie kupić więcej rzeczy – to jasne.

Prowadzę skrupulatne notatki na temat swoich zarobków oraz wydatków i zauważyłem niepokojącą rzecz: kwiecień był miesiącem, w którym wydałem więcej pieniędzy na rzeczy, bez których spokojnie mógłbym sobie poradzić. A to zjadłem coś na mieście, a to jakieś piwko itp. No bo przecież skoro mam, to po co mam się targować, albo sobie czegoś odmawiać. I to jest właśnie klucz do całej sprawy.

W książkach na temat finansów osobistych wielu specjalistów pisze: wydawaj mniej niż zarabiasz, a resztę oszczędzaj albo inwestuj. To wcale nie jest dobre rozwiązanie. Dlaczego? Ponieważ kiedy rosną Twoje zarobki, mogą rosnąć też wydatki. Nadal wydajesz mniej niż zarabiasz, ale więcej niż jest to konieczne.

Kluczem do wolności finansowej będzie raczej zasada: zatrzymaj wydatki na tym samym poziomie nawet jak zaczniesz zarabiać znacznie więcej (chyba, że to, na co wydajesz pieniądze pomaga Ci pomnażać pieniądze). Tej kwestii w książkach poświęca się mało miejsca, a jest to cholernie ważne.

Ważna wskazówka: prowadź dokładne notatki na temat każdej wydanej złotówki. Wtedy będziesz miał czarno na białym na co wydałeś pieniądze. Widzisz, gdyby nie moje notatki pewnie nie zauważyłbym tego, że zdarzało mi się częściej niż wcześniej wydawać pieniądze na pierdoły.

.

Plany na maj

1. Napisać co najmniej trzy artykuły.

2. Zorganizować szkolenie online na temat zmiany nawyków. Miało odbyć się w kwietniu, ale z uwagi na przerwę świąteczną i współtworzenie Experta 2.0 musiałem to przenieść w czasie.

W najbliższym czasie mogę pisać nieco rzadziej ponieważ zamierzam przetestować nowe kanały dotarcia ze swoimi usługami do potencjalnych klientów. To wymaga sporo pracy :)

Cya!

Bartek

Pracocholik

Przeczytaj podobne wpisy:

  1. Podsumowanie miesiąca – Styczeń
  2. Jak pokonać informacyjne przytłoczenie?
  3. Pasja kontra studia – co wybierasz?
  4. Pracuj z Pasją! – wywiad z Marcinem Godlewskim


Wpisz poniżej adres email i odbierz ZA DARMO audiobooki:
"Jak Wzbudzić i Utrzymać Motywację Do Działania?" oraz "Jak Podwoić Produktywność?"



You can leave a response, or trackback from your own site.

12 Responses to “Kwiecień plecień :)”

  1. Michał Maj pisze:

    Dzięki za podlinkowanie. A stronę jeszcze trzeba dograć, jeszcze dużo pracy przed nami :)
    Bardzo inspirujący wpis, naprawdę. Miałeś kawał dobrego miesiąca :D

    Co do tych oszczędności to racja- tak jest. Jak się więcej ma to więcej się wydaje, ale trzeba tego pilnować. Taki cytat gdzieś kiedyś znalazłem: „Szczęśliwe życie można zapewnić sobie w dwojaki sposób: przez ograniczenie życzeń lub zwiększenie środków. Jeżeli jesteś mądry, będziesz robił i jedno i drugie.”- Benjamin Franklin

  2. Lista marzeń Michała mnie zainspirowała, świetny pomysł z odznaczeniem tego co już zrobiliśmy.

    Panowie, co do oszczędności – niby banalne, ale sam wdrożyłem coś takiego, i świetnie się sprawdza:

    zapisywanie wszystkiego na telefonie. Który mamy zawsze przy sobie – bo notatki, wymuszają noszenie zeszytu, itd – u mnie to nie przeszło, nie było tak dokładne. A telefon mamy praktycznie zawsze. Więc czy robimy przelew, czy tankujemy, czy płacimy za coś – wpisujemy to w jakiś swój plik/notatnik na telefonie, dostępny pod skrótem, i mamy każdy wydatek zapisany. Łapię się nawet na tym, że czasem płacę za coś w sklepie, i już mam telefon w ręce, żeby wpisać kwotę. Nawyk idealny ;)

    Każdy ma swój sposób, ale być może kogoś zainspiruję moim.

  3. Bartek pisze:

    Michał: Dzięki za cytat – esencja tego, co chciałem opisać :)

    Łukasz: U mnie wygląda to po prostu tak, że zbieram rachunki za wszystko i co dwa, trzy dni przepisuję do kalendarza :) Ale zapisywanie w telefonie też może się sprawdzić.

  4. Wasp pisze:

    A propo tego licznika feedburner – działa on tak: „Nie podaje on liczby osób, które mają dany kanał dodany do listy subskrybowanych feedów w czytniku, bo to jest fizycznie niemożliwe do policzenia. FeedBurner podaje liczbę unikalnych użytkowników, którzy danego dnia pobierali zawartość kanału RSS.” (źródło: webstop.pl). Zapewne stąd te wahania w ilości.
    Pozdrawiam,
    Wasp

  5. zawada.tv pisze:

    Cześć Bartek. Nazywam się Arek, jestem pracocholikiem. Zdarzyło mi się pracować 56 godzin bez przerwy na sen. Ale ostrzegam, to wypala.

    • Bartek pisze:

      Hej Arek! Wiem, że to wypala dlatego staram się nie przeginać. Na szczęście jest przy mnie pewna dobra duszyczka, która potrafi ściągnąć mnie na ziemię kiedy widzi, że przesadzam :)

  6. Piotr pisze:

    Gratulacje Bartku,

    Zarówno z okazji ślubu. Jak i również ze współpracy z Danielem. Taka współpraca wystrzeliła Cię właśnie do sławy i pasywnego dochodu z Blogowania i zarabiania na produktach informacyjnych.

    Tylko pozazdrościć. Aż dziwne bo takie historie zawsze mnie mobilizowały do pracy nad moimi rzeczami, ale jakoś tym razem jest odwrotnie i zamiast tego mam zazdrość, która mnie zżera :/ Bah…

    Tak czy siak jeszcze raz gratulacje :) i powodzenia w projekcie Ekspert 2.0

    • Bartek pisze:

      Gratulacje Bartku,

      Zarówno z okazji ślubu. Jak i również ze współpracy z Danielem.

      Dziękuję!

      Taka współpraca wystrzeliła Cię właśnie do sławy i pasywnego dochodu z Blogowania i zarabiania na produktach informacyjnych.

      Bez przesady – sława nie jest czymś, czego pragnę choć niewątpliwie pomaga ona w osiąganiu wysokich zarobków.

      Tylko pozazdrościć. Aż dziwne bo takie historie zawsze mnie mobilizowały do pracy nad moimi rzeczami, ale jakoś tym razem jest odwrotnie i zamiast tego mam zazdrość, która mnie zżera :/ Bah…

      No to świetnie! Wykorzystaj energię, która się pojawiła w odpowiednim kierunku i bierz się do pracy!

      Co do projektu, to mam trochę wgląd w zaplecze i powiem szczerze, że szykuje się prawdziwa petarda. Paweł chce pobić rekord sprzedaży dlatego tak wyskalował cenę, aby na kurs mogło sobie pozwolić więcej osób. Sam nie mogę się doczekać aż to wszystko wystrzeli (a wystrzeli za kilka dni!). Oj, będzie się działo :)

      • Michał pisze:

        No to świetnie! Wykorzystaj energię, która się pojawiła w odpowiednim kierunku i bierz się do pracy!

        No właśnie jakoś w tym wypadku nie mogę się opanować i wykorzystać tej energii :/ Jest ona negatywna i mam tylko zwątpienie. Już kiedyś pisałem, że chcę robić podobny Blog do twojego, chociaż w inny sposób. Ale jak widzę o ile lat świetlnych jesteś do przodu… ogrania mnie jedynie zniechęcenie :/ Jakoś nie czuję się ostatnio na siłach i brak mi wiary, że wogóle ktokolwiek będzie chciał słuchać moich wywodów. Szczególnie, że właśnie po inicjatywie Pawła widzę, że pociąg z blogowym ebiznesem w Polsce jest już jak na zachodzie (chodzi mi o Probloggera, Copybloggera itp). No a niestety ja bloga jeszcze nie mam więc można powiedzieć, że spóźniłem się na pociąg :/

        Takie mam przynajmniej wrażenie.

        • Piot pisze:

          Przepraszam, powyższy komentarz jest od Piotrka

          - dodałem z laptopa mojego kuzyna a on też coś tam pisał kiedyś do Ciebie.

          Piotrek

  7. Maciej pisze:

    Michał z takim podejściem to na pewno nic nie zrobisz!! Odrzuć je i zacznij działać nie gadać. To że ten „pociąg” odjechał nie znaczy, że już nie ma szans. Sfera bloga w Polsce dopiero się rozwija i tak jeszcze wiele etapów przed nami, więc zamiast gadać działajmy!! :)
    Pozdrawiam.

  8. [...] podsumowanie danego miesiąca i określenie planów na następny. Przykładem może być tutaj np. Bartek Popiel i Wasp. Ostatnio sporo przeanalizowałem w swoim życiu i doszedłem do wniosku, że też [...]

Leave a Reply

Designed by: Business Web Hosting | Thanks to Buy Icons, travel tips and Used Cars