Archive for the ‘Szybka nauka’ Category

Jak poprawić zrozumienie czytanego tekstu?

Dostaję często pytania od uczniów i absolwentów kursów szybkiego czytania jak poprawić zrozumienie czytanego tekstu. Na kursach zrozumienie mierzy się za pomocą testów wielokrotnego wyboru co nie jest do końca miarodajne. Ludziom wychodzi w teście 50% chociaż w rzeczywistości niewiele potrafią opowiedzieć z tekstu. Oczywiście wiedza mogła zostać przyjęta i za pomocą pytań odpowiednio wyciągnięta na powierzchnię. Jednak jeżeli czegoś się uczysz to zapewne chcesz mieć większą świadomość tego, co czytasz.

Jest kilka fajnych technik, które mogą pomóc w zwiększeniu zrozumienia czytanego tekstu. Zapoznaj się z nimi i wybierz te, które najbardziej Ci odpowiadają.

Technika 1- zbuduj ciekawość

Kiedy zajmujesz się nowym tematem zbuduj odpowiednie fundamenty, które poprawią zrozumienie. Pomyśl teraz o temacie, który Cię pasjonuje, i którego czytanie sprawia Ci przyjemność. Co w tym jest ciekawego? Dlaczego się tym interesujesz? Prawdopodobnie jeżeli masz wiedzę na pewne tematy chętnie ją poszerzasz.

Te same pytania zastosuj do nowych rzeczy. Zadaj przed czytaniem tekstu pytania:
Czego chcę się dowiedzieć z tego tekstu?
Do czego ta wiedza może mi się przydać?
Dlaczego zawarte w tym tekście informacje są takie ważne?
Co w tym tekście jest najważniejsze?

Czym więcej zadasz pytań tym lepiej. Kiedy skoncentrujesz się na szukaniu odpowiedzi na swoje pytania, Twoje zrozumienie tekstu będzie znacznie większe.

Technika 2 – Połączenia między informacjami

W Twojej głowie znajduje się całe mnóstwo informacji. Zbierasz je wszędzie: z książek, z pracy, z obserwacji, z telewizji, radia, kina, prasy, internetu. Twoja wiedza jest ogromna i z łatwością możesz przyjmować nowe informacje jeśli dobrze połączysz je z tym, co już znasz. Czym silniejsze połączenia i czym więcej ich jest, tym łatwiej przyswajasz nowe informacje.

Jak połączyć nową wiedzę z tą, którą już posiadasz? Bardzo prosto. Użyj wyrażenia: „to jest tak jak…”  i tyle wystarczy :)

Przykładowo: wiatry wieją z wyżu do niżu to jest tak, jakby na przystanku spotkały się dwa autobusy jadące w tym samym kierunku. W jednym panuje tłok i ledwo można oddychać (wyż) a w drugim panuje całkowity luz (niż), więc część ludzi się przesiada. Taka prosta analogia pozwoli raz na zawsze zapamiętać, że wiatry wieją z wyżu do niżu a nie odwrotnie. Proste?

Technika 3 – dodaj emocje

Kiedy coś co czytasz wywołuje emocje, umysł odnotowuje to jako coś ważnego i wartego zapamiętania. Gdy coś Cię ekscytuje, przeraża, podnieca, oburza to zawsze zostanie lepiej zapamiętane. Korzystaj z tego.

Jeżeli musisz przyswoić trudny materiał to dodaj do niego jakiej emocje i maksymalnie je podkręć. Będzie nie tylko zabawnie, ale także skutecznie. Lepiej kierować się w stronę pozytywnych emocji: zaskoczenia, zdziwienia, radości, podniecenia czy ekscytacji. Jeśli nauce będą towarzyszyły emocje to zrozumienie i zapamiętywanie będzie o wiele większe.

Technika 4 – czytaj, kiedy masz energię!

Wiele osób myśli, że czytanie to relaksująca czynność. Po części się zgadzam. Czytanie może być relaksujące, zwłaszcza gdy czytasz fajną powieść do poduszki. Jednak szybkie czytanie to nie to samo co czytanie do poduszki. Szybkie czytanie może być relaksujące, ale może być także bardzo wyczerpujące. Wynika to z utrzymania wysokiej koncentracji przez dłuższy czas.

Kiedy jesteś zmęczony po szkole lub pracy i czujesz, że należy się odpoczynek to słuchaj swojego ciała i nie bierz się za szybkie czytanie. Kiedy leżysz w łóżku i chcesz poczytać dla relaksu, to prawdopodobnie będzie to najgorszy czas na szybkie czytanie. Może i będziesz w stanie szybko czytać, ale Twój mózg będzie chłonął informacje znacznie mniej efektywnie.

Zawsze dopasuj prędkość czytania do Twojego poziomu energii. Jeżeli czytasz o czymś co jest Twoją pasją, jest odpowiednia pora dnia a Ty jesteś entuzjastycznie nastawiony to prędkość czytania będzie znacznie większa niż w momencie kiedy padasz z nóg.

Eksperymentuj z szybkim czytaniem w różnych porach dnia i obserwuj kiedy masz najlepsze efekty. Dla mnie najlepsza pora na czytanie to wczesny poranek. Budzę się, ćwiczę, zjem lekkie śniadanie i zabieram się do czytania. Kiedyś testowałem czytanie w godzinach wieczornych i okazało się, że szybciej się dekoncentruję, a prędkość czytania również jest mniejsza. Tak to działa u mnie.

Obecnie prowadzę szkolenie dla fantastycznej rodziny i tam jeden z domowników stwierdził, że wieczorami czyta znacznie szybciej niż rano. Znajdź swoją odpowiednią porę i nie wierz w generalizację, że najlepiej jest czytać rano bo umysł jest najbardziej chłonny. Powyższy przykład pokazuje, że może być inaczej.

Technika 5 – selektywna koncentracja

Kiedy czytasz masz do czynienia z wieloma rożnymi informacjami. Kiedy zabierasz się za czytanie skoncentruj się tylko na szukaniu kilku najważniejszych rzeczy. Pomyśl czego chcesz dowiedzieć się od tekstu i skup się na wyszukiwaniu tej konkretnej informacji.

Lepiej jest wybrać 30% z tekstu i zrozumieć to w 100% niż chcieć pojąć 100% i zrozumieć zaledwie 10%. Kiedy skupisz się na szukaniu najważniejszych informacji okaże się, że zapamiętałeś znacznie więcej niż to było zaplanowane.

Wszystko zależy od tekstu oraz od Twojego celu czytania. Jeżeli musisz materiał poznać dokładnie czytasz go wolniej i wykonujesz połączenia z obecną wiedzą. Kiedy chcesz poznać tekst, aby wiedzieć mniej więcej o co w nim chodzi, czytasz go bardzo szybko.

Technika 6 – notatki

To jeden z najskuteczniejszych sposobów na to, aby przeczytana treść została zapamiętana. Mogą to być tylko słowa kluczowe wypisane na marginesie i już stopień zapamiętania będzie znacznie większy. Swoje notatki możesz odpowiednio kategoryzować jeżeli piszesz je na osobnych kartkach. Notatki pomogą w zapamiętaniu nawet jeśli nigdy więcej do nich nie wrócisz. Osobiście preferuję tworzenie map myśli z całych rozdziałów. Wypisuję tylko słowa kluczowe i podczas tworzenia mapy nie dbam o to, co  i gdzie powinno być rozmieszczone. Porządkowaniem mapy, kolorowaniem oraz dodawaniem rysunków zajmuję się później.

Mapy myśli z książki pozwolą Ci zaskakująco szybko przypomnieć sobie to, co było w książce. Przeglądaj je co jakiś czas.

Wybierz dwie z tych technik kiedy następnym razem siądziesz do nauki i szybkiego czytania. Przetestuj wszystkie i wybierz te, które najbardziej Ci odpowiadają.

Pełny zestaw technik, które usprawnią Twoją naukę dostaniesz na szkoleniu TURBOSTRATEGIE NAUKI-kliknij by dowiedzieć się więcej.

Jak uczyć się prawa?

Studenci prawa łatwego życia nie mają. Materiałów od groma a i często bywa tak, że to, czego uczą się na studiach jest nieaktualne albo znowelizowane kiedy już je skończą. Co to oznacza? Ciężką i systematyczną pracę przez całe życie-oczywiście jeżeli ktoś zostanie w zawodzie.

Niedaleko mojego wydziału jest Wydział Prawa i Administracji i kiedyś miałem okazję porozmawiać z ludźmi, którzy tam studiują. Z tego co wiem na pierwszy rok przyjmuje się 10-13 grup ludzi. Na piątym roku zostają 2, może 3 grupy. Lekko nie ma :) Zostają Ci, którzy albo siedzą cały czas z nosem w książkach, albo tacy, którzy wiedzą jak uczyć się sprytnie.

Na ostatnim kursie miałem okazję rozmawiać na temat nauki materiałów prawnych. Dostałem konkretne paragrafy na maila i miałem do tego skonstruować jakiś efektywny system uczenia się. Okazało się, że mnemotechniki i bujna wyobraźnia poradzą sobie nawet z prawnymi paragrafami.

Poniżej znajdują się poszczególne zapisy oraz rysunki, dzięki którym materiału nauczyłem się w 15min i zapamiętałem 90% za pierwszym razem. Wybaczcie, ale rysowanie myszką w Paincie nie jest moją mocną stroną dlatego pojawia się tylko kilka punktów :D Rysunki są po to, żeby rozjaśnić to, o czym piszę. Docelowo sprawa wygląda tak, że tworzysz te wszystkie obrazy w swojej głowie bez konieczności rysowania.

Paragrafy pochodzą z regulaminu Giełdy Papierów Wartościowych. Rozdział IV – instrumenty pochodne.

§ 46 – Zarząd Giełdy, dopuszczając instrumenty pochodne do obrotu giełdowego, określa standard instrumentów pochodnych

Kto zna system zakładkowy ten wie, że liczbie 46 przyporządkowana jest zakładka RóW.

Wyobraziłem sobie, że zarząd giełdy siedzi w rowie (46-RóW) i dopuszcza instrumenty pochodne ( gitara i bębenek z różowymi butami-kojarzy się z chodzeniem) do obrotu giełdowego (np. do koła ruletki) określając standardy tych instrumentów ( np. czyste i koniecznie różowe buciki ).

§ 47 Standard instrumentów pochodnych określa podstawowe elementy konstrukcji danego instrumentu pochodnego

47 – RaK  W zarządzie jest jeden koleś, który zamiast rąk ma szczypce takie jak raki. On jest specjalistą do spraw standardów. Standard instrumentów pochodnych (czyste, różowe buciki) określa podstawowe elementy konstrukcji. W przypadku gitary te podstawowe elementy to: pudło, wiosło, struny. W przypadku bębenka: pudło, tworzywo, z którego jest wykonany i pole powierzchni uderzeniowej – tak sobie wymyśliłem :)

§ 48  Wprowadzenia instrumentów pochodnych do obrotu giełdowego dokonuje Zarząd Giełdy

48 – RaJ Zarząd Giełdy wprowadza po czerwonym dywanie instruementy pochodne do obrotu giełdowego (np. ruletka) a gitara i bębenek na tej ceremonii czują się jak w raju.

§51 Zarząd Giełdy może określić szczegółowe warunki obrotu instrumentami pochodnymi. Uchwała Zarządu Giełdy w tej sprawie powinna zostać podana do publicznej wiadomości co najmniej na 2 tygodnie przed jej wejściem w życie.

51 – LoDy  Zarząd Giełdy siedzi w kawiarni i zajada się pyyyysznymi lodami. Tam ustalają szczegółowo, punkt po punkcie warunki obrotu instrumentami pochodnymi ( czyli jak kręcić gitarą i bębenkiem). Jak już ustalą to muszą podać to do publicznej wiadomości. Idą więc do TV i tam wykupują reklamę. Za spikera zatrudniono Kaczora Donalda i on tym swoim charakterystycznym głosem mówi: „Za dwa tygodnie w życie wejdą warunki, które zarząd określił jak siedział w lodziarni”.

Ktoś, kto dużo uczy się takich rzeczy może stwierdzić, że robienie rysunków do każdego paragrafu jest męczące. Gdyby to robić w Paincie to tak-zgadzam się. Jednak na papierze idzie to bardzo szybko. Jak już wspomniałem po treningu robienie rysunków nie będzie konieczne. Poza tym, wolisz czytać to po 30 razy i ryć na pamięć czy uczyć się przez zabawę i fajne skojarzenia? Do nauki paragrafów można wykorzystać system cyfrowo-literowy, techniki łańcuchowe, rzymski pokój i wiele, wiele innych.

Jeżeli chcesz nabyć odpowiednie przekonania do nauki, zdobyć motywację aby uczyć się nawet tak skomplikowanych rzeczy jak paragrafy prawne szybko, łatwo i skutecznie to zapraszam Cię na szkolenie Turbostrategie Nauki, które odbędzie się we wrześniu w Katowicach. To będą dwa niesamowite dni gdzie będzie mnóstwo ćwiczeń, zabawy i rozwiązań, które zaskakująco zmienią podejście do nauki. Dowiedz się więcej klikając tutaj.

Do zobaczenia!

Jak szybko i skutecznie uczyć się języków obcych?

jezykobcy

Czy nauka języka obcego może być łatwa i przyjemna? Dlaczego mimo tego, że ludzie uczą się w szkołach całymi latami obcych języków nie potrafią dobrze się nimi posługiwać? Błędy w nauczaniu? Za mało praktyki? Brak motywacji? Zapewne wszystkiego po trochu.

Jest wiele programów i kursów językowych, za pomocą których można się uczyć w domu. Proponuję Ci jednak kilka niezwykle skutecznych metod, które w dodatku są dostępne za darmo lub za małe pieniądze. :)

Ciekawe jest to, że ucząc się języków obcych w szkole czy na kursach zaczyna się od podstaw gramatycznych. Moim zdaniem jest to błąd. Sam chodziłem do szkoły językowej jednak zrezygnowałem po dwóch latach i postanowiłem uczyć się na własną rękę. Obserwowałem moją siostrzenicę, która mając 3 latka potrafiła powiedzieć w czasie przeszłym, teraźniejszym, przyszłym, potrafiła zadać pytanie i wiele innych rzeczy bez znajomości jakiejkolwiek gramatyki. Uznałem, że skoro ona nauczyła się polskiego, który jest jednym z najtrudniejszych języków świata w 2 lata to dlaczego ja po 2 latach w szkole językowej nie potrafię się płynnie komunikować? Zacząłem się zastanawiać w jaki sposób ona ma kontakt z językiem i jak się go uczy. Kiedy zacząłem uczyć się tak, jak uczy się małe dziecko efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania.

Słuchanie – Małe dzieci najpierw słyszą język. Widzą jakie słowa padają w jakim kontekście. Kiedy ktoś wpada w nerwy i zaczyna odpowiednio gestykulować i ma określony wyraz twarzy. To samo kiedy ktoś jest bardzo wesoły. Widać u takiej osoby określone emocje. Każdy ma neurony lustrzane, dzięki którym wyczuwa się emocje drugiej osoby. Padają konkretne nazwy ludzi, przedmiotów, czynności i można zauważyć pewne powtarzalne wzorce. Dlatego jeśli chcesz poprawić znajomość języka słuchaj go jak najwięcej. Prawie zawsze słucham nagrań w języku angielskim. Są to wykłady o biznesie, relacjach, rozwoju osobistym – czyli tym, co mnie interesuje. Mam mnóstwo nagrań Briana Tracy, Robbinsa, McKenny, Bandlera i innych. Słucham ich pracując na komputerze, kiedy jadę samochodem oraz kiedy rano biegam.

Obecnie w sieci można znaleźć wiele ciekawych nagrań i podcastów np. na blogu Steava Pavliny

Modelowanie – Ucz się języka poprzez naśladowanie znanych aktorów czy prezenterów. Powtarzaj to, co mówią oni z takim samym tonem głosu, takimi samymi emocjami i gestykulacją. To naprawdę pomaga. Jedną z postaci, którą swego czasu naśladowałem jest wspomniany wcześniej Paul McKenna.

Śpiewanie – Świetnie sprawdza się też nauka na pamięć piosenek. Polecam zajrzeć na stronę tekstowo.pl gdzie znajdziesz ogromną ilość tekstów i tłumaczeń. Piosenek możesz poszukać na youtube.com lub wrzuta.pl. Ucząc się piosenek poznajesz podstawowe słownictwo oraz całe gotowe frazy.

Kolejnym źródłem dobrych materiałów do słuchania są wykłady zamieszczone na Ted Talks. Strategia jest prosta: oglądasz wykład z napisami (jeżeli jest to konieczne to nawet dwa razy). Potem ściągasz mp3 z wykładu i słuchasz cały dzień. Możesz zająć się innymi rzeczami a nagranie niech towarzyszy Ci w tle. Wieczorem załączasz wykład po raz kolejny, ale tym razem bez napisów :)

Jeżeli chcesz wyciągnąć dźwięki z filmu, serialu lub teledysku to polecam darmowy program Audio Extractor

Czytanie – Czytaj w języku, którego się uczysz. W szkole zniechęcenie do czytania tekstów pojawia się prawdopodobnie dlatego, że zawiera się tam przeróżne historyjki, które niekoniecznie muszą Cię interesować. Dlatego czytaj o tym co Cię pasjonuje. Chcesz wiedzieć więcej o sprzedaży i biznesie? Zapisz się na newsletter Briana Tracy. Chcesz zgłębić tajniki uwodzenia? Czytaj fora,blogi i newslettery poświęcone tej tematyce. Mimo, że na początku niewiele będziesz rozumiał to z czasem zrozumienie wzrośnie. Jeżeli nie będziesz rozumiał kontekstu tłumacz słówka za pomocą translatora google. Przy jego pomocy możesz także tłumaczyć całe strony www. Wtedy najeżdżając kursorem na zdanie w dymku wyskoczy oryginalny tekst. Oczywiście tłumaczenia są lepsze i gorsze-wszystko zależy od stopnia skomplikowania tekstu.

Polecam także dwumiesięcznik English Matters gdzie znajdziesz wiele ciekawych tekstów. Przy każdym tekście znajduje się lista słówek. Ponadto do części artykułów można pobrać pliki mp3. Jest to bardzo pomocne jeżeli chcesz uczyć się poprawnej wymowy. Gazetka kosztuje 8zł. Zgodzisz się ze mną, że 4zł miesięcznie to naprawdę śmieszny wydatek.

Pisanie-Jeżeli chcesz sprawnie posługiwać się językiem możesz zacząć udzielać się na forach,  pisać komentarze na zagranicznych blogach lub udzielać się na grupach dyskusyjnych. Co jakiś czas opisz: wakacje, swoje cele, marzenia, wymarzoną pracę czy szkołę. Za każdym razem będziesz lepszy.

Komunikacja – gdy poczujesz, że Twój angielski jest coraz lepszy zacznij szukać partnera do rozmowy. Zainstaluj Skype i jeżeli dobrze trafisz będziesz miał Native Speakera całkowicie za darmo. Jeżeli chcesz na początku porozmawiać z osobami, które również uczą się angielskiego zarejestruj się na portalu ang.pl. Jest tam lista ludzi z podziałem na stopień zaawansowania znajomości języka angielskiego, z którymi możesz rozmawiać na skype oraz gg.

Błędy-Są jak najbardziej ok. Przestań się martwić o to, czy dobrze i poprawnie coś powiesz. Po prostu mów. Z czasem sam naprowadzisz się na właściwe tory. Gdybyś spotkał obcokrajowca na ulicy i on powiedziałby: „Przepraszam, ja chcieć iść kupić kiełbasa na grill” to zrozumiesz o co mu chodzi pomimo tego, że zdanie zawiera błędy. Małe dzieci popełniają na początku wiele błędów. Później słyszą poprawne wersje od innych dzieci, rodziców czy z telewizji.

Nauka słówek

Nauka słówek jest prosta. Moim zdaniem robienie listy słówek z jej obcojęzycznym tłumaczeniem nie sprawdza się zbyt dobrze. Takiej listy można się bardzo szybko nauczyć, ale i bardzo szybko zapomnieć. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ pojedyncze słówka nie działają! Słówka działają kiedy budują język i tworzą zdania. Dlatego zawsze gdy uczysz się słówka zastanów się gdzie w przeszłości mogłeś go użyć? W jakiej sytuacji może być przydatne? Wyobraź sobie konkretną sytuację i zbuduj zdanie zawierające konkretne słówko. Jeżeli zrobisz żywy, barwny i emocjonalny film w swojej głowie istnieje duże prawdopodobieństwo, że słówko zostanie zapamiętane. Kiedy uczysz się słówek związanych z zakupami wyobraź sobie sytuację przy kasie, rozmowę ze sprzedawcą lub hostessą. Zapytaj o inny rozmiar lub kolor. W każdym zdaniu użyj słówka, które chcesz zapamiętać. Słówko użyte w kontekście wchodzi do głowy znacznie lepiej.

WizualizacjaTworzenie żywych, kolorowych, panoramicznych, dynamicznych i absurdalnych filmów w głowie to podstawa. Pamiętaj, że to Ty masz być bohaterem stworzonej do słówka historyjki. Ucząc się np. słówka Bizarre – dziwaczny wyobraź sobie, że jesteś na Ibizie i podjeżdża pod Ciebie taxi Seat Ibiza. Wsiadasz i taksówkarz jedzie cały czas na wstecznym Zauważasz, że wszyscy na Ibizie jeżdżą na wstecznym i to jest bardzo dziwaczne! Poleciałeś tam robić biznes. Dojeżdżasz do hotelu i widzisz, że panowie, z którymi się umówiłeś to Chip i Dale z kreskówki „Brygada RR„.

Jeżeli dobrze wyobrazisz sobie całą sytuację, usłyszysz dźwięk silnika kiedy rusza taksówka, zobaczysz konkretny hotel, poczekalnię, dodasz zapachy, odczucia dotykowe i dodasz uczucie zachwytu i zdziwienia tym wszystkim co Cię otacza, to raz na zawsze zapamiętasz, że bizarre oznacza dziwaczny.

Jeżeli trafisz na słówko, do którego ciężko będzie stworzyć wizualizację pozostaje odpowiednia ilość powtórek, wyobrażanie sytuacji z użyciem słówka oraz pisanie i wypowiadanie zdań zawierających słówko, którego się uczysz. Powtórki są niezwykle istotne ponieważ umacniają nowe ścieżki neuronalne. Milton Erickson opisał kiedyś, że gdy zimą wychodził z domu szedł zygzakiem zostawiając ślady. Następne osoby szły po jego śladach, potem kolejne i kolejne. Gdy wracał ze szkoły droga już była szeroka i dobrze wydeptana. Dokładnie tak samo jest z mózgiem. Zapoznaj się z tym artykułem jeżeli chcesz wiedzieć jak i kiedy robić powtórki.

Ucząc się zaledwie 10 słówek dziennie poznasz blisko 3000 słówek przez cały rok. Taka ilość pozwoli Ci porozumieć się w większości sytuacji.

Przy nauce języka niezwykle istotne są jeszcze dwie sprawy: cel i dyscyplina. Kiedy chcesz uczyć się jakiegoś języka zadaj sobie proste pytanie: po co? Chcesz tam zamieszkać? Wyjechać na wakacje? Robić interesy? Wypisz na kartce 10 powodów, dla których chcesz się uczyć wybranego języka. Im więcej ich znajdziesz tym łatwiej przyjdzie Ci nauka.

Język polski znasz dobrze ponieważ używasz go systematycznie. Dlatego bardzo istotna jest dyscyplina i codzienna nauka. Poświęć na to choćby kilka minut dziennie a przekonasz się, że tymi małymi kroczkami zajdziesz naprawdę daleko.

Nauka języka będzie prosta gdy Ty będziesz w odpowiednim stanie emocjonalnym. Zatem rysuj, tłumacz, śpiewaj, czytaj wszystko to, co Cię interesuje i baw się przy tym doskonale!

Na koniec zapoznaj się z mapą aby ugruntować zdobyte wiadomości.

Kliknij aby powiększyć :)

jezyki-mm


Jak się uczyć efektywnie?

Często dostaję zapytania o to, jak zacząć uczyć się efektywnie. To co jest poruszone w tym poście to zupełne podstawy szybkiej nauki zatem wracaj do tego wpisu tak często jak uznasz to za konieczne. Z tego miejsca dziękuję mojej dziewczynie za pomoc w zebraniu i opracowaniu poniższych wskazówek :)

Jeżeli się uczysz to zapewne wiesz czym jest stres-zwłaszcza ten przed ważnymi egzaminami kiedy czas przyspiesza a wiedza coraz oporniej wchodzi do głowy. Stres wywołuje ból głowy, mdłości i wiele innych reakcji fizjologicznych organizmu. Wywołany często jest obawą przed porażką, brakiem zaliczenia, oblaniem egzaminu.

Zredukuj stres i przygnębienie. Stres powoduje obniżenie zdolności do przypominania sobie informacji (pamięć odtwórcza) i pogarszają proces nauki. Często przed ważnym egzaminem towarzyszą Ci w głowie myśli, że nie zdasz, bo na przykład będziesz miał pustkę w głowie. I wiesz co? Masz rację! Nagle zapomnisz wszystko czego się uczyłeś lub po prostu trafisz na pytania na które się nie przygotowałeś. Takie podejście w znaczący sposób obniża twoje szanse na zaliczenie. Trzeba wyeliminować stres z codziennego życia. Myślisz, że to niemożliwe? Nic bardziej mylnego. Co więcej podam Ci kilka przydatnych rad jak zminimalizować stres, który pojawia się przed egzaminem.

Zanim przystąpisz do nauki zastanów się

  • Jakie tematy mogą być poruszane na egzaminie?

  • Czy wiesz coś na ich temat?

  • Odpowiedz sobie na pytania jaki jest poziom Twojej wiedzy

- podstawowy – mniej więcej orientuję się w temacie
- wystarczający do zaliczenia
-bardzo dobry – jestem spokojny
  • Dowiedz się czegoś o osobie, która będzie Cię egzaminowała – nauczyciele często podkreślają co jest dla nich istotne. Wyłapuj zwroty typu „zwróćcie uwagę na…” , „co ciekawe…” , „to jest bardzo ważne…” a jak nauczyciel mówi „to należy zapamiętać” to już nie ma żadnych wątpliwości :)
  • Odpowiedz na pytania:

- jak może wyglądać egzamin? Będzie test czy czy pytania otwarte?

- co się stanie jak nie zdam? Jakie mam opcje poprawki i w jakich terminach? Czy nie będzie to kolidowało z kolejnymi egzaminami?

- I najważniejsze!: Co się stanie jak zdam, co z tego będę miał? Wypisz 10 korzyści jakie przyniesie Ci zdanie egzaminu, napisanie klasówki itp.

Wszystkie odpowiedzi zanotuj na kartce, w ten sposób ukierunkowujesz się na osiągnięcie zamierzonego celu. Jak mawia Brian Tracy-myśl na papierze.  Również w ten sposób zawsze widzisz co jeszcze zostało do zrobienia, a odznaczając wykonane punkty nagradzasz siebie (możesz również nagrodzić siebie w sposób rzeczywisty np. kupując sobie jakiś gadżet ).

Kiedy już to zrobisz będziesz wiedział czy jest się czego bać czy też nie, bo jesteś dobrze przygotowany. Odpowiadając na te kilka pytań wiesz już jaką wiedzę posiadasz. Z łatwością określisz czego jeszcze musisz się nauczyć.

Teraz pozostaje Ci już tylko… dobrze przygotować się do egzaminu. I nie ma na to żadnego złotego środka. Najprostszą drogą jest po prostu nauczyć się wszystkiego co jest potrzebne do zaliczenia. Tylko jak to zrobić? Jest parę zasad, których przestrzeganie pozwoli Ci dobrze przygotować się do egzaminu i skutecznie wyeliminować stres, który przed nim Ci towarzyszy.

1. Ucz się odpowiednio wcześniej

Poświęć więcej czasu na naukę. Najgorsze co możesz zrobić, to odkładać przygotowywanie się do egzaminu na później tak, że w końcu na kilka dni przed godziną zero łapiesz się, że właściwie nie jesteś zbyt dobrze przygotowany i oto czeka cię kilka dni kucia non-stop.

Dlaczego?

  • Ucząc się parę dni przed egzaminem potęgujesz strach: „Och, tak mało czasu już zostało, a tyle jeszcze mam do nauki!”

  • Nauka jest nieefektywna – mózg po kilku godzinach asymilowania wiedzy męczy się i nie przyjmuje nowych informacji zbyt dobrze. np. jedna godzina uczenia się na świeżo np. rano jest równa trzem godzinom kucia po nocach!

  • Nie jesteś w stanie nauczyć się w dwa dni i zapamiętać wiedzy potrzebnej do egzaminu – zgodnie z prawem Murphy’ego, rzeczy zajmują zawsze wiele więcej czasu niż zaplanowaliśmy.

  • Działaj! Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Mozart osiągnął mistrzostwo nie dlatego, że miał talent, ale dlatego, że mając 21 lat miał już za sobą 10.000 godzin spędzonych przy pianinie? Trening czyni mistrza :)

2.Organizacja – dobrze zaplanuj naukę

  • Dobra organizacja jest podstawą ergonomicznej pracy i wpływa na motywację. Jeśli dobrze zorganizujesz swój czas i zrobisz wszystkie zaplanowane zadania, wolny czas będziesz mógł wykorzystać na przyjemności ( kino, gry, imprezy,  spotkania ze znajomymi czy co tam jeszcze chcesz)

  • Zaplanuj dokładnie cały czas który pozostał ci do egzaminu – np. że każdego dnia będziesz się uczył określoną ilość godzin. Zalecam zrobić to jak najwcześniej w ciągu dnia. Jak dajesz radę to ucz się rano. Jeśli chodzisz do szkoły to po przyjściu odpocznij trochę i zabierz się za robotę. Gdy odłożysz to na koniec dnia to prawdopodobnie przełożysz na kolejny dzień… i kolejny… i kolejny…

  • Swoją drogą skoro wybrałeś studia jakie wybrałeś to dlaczego przechodzenie przez sesję jest czasami takie ciężkie? Zdaję sobie sprawę z tego, że zdarzają się przedmioty, które ni w ząb nie pasują do wybranego kierunku. Sam na kierunku Komunikacja Społeczna mam w zdecydowanej większości zajęcia, które z komunikacją mają tyle wspólnego, że przychodzi wykładowca i coś mówi. Dlatego jeżeli masz pasję licz się z tym, że nawet idąc na studia w wybranym kierunku sporo będziesz musiał pracować na własną rękę.

    Obecnie pracuję indywidualnie z chłopakiem, który zamierza studiować medycynę. Wierzę, że będzie świetny bo podchodzi do tematu niezwykle poważnie chociaż ma dopiero 17lat! Uczy się biologii, chemii i anatomii na własną rękę. Poza tym ogląda medyczne seriale i uczy się nomenklatury medycznej po angielsku. Robi ogromne postępy ze spotkania na spotkanie. Ma cele i misję niesienia pomocy ludziom – tacy ludzie czynią ten świat lepszym! Jakie są Twoje cele i marzenia? Wyznaczając je egzaminy będą tylko małymi schodkami na drodze Twojej kariery.

  • Rozłóż materiał na cały ten okres i zostaw sobie jeszcze kilka dni luzu – na powtórki, relaks, nieprzewidziane okoliczności. Nigdy nie wiadomo czy na dwa dni przed egzaminem nie wydarzy się coś takiego, że na naukę nie będziesz mógł poświęcić ani minuty.Zadbaj o to.

  • Zrób Mapę Myśli. Potrzebujesz planu? Mapy Myśli pozwalają w kompaktowy sposób widzieć zarówno przegląd projektu, ogólną idee jak i szczegółowe punkty projektu. Z Mapami Myśli widzisz powiązanie pomiędzy tematami co pomaga w zrozumieniu tematu i lepszym zapamiętywaniu. Tutaj znajdziesz więcej o mapach myśli.

  • Skoncentruj się na tym co robisz. Poświęć 100% uwagi na to co studiujesz, nawet jeśli wydaje się to łatwe. W tym samym czasie pamiętaj, aby wyłączyć radio czy TV które podświadomie odwracają część Twojej uwagi. Przestań zamartwiać się problemami czy myśleć o czymś innym. Pilnuj skupienia! Jeżeli czujesz, że odlatujesz dyscyplinuj się słowami:”Wracaj do nauki”

3. Rób częste powtórki

Analizuj to, czego jeszcze musisz się nauczyć. Takie przetwarzanie informacji jest jednocześnie powtórką – co doskonale pomaga w zapamiętywaniu. Powtarzanie materiału jest bardzo ważnym elementem skutecznej i efektywnej nauki.

Najszybciej tracimy informacje zaraz po ich nauczeniu. Potem spadek wiedzy maleje, wraz z czasem. Można temu zaradzić, wyznaczając w odpowiednich odstępach powtórki (które są optymalne pod względem utraty danych i maksymalnych odstępów czasu, aby nie tracić go niepotrzebnie). Ogólnie, przyjmuje się że nowo nauczony materiał powinno się powtarzać:

1. zaraz po nauce (do 10 min.)

2. po upływie 1 godziny

3. 24 godzin

4. 48 godzin

5. tygodnia

6. miesiąca

7. 6 miesięcy

Po tym czasie, nowy materiał powinien trafić do pamięci długotrwałej, która jest niemal wieczna.

krzywa zapominania

………………………………………………..

Czerwona linia obrazuje spadek wiedzy po jednej powtórce. Linie zielone to kolejne powtórki.

4. Zrób przerwę!!!

Często skupiając się zbyt długo nad jedną czynnością, zaczynamy myśleć o czymś innym. Nasza koncentracja spada, a nauka staje się bezwartościowa. Niektórzy studenci mają taką taktykę, aby przed egzaminem całą noc siedzieć, po kilka godzin bez przerwy. Niestety okazuje się, że taka nauka, mimo wielu poświęconych godzin okazała się bezwartościowa.

Rób około 5-15 minut przerwy co każdą sesję studiowania (optymalny czas nauki wg różnych źródeł to 45 minut). Co 90 minut zaleca się zrobienie dłuższej, 20 minutowej przerwy. Przerwy relaksują umysł i pozwalają mu na absorbowanie wiedzy. Krótsze przerwy możesz wykorzystać na ćwiczenia, przekąszenie czegoś odżywczego lub owoców, wywietrzenie pokoju czy krótki relaks. Dłuższa przerwa jest doskonała na spacer, medytację, relaksację czy krótką drzemkę dzięki której osiągniesz jeszcze lepsze wyniki.

5. Naucz się krytycznego myślenia

Krytyczne myślenie składa się z procesów orientacji, analizy i oszacowania. W ten sposób unikniesz nieokreślonego strachu, że taki wielki egzamin Cię czeka. Jeśli jesteś przygotowany – to czego się bać? Bać się możesz tylko tego, że na egzaminie może być coś, do czego się nie przygotowałeś. Zatem wyeliminuj to i masz problem z głowy. Po prostu naucz się tego. Może jest to ciężkie do zrozumienia, ale od czego masz zdolnych kolegów, koleżanki, albo nauczycieli? Z doświadczenia wiem, że osoby które są w czymś dobre chętnie udzielają pomocy. Przy okazji same się uczą, więc jest to dobre nie tylko dla Ciebie, ale także dla osoby, która Ci pomaga :)

6. Stwórz sobie pytania testowe

Ucząc się zapisuj od razu pytania do studiowanego materiału – w ten sposób łatwiej będzie Ci zrobić powtórkę z materiału. Robienie testów sprawdzających Twoją wiedzę pozwoli zorientować się gdzie jesteś teraz, oraz czego jeszcze Tobie brakuje do opanowania materiału. Pamiętając o tym na co zwracał uwagę nauczyciel lub wykładowca być może stworzysz test bardzo zbliżony do tego, który przyjdzie Ci pisać.

Jak notować, żeby się wygodnie nauczyć?

Taki sposób notowania możesz czasem zauważyć w niektórych nowoczesnych książkach, w których obok zasadniczego tekstu, małymi literkami z boku zapisany jest sens, punkt, którego ten kawałek tekstu dotyczy, o czym mówi. Jest to bardzo pomocne, ułatwia szybką orientację w tekście, ułatwia uczenie się, przyśpiesza czytanie, ponieważ w ten sposób bez zagłębiania się w treść od razu wiesz czego on dotyczy. Skorzystaj z tego!

Podziel kartkę na dwie części – margines z lewej strony, kilka centymetrów i resztę przeznacz na treść zasadniczą notatki. Notuj w tej głównej „rubryce”, a po zakończeniu notowania możesz przejrzeć ją jeszcze raz i w tym lewym marginesie, zanotuj o czym dany kawałek notatki mówi. W ten sposób na lewej stronie kartki stworzysz sobie podtytuły, streszczające Ci zawartość akapitów.
Może to być zwykłe bezpośrednie nazwanie tego tematu. Ale może to być zapis odrobinę lepszy – np. rysunek, symbol, diagram lub śmieszne hasło – to wszystko pozwala łatwiej zapamiętać.

  • Używaj kolorowych pasków samoprzylepnych do zaznaczania ważnych informacji w książkach, rozdzielania działów, dziennika, notesu. Dzięki temu szybko znajdziesz to, czego szukasz, zyskując czas i oszczędzając sobie frustracji.
  • Używaj koszulek i segregatorów, wypracuj swój własny styl archiwizacji (tematycznie, chronologicznie, itd).
  • Stosuj znaki i symbole zamiast oznaczeń słownych, bo rysunki rozpoznaje się szybciej niż tekst.
  • Stosuj diagramy, Mapy Myśli, rysunki, schematy, wykresy. Mówi się, że jeden obraz często mówi więcej niż 1000 słów. Dzięki technikom wizualnym uruchamiasz swoją prawą półkulę mózgu.

Ok, zapoznałeś się z całym wpisem i co teraz? Możesz te informacje zaaplikować do życia albo nic z tym nie zrobić. Bo prawda jest jedna:

będziesz miał tyle ile wyćwiczysz i ani grama więcej :D

Od tej chwili Ty jesteś odpowiedzialny za to, co zrobisz.  Jeżeli chcesz poćwiczyć więcej zapraszam na kurs szybkiego czytania i technik pamięciowych gdzie ćwiczymy baaardzo dużo. Kolejna edycja rozpocznie się na początku czerwca :) KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ!

PS. Zależy mi aby wiedza o szybkiej i efektywnej nauce dotarła do jak największej liczby osób dlatego jeżeli znasz kogoś, komu te wskazówki mogą się przydać to prześlij adres do tego artykułu :D

Nie mogę zmienić systemu nauczania ,ale mogę pomóc ludziom odpowiednio się do niego dopasować ;)

Pozdrawiam optymistycznie,

Bartek

Notuj jak Leonardo Da Vinci!

Czy nauka z tradycyjnych notatek jest dla Ciebie nudna? Chcesz dowiedzieć się w jaki sposób notowali geniusze tacy jak  Leonardo da Vinci, Isaac Newton, Albert Einstein? Poznaj mapy myśli i notuj efektywnie!

Mapy myśli to rewelacyjny system notowania, który jest całkowicie inny od systemu linearnego, który znasz ze szkoły. Tradycyjne notatki to nudne notowanie słowa po słowie. Takie działanie powoduje, że mózg zwyczajnie się nudzi, dlatego już po kilkunastu minutach zaczynasz odpływać myślami. Zmień to raz na zawsze!

Sporządzając mapy myśli korzystasz z dwóch półkul mózgowych. Linearne notowanie korzysta tylko i wyłącznie z półkuli lewej odpowiedzialnej za liczby, pismo, logikę, słowa oraz analizę. Półkula prawa odpowiada za wyobraźnię, rytm, marzenia, postrzeganie rozmiarów i rozpoznawanie kolorów. Wykorzystanie obu półkul w procesie nauki sprawia, że zapamiętujesz szybciej i znacznie przyjemniej. Uaktywnione są wszystkie ośrodki mózgu co pozwala notować szybciej, dokładniej i przede wszystkim znacznie efektywniej.

Twórcą map myśli jest znakomity brytyjski naukowiec Tony Buzan. Współpracuje on z wieloma międzynarodowymi korporacjami takimi jak. General Motors, IBM czy Hewlett-Packard. Tony Buzan jest autorem światowych bestsellerów „Rusz głową” , „Mapy Twoich Myśli” oraz „Pamięć na zawołanie”.  Z nielinearnych notatek korzystali tacy geniusze jak: Leonardo da Vinci, Pablo Picasso, Michał Anioł, Thomas Edison, Albert Einstein i wielu innych. Z przyczyn oczywistych nie znali oni systemu wypracowanego przez Buzana, ale ich notatki to bardzo często rozbudowana sieć odpowiednio połączonych skojarzeń. Każdy z nich robił to całkowicie intuicyjnie. Dzisiaj i Ty możesz dołączyć do grona osób notujących jak najwięksi geniusze wszech czasów. Wchodzisz w to? ;)

Jakie korzyści wynikają z notowania za pomocą map myśli?

Oszczędność czasu
Dzięki mapom myśli oszczędzasz od 50-90% podczas notowania i 90% podczas czytania sporządzonych w ten sposób notatek. Notujesz tylko słowa kluczowe dzięki czemu cały czas skupiasz się na przekazywanej treści.

Przejrzystość materiału
Kiedy już nauczysz się notować za pomocą map myśli przekonasz się jak wiele zyskujesz. 20 kartek A4 zastąpisz jedną, która pozwoli Ci znacznie lepiej zapamiętać treści na niej zapisane. Materiał zanotowany za pomocą wyrazów, symboli i rysunków jest znacznie bardziej przejrzysty dzięki czemu błyskawicznie znajdziesz potrzebne informacje.

Zwiększenie inteligencji ponieważ korzystasz z dwóch półkul
Notując kolorami, symbolami i rysunkami korzystasz z całego potencjału Twojego mózgu. Poza tym do notatek możesz dodawać inne skojarzenia związane z tematem co jeszcze lepiej utrwala wiadomości, które już są Ci znane.

To co zanotowane zapamiętasz kilka razy szybciej i przyjemniej
Rysowanie to niesamowita frajda. Dzięki mapom myśli przeniesiesz się do dziecięcej krainy radości. Kiedy człowiek jest w dobrym stanie emocjonalnym uczy się ogromnie szybko. Dlatego nauka z map myśli jest o wiele bardziej przyjemna niż z tradycyjnych, linearnych notatek.

Skrócisz czas powtórek
Na mapach notujesz tylko słowa kluczowe, które uruchamiają Twój mózg do rozkodowania ukrytej pod nimi treści. Dzięki temu powtarzasz tylko i wyłącznie najistotniejsze zagadnienia ponieważ szczegóły przywoływane są automatycznie. Dzięki temu na powtórki poświęcisz znacznie mniej czasu.

Mapy na prezentacje i wystąpienia
Mapy myśli są bardzo przydatne osobom, które zajmują się szkoleniami, występują publicznie lub prowadzą wykłady. Pewnie nie raz zdarzyło Ci się słuchać nudnego wystąpienia, które w dodatku czytane było z kartki. Co innego, kiedy ktoś mówi do ludzi prostym i zrozumiałym językiem. Mapy pozwalają na uporządkowanie wystąpienia oraz sprawne przechodzenie od jednego punktu do drugiego.

Na studiach wielokrotnie zdarza mi się oglądać profesorów, którzy na zajęcia przychodzą z wydrukowanymi wykładami. Wystarczy jedna dygresja lub pytanie i człowiek ten, żeby móc kontynuować przewraca kartki i szuka tego, co powinien mówić. Traci czas swój i słuchaczy. Na mapach myśli wszystko jest czysto, przejrzyście i co ważne – na jednej kartce.

Zasady tworzenia map myśli.

  • Kartka, na której robisz mapę powinna być ułożona w poziomie. Twoje pole widzenia jest w kształcie poziomej elipsy dlatego taki układ mapy powoduje lepsze zapamiętywanie. Twórz mapę tak, aby nie było konieczności obracania kartki przy powtórkach.
  • Na środku kartki zrób rysunek tego, co jest tematem mapy. Może to być trójwymiarowy napis, symbol, szkic scenki. Coś co od razu zobrazuje temat mapy myśli.
  • Obrazy i symbole umieszczaj na całej mapie. Z czasem wypracujesz swój zestaw symboli. Np. banknot może być symbolem pieniędzy, bogactwa, luksusu. Banknot przekreślony może oznaczać ubóstwo i biedę. Czym więcej map zrobisz tym notowanie będzie szybsze ponieważ przestaniesz zastanawiać się jak zanotować konkretne informacje.
  • Najważniejsze słowa kluczowe muszą się wyróżniać. Możesz je napisać większymi literami, grubszymi, lub napisać je r o z s t r z e l o n ą czcionką.
  • Pisz DRUKOWANYMI literami. Są one znacznie bardziej czytelne co pozwoli Ci szybko i sprawnie robić powtórki.
  • Dobrym zwyczajem jest stawianie jednego słowa, rysunku lub symbolu przy jednej linii. Oczywiście czasami konieczne jest napisanie krótkiego wyrażenia. Jednak zalecam poprowadzenie kolejnych rozgałęzień od słowa kluczowego.
  • Linie powinny mieć taką samą długość jak rysunek czy słowo kluczowe. Linia może być nieznacznie dłuższa, ale zachowanie proporcji jest ważne dla odpowiedniego sporządzenia mapy i ewentualnego uzupełniania jej w późniejszym czasie.
  • Twoja mapa musi być zróżnicowana. Dlatego słowa o mniejszym znaczeniu pisz mniejszymi lub cieńszymi literami. Słowa ważniejsze niech będą bardziej wyróżnione, napisane innym stylem, większe i pogrubione.
  • Korzystaj z tak wielu barw jak to tylko możliwe. Poza tym na jednej mapie możesz łączyć kredki, mazaki czy zakreślacze. To jeszcze bardziej urozmaici Twoje dzieło.
  • Przy tworzeniu Twojej mapy jedynym ograniczeniem jest Twoja wyobraźnia. Daj upust swojej fantazji i twórz bogato zdobione, abstrakcyjne i zwariowane mapy. Zobaczysz jak szybko dzięki temu można się uczyć. Żadnych barier i granic! To Twoja mapa i możesz tam umieścić wszystko.
  • Każda osoba, która robi mapy myśli tworzy z czasem swój własny, unikalny styl. Własna symbolika sprawi, że Twoje mapy będą wyjątkowe i niepowtarzalne. Dlatego pracuj nad swoim własnym stylem. Dodawaj im coś osobistego, coś co wywołuje w Tobie pozytywne emocje.
  • Kiedy sporządzisz swoją mapę z książki lub wykładów nie poprzestawaj na tym. Mapę uzupełniaj o własne skojarzenia, pytania i przemyślenia. To uzupełnia Twoją wiedzę i nieustannie poszerza horyzonty.

Robimy mapę myśli


Tematem mapy będzie – Afryka

  • Najpierw przygotuj czystą kartkę, minimum A4 i ustaw ją wzdłuż dłuższej krawędzi.
  • Przygotuj wszystko co będzie Ci potrzebne czyli: kredki, mazaki, długopisy, zakreślacze itp.
  • Na środku napisz fajnym stylem lub narysuj rysunek przedstawiający temat Twojej mapy. Niech będzie kolorowo i abstrakcyjnie. Obraz na środku powinien wywoływać emocje i przywoływać konkretne skojarzenia. Jeżeli to mapa z książki narysuj książkę, na okładce napisz tytuł oraz rysunek. W przypadku naszej mapy może to być kontur kontynentu lub jakieś egzotyczne zwierzę.
  • Rób co najwyżej 10 głównych odnóg. Tyle z łatwością zapamiętasz. Rysując linie na mapach myśli pamiętaj, że te najbliżej centrum muszą być najgrubsze ponieważ są tam najważniejsze pojęcia. Czym dalej od środka tym linie powinny być cieńsze a hasła coraz bardziej szczegółowe. Pierwsze 3 hasła do mapy to: Nil, Sahara, Zwierzęta. Dopisz pozostałe 7 i każde z nich rozwiń dalej.
  • Rysuj linie odręcznie. Niech będą faliste i cieńsze na końcach – zupełnie jak macki ośmiornicy.
  • Jeden dobry obrazek może zastąpić 1000 słów, wiec korzystaj z tego i rysuj gdzie tylko się da. Kolorowe ilustracje są nieocenione.
  • Na koniec możesz zrobić dymki wokół wspólnych gałęzi, dodać rysunki i skojarzenia.

Korzystaj z map myśli gdzie tylko możesz. Możesz trenować ich tworzenie podczas wieczornych wiadomości, z książki lub artykułów czytanych w gazecie lub internecie. Gdy opanujesz tworzenie map przekonasz się jak bardzo są one użyteczne. Zatem do dzieła!

Jeżeli masz jakieś pytania odnośnie tworzenia map możesz je zadać w komentarzu lub za pomocą formularza kontaktowego :)

Oto mapki wykonane przeze mnie na jeden z egzaminów. Tradycyjne notatki tego samego materiału zajmowały 40 stron A4 :)

Rozwiązanie konkursu

Zgłoszeń było niewiele a i część prac z góry odrzuciłem ponieważ skoncentrowane były wokół tego, czego ma nie być, a nie tego co być powinno ( żebym nie musiał wstawać na 8, żeby nie było nudnych nauczycieli ), ale być może za mało precyzyjnie określiłem temat.

Osobiście miałem dylemat między dwiema pracami. Dlatego dałem je do przeczytania mojej dziewczynie, rodzicom i kilu znajomym. Tym sposobem został wyłoniony zwycięzca a jest nią Ewelina – gratulacje!

Drugą pracę napisał Konrad, który jest częstym gościem tego bloga. Konrad Twoja praca jest równie dobra i w zasadzie o wygranej przesądził jeden głos. Jednak mam dla Ciebie specjalną propozycje – szczegóły dostaniesz na maila.

Oto wizja wymarzonej szkoły Eweliny:

____________________________________________
Szkoła moich marzeń, różni się nieco od szkół, do których uczęszczałam. Nie ma w niej miejsca na nauczycieli znudzonych swoim zawodem, wyładowujących swoje frustracje na niczemu winnych uczniach oraz osób, którzy za wszelką cenę próbują utrudnić nam życie wprowadzając przepisy, dotyczące strojów, makijażu i innych mało istotnych kwestii.

Szkoła moich marzeń, byłaby przyjazna w każdym calu. Uczniowie nie musieliby chodzić na wagary, gdyż każda godzina w szkole, byłaby godziną w pełni wykorzystaną, dostarczającą wielu nowych i przydatnych informacji. Nauczyciele byliby mistrzami, którzy kochają to co robią, posiadającymi pełną wiedzę w zakresie dziedziny, której uczą. Traktowaliby nas jak uczniów, spadkobierców swoich spostrzeżeń oraz kontynuatorów, przekazujących nabytą od nich wiedzę dalszym pokoleniom. Uczniowie z niecierpliwością czekaliby na nadchodzące lekcje, gdyż każdy nauczyciel „zarażałby” nas swoją pasją.

Raz w życiu miałam przyjemność spotkać osobę, która tak naprawdę kochała swój zawód i potrafiła naprawdę zachęcić klasę do słuchania. Każdy uczeń bez wyjątku na lekcjach pani z polskiego, zwracał uwagę na jej wypowiedź. Słuchaliśmy jej z otwartą buzią. Najbardziej w niej podziwiałam to, że miała ogromną wiedzę polonistki i historyka (mimo tego, że nie ukończyła historii), i potrafiła sprawić, że po każdej lekcji nie musieliśmy zaglądać do zeszytu, aby z odpowiedzi ustnej dostać ocenę bardzo dobrą. Była również osobą tolerancyjną. Na lekcjach odbywały się dyskusje i każdy mógł wyrazić swoje zdanie dotyczące danego zagadnienia, mimo tego, że czasami poruszano kontrowersyjne tematy – ona nie krytykowała.

Życzę każdemu, aby na swojej drodze spotkał taką osobę, gdyż widząc ją pojawia się w nas iskierka nadziei, że może w przyszłości również i nam się uda, i z taką pasją będziemy opowiadali innym o tym, czym się zajmujemy.

Tak wyglądałaby technika nauczania w mojej szkole marzeń. Uczeń najwięcej informacji wynosiłby z lekcji i nie musiałby ślęczeć nad zeszytami w domu, co dałoby mu czas na rozwijanie swoich indywidualnych zainteresowań.

W mojej wizji szkoły moich marzeń lekcje biologii nie odbywałyby się w ponurych budynkach szkoły. Wychodzilibyśmy w plener, ucząc się rozpoznawać różne gatunki drzew, grzybów, ptaków, gdyż tak naprawdę nie znam zbyt wielu osób w moim wieku, które potrafią to robić. Ktoś może powie: „Ale jak to? Przecież uczy się tego dzieci w podstawówce!” Tak jest, uczy się, ale tak naprawdę większość z nich mieszka w dużych miastach, i widziało je pierwszy i ostatni raz – w podręczniku. Więc jak ma wyglądać wychowanie przyszłych pokoleń skoro tak naprawdę nie znamy podstawowych informacji, na temat rzeczy, które nas otaczają?

W szkole marzeń zajmowalibyśmy się rzeczami, które w przyszłości byłyby przydatne. Uczylibyśmy się szacunku dla każdej żywej istoty i dbalibyśmy o środowisko wiedząc, że to my doprowadziliśmy do jego dewastacji.

Chemie spędzalibyśmy głównie w laboratoriach, robiąc przeróżne, interesujące eksperymenty a geografia polegałaby na odwiedzaniu planetariów i różnych innych ciekawych miejsc.

Jeśli chodzi o historię, na pewno odwiedzilibyśmy wszystkie najważniejsze miejsca w historii Polski. Oglądalibyśmy filmy, które choć trochę przybliżyłyby nam sposób życia w dawnych czasach i pomogłyby nam zrozumieć przyczyny danych wydarzeń.

Moim zdaniem głównym błędem, jaki popełnia się w nauczaniu młodych ludzi jest bezczynność. Siedzimy na twardych, niewygodnych krzesłach czterdzieści pięć minut i nie potrafimy się skupić na jednej najprostszej rzeczy – słuchaniu ze zrozumieniem. Przecież gdyby przyszła do nas koleżanka i mówiłaby o najnudniejszych rzeczach na ziemi, założę się, że 80% ludzi reagowałoby żywiej. W szkole moich marzeń, nauczyciele mówiliby z zainteresowaniem o nawet najnudniejszych kwestiach. Pozwalaliby nam wyrażać swoje poglądy i dyskutować między sobą, co wykształtowałoby w nas tolerancję i szacunek wobec poglądów, różnych od naszych i pozwoliłoby łamać stereotypy. Wszelkie spory byłyby rozwiązywane pokojowo, wystarczyłaby rozmowa i byłoby po problemie. Co najważniejsze darzylibyśmy naszych przełożonych zaufaniem i nie musielibyśmy się martwić, że o naszych prywatnych sprawach usłyszy każdy uczący w szkole.

Bardzo ważnym wprowadzonym przeze mnie przedmiotem, byłaby psychologia lub jej elementy. Uważam, że każdy już od najmłodszych lat, powinien wiedzieć o sobie jak najwięcej a wbrew pozorom są to interesujące rzeczy. Często zastanawiałam się nad tym, co nami kieruje. Dopiero teraz, przygotowując pracę maturalną zgłębiam tajemnice ludzkiej psychiki i dowiaduję się, co sprawiło, że dobrzy ludzie popełniali rzeczy złe. Bo w gruncie rzeczy nikt nie jest zły. Jednak gdybym w szkole chciała dowiedzieć się cokolwiek na ten temat nie usłyszałabym żadnej satysfakcjonującej odpowiedzi. Ludzie myślą, że coś jest albo białe, albo czarne. I nawet się nie domyślają, że człowiek ma coś z każdego koloru.

Kolejną brakującą cząstką w mojej edukacji są zajęcia pierwszej pomocy. Każdy powinien umieć udzielić pomocy drugiemu a w szkole moich marzeń każdy byłby z tego surowo przeszkolony. Po zajęciach z pierwszej pomocy w szkole, do której uczęszczam, czuję niedosyt. Myślę, że nie poradziłabym sobie w kryzysowej sytuacji a przecież właśnie na takie powinniśmy być przygotowani.

Szkoła moich marzeń. Jak to pięknie brzmi, ale ile jeszcze pokoleń musi przeminąć by żyjący mogli tak o niej mówić? Uważam, że przedstawiony przeze mnie obraz szkoły marzeń jest możliwy do urzeczywistnienia. Wymaga on jednak sporej pracy, nie tylko ze strony rządzących państwem, ale również i naszej, obywatelskiej. Gwarantuję, że gdybyśmy wcielili choć część moich pomysłów do obecnego programu nauczania, wielu uczniów, na pytanie gdzie idą, z dumą i satysfakcją mogłoby odpowiedzieć:„Do szkoły!

Jak widzisz Ewelina wykorzystała szansę i wygrała szkolenie za 670zł :) Jeszcze raz gratuluję !

Być może teraz zastanawiasz się  „dlaczego ja nie wysłałem swojej wizji?”  Haha, widzisz – tak właśnie łapie się okazje :)

Twoja wymarzona szkoła – konkurs!

Zapraszam Cię do udziału w konkursie, w którym główną nagrodą jest weekendowe szkolenie szybkiego czytania i technik pamięciowych o wartości 670złKliknij tutaj i zapoznaj się z programem szkolenia.

Szkolenie rozpocznie się w niedzielę 5.04.2009r.

Być może właśnie zadajesz sobie pytanie: „Co muszę zrobić aby zdobyć to szkolenie?”

Jedyne co musisz zrobić to odpowiedzieć na pytanie:

„Jak wygląda szkoła Twoich marzeń?”

Odpowiedź prześlij na maila wymarzonaszkola@gmail.com

Rozwiązanie konkursu we wtorek 31.03.2009!

Autor najciekawszej wizji wygrywa szkolenie a jego praca zostanie opublikowana na łamach bloga!

To jednak nie wszystko. Trzy kolejne najciekawsze prace zostaną nagrodzone szkoleniem „Popraw pamięć w 1 weekend” o wartości 270zł, na którym:

  • Szybko i skutecznie opanujesz podstawowe techniki pamięciowe
  • Poznasz technikę sporządzania Map Myśli – rewelacyjną metodę notowania
  • Nauczysz się żonglować
  • Poprawisz koncentrację
  • Opanujesz sztukę relaksacji

Wykorzystaj tę szansę!

Na co Panu ten badyl? – klika słów o wskaźniku

Pewnego pięknego dnia gdy wracałem z uczelni autobusem wyjąłem z teczki jakieś materiały i zacząłem czytać. Śledzenie tekstu wskaźnikiem to mój nawyk i zawsze mam przy sobie swój szaszłykowy patyk. Na przeciwko mnie siedziała starsza pani i czytała gazetę.

Zauważyłem po chwili, że patrzy się na mnie więc podniosłem wzrok, a wtedy ona zapytała: „Na co Panu ten badyl?” Zacząłem jej trochę opowiadać o  czytaniu i o tym, jak ważne jest używanie wskaźnika.

Gdy zbliżał się mój przystanek i czekałem przy drzwiach zauważyłem, że sympatyczna pani wyjęła z torebki długopis i zaczęła wodzić nim po tekście :)

Po co ten wskaźnik?

Ze wskaźnikiem po prostu musisz się zaprzyjaźnić. Korzystanie ze wskaźnika przyspiesza czytanie przynajmniej o 30%. Ludzkie oko uwielbia za czymś podążać. Podczas czytania oczy wykonują masę różnych ruchów. Błądzenie i regresja (wracanie do tego, co już przeczytane) to najczęstsze błędy.

Palca jako wskaźnika używają małe dzieci i robią to zupełnie instynktownie. Kiedyś taka praktyka była w szkole tępiona i kazano śledzić tekst za pomocą poziomo przyłożonej linijki. Wskaźnikiem może być palec, patyczek do szaszłyka (polecam) czy długopis.

Inne korzyści:
- wskaźnik pomaga wyeliminować podstawowe błędy
- ze wskaźnikiem czyta się znacznie szybciej
- używając wskaźnika będziesz o wiele bardziej koncentrował się na tym, co czytasz
- dzięki temu, że oczy podążają za wskaźnikiem nie męczą się tak, jak przy czytaniu bez jakiejkolwiek pomocy
- wyeliminujesz czytanie w myślach i…

I wiele, wiele więcej :)

Techniki wodzenia

Podstawową techniką wodzenia wskaźnikiem jest technika liniowa. Wskaźnik należy przesuwać od pierwszego do ostatniego wyrazu. Rób to w takim tempie, żeby dobrze skoordynować wzrok ze wskaźnikiem. Zawsze czytaj tylko te wyrazy, które znajdują się w danej chwili nad wskaźnikiem.

Z czasem zacznij wodzić po tekście szybciej i przyzwyczajaj oko do szybszego poruszania się po tekście. Możesz także zmniejszyć zakres poruszania się wskaźnika pomijając pierwsze i końcowe wyrazy z linii. Twój mózg i tak je przeczyta :)

wskaznik…………………………………………………….

Kolejny sposób to technika punktowa. Wymaga ona wprawy w posługiwaniu się wskaźnikiem. Dla osób, które przejdą z wodzenia liniowego na punktowy tekst może początkowo wydawać się niezrozumiały, ale wynika to często z małego pola widzenia. Jednak wszystko jest kwestią treningu.

wskaznik2……………………………………………………………………….

Jak przyspieszać wodzenie liniowe i punktowe?

Świetnym sposobem na poprawianie prędkości czytania jest metronom. Osobom grającym na instrumentach muzycznych  służy on do utrzymania odpowiedniego rytmu. W czytaniu tykanie wyznacza rytm przechodzenia po punktach lub od pierwszego wyrazu do ostatniego.

Oto świetne metronomy znalezione w sieci:
http://www.metronomeonline.com/

http://simple.bestmetronome.com/

Osoby czytające liniowo powinny zacząć od ustawienia na 90. Pierwsze tyknięcie to pierwszy wyraz a kolejne to wyraz ostatni. Teraz należy dopasować prędkość wodzenia po linii tak, żeby było zgodnie z tym, co wybija metronom.

Czytanie punktowe to minimum 110 uderzeń.

Na początku ćwiczeń nie zważaj na rozumienie tekstu. Ono pojawi się z czasem. Najpierw naucz oczy pracować szybciej.

Najważniejsze jest odpowiednie podejście i przede wszystkim chęci do zabawy.

Czytasz ten blog więc jesteś człowiekiem otwartym na nowe rzeczy. Chcesz się zmieniać i być lepszym człowiekiem :)

Dlatego nie dowiesz się jak bardzo skuteczny jest wskaźnik, dopóki nie wykorzystasz tego w praktyce.

Pani z autobusu skorzystała :)

____________________________________________

Jeżeli interesujesz się szybkim czytaniem przyjdź na darmową lekcję, którą organizujemy już w poniedziałek 23.03.

Przychodząc na darmową lekcję dowiesz się:

  • jak działa ludzki mózg i dlaczego radość ze zdobywania wiedzy mija często już we wczesnych latach szkolnych
  • poznasz podstawy szybkiego czytania, które umożliwią Ci czytać dwukrotnie szybciej
  • dowiesz się gdzie i w jaki sposób korzystać z technik pamięciowych
  • poznasz techniki pozwalające opanować stres pojawiający się przed egzaminem
  • dowiesz się w jaki sposób zorganizować swoje miejsce do nauki

Kliknij tutaj i dowiedz się więcej!

Zadbaj o miejsce do nauki

Czy gdy zaczynasz się uczyć zdarza Ci się odczuwać zmęczenie i zniechęcenie już po kilkunastu minutach? Wpływ na taki stan może mieć nie tylko, jak się uczysz, ale także gdzie.

W tym poście zajmę się drugą sprawą ponieważ pierwsza przewija się przez blog nieustannie. Przeczytaj wskazówki znajdujące się niżej i powoli wprowadzaj je w życie. Przekonasz się, że te niewielkie zmiany mogą dać fajne rezultaty.

  • Świeże powietrze

Optymalna temperatura do nauki to 20′-22′C. Pamiętaj aby przed przystąpieniem do nauki przewietrzyć dobrze pokój. Mózg będzie lepiej dotleniony a co za tym idzie, będzie pracował wydajniej. Uchylaj okno także podczas przerw w nauce. Jeżeli jest bardzo zimno po prostu na chwilę opuść pokój.

  • Otoczenie

Jasne ściany w pastelowych kolorach znacznie lepiej działają na koncentrację. Jak widać w tym filmiku u mnie ściany są lekko pomarańczowe :)

  • Biurko

Na biurko musi panować porządek. Dbaj o to miejsce i uporządkuj zanim zaczniesz się uczyć. Zbierz wcześniej wszystkie potrzebne do nauki materiały. Pomyśl co będzie Ci potrzebne bo szukanie czegoś w trakcie nauki może powodować zdenerwowanie, a pewnie wiesz, że taki stan nie sprzyja uczeniu się.

  • Eliminacja zakłóceń

Gdy zasiadasz do nauki pozbądź się wszystkiego, co może Cię rozpraszać. Wyłącz tv, radio i wycisz telefon.

Jeżeli szykuje się trudniejsza partia materiału to możesz także powiadomić domowników o tym, że zamierzasz się uczyć i będzie super jeżeli będą przez ten czas zachowywali się nieco ciszej.

  • Oświetlenie

Najlepiej uczyć się, czytać i pisać przy świetle naturalnym. Jeżeli jednak Twój rytm dnia na to nie pozwala i uczysz się wieczorami to zadbaj o odpowiednie oświetlenie. Dobrze by było mieć dwa źródła światła: pierwsze oświetlające całe pomieszczenie i drugie, którego światło skoncentrowane jest na czytanym tekście.

  • Stałe miejsce do nauki

Znajdź miejsce, które będzie kojarzone tylko z nauką i czytaniem. Nauka w łóżku to kiepski pomysł. Łóżko kojarzy się ze spaniem i po chwili takiej nauki zaczniesz ziewać i przymykać oczy. Ucz się zawsze przy uporządkowanym biurku.

  • Postawa ciała

Krzywe kręgosłupy to bolączka naszych czasów. Zbyt ciężkie tornistry u dzieciaków i mała liczba godzin poświęcona na aktywność fizyczną sprawiają, że odsetek ludzi z krzywiznami stale wzrasta.

Siedząc przy biurku nogi mają być zgięte pod kątem 90′ a stopy powinny płasko spoczywać na podłożu. Zadbaj o to, by siedzieć prosto. Zachowanie odpowiedniej sylwetki wpływa na jakość oddychania i lepsze dotlenienie mózgu.

  • Oczy

O tym, jak dbać o oczy pisałem tutaj.

  • Efekt początku i końca

Mózg lepiej pamięta to, co było na początku i na końcu. Dlatego czym większa ilość początków i końców tym lepsze efekty uczenia. Polecam robienie krótkich, 5-10 minutowych przerw co 40 minut. W czasie przerwy możesz wykonać kilka prostych ćwiczeń fizycznych lub żonglować.

Jeżeli pracujesz przy komputerze to bardzo polecam zainstalowanie programu Workrave, który pilnuje by robić odpowiednie przerwy. W programie sam ustawiasz jak długo ma trwać jednorazowa sesja i ile chcesz mieć przerwy.

Korzystaj i ucz się efektywniej!

Jak uczyć się historii?

To jedno ze słów kluczowych, za pomocą którego ludzie wpadają na tego bloga. Z podobnym problemem zgłosił się do mnie Maciek, który zadał mi kilka pytań za pomocą formularza. Z Maćkiem wymieniliśmy ok. 30 maili, ale to nie ma znaczenia bo liczy się efekt. Swoją drogą, mam wewnętrzne przekonanie, które wziąłem od Tony’ego Robbinsa o braku problemów- problemy zamieniam na wyzwania. Każdy bez wyjątku problem musi być rozwiązany bo ja się nie poddam :)

Maciek napisał tak:

Witam. Przeczytałem dużo artykułów, książek oraz innych publikacji na temat Map myśli, szybkiej nauki, technik pamięciowych. Jednakże, nie sprawia mi problemu zapamiętania listy np. zakupów, ale zapamiętanie 80 dat, organizacji itd. Jak to pojąć?

Z historią mam najgorzej, jest mi najmniej potrzebna, a muszę wykuć na blaszkę, bo zajęcia mam z ‘tyranem’.

Cały czas powtarzam, że pierwsze miesiące szkoły to powinna być nauka tego, jak uczyć się szybko, skutecznie i przez zabawę. Niestety szkoła o tym zapomniała. Z jednej strony dobrze bo dzięki temu mam klientów robiących postępy w kosmicznym tempie.

Wracając do nauki historii. Czytanie tekstów i faktów historycznych może być bardzo nudne. Pamiętaj, że dla Twojej wyobraźni nie ma granic. Ja przy nauce historii wchodziłem w ten świat. Jeżeli i Ty drogi czytelniku stoisz przed podobnymi wyzwaniami oto kilka wskazówek z mojej strony:

  • Stań się dowódcą, komentatorem wojennym, fotoreporterem, dziennikarzem. Rozkazuj, planuj strategię walki, uciekaj przed wrogiem i goń go. Pomyśl jak opowiadasz swoje wspomnienia z wakacji. We wspomnieniach wszystko jest żywe i barwne ponieważ to przeżyłeś. Dla Twojej wyobraźni nie ma żadnych barier – możesz być kim chcesz i robić co chcesz. Korzystaj z tego.
  • Będąc uczestnikiem tej historii o wiele szybciej i łatwiej wszystko zapamiętasz. uruchom wszystkie zmysły. Twoje wyobrażenia muszą być: wielkie, zwariowane, niecodzienne, abstrakcyjne. Dodaj dźwięk, dotyk, smak, zapach. Niech obrazy będą bardzo kolorowe, pozytywne, jak najwięcej szczegółów, niech będzie tam erotyka, podniecenie, radość, strach i inne emocje.  Koniecznie umieść tam siebie!
  • Wyobraź sobie, że to czego się uczysz komuś opowiadasz.Dokładnie tak, jak wspomnienia z wakacji. W tej opowieści używaj swojego własnego języka. Tak jakbyś to miał wyłożyć jakiemuś swojemu ziomalowi. Gestykuluj, rysuj, tłumacz dokładnie co i jak się wydarzyło i jaką rolę Ty tam odegrałeś.
  • Jeżeli masz do zapamiętania postacie historyczne rób dokładnie to samo. Idź na ryby z Napoleonem, niech Ci trochę poopowiada o swoich podbojach. A może skoczysz na piwo z Juliuszem Cezarem? Twoja wyobraźnia to potężne narzędzie :) Barwne i wesołe historyjki sprawią, że wszystko dokładnie zapamiętasz przy niewielkiej ilości powtórek.
  • Z każdego rozdziału warto zrobić mapę myśli. Mapy pozwalają na robienie powtórek w zaledwie kilka minut. Oto mapki, które przygotowywałem na jeden z zeszłorocznych egzaminów. Cały semestr zajęć na 2 kartkach :) mapka1, mapka2

To tylko namiastka tego co poznasz zapisując się na nasze szkolenia.(kliknij po więcej)

Zastosowanie tego wszystkiego może przynieść wspaniałe efekty i sporo wolnego czasu bo szkoła to nie wszystko. Jeżeli masz swoje pasje, hobby i zainteresowania koniecznie musisz mieć czas na realizację tego co kochasz. Wtedy czujesz, że żyjesz a nie tylko przeżywasz kolejny dzień.

Designed by: Business Web Hosting | Thanks to Buy Icons, travel tips and Used Cars