Avatar

Dzisiaj byłem na Avatarze. Chociaż krążą różne opinie na temat tego filmu dla mnie jest on rewelacyjny. Świetny montaż, efekty specjalne, muzyka i wiele metafor,o których będę myślał pewnie jeszcze przez jakiś czas.Powiem szczerze, że po projekcji dochodziłem do siebie jeszcze zprzez jakieś pół godziny. Naprawdę bardzo polecam obejrzeć i przemyśleć, a jest co.

To o czym chcę tutaj krótko napisać, to scena wyboru upiora. Bohater chcąc wstąpić do plemienia Navi musiał wybrać swojego ptaka, na którym będzie latał. Kiedy jeźdźca zdobędzie swego ptaka, ten będzie służył tylko i wyłącznie jemu. Jedna ciekawostka-ptak musi też wybrać jeźdźce.

Kiedy Jake Sully zapytał Neytiri:

- Po czym poznam, że ptak mnie wybrał?

Neytiri odpowiedziała:

- Będzie próbował Cię zabić :D

Jednak kiedy Jake okiełznał ptaka i połączyła ich jedność wybrali się na pierwszy lot, który jest ukoronowaniem więzi.

Pytanie: jak próba zabicia swojego jeźdźca i późniejsze wierne oddanie tylko i wyłącznie swemu panu ma się do Twojego rozwoju osobistego czy prowadzonego biznesu?;)

You can leave a response, or trackback from your own site.

13 Responses to “Avatar”

  1. Rain mówi:

    Oczywiście prowadzony biznes też będzie próbował na początku zabić śmiałka (konkurencja, zus itp.), a potem już z górki.;)

    Avatar przegonił już Titanica i jest najlepiej sprzedającym się filmem w historii – czemu wcale się nie dziwię, rewelacyjne dzieło!

  2. Andrzej mówi:

    Witam !

    Mam pytanie czysto techniczne, czy jest widoczną (znaczna) różnica w jakości obrazu
    między Imax’em z normalnym kinem 3d typu np. Helios? Filmu jeszcze nie widziałem.

    Pozdrawiam!
    Andrzej

  3. Bartek Popiel mówi:

    Rain
    Po części ok. A co z tym, że to ptak też musiał wybrać swojego właściciela? :D

    Andrzej
    Avatara oglądałem w CinemaCity i jakość była doskonała. To już chyba tylko koneserzy wyłapią różnice :)

  4. Aneta mówi:

    Jak to się ma do rozwoju osobistego? Hmmm, kiedy się rozwijamy to musimy wprowadzić do życia wiele zmian, które czasami wiążą się z wysiłkiem, bólem i temu podobnymi rzeczami. Ale w końcu końców możemy je okiełznać i wtedy rządzimy, o! ;D
    Trafiłam mniej więcej? ;)

    A co do Avatar’a, za cholery nie mogę się zabrać za ten film. Jakoś mnie on nie przekonuje.

    Pozdrawiam ;)

  5. Bartek Popiel mówi:

    Rozwój przez ból? To do mnie jakoś nie trafia :) Pewnego rodzaju wysiłek na pewno jest potrzebny kiedy chcemy osiągać zamierzone cele.

    Co do Avatara – Masz prawo wyboru :)

  6. Jan Mazurkiewicz mówi:

    Mam wrażenie, że ptak jest tutaj metaforą naszego mózgu. Najpierw niszyczy nas swoimi przekonaniami, by po ich pozbyciu się ich, być nam oddanym i użytecznym?

  7. piotrmanps mówi:

    Jeździec to ty,ja, my.
    Ptak to życie, los.
    Przychodzi moment kiedy trzeba z losem/życiem/biznesem stanąć w twarzą w twarz.
    Nie dasz się życiu, losowi to masz wolna drogę do samorozwoju i prowadzenia biznesu.
    Tak enigmatycznie:)

  8. Astakos mówi:

    Bartek szkoda że jako zdjęcia do tego wpisu nie dałeś tego ;-)

    http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201002/1265017107_by_quintus2610_500.jpg

  9. Astakos mówi:

    PS: Co do pytania o Imax i heliosa to pójdziesz za takie porównanie do piekła ;-)
    Jak tylko koneserzy wyłapią różnice między Imaxem a heliosem to w takim razie trzeba być tez koneserem by odróżnić jazdę maluchem od Audi A8

    Imax jest kilka razy większy, nie widzisz osoby siedzącej przed Tobą takie wysokie stopnie są, a ekran jest tak wielki że podziurkowali go by zza niego dawać też dźwięk bo inaczej zaburzona by była akustyka, dodatkowo głośniki są co jakieś półtora metra naokoło sali.

    Nie mówiąc już o tym że by puścić film w Imaxie to trzeba go nagrać zupełnie inną kamerą na innej taśmie.

  10. Bartek Popiel mówi:

    Janku
    Dokładnie o tym samym pomyślałem. Wiele przekonań, często nie naszych, ale wdrukowanych przez społeczeństwo staje nam na drodze do rozwoju. Lecz czasami jedno zdanie, jedno zdarzenie lub zdobyta wiedza pozwalają spojrzeć na świat zupełnie inaczej. Czasami nie ma lekko. Na naszej drodze będą pojawiały się kłopoty, ale jak masz cel i ogromną determinację aby go zdobyć, to nic Cię nie zatrzyma.

    Ptak wybiera swojego pana – czasami bywa tak, że to nie Ty wybierasz zawód, ale zawód znajduje Ciebie :)

    Tak naprawdę wszystkie wasze odpowiedzi są dobre bo…są wasze :) Kto miałby rozstrzygać, że to co wymyśliłem ja jest lepsze od tego, co wam przyszło do głowy? I co to znaczy “lepsze”? Pod jakim względem?

    Astakos
    Byłem w Imaxie kilka razy i co do nagłośnienia to faktycznie masz rację, ale CinemaCity też daje radę. Co do wysokich stopni-akurat trafiłem na projekcję gdzie na sali było łącznie może z 10 osób :D

  11. Frodo mówi:

    Dla mnie avatar był srednim filmem. Brakowalo przede wszystkim elementow typowych dla 3d (rzucanie w publike itp.)

  12. Andrzej mówi:

    @Astakos

    Dziękuje za obrazowe wyjaśnienie, spodziewałem się że jest różnica w jakości obrazu jaki i dźwięku, po Twojej wypowiedzi wnioskuje że to nie różnica tylko przepaść :-) Tam gdzie
    mieszkam nie ma Imax’a , szkoda :-( Chyba zacznę zastanawiać się nad wyjazdem do Warszawy na seans z prawdziwego zdarzenia.

    Pozdrawiam!
    Andrzej

  13. Bartek Popiel mówi:

    Frodo
    Masz rację, efektów typowo pod 3d było mało, ale weź pod uwagę, że Avatar trwa ok.3h i nie wiem czy bym wytrzymał tyle czasu z mocnymi efektami.

    Andrzej
    Odnosząc się do powyższego to może i różnica jest, ale film nie wykorzystuje nawet połowy możliwości jakie daje Imax.

Leave a Reply

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree

Designed by: Business Web Hosting | Thanks to Buy Icons, travel tips and Used Cars