<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Czego nie nauczyli Cię w szkole?</title>
	<atom:link href="http://bartekpopiel.pl/2009-10-26/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/</link>
	<description>Prosty rozwój osobisty, szybka nauka i produktywność dla młodych i przedsiębiorczych :)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 16:06:28 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Monika</title>
		<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/comment-page-1/#comment-4926</link>
		<dc:creator>Monika</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Sep 2011 13:09:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bartekpopiel.pl/?p=1016#comment-4926</guid>
		<description>Ależ się zaczytałam (i to nie tylko w tym wciągającym artykle), ale tagże w komentarzach.
To super,że są takie dogłębne dyskusje. Miło się czyta. =)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ależ się zaczytałam (i to nie tylko w tym wciągającym artykle), ale tagże w komentarzach.<br />
To super,że są takie dogłębne dyskusje. Miło się czyta. =)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dorcas</title>
		<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/comment-page-1/#comment-4897</link>
		<dc:creator>Dorcas</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Aug 2011 17:48:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bartekpopiel.pl/?p=1016#comment-4897</guid>
		<description>Napisałeś ciekawy artykuł, ale z częścią twoich argumentów jestem całkowicie innego zdania.
1.Pokonywanie stresu. Jak napisałeś stres może być różny. Egzamin, występ, przemówienie, jest wiele stresujących sytuacji. A teraz takie pytanie: czy byś się stresował przed egzaminem gdyby ich w szkole nie było? Odpowiedź jest tylko jedna. 
W szkołach jest kilka większych testów: egzamin szóstoklasisty, gimnazjalny, matura itp. Jak przy tym pierwszym bedzie się zestresowanym, a zobaczy się po chwili, że to nic strasznego, poprostu sprawdzanie wiadomości i hop, to już jest się bardziej wyluzowanym na kolejny egzamin. Wtedy wiesz, że nie jest w tym nic aż tak przerażającego by sie stresować.;)
2. Przemawianie publiczne. Wiąże się to też z lękiem i stresem jak w poprzednim punktcie. Jedyno z rzeczy które mogę powiedzieć (a raczej napisać) na ten temat to to, że gdyby nie musielibyśmy w szkole cytować tych wszystkich werszy na całą klasę, albo czytać na głos opowiadanie z podręcznika, kawałek lektury, czy też zadanie domowe, to byśmy nigdy nie potrafili bez stresu i jakiegokolwiek lęku powiedzieć coś na głos przy większej grupie osób. A jeśli chodzi o wyśmianie przed całą klasą pewnego wrześniowego poranka, to na pewno do upalnych czerwcowych dni zostało sie wybranym do odpowiedzi tyyyyle razy, że z pewnością w końcu przestało się przejmować tym co inni ludzi pomyśla, jak przypadkiem palnie się jakieś głupstwo. ;D
3. Inwestowanie. Tutaj się raczej za bardzo nie rozpisze. Co do funduszy, rent, lokat i innych wszelkich bankowościach mam mało do powiedzenia bo to wszystko mnie jeszcze nie interesuje, ani nie dotyczy;) Z tym się zgodze: powinni w szkole powiedziec coś niecoś o inwestycjach by w życiu nie zostać bez złamanego grosza!
4.Negocjacje. Napisałeś pod sam koniec tego podpunktu, że wiedza nabiera wartości dopiero wtedy gdy się praktykuje. No właśnie! Ile razy w szkole starałeś się znaleźć dobre argumenty na rozprawkę? A czy kiedykolwiek starałeś się dyskutować z nauczycielem o podwyższeniu oceny semestralnej? Przez te wszystkie lata spędzone w szkole musiałeś tyle razy z kimś negocjować, nie ważne czy w słusznej sprawie, że w końcu tak to wytrenowałeś, że jesteś w tym o wiele lepszy niz kiedy miałeś te siedem lat i szedłeś do pierwszej klasy podstawowej.
5.Inteligencja emocjonalna. Tak, to jest kolejny punkt z którym się z Tobą zgodzę. W szkole czegoś takie nie uczą, a co najwyżej (choć nie jestem pewna, czy to się z tym nawiązuje) to na tej jednej lekcji wychowania do życia w rodzinie mówią, że istnieją rózni ludzie o różnych reakcjach na pewne sytuacje, czyli np. ekstrawertycy, introwertycy, sangwiniecy, flegmatycy, i tym podobne.
6.Komunikacja. Przecież zawsze na któreś z lekcji powstaje głośniejsza dyskucja w której biorą wszyscy uczniowie w klasie! Na przykład moja klasa, tak jak jedna z wieeelu na świecie, jest tak rozgadana, że na lekcjach powstają rozmowy, dyskusje, negocjacje, oraz zwyczajne wyrażanie swojej opinii, sugestii na dany temat. Ale również nie każda lekcja może być taka luźna. Na NUDNEJ uczniowie się zwyczajnie nudzą i przez to nie skupiają się na przeprowadzanej lekcji, tylko chcicho rozmawiają, bądź piszą liściki na skrawkach papieru. Takie właśnie zachowanie pogłębia relacje mięczyludkie u uczniów i powstają zazwyczaj przyjaźnie itd.
7.Mentalność. Jak uczeń słyszy kolejne wąty od nauczyciela, że się coś źle zrobiło lub napisało, to owszem, jest denerwujące, a nawet bardzo. Ale niektórzy nauczyciele nie robią tego z wredności! Oni tylko chcą by uczeń wykazał troche więcej ambicji i kreatywności i żeby uczeń kiedy słyszy po raz kolejny żeby nauczył się tej regułki, która pomoże mu w najblizszym dyktandzie, wreszcie się tego nauczy ;3</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Napisałeś ciekawy artykuł, ale z częścią twoich argumentów jestem całkowicie innego zdania.<br />
1.Pokonywanie stresu. Jak napisałeś stres może być różny. Egzamin, występ, przemówienie, jest wiele stresujących sytuacji. A teraz takie pytanie: czy byś się stresował przed egzaminem gdyby ich w szkole nie było? Odpowiedź jest tylko jedna.<br />
W szkołach jest kilka większych testów: egzamin szóstoklasisty, gimnazjalny, matura itp. Jak przy tym pierwszym bedzie się zestresowanym, a zobaczy się po chwili, że to nic strasznego, poprostu sprawdzanie wiadomości i hop, to już jest się bardziej wyluzowanym na kolejny egzamin. Wtedy wiesz, że nie jest w tym nic aż tak przerażającego by sie stresować.;)<br />
2. Przemawianie publiczne. Wiąże się to też z lękiem i stresem jak w poprzednim punktcie. Jedyno z rzeczy które mogę powiedzieć (a raczej napisać) na ten temat to to, że gdyby nie musielibyśmy w szkole cytować tych wszystkich werszy na całą klasę, albo czytać na głos opowiadanie z podręcznika, kawałek lektury, czy też zadanie domowe, to byśmy nigdy nie potrafili bez stresu i jakiegokolwiek lęku powiedzieć coś na głos przy większej grupie osób. A jeśli chodzi o wyśmianie przed całą klasą pewnego wrześniowego poranka, to na pewno do upalnych czerwcowych dni zostało sie wybranym do odpowiedzi tyyyyle razy, że z pewnością w końcu przestało się przejmować tym co inni ludzi pomyśla, jak przypadkiem palnie się jakieś głupstwo. ;D<br />
3. Inwestowanie. Tutaj się raczej za bardzo nie rozpisze. Co do funduszy, rent, lokat i innych wszelkich bankowościach mam mało do powiedzenia bo to wszystko mnie jeszcze nie interesuje, ani nie dotyczy;) Z tym się zgodze: powinni w szkole powiedziec coś niecoś o inwestycjach by w życiu nie zostać bez złamanego grosza!<br />
4.Negocjacje. Napisałeś pod sam koniec tego podpunktu, że wiedza nabiera wartości dopiero wtedy gdy się praktykuje. No właśnie! Ile razy w szkole starałeś się znaleźć dobre argumenty na rozprawkę? A czy kiedykolwiek starałeś się dyskutować z nauczycielem o podwyższeniu oceny semestralnej? Przez te wszystkie lata spędzone w szkole musiałeś tyle razy z kimś negocjować, nie ważne czy w słusznej sprawie, że w końcu tak to wytrenowałeś, że jesteś w tym o wiele lepszy niz kiedy miałeś te siedem lat i szedłeś do pierwszej klasy podstawowej.<br />
5.Inteligencja emocjonalna. Tak, to jest kolejny punkt z którym się z Tobą zgodzę. W szkole czegoś takie nie uczą, a co najwyżej (choć nie jestem pewna, czy to się z tym nawiązuje) to na tej jednej lekcji wychowania do życia w rodzinie mówią, że istnieją rózni ludzie o różnych reakcjach na pewne sytuacje, czyli np. ekstrawertycy, introwertycy, sangwiniecy, flegmatycy, i tym podobne.<br />
6.Komunikacja. Przecież zawsze na któreś z lekcji powstaje głośniejsza dyskucja w której biorą wszyscy uczniowie w klasie! Na przykład moja klasa, tak jak jedna z wieeelu na świecie, jest tak rozgadana, że na lekcjach powstają rozmowy, dyskusje, negocjacje, oraz zwyczajne wyrażanie swojej opinii, sugestii na dany temat. Ale również nie każda lekcja może być taka luźna. Na NUDNEJ uczniowie się zwyczajnie nudzą i przez to nie skupiają się na przeprowadzanej lekcji, tylko chcicho rozmawiają, bądź piszą liściki na skrawkach papieru. Takie właśnie zachowanie pogłębia relacje mięczyludkie u uczniów i powstają zazwyczaj przyjaźnie itd.<br />
7.Mentalność. Jak uczeń słyszy kolejne wąty od nauczyciela, że się coś źle zrobiło lub napisało, to owszem, jest denerwujące, a nawet bardzo. Ale niektórzy nauczyciele nie robią tego z wredności! Oni tylko chcą by uczeń wykazał troche więcej ambicji i kreatywności i żeby uczeń kiedy słyszy po raz kolejny żeby nauczył się tej regułki, która pomoże mu w najblizszym dyktandzie, wreszcie się tego nauczy ;3</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Renata Czajęcka</title>
		<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/comment-page-1/#comment-4874</link>
		<dc:creator>Renata Czajęcka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Aug 2011 05:03:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bartekpopiel.pl/?p=1016#comment-4874</guid>
		<description>Zgadzam się z wieloma wpisami.
Jako nauczyciel z zawodu, zauważałam wiele bardzo poważnych braków.
Inteligencja emocjonalna - to absolutna podstawa. Niewłaściwe rozumienie osób czy sytuacji życiowych powoduje problemy.
Kolejna sprawa to sama nauka, która wielu dzieciom dostarcza niepotrzebnych
frustracji. Przecież wiadomo od dawna, że istnieją techniki szybkiego czytania oraz łatwiejszego zapamiętywania. Tymczasem lepiej jest wyzywać wyzywać od.......
Jaką krzywdę robi się młodym ludziom?
Wiele problemów w nauce bierze się z poblokowanych emocji, z sytuacji w domu ( piramida Masłowa).
Często też dochodziłam do wniosku, że powinniśmy najpierw edukować rodziców. Wielu z nich bardziej szkodzi niż pomaga.
Świadomość i jeszcze raz świadomość tego, co robimy i mówimy.

Odeszłam z zawodu, nie wytrzymałam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z wieloma wpisami.<br />
Jako nauczyciel z zawodu, zauważałam wiele bardzo poważnych braków.<br />
Inteligencja emocjonalna &#8211; to absolutna podstawa. Niewłaściwe rozumienie osób czy sytuacji życiowych powoduje problemy.<br />
Kolejna sprawa to sama nauka, która wielu dzieciom dostarcza niepotrzebnych<br />
frustracji. Przecież wiadomo od dawna, że istnieją techniki szybkiego czytania oraz łatwiejszego zapamiętywania. Tymczasem lepiej jest wyzywać wyzywać od&#8230;&#8230;.<br />
Jaką krzywdę robi się młodym ludziom?<br />
Wiele problemów w nauce bierze się z poblokowanych emocji, z sytuacji w domu ( piramida Masłowa).<br />
Często też dochodziłam do wniosku, że powinniśmy najpierw edukować rodziców. Wielu z nich bardziej szkodzi niż pomaga.<br />
Świadomość i jeszcze raz świadomość tego, co robimy i mówimy.</p>
<p>Odeszłam z zawodu, nie wytrzymałam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Jamroży</title>
		<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/comment-page-1/#comment-3748</link>
		<dc:creator>Łukasz Jamroży</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 May 2011 19:45:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bartekpopiel.pl/?p=1016#comment-3748</guid>
		<description>Ano właśnie - a przecież mógłeś powiedzieć ze sie nie da, bo &#039;tak juz masz, i tyle&#039; Dostac papierek to chwila, a popracowac nad soba - to juz dluzszy temat;) Całe szczescie nie poszedles na latwizne. I prawidlowo, gratuluję!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ano właśnie &#8211; a przecież mógłeś powiedzieć ze sie nie da, bo &#8216;tak juz masz, i tyle&#8217; Dostac papierek to chwila, a popracowac nad soba &#8211; to juz dluzszy temat;) Całe szczescie nie poszedles na latwizne. I prawidlowo, gratuluję!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartek</title>
		<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/comment-page-1/#comment-3740</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 May 2011 18:43:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bartekpopiel.pl/?p=1016#comment-3740</guid>
		<description>Łukasz ja bardzo często robiłem błędy gramatyczne w wypracowaniach i dyktandach, ale zacząłem nad tym pracować i nawet mam książkę na koncie. Gdyby nie odpowiedni ludzie i książki, to pozostałbym z tą przypadłością, a może i nawet jakiś papierek bym na to dostał.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Łukasz ja bardzo często robiłem błędy gramatyczne w wypracowaniach i dyktandach, ale zacząłem nad tym pracować i nawet mam książkę na koncie. Gdyby nie odpowiedni ludzie i książki, to pozostałbym z tą przypadłością, a może i nawet jakiś papierek bym na to dostał.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Jamroży</title>
		<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/comment-page-1/#comment-3732</link>
		<dc:creator>Łukasz Jamroży</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 May 2011 21:22:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bartekpopiel.pl/?p=1016#comment-3732</guid>
		<description>Niestety, wielu rzeczy nas nie nauczyli w szkole, a szkoda.

Bo co tego, że ktoś ma wielką wiedzę, kiedy jest nieśmiały, i ma niską samoocenę? tej wiedzy prawdopodobnie nie wykorzysta, i się człowiek zmarnuje..

Komunikacja międzyludzka, komunikacja ze sobą (a to przecież podstawa:), mentalność..

Dobrze że coraz więcej osób zgłębia te tematy, i nadrabia zaległości.

Bardzo ciekawe podejście Konrad:

z drugiej strony, jesli chodzi o przedsiebiorczosc i inne sprawy – uwazam, ze te rzeczy nie powinny byc nikomu narzucane. Kazdy, kto chce byc przedsiebiorczy i cos w zyciu osiagnac, musi do tego dojsc sam – znalezc materialy, skoncentrowac sie na nich i przenosic informacje w nich zawarte na swoje zycie.

W sumie coś w tym jest, jeżeli ktoś chce coś osiągnąć - to do tego dojdzie. Jeżeli bardzo mu przeszkadza niesmiałość - to się jej pozbędzie.. Czasem pewne rzeczy nieświadomie zostały nam źle przedstawione, a szkoda - bo później zamiast cieszyć się życiem w pełni, najpierw musimy przejść pewne bariery - a niektózy do późnej starości żyją w przekonaniu, że &#039;taki mają charakter&#039; i nic już zmienić nie można, a szkoda.. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, wielu rzeczy nas nie nauczyli w szkole, a szkoda.</p>
<p>Bo co tego, że ktoś ma wielką wiedzę, kiedy jest nieśmiały, i ma niską samoocenę? tej wiedzy prawdopodobnie nie wykorzysta, i się człowiek zmarnuje..</p>
<p>Komunikacja międzyludzka, komunikacja ze sobą (a to przecież podstawa:), mentalność..</p>
<p>Dobrze że coraz więcej osób zgłębia te tematy, i nadrabia zaległości.</p>
<p>Bardzo ciekawe podejście Konrad:</p>
<p>z drugiej strony, jesli chodzi o przedsiebiorczosc i inne sprawy – uwazam, ze te rzeczy nie powinny byc nikomu narzucane. Kazdy, kto chce byc przedsiebiorczy i cos w zyciu osiagnac, musi do tego dojsc sam – znalezc materialy, skoncentrowac sie na nich i przenosic informacje w nich zawarte na swoje zycie.</p>
<p>W sumie coś w tym jest, jeżeli ktoś chce coś osiągnąć &#8211; to do tego dojdzie. Jeżeli bardzo mu przeszkadza niesmiałość &#8211; to się jej pozbędzie.. Czasem pewne rzeczy nieświadomie zostały nam źle przedstawione, a szkoda &#8211; bo później zamiast cieszyć się życiem w pełni, najpierw musimy przejść pewne bariery &#8211; a niektózy do późnej starości żyją w przekonaniu, że &#8216;taki mają charakter&#8217; i nic już zmienić nie można, a szkoda.. <img src='http://bartekpopiel.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Konrad</title>
		<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/comment-page-1/#comment-1816</link>
		<dc:creator>Konrad</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 14:01:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bartekpopiel.pl/?p=1016#comment-1816</guid>
		<description>ale musisz przyznac, Bartku, ze szkola otwiera glowe troche:) gdzie indziej dowiedzialbys sie takich istotnych rzeczy jak obliczanie objetosci kuli opisanej na szescianie czey rozbijanie dwuwodoroczternastochlorku piecioetanolu winylu na czynniki pierwsze za pomoca roztworu difenylobutanu chlorku sodu? (tak tak, chemia nadal sni mi sie po nocach:]) - ok, dosc tego nabijania sie, ja osobiscie jestem zwolennikiem jak najszybszego kierunkowania edukacji - zeby dzieciaki, ktore maja juz jako taka swiadomosc, mogly kierunkowac swoja edukacje i nie uczyc sie na przyklad w klasie matematyczno fizycznej o budowie wnetrza zaby czy o innych rzeczach, do ktorych nigdy w zyciu nie wroca - po prostu w razie pytan beda wiedzieli, ze sa ludzie, ktorzy sie w tym specjalizuja... Z drugiej strony, kazdy musi dostac jakas poczatkowa porcje tych wszystkich nudow, zeby wybrac cos dla siebie - if you know, what I mean...

z drugiej strony, jesli chodzi o przedsiebiorczosc i inne sprawy - uwazam, ze te rzeczy nie powinny byc nikomu narzucane. Kazdy, kto chce byc przedsiebiorczy i cos w zyciu osiagnac, musi do tego dojsc sam - znalezc materialy, skoncentrowac sie na nich i przenosic informacje w nich zawarte na swoje zycie.

Zgadzam sie, ze szkola nie uczy nic o wyciaganiu pozytywnych wnioskow z porazek. Wydaje mi sie, ze to wina nauczycieli - i mozna tu generalizowac, ze w wiekszosci potrafia oni powiedziec tylko &quot;siadaj, pala&quot; i wystawic mlodego na posmiewisko klasy. Za malo jest wcaz nauczycieli i wychowawcow, ktorzy potrafia pokazac uczniowi pozytywy nawet, kiedy nie zda do nastepnej klasy - najczesciej tacy uczniowie odsuwani sa na margines, a takie zdarzenie powinno byc informacja zwrotna, ze COS jeszcze w systemie nie zostalo przez ucznia przetworzone, i potrzebuje po prostu jednego podejscia do materialu wiecej.

Mozliwe, ze troche chaotycznie o tym napisalem i dosc duzo idealizuje, wiec postaram sie wszystko strescic jednym zdaniem:

Problem z edukacja tkwi w systemie, a system tworza ludzie - wiec to oni musza sie zmienic, zeby edukacja w szkole nie byla przykrym obowiazkiem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ale musisz przyznac, Bartku, ze szkola otwiera glowe troche:) gdzie indziej dowiedzialbys sie takich istotnych rzeczy jak obliczanie objetosci kuli opisanej na szescianie czey rozbijanie dwuwodoroczternastochlorku piecioetanolu winylu na czynniki pierwsze za pomoca roztworu difenylobutanu chlorku sodu? (tak tak, chemia nadal sni mi sie po nocach:]) &#8211; ok, dosc tego nabijania sie, ja osobiscie jestem zwolennikiem jak najszybszego kierunkowania edukacji &#8211; zeby dzieciaki, ktore maja juz jako taka swiadomosc, mogly kierunkowac swoja edukacje i nie uczyc sie na przyklad w klasie matematyczno fizycznej o budowie wnetrza zaby czy o innych rzeczach, do ktorych nigdy w zyciu nie wroca &#8211; po prostu w razie pytan beda wiedzieli, ze sa ludzie, ktorzy sie w tym specjalizuja&#8230; Z drugiej strony, kazdy musi dostac jakas poczatkowa porcje tych wszystkich nudow, zeby wybrac cos dla siebie &#8211; if you know, what I mean&#8230;</p>
<p>z drugiej strony, jesli chodzi o przedsiebiorczosc i inne sprawy &#8211; uwazam, ze te rzeczy nie powinny byc nikomu narzucane. Kazdy, kto chce byc przedsiebiorczy i cos w zyciu osiagnac, musi do tego dojsc sam &#8211; znalezc materialy, skoncentrowac sie na nich i przenosic informacje w nich zawarte na swoje zycie.</p>
<p>Zgadzam sie, ze szkola nie uczy nic o wyciaganiu pozytywnych wnioskow z porazek. Wydaje mi sie, ze to wina nauczycieli &#8211; i mozna tu generalizowac, ze w wiekszosci potrafia oni powiedziec tylko &#8222;siadaj, pala&#8221; i wystawic mlodego na posmiewisko klasy. Za malo jest wcaz nauczycieli i wychowawcow, ktorzy potrafia pokazac uczniowi pozytywy nawet, kiedy nie zda do nastepnej klasy &#8211; najczesciej tacy uczniowie odsuwani sa na margines, a takie zdarzenie powinno byc informacja zwrotna, ze COS jeszcze w systemie nie zostalo przez ucznia przetworzone, i potrzebuje po prostu jednego podejscia do materialu wiecej.</p>
<p>Mozliwe, ze troche chaotycznie o tym napisalem i dosc duzo idealizuje, wiec postaram sie wszystko strescic jednym zdaniem:</p>
<p>Problem z edukacja tkwi w systemie, a system tworza ludzie &#8211; wiec to oni musza sie zmienic, zeby edukacja w szkole nie byla przykrym obowiazkiem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartek</title>
		<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/comment-page-1/#comment-876</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 20:21:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bartekpopiel.pl/?p=1016#comment-876</guid>
		<description>Napiszę tylko tyle, że to dobry artykuł.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Napiszę tylko tyle, że to dobry artykuł.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartek Popiel</title>
		<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/comment-page-1/#comment-855</link>
		<dc:creator>Bartek Popiel</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 21:38:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bartekpopiel.pl/?p=1016#comment-855</guid>
		<description>Piotrek to jasne, że moje pokolenie będzie inne niż pokolenie moich rodziców. Moje dziecko urodzi się z myszką w ręce. Komputer będzie czymś tak normalnym jak dla mnie normalnie była pralka. W szkołach powstają różne inicjatywy-jedne lepsze inne gorsze. Tutaj największą nadzieję pokładałbym jednak w rodzicach. Jak będą świadomi tego, co może być przydatne to będą odpowiednio stymulować dzieci. </description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piotrek to jasne, że moje pokolenie będzie inne niż pokolenie moich rodziców. Moje dziecko urodzi się z myszką w ręce. Komputer będzie czymś tak normalnym jak dla mnie normalnie była pralka. W szkołach powstają różne inicjatywy-jedne lepsze inne gorsze. Tutaj największą nadzieję pokładałbym jednak w rodzicach. Jak będą świadomi tego, co może być przydatne to będą odpowiednio stymulować dzieci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Stanek</title>
		<link>http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/czego-nie-nauczyli-cie-w-szkole/comment-page-1/#comment-853</link>
		<dc:creator>Piotr Stanek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 20:00:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://bartekpopiel.pl/?p=1016#comment-853</guid>
		<description>Ja raczej nie mam dostępu do dzieci znajomych, bo oni nie mają jeszcze dzieci. Myślałem o jakiejś akcji o większym formacie, internet daje dużo możliwości tutaj. Jednakże po zastanowieniu się, lepiej jest przygotować grunt. Jak ktoś ma znajomych nauczycieli, w tym wychowawców to może im zasugerować Twoje Bartek spostrzeżenia, które poczyniłeś we wpisie. Wymieniłem tutaj wychowawców bo można by zajęcia z niektórych zaproponowanych przez Ciebie tematów realizować podczas godzin wychowawczych (jeżeli jeszcze takie coś istnieje).

@wesoly

Dzisiaj w pracy, mój zwierzchnik wspominał jaka teraz jest inna młodzież i generalnie różni się ona od jego czasów. Tamta, czyli jego młodzież miała więcej inwencji twórczej, ducha społecznego etc niż dzisiejsza. Przykładem były kabarety, uroczystości szkolne podczas, których można było się zapoznać z ironią, wyśmiewaniem ówczesnego systemu (PRL) i jego wynaturzeń w formie odpowiedniej satyry.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja raczej nie mam dostępu do dzieci znajomych, bo oni nie mają jeszcze dzieci. Myślałem o jakiejś akcji o większym formacie, internet daje dużo możliwości tutaj. Jednakże po zastanowieniu się, lepiej jest przygotować grunt. Jak ktoś ma znajomych nauczycieli, w tym wychowawców to może im zasugerować Twoje Bartek spostrzeżenia, które poczyniłeś we wpisie. Wymieniłem tutaj wychowawców bo można by zajęcia z niektórych zaproponowanych przez Ciebie tematów realizować podczas godzin wychowawczych (jeżeli jeszcze takie coś istnieje).</p>
<p>@wesoly</p>
<p>Dzisiaj w pracy, mój zwierzchnik wspominał jaka teraz jest inna młodzież i generalnie różni się ona od jego czasów. Tamta, czyli jego młodzież miała więcej inwencji twórczej, ducha społecznego etc niż dzisiejsza. Przykładem były kabarety, uroczystości szkolne podczas, których można było się zapoznać z ironią, wyśmiewaniem ówczesnego systemu (PRL) i jego wynaturzeń w formie odpowiedniej satyry.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

