W dniach 28,29.03 w Katowicach odbyły się warsztaty z hipnozy prowadzone przez Grzegorza Halkiewa. Oooo co to był za weekend! Nawet nie wiedziałem, że hipnoza może być tak fajna. Z pewnością jeszcze będę zgłębiał tę tematykę.
Po szkoleniu znajomi pytali się mnie:”Bartek, i jak to możliwe, że mówisz coś do drugiej osoby i ona po chwili pada bezwładna?”. To nie do końca tak jest. Hipnoza to stan głębokiej koncentracji na sobie i osoba będąca w transie nie traci całkowicie świadomości. Tylko i wyłącznie od uczestnika zależy czy będzie współpracował z hipnotyzerem czy nie.
Wielkie uznanie dla Tomka Polaka, który wszystko zorganizował. W szczególności brawa za wyśmienity i bogaty catering oraz rezerwację miejsca na obiad dla całej grupy. Podczas obiadu grupa jeszcze bardziej się integrowała, ludzie opowiadali o swoich biznesach i wymieniali się kontaktami.
Grzegorz to niezwykle ciepły trener, potrafiący zbudować wspaniałą atmosferę – kto był ten potwierdzi
Pierwszy dzień skoncentrowany był wokół energii, magnetyzmu i telepatii. Okazuje się, że każdy człowiek posiada pewnego rodzaju zdolności wystarczy je w odpowiedni sposób pobudzić a przede wszystkim uwierzyć, że to możliwe.
Bardzo podobało mi się to, że Grzegorz nie robił wielkiego show, ale po każdej demonstracji grupa przechodziła do ćwiczeń. Praktyki było mnóstwo i za to wielki plus.
Po zajęciach osoby chcące dowiedzieć się jeszcze więcej mogły zostać na ustawieniach Hellingera. Fajne doświadczenie. Ustawienia polegają na tym, że osoba posiadająca jakiś problem ustawia gdzieś w przestrzeni reprezentantów swojej rodziny. Za pomocą tej techniki można się wiele dowiedzieć o życiu konkretnej jednostki i pomóc rozwiązać konkretny problem.
Dzień drugi był mocno skoncentrowany na hipnozie i tak jak pierwszego dnia robiliśmy ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia. Ćwiczyliśmy regresję wiekową przenosząc się w beztroski, dziecięcy świat. Ćwiczyliśmy odporność na manipulację i szantaże emocjonalne-genialna sprawa.
Kolejna część poświęcona była hipnozie scenicznej czyli spacerek po szkle oraz mosty katalaptyczne. Każdy z uczestników był usztywniany i każdy miał okazję usztywniać kogoś innego.
Podsumowując-szkolenie było świetne. Magiczna atmosfera, nowe kontakty i znajomości, które mam nadzieję uda się utrzymać.
Jeżeli zdecydujesz się na uczestnictwo w szkoleniu Grzegorza przekonasz się jak wartościowa jest wiedza, którą on przekazuje
Ogromne podziękowania dla Grzegorza za warsztat, Tomka za całą organizację i wszystkich uczestników za wyjątkową zabawę!
Na koniec kilka fotek
Przeczytaj podobne wpisy:

Kwiecień 6th, 2009
Bartek
Posted in
Tags: 

A ja tam byłam i wszystkie te rzeczy robiłam
Naprawdę niesamowite przeżycie. Polecam
Pozdrawiam cieplutko Ola
Ola:
Można powiedzieć, że nawet jakbyś weszła Bartkowi na głowę to by się nie ugiął
Pozdrawiam Was radośnie,
Orest
Orest:
Masz rację, ale można też powiedzieć, że miałam Bartka u swoich stóp
Pozdrawiam
Ola
… i jak widać na załączonych zdjęciach nie zrobiło to na nim większego wrażenia
Orest
Zgadza się… był on troszkę sztywny i chyba do końca nie wiedział co robię (na nim ;P)
Dobranoc
Ola
proszę jaką sobie dyskusje urządzili
Bartek:
Lecz skoro jesteś to może podzielisz się wrażeniem ze stanu zahipnotyzowania i jak to jest będąc mostem katalaptycznym
O Tobie, bez Ciebie
Pozdrawiam radośnie,
Orest
Hipnoza jest wszędzie. Jak czytasz fajną książkę i nie wiadomo kiedy mija 4h to byłeś w transie
Podczas mostów trans jest lekki, ale wystarczający aby utrzymać człowieka sztywnego. Efekty widać na fotkach.
Byłem świadomy tego co się działo. Słyszałem wszystko i czułem, że Ola na mnie stoi, ale bez odpowiedniego wprowadzenia nie odważyłbym się na taką sztuczkę
Pozdrawiam,
Bartek
[...] Opinie z poprzednich edycji; Relacja Bartka Popiela. [...]