Autorem oryginalnego tekstu jest Brian tracy- światowej sławy ekspert od zarządzania. Nie tłumaczyłem artykułu dosłownie, ale w dużej mierze tekst oparty jest na oryginale.
_________________________________________
Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jedna godzina dziennie poświęcona nauce tego, czym się zajmujesz pozwoli Ci osiągnąć szczyt w Twojej branży w ciągu trzech lat?
Obecnie masz wiedzę o tym, czym się zajmujesz na jakimś określonym poziomie. Jeżeli chcesz robić postępy, mieć więcej klientów i zbierać zamówienia za większe pieniądze konieczna jest ciągła nauka nowych rzeczy w konkretnej branży.
Patrz na przyszłość długofalowo
Gdzie chcesz być za 5 lat? Co chcesz robić? Ile zarabiać? Tak naprawdę to jak będzie wyglądało Twoje kiedyś zależy od tego, co zrobisz dzisiaj. Marzenia są piękne, warto je mieć i pielęgnować, ale ważniejsze jest działanie w kierunku ich realizacji.
Ludzie sukcesu i najwięksi liderzy świata nieustanie są zaangażowani w swój rozwój. Tacy ludzie nigdy nie są wystarczająco zadowoleni z siebie. Mimo, że wiodą piękne życie to cały czas podnoszą sobie poprzeczkę. Sukces zawdzięczają tylko i wyłącznie sobie. Każdy, absolutnie każdy człowiek sukcesu ma w swoim domu biblioteczkę. To może dać trochę do myślenia. (Przy okazji zachęcam do zapoznania się z blogiem Alexa Barszczewskiego, który uruchomił projekt związany z wymianą książek, które często ciężko dostać na polskim rynku. Szczegóły tutaj ).
Zrób karierę w ciągu pięciu lat
Jedna godzina nauki dziennie tego, czym się zajmujesz spowoduje, że po trzech latach będziesz ekspertem w branży. W ciągu pięciu lat będziesz jednym z najlepszych specjalistów w kraju a po siedmiu latach możesz być jednym z najlepszych na świecie specjalistów w swojej dziedzinie. Uważasz, że to niemożliwe? Polecam przestudiowanie biografii kilku znanych dziś osobistości. Każdy z nich, od naukowców po szefów światowych korporacji codziennie poświęcał co najmniej godzinę na czytanie i poszerzanie swojej wiedzy.
Czytaj co się da
Czytaj wszystko co dotyczy Twojej dziedziny: książki, ebooki, magazyny branżowe, blogi, newslettery itd. Stwórz swoją własną bibliotekę i nigdy nie oszczędzaj na edukacji. Jeżeli zaczniesz inwestować 3% swojego rocznego dochodu we własny rozwój to prawdopodobnie nigdy nie będziesz musiał martwić się o pieniądze.
50 książek rocznie
Czytając godzinę, dwie dziennie prawdopodobnie będziesz w stanie przeczytać jedną wartościową książkę na tydzień. To pozwala przeczytać 50 książek w ciągu roku. Jeżeli utrzymasz dyscyplinę i czytanie stanie się Twoim nawykiem w ciągu 10 lat na swoim koncie będziesz miał 500 książek! Teraz wyobraź sobie jak wielkie postępy można zrobić czytając 2,3 książki tygodniowo.
Dołącz do 1% najlepiej zarabiających ludzi
Czytając jedną książkę w miesiącu będziesz po kilku latach należał do 1% najlepiej zarabiających osób w kraju. Czytając jedną książkę na tydzień czyli 50 na rok będziesz uznawany za jednego z najlepiej wykształconych, najzdolniejszych i najlepiej opłacanych osób w Twojej branży. Regularne czytanie całkowicie odmieni Twoje życie.
Praktyka
Znajdź ludzi z Twojej branży, którym udało się odnieść sukces i poproś o rekomendację książek. Jeżeli jest taka możliwość pożycz ją, zakup lub poszukaj w bibliotece. Czytaj codziennie rano zanim wyjdziesz do pracy lub szkoły. Wyrób w sobie nawyk wcześniejszego wstawania po to, żeby poczytać.
Czytając podkreślaj i notuj te rzeczy, które wydają Ci się bardzo ważne. Jeżeli możesz korzystaj z wynotowanych porad natychmiast. Systematyczna praca i posiadanie takich nawyków sprawi, że już po kilku miesiącach będziesz zdumiony tym, jak wielkie efekty uzyskałeś.
Powodzenia
Przeczytaj podobne wpisy:

Luty 18th, 2009
Bartek
Posted in
Tags: 

Z ogólnym przesłaniem bardzo chętnie się zgodzę. Razi mnie ten marketing w postaci „3% dochodów rocznie na rozwój = zero problemów z pieniędzmi”, „czytaj X książek = będziesz jednym z najbogatszych”. O ile faktem jest, że książki dostarczają dużo wiedzy i pozwalają błyskawicznie przenieść się na inne, wyższe poziomy (jakości życia, finansowe, zawodowe itd.) o tyle takie równania bardzo mnie drażnią i obniżają wartość jakże cennej koncepcji.
To jednak czego (jak dla mnie) zawsze brakuje to pokazania w jaki sposób korzystać z tych książek. Nie chodzi w tym wszystkim by przeczytać je od deski do deski bezrefleksyjnie lub wynotować i wykuć na pamięć akapity, cytaty czy całe metody. Porządane efekty będziemy mieć gdy z każdej książki wyciągniemy dla siebie coś wartościowego, jakąś koncepcję, metodę. Zastanowimy się jak to zastosować w naszym życiu i wcielimy ją w życie w najbliższych dniach po przeczytaniu lub będziemy mieli opracowany własny sposób postępowania w danych sytuacjach, które w przyszłości mogą nas spotkać.
Ostatnio miałem kilka rozmów o nauce 1 godzina dziennie. Czuję, że warto będzie gdy sam opiszę w najbliższych tygodniach swoją „przerobioną” koncepcję
Pozdrawiam serdecznie,
Orest
Orest co dokładnie Cię drażni w takich równaniach? Uważasz, że są nieprawdziwe? Jeśli tak to na jakiej podstawie?
Zgodzę się, że to nie może być złota recepta bo liczy się działanie i aplikowanie odpowiednich rzeczy do własnego życia, ale to uznałem za rzecz oczywistą. Bywa też tak, że osoby czytające dużo przez długi czas budują silne fundamenty, ale potem idą jak burza i szybko awansują (chociaż osobiście jestem zwolennikiem małych kroków i ciągłego rozwoju).
Co do korzystania z książek – dla każdego inne rzeczy mogą być istotne. Tak jak napisałem na samym końcu, warto wynotowywać to co jest ważne i najlepiej gdy od razu można z tego skorzystać. I tutaj się zgadzamy
Pozdrawiam
Te równania mogą być prawdziwe, gdy odpowiednio się wyda 3% swoich dochodów na swój rozwój, gdy przeczyta się odpowiednie książki i z nich odpowiednio skorzysta
Pozdrawiam radośnie,
Orest
Witam,
Zetknąłem się z oryginalnym postem już wcześniej i generalnie się z nim zgadzam, ale skoro go tutaj umieściłeś to mam pytanie podobne do pyt. Oresta i mozę ktoś mi pomoże.
W jaki „sposób” czytać te rzeczy? Nie chodzi jak to robić, bo czytać umiem
. Bo przecież nie chodzi o ilość ale jakość! Żeby stać się specjalistą po 3 latach, to muszę zapamiętać przynajmniej większość z tych rzeczy o których czytam. Jak to zrobić, czy przy takiej ilości książek jest to możliwe? I czy w każdej dziedzinie jest to możliwe? Bo przecież czytając np. o programowaniu, muszę to cwiczyć, siedzieć przy komputerze; czytając o zarządzaniu muszę robić notatki itp
Generalne pytanie: jak to robić żeby było najbardziej efektywne? Notatki? Podkreślenia? Praktyka działań opisanych w książce?
Czytanie takiej ilości książek musi być przyjemne, a te metody mają swoje mankamenty, bo nie można się skupić na książce, tylko na np. notowaniu. Czy macie jakieś artykuły, źródła lub rady, któe mogą być dla mnie pomocne?
Pozdrawiam,
Greg
Greg witam na blogu
Moim zdaniem złotej recepty nie ma, mogę jedynie podać to, co działa u mnie. Jeśli i u Ciebie się sprawdzi – super, jeśli nie – testuj dalej. Czytając książkę od razu mam pod ręką ołówek lub zakreślacz. Czytam, podkreślam i piszę krótkie komentarze z boku gdy coś nie do końca jest jasne. Następnie z każdego rozdziału robię małą mapę myśli, na której umieszczam słowa kluczowe (wpis o sporządzaniu map myśli niebawem pojawi się na blogu). Dzięki temu na jednej kartce mam to co najważniejsze.
Z książek wybieram to, co mogę wykorzystać od zaraz lub w co może być przydatne w najbliższej przyszłości. Czasami też jakieś ciekawostki.
Zacznij praktykować a zobaczysz, że z czasem umiejętność łowienia istotnych informacji będzie rosła. Wyrobisz swój własny styl doboru informacji, notowania i wcielania tego w praktykę. Tak jak z jazdą samochodem. Na początku masz do opanowania biegi, pedały, lusterka itd. Po jakimś czasie robisz to wszystko automatycznie.
Wciel to w życie bo zastanawianie się już na początku co tam może nie działać to chyba kiepski pomysł
Pozdrawiam serdecznie,
Bartek
Greg:
), ale mogę Tobie powiedzieć, że przez pewien okres robiłem notatki, wynotowując cytaty, fragmenty czy własnymi słowami opisywałem pewne metody. Obecnie czytam bardzo refleksyjnie, powoli, co chwilę się zatrzymuję i przetrawiam właśnie przeczytane informacje. Np. odszukuję wydarzenie z przeszłości, nakładam na nie poprawkę wyczytaną w książce, wyobrażam sobie jak ta sytuacja w wersji ulepszonej będzie wyglądać, kiedy można ją stosować. I tak podmieniam sobie nieefektywne zachowania, czy wypracowuję swoje metody działania.
Bartek już Tobie poniekąd odpowiedział – u każdego co innego działa. O tym będę pisał u siebie za niedługo (za dużo mam postów w głowie, kolejka się zrobiła
Teraz z mojego i Bartka sposobu wybierz coś dla siebie, zmontuj swój sposób… i testuj
Pozdrawiam radośnie,
Orest
Witam,
Dzięki za rady, spróbuję je wykorzystać.
Chyba Bartek trafiłeś w sedno mówiąc „Wciel to w życie bo zastanawianie się już na początku co tam może nie działać to chyba kiepski pomysł”
Dokłądnie! To cały ja – najpierw wynajdę milion powodów dla których miałoby się coś nie udać, a potem pomyślę czy warto (nie)zaczynać
Ale staram się z tym walczyć.
Pozdrawiam,
Greg
PS. Pytanie nie na temat, ale czy nie wiecie jak na wspomnianym blogu Briana Tracy’ego zobaczyć komentarze? Bo dodać mozna, ale zobaczyć inne pod postem?
Greg: nie staraj się tylko po prostu to zrób
Jak zaaranżujesz romantyczny wieczór z piękną kobietą i będzie baaardzo gorąco to też zaczniesz myśleć, że coś może nie zadziałać?
Przykład może nie najlepszy, ale pokazuje jak bardzo takie przekonania w niektórych kontekstach mogą być szkodliwe.
Co do Tracy’ego -na blogu widać komentarze. Zobacz inne posty. Po prostu pod tym tekstem nie ma żadnego.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do systematycznych odwiedzin
Bartek
@Bartek Popiel: Wspomniana przez Ciebie analogia do nauki jest bardzo trafna! Dla każdego obce działanie jest obce i dziwne. Musimy się do niego przyzwyczaić, a później będziemy je wykonywać jak codzienną czynność. Na początku nauki jazdy każdą czynnością kieruje świadomość i dlatego musimy na wszystko zwracać uwagę i to kontrolować. Z biegiem czasu kontorlę nad tymi czynnościami przejmuje podświadomość i wszystko już idzie łatwiej
Tracy łączy to w taki sposób:
- Wstawaj godzinę wcześniej i czytaj materiały szkoleniowe związane z twoją pracą, motywacyjne czy służące ogólnemu rozwojowi
- wybierz jedną rzecz z tego co przeczytałeś i spróbuj to zastosować w ciągu dnia
Poranne czytanie ukierunkowuje cały twój dzień, dosłownie wyznacza twój kurs. Zastosowanie tego co wyczytałeś zakotwicza nowo nabytą wiedzę – zgodnie z powiedzeniem: „Usłyszysz (przeczytasz) – zapomnisz, powiesz – zapamiętasz, zrobisz – zrozumiesz”
[...] Bartka przeczytacie o podejściu “1 godzina dziennie”, u Michała jak czytać książki, u [...]
[...] wcisnąć guzik, aby przestało dzwonić. Postanowiłeś, że będziesz wstawał codziennie rano i czytał mądre książki, ale… w łóżku jest tak miło, tak ciepło i tak przyjemnie. Zadajesz sobie pytanie: a [...]