Avatar

Posted in inne on Luty 5th, 2010 by Bartek – 13 Comments dodajdo

Dzisiaj byłem na Avatarze. Chociaż krążą różne opinie na temat tego filmu dla mnie jest on rewelacyjny. Świetny montaż, efekty specjalne, muzyka i wiele metafor,o których będę myślał pewnie jeszcze przez jakiś czas.Powiem szczerze, że po projekcji dochodziłem do siebie jeszcze zprzez jakieś pół godziny. Naprawdę bardzo polecam obejrzeć i przemyśleć, a jest co.

To o czym chcę tutaj krótko napisać, to scena wyboru upiora. Bohater chcąc wstąpić do plemienia Navi musiał wybrać swojego ptaka, na którym będzie latał. Kiedy jeźdźca zdobędzie swego ptaka, ten będzie służył tylko i wyłącznie jemu. Jedna ciekawostka-ptak musi też wybrać jeźdźce.

Kiedy Jake Sully zapytał Neytiri:

- Po czym poznam, że ptak mnie wybrał?

Neytiri odpowiedziała:

- Będzie próbował Cię zabić :D

Jednak kiedy Jake okiełznał ptaka i połączyła ich jedność wybrali się na pierwszy lot, który jest ukoronowaniem więzi.

Pytanie: jak próba zabicia swojego jeźdźca i późniejsze wierne oddanie tylko i wyłącznie swemu panu ma się do Twojego rozwoju osobistego czy prowadzonego biznesu?;)

10 rzeczy, które pomogą szybciej i łatwiej przejść przez studia

Posted in Szybka nauka on Luty 3rd, 2010 by Bartek – 8 Comments dodajdo

Kiedy wybierasz się na studia możesz płynąć z prądem lub pod prąd. Żadna z tych dróg nie jest dobra. Jeżeli na studiach będziesz robił to co większość, to będziesz miał podobne efekty. Studia mogą być męczące i nudne albo zabawne i ciekawe. O tym jak wyglądają decyduje wiele czynników: przedmioty, sposób ich wykładania, grupa i zainteresowanie tematem. Moim zdaniem wiele zależy od podejścia do studiów i tego,czego się od nich oczekuje.

Kończę piąty rok studiów na kierunku Komunikacja Społeczna, ale przez ostatnie półtora roku nie miałem ANI JEDNEGO przedmiotu związanego z kierunkiem :D Przypuszczam, że 90% wiedzy nabytej przez te 5 lat w ogóle nie będzie przydatna. Zdałem sobie z tego sprawę dość wcześnie dlatego praktycznie od początku studiów wiele uczę się na własną rękę. Przez ten czas wypracowałem szereg nawyków, które pomagają mi kończyć studia niewielkim nakładem czasu. Dzięki temu mogę jednocześnie prowadzić bloga, czytać dużo książek związanych z moją pasją i organizować szkolenia.

Poniżej znajdziesz 10 rzeczy, które są bardzo ważne podczas studiów. Jeżeli zastosujesz te wskazówki w praktyce Twoja podróż przez studia będzie prostsza niż Ci się wydaje :)

1. Organizacja – zadbaj o porządek w notatkach i kserówkach. Jeżeli kserujesz kilka kartek na zajęcia to zastanów się co później z tym zrobisz. Przez jakiś czas gromadziłem materiały myśląc: “może to się jeszcze przyda” i nigdy do nich nie zajrzałem ponownie. Po zakończonym roku i zdanych egzaminach pozbądź się większości materiałów bo prawdopodobnie już nigdy do nich nie wrócisz.

Aby zapanował porządek zgromadź kilka teczek, opisz je nazwami przedmiotów i trzymaj w jednym segregatorze lub kartonie.

Na komputerze podobnie: w jednym folderze “studia” zrób osobne foldery na każdy przedmiot. Tutaj również zgromadzi się spora ilość materiałów. Zrób co jakiś czas porządek. Rzeczy, których nie chcesz usuwać zaimportuj na chomikuj.pl lub do Google Docs. Na komputerze zrobi się luźniej. Ktoś może powiedzieć: “a co jeśli spalą im się serwery lub wystąpi awaria?” Zapewniam Cię, że prawdopodobieństwo popsucia twardego dysku w domowym komputerze jest znacznie wyższe :)

2. Planowanie – generalnie na studiach możesz przez kilka miesięcy leniuchować, ale licz się z tym, że później zbiera się wszystko na raz. Terminy zaliczeń i egzaminów wyznacza uczelnia, ale Ty sam musisz zaplanować czas na systematyczną naukę i przygotowanie do egzaminów. Korzystaj z kalendarza. Jak zapiszesz datę egzaminu cofnij się o tydzień lub dwa i zapisz, że od tego dnia zabierasz się za powtórki. Niech staną się częścią każdego dnia. Jak korzystasz z komunikacji miejskiej możesz powtórki robić w czasie jazdy.

Kilka prostych narzędzi pomagających w planowaniu:
https://www.google.com/calendar/ - kalendarz Google. Przydaje się do planowanie dłuższych projektów. Korzystam z przypomnień za pomocą sms – bardzo fajna rzecz.
http://teuxdeux.com/ - bardzo prosta i minimalistyczna strona pozwalająca na robienie listy “To Do”. Można bardzo łatwo dodawać, przenosić i kasować wpisane zadania.

3. Mnemotechniki – warto wiedzieć jak się uczyć. Poznaj mnemotechniki, mapy myśli i naucz się odpowiednio podchodzić do nauki. Zajęło mi trochę czasu zanim stworzyłem zestaw pozwalający mi uczyć się bardzo szybko i przyjemnie. Odpowiednie narzędzia do skutecznej nauki pozwalają bardzo zyskać na czasie. Jako, że mam wiele innych zainteresowań i z niczego nie chciałem rezygnować musiałem znaleźć sposób aby uczyć się efektywniej  i… udało się! :)

4. Szybkie czytanie – na studiach generalnie trzeba czytać sporo. Pisząc pracę licencjacką czy magisterką trzeba przejrzeć naprawdę dużo literatury, żeby skomponować dobre źródła. Umiejętność szybkiego czytania jest przydatna.

Miałem taki okres w życiu, że czytałem wszędzie gdzie się dało. Chciałem czytać więcej, więc nauczyłem się czytać szybko, tworząc z zamiłowania swoją pracę. Teraz czytam 7x szybciej niż kiedyś, a to oznacza, że zamiast czytać coś godzinę jestem w stanie ogarnąć materiał w 10 minut.

Często słyszę, że książkami powinniśmy się delektować. Zgadzam się. Kiedy czytam powieści, czytam je znacznie wolniej. Hej! To, że ktoś jest sprinterem nie oznacza, że nie potrafi już wyjść na spokojny spacer :D

5. Poznaj ludzi – uczelnia to nie tylko ludzie, którzy Cię uczą. Poznaj osoby pracujące w ksero, w bufecie, szatni i czytelni. W miarę możliwości staraj się z nimi rozmawiać i utrzymywać dobre relacje. To po prostu ułatwia życie :) Czy wiesz z kim szczególnie musisz zadbać o dobry kontakt? Z Paniami pracującymi w dziekanacie :D Tak naprawdę to w ich rękach jest Twój los. Nie dziekan jest ważny, nie prodziekan – Panie z dziekanatu! Jak będą w dobrym humorze to odbierzesz indeks, podbijesz legitymację i generalnie załatwisz wszystko od ręki. Jak źle trafisz to czekają Cię długie godziny w kolejkach. Pomyśl o tym wcześniej abyś był dobrze traktowany niezależnie od humoru Pań z dziekanatu.

6. Poznaj kadrę – dowiedz się czegoś więcej o ludziach, z którymi masz zajęcia. Jakie wydali książki, publikacje itd. Wyłapuj ich zainteresowania. Jak sami się nie podzielą to podpytaj starszych studentów.

Proś ich o pomoc i pytaj jak czegoś nie rozumiesz. Specjalistów możesz poprosić o tytuły książek lub publikacji bo np. chcesz zgłębić temat. Możesz zaproponować podesłanie materiałów. Sam tak zrobiłem w zeszłym semestrze. Podszedłem do Pani doktor po zajęciach i powiedziałem, że posiadam pewne materiały, które mogą ją zainteresować. Wysłałem pdf’a mailem. W stopce maila mam adres bloga.

Pani doktor zajrzała na bloga i wspomniała o tym przy kolejnym spotkaniu. Dzięki temu kojarzyła mnie bardziej niż innych studentów. Zatem jeśli robisz coś ciekawego to pomyśl, jak możesz zgrabnie wpleść informację o swojej pasji w rozmowę.

Kolejny trik jest taki, żeby wypowiedzieć swoje imię opowiadając historię. Nie ważne czy to ćwiczenia, wykład czy seminarium – zawsze możesz powiedzieć coś w stylu: “rozmawiałem ostatnio z moim przyjacielem na temat pewnego szkolenia i on powiedział do mnie: “Bartek, nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że to szkolenie będzie bardzo wartościowe”. W ten sposób przypominasz innym jak się nazywasz. Zresztą korzystaj z tego wszędzie bo ludzie przywiązują małą uwagę to zapamiętywania imion nowo poznanych osób.

7. Buduj relacje – na studiach praca grupowa jest naprawdę bardzo ważna. Tutaj wyróżnię kilka punktów:

  • Załóż forum, grupowego maila lub inne miejsce, gdzie będziecie się komunikować. Dla swojej grupy założyłem forum na socjum.pl
  • Poznawaj ludzi i nie daj się wkręcić z jedną, małą grupkę. One będą powstawać, to jest normalne, ale osobiście utrzymuję kontakt z wszystkimi w swojej grupie
  • Unikaj plotek. Jak słyszysz, że ktoś kogoś obgaduje to postaraj się urwać temat. Możesz powiedzieć głośno: “Co za plotkary!” i uśmiechnij się. Zwykle kiedy jestem w takiej sytuacji mówię:”Dajcie spokój, świat potrzebuje różnych ludzi inaczej byłoby za nudno”. Jeżeli ktoś przy Tobie obgaduje inne osoby, to możesz mieć pewność, że będziesz obgadany jak tylko się oddalisz. Jeżeli Tobie zdarza się obgadywać kogoś z grupy to po prostu przestań.
  • Pomagaj innym. Czasem to może być załatwienie komuś wpisu, dostarczenie pracy zaliczeniowej czy dopisanie do pracy grupowej. Generalnie współpraca na studiach bardzo się opłaca. Dlatego nie polecam zamykania się wąskiej grupie ani burzenia relacji z kimkolwiek, ponieważ nie wiadomo od kogo Ty będziesz potrzebował pomocy.

8. Aktywność – przez cały okres studiów chodziłem prawie na wszystkie ćwiczenia i wykłady. Sama obecność na zajęciach punktuje – zwłaszcza gdy wiele osób z Twojej grupy robi sobie wolne. Warto zadawać pytania, rozmawiać i przedstawiać swój punkt widzenia nawet, jeżeli jest inny niż wykładowcy. Nie chodzi o to, żeby się kłócić, ale mądrze wymieniać zdania. Jeżeli wykładowca podłapie dyskusję na końcu powiedz: “No tak, ma Pan rację”. Możesz mieć swoją opinię, ale czy naprawdę chcesz udowadniać swoją rację? Poza tym, że podpompujesz swoje ego nic nie zyskasz, a stracić możesz wiele.

9. Komunikacja miejska – korzystanie z komunikacji miejskiej podczas studiów jest znacznie tańsze niż jazda samochodem. Jadąc i wracając ze szkoły możesz się pouczyć lub poczytać coś ciekawego. Podróżowanie komunikacją miejską ma jeszcze jedną ważną zaletę dla studenta: to nie Ty prowadzisz. Co jakiś czas studenci organizują sobie wyjście na piwo lub inne trunki. Głupotą jest jazda choćby po jednym piwie. Wsiadaj do samochodu tylko wtedy, jak jesteś trzeźwy. Może nie powinienem tego pisać, ale jakoś nie żal mi osób, które giną ponieważ prowadziły po pijanemu. Cena za głupotę czasami jest wysoka. Żal mi tych, którzy są trzeźwi, a przez takiego idiotę mogą zginąć!

10. Praca – nawet jeżeli to rodzice opłacają Twoją edukację warto podczas studiów podjąć jakąś pracę. Zarobisz dodatkowe pieniądze i co ważniejsze zdobędziesz doświadczenie. Czym większa odpowiedzialność i elastyczność po Twojej stronie, tym więcej się nauczysz. Możesz działać jako freelancer lub podjąć inne aktywności, które będą do pogodzenia ze studiami. Poza tym zawsze możesz rozważyć opcję IOS’a na uczelni.

Pierwsze trzy lata na studiach pracowałem w domu wykonując różne zlecenia większych firm. To był czas kiedy nauczyłem się dużej samodyscypliny i odpowiedniego gospodarowania czasem. W chwili obecnej mój model pracy bardzo mi odpowiada. Szkolenia prowadzę głównie w godzinach wieczornych, co w ogóle nie koliduje z uczelnią.

Powyższe punkty są wynikiem doświadczenia jakie ja zdobyłem przez 4,5 roku na uczelni. Wdrożenie tego wszystkiego, co opisałem wyżej pozwoliło mi przejść przez studia bez większego wysiłku chociaż zdarzały się przedmioty “perełki”, nad którymi musiałem spędzić więcej czasu.

Mam nadzieję, że ten system dobrze się sprawdzi także u Ciebie :)

Przy okazji: 1 marca zaczynam kolejną edycję szkolenia z szybkiego czytania i technik pamięciowych. Kurs będzie lekko zmodyfikowany. Będzie wiele nowych ćwiczeń aby uczestnicy osiągali jeszcze lepsze efekty. Kolejna zmiana to czas trwania kursu. Zamiast sześciu będzie siedem tygodni ponieważ doszły nowe moduły. Szkolenie odbędzie się w Mysłowicach.

W związku z tymi zmianami jest też niespodzianka cenowa: osoby, które zapiszą się do 15.02 zapłacą tylko 570zł. Od 16.02 do 22.02 koszt wynosi 770zł, a po 22.02 cena rośnie do 970zł. Ta promocja skierowana jest tylko do czytelników bloga i nie będę o niej informował w innych miejscach. W tytule przelewu trzeba będzie podać hasło: “blog”.

Serdecznie pozdrawiam!

Bartek

foto: http://departments.bloomu.edu/coe/Index.html

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis blipnij go dla innych. Dziękuję :)

Czy jesteś najlepszą wersją siebie?

Posted in rozwój osobisty on Styczeń 22nd, 2010 by Bartek – 8 Comments dodajdo

Wielu ludzi żyje pod dyktando tego, co wybiera dla nich społeczeństwo lub rodzina. Wiele osób żyje nie swoim życiem, lecz życiem innych. Rezygnują z własnych planów i marzeń bo…no właśnie-każdy ma swoje “bo”. Ostatnio często zadawałem sobie pytanie zawarte w tytule. Poniżej znajdziesz co moim zdaniem można zrobić by nasze życie, było “nasze” w pełni tego słowa znaczeniu.

Stephen Covey, autor książki “Siedem nawyków skutecznego działania” robi na swoich seminariach ciekawe ćwiczenie. Jego wykonanie daje niesamowite wręcz efekty. Ostrzegam, że zrobienie tego ćwiczenia może całkowicie zmienić spojrzenie na sprawy, które teraz wydają się dla Ciebie ważne.

Gotowy?

Usiądź wygodnie i puść wodze fantazji!

Wyobraź sobie, że oglądasz z boku swój własny pogrzeb. Nad Twoim grobem zebrana jest rodzina, przyjaciele, współpracownicy, klienci, znajomi z dzieciństwa, wszystkie Twoje szkolne sympatie i osoby, z którymi obecnie nie żyjesz w najlepszych relacjach.

Co by o Tobie powiedzieli Ci ludzie gdybyś odszedł z tego świata właśnie dzisiaj? Czy pracownicy z pełną spójnością i szczerością mogliby powiedzieć, że byłeś wspaniałym szefem i liderem, za którym chcieli podążać? Prawdziwym przyjacielem, który pomagał w trudnych sytuacjach? Czy Twoja dziewczyna/ żona/ powiedziałaby, że byłeś najcudowniejszą osobą w jej życiu? Osobą, z którą zawsze mogli porozmawiać? Osobą, od której biło ciepło i prawdziwa miłość? Czy Twoje dziecko mogłoby powiedzieć, że jesteś rodzicem, które zawsze ma dla niego czas? Bo ono woli Twoją obecność od kolejnej zabawki. Co mogą powiedzieć Twoi znajomi i klienci teraz na Twój temat? Bądź ze sobą szczery.

Teraz pomyśl, co chciałbyś aby o Tobie mówiono po śmierci. Wyobraź sobie, że wszyscy wspominają Cię jako wyjątkową postać, jako osobę, która wiele wniosła w ich życie. Jako człowieka, który nie bał się zmian i mimo porażek potrafił się podnieść i iść wytrwale przed siebie.

Kiedy już wykonasz to ćwiczenie najlepiej zrób od razu coś, co będzie choćby małym krokiem w kierunku tej drugiej wersji. Ja właśnie radośnie przywitałem mamę, która przyszła z pracy. Takie proste, a tak wiele znaczy…

Co robić aby być najlepszą wersją siebie? Po kilkudniowych przemyśleniach wyodrębniłem 5 kluczowych zasad.

Słuchaj intuicji

Jeżeli masz swoją pasje, masz marzenia, które chcesz zrealizować to zrób wszystko co możesz aby to osiągnąć. Powód jest prosty – życie jest za krótkie, żeby stracić je w pracy, która nie spełnia naszych oczekiwań. Rób to, co Ty chcesz, a nie koniecznie to, co inni uważają, że powinieneś robić. Być może zamiast zakładać rodzinę wolisz być samotnym podróżnikiem, muzykiem czy malarzem. Może chcesz kupić motor i objechać na nim świat, może chcesz zdobyć wszystkie ośmiotysięczniki lub pracować jako barman na Ibizie – to wszystko jest ok! Wybierz świadomie to kim chcesz być, co chcesz robić i co osiągnąć. Słuchaj serca.

Kiedy pierwszy raz wspomniałem w domu, że chcę działać na własną rękę nie spotkało się to z aprobatą. Mój tata uważał, że powinienem zostać na uczelni, ale na szczęście szybko zaakceptował moją decyzję. Rodzice często chcą dla nas dobrze zapominając o tym, że to, co im się podoba nie koniecznie musi pasować nam. A zarówno ja, jak i Ty jesteśmy osobnymi bytami, które mają wolną wolę i prawo decydowania o swoim życiu.

Dzisiaj nie ma czegoś takiego jak bezpieczna praca na etacie. Pewny jest tylko okres wypowiedzenia, a i to nie zawsze :D

Być może nie będziesz zarabiał tyle, ile ludzie na topowych stanowiskach w korporacjach, ale zamiast tego będziesz szczęśliwy i znacznie mniej zestresowany robiąc to, co kochasz.

Dzisiaj prowadząc szkolenia, szykując kolejne projekty i prowadząc tego bloga jestem szczęśliwszy niż kiedykolwiek wcześniej :D

Kiedyś jedna z moich klientek w rozmowie na podobny temat powiedziała, że “woli wychować szczęśliwego malarza niż sfrustrowanego managera”. Życzę wszystkim rodzicom takiego spojrzenia na sprawy wykształcenia czy przyszłego zawodu dziecka.

Przestań dłużej się zastanawiać nad tym “czy powinieneś coś zrobić, bo…”. Moja odpowiedź brzmi: Tak, powinieneś! Zacznij więcej działać. Jak nie wyjdzie to z pewnością odbierzesz niezwykle cenną lekcję życia.

Koncentracja na priorytetach

Gdybyś miał wyznaczyć jeden najważniejszy cel na ten rok, to co by to było? Pod jaki cel jesteś w stanie podporządkować wszystkie inne?

Plany są ważne bo wyznaczają kierunek. Kilka razy nie udało mi się zrealizować planu w 100%. Nie dlatego, że zabrakło chęci, ale zwykle w trakcie realizacji plany podlegały mniejszym lub większym zmianom. Człowiek nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego i to jest właśnie najfajniejsze! To czyni życie fascynującą przygodą :)

Znajdź swoją pasję, określ swoje cele i skoncentruj się na ich wykonaniu. Wybierz jeden główny cel na rok i kilka pobocznych wspierających cel główny, a zobaczysz jak potężne zmiany zajdą w Twoim życiu.

Rozwijaj relacje

Biblioteki i księgarnie pękają w szwach od książek o relacjach, komunikacji, rodzicielstwie, związkach i miłości. Na początek polecam “Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”. Kiedy umrzesz nikogo nie będzie obchodziło to, jakim jeździłeś autem, jaki miałeś dom i ile kosztował twój zegarek. Ludzie zapamiętają to, kim dla nich byłeś i jak ich traktowałeś.

Rozwój i umacnianie relacji jest jedną z ważniejszych spraw, na które zamierzam w tym roku położyć nacisk. Chcę mieć wyjątkowy związek i cudownych przyjaciół wokół siebie. Wiem, że skoro tego oczekuję, to muszę zacząć od siebie.

Sięgaj po najlepsze wzory

Uczenie się od innych nie zakłada robienia z siebie kopii kogoś innego. Miałem w swoim życiu okres fascynacji różnymi osobami, ale prędzej czy później wychodziło, że pewne zachowania czy sposób myślenia nie jest mój.

Szukanie mentorów, czytanie książek i słuchanie osób mających kompetencje w danym temacie jest ważne, bo pozwala uniknąć wielu błędów i osiągać efekty szybciej.
Możesz być “konglomeratem” wielu osób, ale zawsze korzystaj z własnego rozumu.

Otaczaj się odpowiednimi ludźmi. Niedawno w pewnej rozmowie usłyszałem: “uważaj kogo słuchasz, bo kiedyś będziesz zarabiał tyle co on”. Biznesu ucz się od przedsiębiorców, budowy związku od tych, którzy są szczęśliwą parą długie lata itd. Możesz także stworzyć obraz siebie samego takiego, jakim chcesz być i sam sobie dawaj cenne rady :D

Pomagaj innym

Nie wiem ile godzin spędziłem pisząc posty na tego bloga. Nie ma to znaczenia nawet jeśli na samym blogu nie zarabiam. Dostaję wdzięczność w inny sposób bo czasami znajduje się ktoś, kto korzysta z darmowej wiedzy, ale w pewnym momencie chce zapłacić i przychodzi na kurs.

Dostaję wiele maili z pytaniami typu: “Jak uczyć się…” i zawsze prędzej czy później odpowiadam. Robię to zupełnie za darmo. Cieszą mnie późniejsze wiadomości, że dzięki mojej pomocy ktoś lepiej zdał egzamin. Wierzę, że to co puszczasz w świat prędzej czy później do Ciebie wróci.

Dzięki temu, że pomogę komuś się rozwijać sam rozwijam się jeszcze szybciej. Z tego samego powodu stworzyłem Grupę Mastermind, której uczestnicy będą sobie wzajemnie pomagać. Wiążę z tym projektem ogromne nadzieje :)

Każdy ma inny pomysł na samego siebie. Czy Ty jesteś najlepszą wersją samego siebie? Co jeszcze twoim zdaniem trzeba brać pod uwagę aby stać się kimś, kim pragnie się być?

Niech pytanie zawarte w tytule tego postu często Ci towarzyszy.

Pozdrawiam ciepło,

Bartek
W drodze do swojej najlepszej wersji

Foto: http://www.flickr.com/photos/beija-flor/